Strony

czwartek, 27 lutego 2014

Rocznica śmierci Monsignor'a Guérarda des Lauriers, O.P.


27 lutego 1988 zmarł J.E. Ks. Biskup Michel Louis Guerard des Lauriers OP, ​​teolog, profesor na Lateranie, autor "Krótkiej analizy krytycznej NOM" i Thesis Cassiciacum, obrońca Oblatio Munda. 

Requiem aeternam dona ei Domine. Et lux perpetua luceat ei.


R. + I. + P.

Bp Guérard des Lauriers przyjmujący sakrę biskupią
 z rąk J. Eks. x bpa Piotra Marcina Thuca
Bardziej szczegółowy opis życia można znaleźć na blogu Semper fidelis et paratus:

środa, 26 lutego 2014

Druga audycja w języku polskim katolickiego radia Restoration Radio Network.

Drugiego odcinku będzie można wysłuchać na żywo lub po emisji na stronie radia. Zostanie on wyemitowany w sobotę, 1 marca 2014 roku, o godzinie 18.00, pod adresem blogtalkradio.com. Poniżej można znajduje się tematyka kolejnej audycji programu.

Łukasz Paczuski

Sezon III, Program: Nowa religia i katolicka odpowiedź

Audycje z x. Rafałem Trytkiem

Audycja II. Dyscyplina Novus Ordo a religia katolicka

Każdy katolik wie, że Kościół Boży, Matka i Nauczycielka, której sam Chrystus powierzył depozyt wiary, nie może nauczać swych dzieci błędnej doktryny, ale nie może też podawać im złej ani nawet wątpliwej dyscypliny. Dyscyplina bowiem Kościoła ma na celu prowadzenie ludzi ku celu ostatecznemu, jakim jest zbawienie dusz poprzez prawdziwy kult Boga i ćwiczenie się w cnotach nadprzyrodzonych.

Dyscyplina katolicka sprowadza się do rozporządzeń dotyczących sposobu udzielania sakramentów, sakramentaliów, odprawiania publicznej, jak i prywatnej modlitwy Kościoła, praktyk pokutnych oraz prawa kanonicznego. Wskutek rozporządzeń Soboru Watykańskiego II i hierarchii Novus Ordo wszystkie te dziedziny zostały doszczętnie przeobrażone. Czy zmiany te polegają na czysto przypadłościowych różnicach, czy też dotyczą one istoty rzeczy?

Zapraszamy do wysłuchania drugiej audycji prowadzonej przez Łukasza Paczuskiego, w której z x. Rafałem Trytkiem omówimy zwłaszcza nowy obrządek mszy oraz pewne bardziej znamienne aspekty zmian posoborowych. W ten sposób będzie można ocenić stosunek dyscypliny Novus Ordo do celu religii katolickiej, jakim jest prowadzenie dusz ku Królestwu Niebieskiemu.

„Nowa religia i katolicka odpowiedź” jest produkcją Restoration Radio Network. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kolejna głupia, pseudotradycjonalistyczna strona internetowa.


Przypadkowo wszedłszy na forum rebelya.pl, by w jednym z wątków dyskusyjnych znaleźć linka do strony "Dla katolików rzymskich integralnych"

Strony i blogi osobiste prezentują różny poziom merytoryczny i zwykle nie zajmuję się nimi, lecz raczej konkretnymi zagadnieniami. Jednak ta strona zasługuje na swoje pięć minut. Tyle wystarczy, by zorjentować się, że jej autor (autorzy?) nie mają zahamowań przed napisaniem żadnej piramidalnej bzdury. Znalazłem tam "101 herezji antypapieża Jana Pawła II", Spisek na konklawe 1958 roku (wersja uzupełniona) oraz Schizmatyckie konsekracje lefebrystów i sedewakantystów


Słowem, urodzić się tu chce jakiś rodzimy "Mały Kościółek", z jednej strony uznający następców Piusa XII za antypapieży, a z drugiej strony - kwestjonujący wszelkie rozwiązania podejmowane przez różne nurty tradycjonalizmu katolickiego w celu ocalenia Kościoła. Niestety, obok tych głupot pisanych od siebie autor strony "Katolik integralny"zamieszcza całkiem sporo wartościowych, przedsoborowych tekstów teologicznych. Niewprawny czytelnik może się w tem łatwo zgubić, przedczem przestrzegam. 

A propos słabych tekstów: w najnowszym numerze "Do rzeczy" pojawia się dzieło sygnowane przez Piotra Kowalczuka pt. "Spisek postępowców: odwołać papieża", który jest tłumaczeniem, streszczeniem, plagiatem, jakkolwiek by to nie nazwać artykułu Antoniego Socciego spolszczonego przez Gajowego Maruchę, analizowanego w poprzednim wpisiem "Młota". W "Do rzeczy" zawsze jest sporo wartościowych tekstów, ale ten się do nich nie zalicza.

Autor: Krusejder
za: http://przedsoborowy.blogspot.com/

Strona internetowa Seminarium Trójcy Przenajświętszej i blog biskupa Sanborna. by Pelagius Asturiensis

Niedawno temu powstała nowa strona internetowa Seminarium Trójcy Przenajświętszej, którego rektorem jest J. Eks. x. bp Donald Sanborn. Znajduje się tam wiele bardzo ciekawych artykułów, znanych już dotąd i nowych, kazań biskupa oraz jego współpracowników, kilka albumów fotograficznych, można tam również czytać biuletyn seminaryjny orazzadać Ekscelencji poważne pytania dotyczące wiary, filozofii, teologii, dzisiejszego modernistycznego kryzysu oraz środków zaradczych. Ostatnie święcenia kapłańskie miały miejsce 6 listopada, 2013 roku. Oto natomiast program seminarium:

Vos estis sal terrae… 
Seminarium Trójcy Przenajświętszej zostało założone w 1995 roku, aby zapewnić kapłańską formację młodym mężczyznom, którzy całkowicie odrzucają Sobór Watykański II, jego reformy i modernistyczną hierarchię, która je promulgowała. Stanowisko to odróżnia się od seminariów tradycyjnych grup, które działają z aprobatą hierarchii modernistycznej lub które pragną tej aprobaty.
Seminarium kształtuje kapłanów zgodnie z przedsoborowymi standardami. Jego reguła, dyscyplina, formacja duchowa i program akademicki wiernie naśladują te, które były stosowane w seminariach przez Soborem Watykańskim II. Kształtując w ten sposób kapłanów Seminarium ma nadzieję przyczynić się do rozwiązania problemu prawie powszechnego rozkładu katolickiej wiary, moralności, dyscypliny i liturgii, a który został spowodowany przez Sobór Watykański II. 
Jednakże, jako jedyne rozwiązanie problemu Vaticanum II Seminarium widzi potępienie go jako fałszywego soboru, który był zdominowany przez heretyków oraz odrzucenie i ignorowanie jego dekretów i postanowień. Wobec tego, Seminarium nie dąży do bycia uznanym przez heretycką hierarchię, która promulguje Vaticanum II, ale nie pragnie też pracować z klerem Novus Ordo, jakby w jednym kościele czy religii. 
Seminarium odrzuca zatem pomysł Mszy motu proprio, czy też pomysł bractwa kapłanów, które otrzymało pozwolenie albo pragnie pozwolenia od hierarchii Novus Ordo, aby funkcjonować w jedności (ang. „in communion”) z modernistycznymi heretykami. 
Kościół katolicki, z perspektywy Seminarium, nie zostanie wyleczony ze swych obecnych problemów póki stolicy hierarchiczne, w szczególności papiestwo, nie będą na nowo zajęte przez katolików. Tak bowiem długo, jak modernistyczni heretycy posiadają same pozory autorytetu, które obecnie posiadają, trwał będzie problem Vaticanum II. W między czasie seminarium, jak również kapłani wywodzący się zeń, będą czuć odrazę wobec samej choćby sugestii oficjalnego uznania przez hierarchię Novus Ordo, czy wobec kompromisu z modernistami, których św. Pius X nazwał „najbardziej szkodliwymi wrogami Kościoła”, którzy dążą do „całkowitego przewrócenia Królestwa Chrystusowego”. 
(Tłumaczenie własne z języka angielskiego.)

Pamięci modlitewnej polecajmy J. Eks. Rektora, księży profesorów oraz kleryków, zwłaszcza polskich.

Jednocześnie bp Sanborn zaczął prowadzić własnego bloga „In Veritate”:


A x. Desposito, wykładowca seminarium, bloga w języku hiszpańskim: „Logos”.

Lektura strony internetowej oraz blogów wyjątkowo godna polecenia.

Pelagiusz z Asturii

wtorek, 25 lutego 2014

Bp. Sanborn odpiera Bp. Williamsona.

W wolnym tłumaczeniu z j. angielskiego.


J.E. ks. Bp. Donald J. Sanborn odpiera argumenty Bp. Richarda Williamsona wobec sedewakantyzmu w jego Komentarzach Eleison (Nr. 343 i 344)

Bp. Donald Sanborn, Rektor sedewakantystycznego Seminarium Duchownego Przenajświętszej Trójcy w Brooksville na Florydzie, odpiera argumenty przeciw sedewakantyzmowi, wykładane przez Bp. Richarda Williamsona w jego ostatnich Komentarzach Eleison (Nr. 343 i 344), na podstawie Dogmatu o nieomylności Kościoła katolickiego. 

Potężna i niszczycielska polemika, co do której Bp. Williamson jest mile widziany w odpowiedzi, jest dostępna jako 8-stronicowy plik PDF do pobrania za darmo poniżej:


Bp. Sanborn jest też aktywny na Twitterze (@ BishopSanborn), a także ma na blogu:

Możesz być także zainteresowany, że w 2004 roku, Jego Ekscelencja w dyskusji z dr Robertem Fastiggi z sekty Novus Ordo, odpowiada na pytanie, czy eklezjologia Vaticanum II jest heretycka. Wideo z debaty jest dostępny za darmo pod tym linkiem .

Aby uzyskać więcej informacji na temat sedewakantyzmu i zagadnień pokrewnych, zobacz wybór linków poniżej. Jesteśmy również zaszczyceni mogąc odtworzyć tu fragment wideo z konferencji, wygłoszonej niedawno przez bpa. Sanborna w Londynie, w której Biskup wyjaśniając, że Kościół Vaticanum II nie może być Kościół Jezusa Chrystusa, stwierdził, że nasze stanowisko jest niemożliwe do odparcia:


Aby zobaczyć cały film z konferencyjną, producenci w True Restoration Media  proszą o darowiznę w kwocie 60 dolarów . Darowizna ta nie ma na celu dać "zarobić sedewakantystom", ale wyrównać koszty produkcji i finansowania przyszłych produkcji wideo i  innych projektów takich jak ten. Za roczną opłatę w wysokości 120 dolarów (to tylko 10 dolarów miesięcznie!), można uzyskać pełny dostęp do wszystkich zawartości wideo True Restoration  i więcej! 

Powiązane linki:

Novus Ordo Zobacz odpowiedzi do BP. Williamson na sedewakantyzmu (część 1)
Państwo nie może Have It "na swój sposób": Reakcja na ks. Chazal na sedewakantyzmu
Stanowisko w sprawie Johna Vennari papieża - Zburzony
Reszta jest w proponowanej strategii na Franciszka - Zburzony
Potykając się mety: Nielogiczne Stance FSSPX w pytaniu na papieża
Bp. Fellay (FSSPX) wypowie Franciszka jako "Genuine modernistycznego"
"Rozpoznawanie i Resist"? Dlaczego To nie opcja
Absurd stanowiska "Rozpoznaj i-Resist" ujawniła
Tradycyjni katolicy i Nabożeństwo do papieża: Czy możemy "Rozpoznawanie i Resist" (audio)
"błędów z Bractwa Świętego Piusa X" (audio)
"Zwyczajne Magisterium i Nabożeństwo do papieża" (audio)
Dlaczego Sedewakantyzm? (wideo)
Tradycjonaliści, nieomylność i papież [PDF]
Opinionism - Czy Papież Pytanie tylko kwestia "opinii"?
Odrzucenie różnych wspólnych zastrzeżeń do sedewakantyzmu
Krzesło jest jeszcze pusty: Reakcja na Jana Salza na sedewakantyzmu
"Kanonizacja" Jana Pawła II: Czas decyzji na "opór" tradycjonalistów
Gdy śmierć przychodzi do ciebie , jak wybrać?

niedziela, 23 lutego 2014

Dla katolików rzymskich integralnych

"CAHIERS ROMAINS" 

–––––––– 

Deus... da Ecclesiae tuae, eorum (SS. 
Apost. Petri et Pauli) i n o m n i b u s sequi 
praeceptum. (Boże... udziel Kościołowi Twemu, 
iżby w e w s z y s t k i m spełniał nakazy ich (św. 
Apostołów Piotra i Pawła)). – (Nabożeństwo na 
uroczystość św. Piotra i Pawła). 



Dobrzy katolicy, pragnący być integralnie wiernymi dyrektywom papieskim, niejednokrotnie wyrażali życzenie, by mogli mieć podane w streszczeniu wytyczne punkty swych przekonań i akcji. Z drugiej strony, przeciwnicy nasi usiłują punkty te zaciemnić dwuznacznością, a to w celu wypaczenia i ośmieszenia tego, co nazywają pogardliwie "integryzmem". 

Wydaje się więc nam na czasie zwrócić uwagę przyjaciół naszych na punkty następujące (1): 

1) Katolik rzymski integralny przyjmuje integralnie doktrynę, karność, dyrektywy Stolicy Świętej i wszystkie należne konsekwencje, wypływające z nich zarówno dla jednostki jak dla społeczeństw. Jest on "papistą", "klerykałem", antymodernistą, antyliberałem, antysekciarzem. Jest zatem  integralnym kontrrewolucjonistą, będąc przeciwnikiem nie tylko rewolucji jakobińskiej i sekciarskiego radykalizmu, lecz także liberalizmu religijnego i społecznego. Każdy katolik powinien być wiernym i czynnym wyznawcą katolicyzmu rzymskiego integralnego. 

2) Katolik rzymski integralny walczy o zasadę i poszanowanie władzy, tradycji, oraz porządku religijnego i społecznego, w katolickim znaczeniu tych słów i w jego wynikach logicznych. 

3) Uważa on za plagę ludzkiego pierwiastka Kościoła liberalizm rzekomo katolicki i awatar jego – demokratyzm rzekomo katolicki, jak również modernizm teoretyczny i praktyczny, radykalny lub umiarkowany, z ich konsekwencjami, a mianowicie: fałszywą tolerancją religijną, międzywyznaniowością, "minimalizmem" katolickim, etc., – i wobec tych błędów postępuje odpowiednio.


Stanowisko Teologiczne Zgromadzenia Maryi Niepokalanej Królowej (CMRI)


Poniżej zamieszczamy Stanowisko Teologiczne powstałego w USA w 1985 r. zakonnego Zgromadzenia Maryi Królowej Niepokalanej (Congregatio Mariae Reginae Immaculatae), kierowanego przez biskupa Marka Pivarunasa. (Red. Ultra montes).

My, rzymskokatoliccy kapłani Zgromadzenia Maryi Niepokalanej Królowej wyznajemy i utrzymujemy wiarę katolicką w takiej formie, w jakiej była ona nieustannie nauczana przez wieki od czasów Chrystusa. Wraz ze śmiercią papieża Piusa XII i zwołaniem Drugiego Soboru Watykańskiego Kościół znalazł się w bezprecedensowej sytuacji stanowiącej zagrożenie dla jego nauki i kultu. Mając na celu ochronę katolickiej wiary oraz tradycyjnej Ofiary Mszy Świętej i sakramentów, sporządziliśmy niniejszą deklarację w celu jasnego określenia przyjętego przez nas stanowiska.

I. VATICANUM II

Drugi Sobór Watykański, zwołany przez Jana XXIII w celu "uwspółcześnienia" Kościoła, który miał miejsce w latach 1962-1965, przyjął i wprowadził w życie nauczanie potępione wcześniej przez Nieomylne Magisterium Kościoła. Heretyckie nauczanie Soboru Watykańskiego II dotyczyło przede wszystkim wolności religijnej i fałszywego ekumenizmu. Zostało ono już wcześniej potępione przez papieży:

• Grzegorza XVI w encyklice Mirari vos (1832);

• przez Piusa IX w encyklice Quanta cura oraz w Syllabusie błędów (1864);

• przez Leona XIII w encyklikach Immortale Dei (1885) oraz Libertas (1888);

• a także przez Piusa XI w encyklikach Quas primas (1925) i Mortalium animos (1928);

• oraz przez Piusa XII w encyklice Mystici Corporis Christi (1943).

Z tego powodu należy odrzucić II Sobór Watykański jako sobór fałszywy, jako że popadł w błędy, co do wiary i moralności.

O OWOCNYM APOSTOLACIE KSIĘDZA ŁUKASZA SZYDŁOWSKIEGO, CZYLI SIERMIĘŻNEJ WALKI Z SEDEWAKANTYZMEM CIĄG DALSZY...

,,Nam mysterium jam operatur iniquitatis : tantum ut, qui tenet nunc , teneat, donec de medio fiat. Et tunc revelabitur ille iniquus...." ( 2 Thes 2, 7)

W ostatnich dniach ksiądz Łukasz Szydłowski z "oznakowanego" Neobractwa oddaje wiele wysiłku w walce z nami, tak jakby nie miał nic ważniejszego do roboty. W kazaniach głoszonych w bractwowych kaplicach ubolewa on, że jego były uczeń ze szkoły w podwarszawskim Józefowie (chodzi zapewne o kolegę Michała Mikłaszewskiego) pisze w infosferze rzekome "paszkwile" na osobę księdza Stehlina, i oczywiście przestrzega przed utrzymywaniem z nim jakichkolwiek kontaktów. Szkoda że jeszcze nie grozi za to ekskomuniką czy interdyktem... Na szczęście nasi wierni informatorzy o wszystkim nam donoszą, a my nie zamierzamy pozostać bezczynni. Walczyliśmy, walczymy i walczyć nie przestaniemy z fałszywym tradycjonalizmem promowanym przez towarzystwo z Garncarskiej. To nasz obowiązek wobec Kościoła i Ojczyzny, by działając w infosferze przestrzegać naszych rodaków przed hybrydą posoborowia jaką jest Neo-FSSPX, które tylko z pozoru wydaje się być "bardziej katolickie od Papieża". Problem jest jednak w tym że Papieża obecnie nie ma, tak jak nie mamy dziś, na terenach dawnych katolickich diecezji, prawdziwych duszpasterzy i katolickiej hierarchii...

Ks. Łukasz Szydłowski FSSPX - święcenia w Zaitzkofen.
Jest dla nas smutne że ksiądz Szydłowski, którego święcenia kapłańskie są bezdyskusyjnie ważne, zamiast być wiernym po grobową deskę Przysiędze Antymodernistycznej, którą składał w dniu swoich święceń, by walczyć w każdym miejscu i czasie z bandytami pokroju Bergoglio i spółka, poświęca swoje siły zwalczaniu zwykłego świeckiego który z modernistami nie chce mieć nic wspólnego. Utrzymywanie kontaktów z "kapłanami" religii Novus Ordo jest bowiem równie szkodliwe jak podawanie ręki zadżumionemu czy używanie tej samej szczoteczki z zakażonym wirusem HIV... Kolega Michał rozumie ten problem doskonale i wie, że NeoFSSPX nie jest żadną bezkompromisową organizacją, stworzoną do walki z religią Novus Ordo, tylko piątą kolumną pseudosoboru Watykańskiego II, która zgarnia i kosi wszystko czego nie udało się jeszcze pochłonąć soborackiej sekcie Nowego Porządku Światowego. W czasach towarzysza Gomółki w polskich sklepach był mocno odczuwalny deficyt towarów pierwszej potrzeby, więc, m.in. by pokryć zapotrzebowanie na czekoladę, wymyślono na ogół ciężkostrawny tzw. "produkt czekoladopodobny" - to jest mniej więcej odpowiednik NeoFSSPX. Wszystko jest tam na pierwszy rzut oka piękne, mamy przed oczami wspaniałe BMW, lecz brakuje nam benzyny....

piątek, 21 lutego 2014

Kto finansuje Euromajdan?

Od redakcji: Mimo że nie żywimy zbyt dużych sympatii do tzw. Ruchu Narodowego (przynajmniej do jego oficjalnych władz i głównego nurtu tej organizacji), musimy jednak docenić ich wyjątkowo trafne spostrzeżenia nt. sytuacji na Ukrainie. To własnie oni stanowią przykład dla polskich nacjonalistów, jak należy pojmować kwestię ukraińską zgodnie z polską myślą narodową...

Ukraińska Służba Bezpieczeństwa ujawniła informacje, w których podaje, kto finansuje Prawy Sektor. Organom ścigania Ukrainy udało się ustalić zleceniodawców zabójstwa aktywistów Euromajdanu. Powiadomił o tym, pod warunkiem zachowania anonimowości, informator Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.


Ze źródła tego wynika, że organy ścigania rozpracowują Prawy Sektor już od pierwszych dni konfrontacji siłowej. Prawy Sektor powstał w wyniku konfliktu pomiędzy Socjal-Narodowym Zgromadzeniem oraz radykalnym Wszechukraińskim Zjednoczeniem „Tryzub” im. Stepana Bandery.

Ustalono, że ugrupowania te są finansowane przez wiele zachodnich organizacji nastawionych „pro-ukraińsko”, które zostały utworzone jeszcze w czasach istnienia ZSRS przez służby specjalne NATO.

Ze źródła wynika, że organizacje te od samego początku Euromajdanu tworzą tajne centrum koordynacyjne, gdzie zapraszają zachodnich analityków opracowujących strategie rozwoju „kolorowych rewolucji”. Ich zadaniem jest opracowanie strategii działania grup bojowych. W wyniku śledztwa ustalono, że to właśnie to centrum wydało rozkaz zabicia aktywistów Majdanu przy ulicy Hruszewskiego, gdyż czyn ten miał spowodować eskalację konfliktu oraz podburzyć tłum przeciwko milicjantom.

Według podanych informacji od pierwszego dnia Euromajdanu każdy lider grupy aktywnego oporu otrzymuje wynagrodzenie pieniężne, które wynosi 200 dolarów na dzień za każdego aktywnego bojownika oraz dodatkowo 500 dolarów, jeśli grupa liczy ponad dziesięć osób. Za każdy dzień masowych zamieszek koordynatorzy otrzymują 2000 dolarów, jeśli grupa przez nich kontrolowana realizuje odpowiednie działania agresywne wobec milicjantów.


Roman Dmowski – “Kwestia ukraińska”


PREZENTUJEMY NIEPUBLIKOWANY DOTYCHCZAS, TEKST AUTORSTWA ROMANA DMOWSKIEGO POŚWIĘCONEGO UKRAINIE. MATERIAŁ POCHODZI Z ARCHIWUM MINISTERSTWA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI !!!

*****


I. Wyzwolenie narodowości


Jednym z ważniejszych zagadnień naszej polityki za­równo wewnętrznej, jak i zewnętrznej – jest kwestia ukra­ińska. Pojmuje się ją powszechnie jako jedną z kwestii narodowości, które się obudziły do samoistnego życia w dziewiętnastym stuleciu, podniosły swą mowę z narze­cza ludowego do godności języka literackiego, a w koń­cu osiągnęły niezawisły byt państwowy. W tym pojęciu, na mapie Europy – zjawienie się odrębnego państwa ukraińskiego – jest tylko kwestią czasu i to niedalekiego.

Jest to pojęcie zbyt proste. Kwestia ukraińska w obecnej swojej postaci daleko wykracza poza granice miejscowego zagadnienia narodowości: jako kwestia na­rodowości – jest ona o wiele mniej interesująca i mniej doniosła, niż jako zagadnienie gospodarczo-polityczne, od którego rozwiązania zależą wielkie rzeczy w przy­szłym układzie sił nie tylko Europy, ale całego świata. To jej znaczenie trzeba przede wszystkim rozumieć, aże­by móc w niej zająć jakiekolwiek świadome własnych celów stanowisko. Nie licząca się z nim polityka ukra­ińska będzie niepoczytalną.

O kwestiach narodowości, których cały szereg historia dziewiętnastego i początku dwudziestego stule­cia wysunęła i rozwiązała, trzeba w ogóle powiedzieć, że nie są one ani tak proste, ani tak podobne wszystkie do siebie, jak to się przy powierzchownym patrzeniu wydaje.


W pełni tradycyjny Mszał Rzymski!

Ważny krok w przywracaniu tradycyjnej liturgii

Mszał Ołtarzowy sprzed 1955 r. wreszcie przedrukowany!

przez księdza Antoniego Cekadę.

www.SGGResources.org

Tłumaczone z języka angielskiego:

Teraz, po ponad 60 lat, ostatnia edycja typiczna Missale Romanum, zgodna z bullą "Quo Primum" i dekretami świętego Soboru Trydenckiego jest już w druku, w nowo zaprojektowanej i sformatowanej wersji - naprawdę dzieło sztuki.



Ad Multos Annos! 64 urodziny J.E. Ks. Bp. Donalda J. Sanborna


Biskup Donald J. Sanborn (ur. 19 lutego 1950 w Nowym Jorku) – amerykański biskup sedeprywacjonistyczny, rektor Seminarium Przenajświętszej Trójcy na Florydzie, były członek Bractwa Świętego Piusa X i Bractwa Świętego Piusa V.

Do kapłaństwa zaczął przygotowywać się w 1967, w diecezjalnym przedseminarium w Brooklynie. W 1971 wstąpił do seminarium Bractwa Świętego Piusa X w Ecône, gdzie został wyświęcony na prezbitera przez abpa Marcela Lefebvre'a 25 czerwca 1975.

W 1977 ks. Sanborn został mianowany rektorem seminarium świętego Józefa w stanie Michigan, należącego do Bractwa Świętego Piusa X. W 1983 dziewięciu księży, w tym ks. Sanborn, opuściło FSSPX i pod przywództwem Clarence'a Kelly'ego założyło Bractwo Świętego Piusa V. W późniejszych latach ks. Sanborn, wraz z kilkoma innymi księżmi, odłączył się od niego. W 1995 założył Seminarium Przenajświętszej Trójcy. 19 czerwca 2002 roku został wyświęcony na biskupa przez bp. Roberta McKenne.

Biskup Donald Sanborn jest związany z Polską przede wszystkim przez apostolat księdza Rafała Trytka. Biskup osobiście był w Polsce kilkakrotnie, m.in. w 2008, 2011 czy 2013 roku. Podczas wizyt najczęściej sprawował Mszę św. w krakowskim oratorium MB Królowej Polski i udzielał wiernym sakramentu bierzmowania.

„Chwasty Bergoglio.” cz. 5. Pseudotradycjonalistów można co najwyżej tolerować, „cierpliwie i życzliwie”. by Pelagius Asturiensis

Ach ten Bergoglio, znowu 
utrudnia życie swym 
poddanym 
„Przywiązani do niektórych dawnych form liturgii i dyscypliny tradycji łacińskiej” różnej maści pseudotradycjonaliści nie „czują się” już tak mile widziani w modernistycznym neokościele Bergoglio, jak za czasów Wojtyły czy nawet Ratzingera.

„Abp” Jan Graubner z Ołomuńca tak relacjonuje niedawne spotkanie z Bergoglio szczęśliwie „panującym” na Watykanie:
„Gdy rozmawialiśmy o tych, którzy mają zamiłowanie do dawnej liturgii i pragną do niej powrócić, oczywiste było, że Papież wypowiada się z wielką miłością, uwagą i wrażliwością, aby nikogo nie zranić. Wyraził się jednak stanowczo, mówiąc, że rozumie gdy stare pokolenie wraca do tego, czego doświadczyło, ale że nie potrafi zrozumieć młodszych pokoleń pragnących do tego powrócić. «Kiedy się temu głębiej przyglądam – powiedział Papież – dochodzę do wniosku, że jest to raczej jakiś rodzaj mody. A skoro to moda, zatem jest to sprawa, która nie wymaga tak wielkiej uwagi. Trzeba jedynie okazać nieco cierpliwości i życzliwości wobec ludzi, którzy są uzależnieni od pewnej mody. Lecz ja uważam za wielce ważne by zagłębić się w rzeczy, ponieważ jeśli nie wnikniemy głęboko, żadna forma liturgiczna, taka czy inna, nie może nas zbawić»”. (tłumaczenie własne z angielskiego za: blog Rorate Coeli)

wtorek, 18 lutego 2014

Niech żyje Wielka Polska Katolicka!


Wielka Polska - nasz największy doczesny cel, nasza Ojczyzna, nasza Idea, nasz Naród, Nasza Historia...

Dekalog Polaka


"...Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z ktorej wzrosłeś.

Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.


1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.

2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.

3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.

5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.

7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.


Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością.
Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego".

Zofia Kossak-Szczucka

Bp Williamsona błąd mentewakantystyczny. by Pelagius Asturiensis

Tekst ten jasno pokazuje nie tylko kiepską teologię bp Williamsona (pomimo jego bardzo zdrowego rozsądku w wielu zdroworozsądkowych kwestiach), ale też cały a(nty)teologiczny system FSSPX oparty na opiniach abp Lefebvre’a i mitach założycielskich. Jeszcze nie zetknąłem się z bractwowym duchownym będącym w stanie obalić argumenty przykładowego duchownego sedewakantystycznego, natomiast sedewakatyści mają zazwyczaj dość łatwe zadanie w obalaniu lefebrystycznych sofizmatów i amatorskiej teologii.

W oparciu o podstawy teologii dogmatycznej i prawa kanonicznego x. Antoni Cekada, były współbrat bp Williamsona, w mistrzowski sposób obala antysedewakantystyczny sofizmat, który Ekscelencja powtarza do dziś (cf. niedawne dwa „Komentarze Eleison”, nr 341 z 25 I i 342 z 1 II 2014), pomimo tego, iż poniższy artykuł sprzed lat otrzymał i do dziś nie udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi.

Pelagiusz z Asturii


Bp Williamsona błąd mentewakantystyczny
x. Antoni Cekada

Ratzinger heretykiem? Nie, to tylko chory umysł.

Jego Ekscelencja Ryszard N. Williamson, [były] Rektor Seminarium Bractwa Św. Piusa X w La Reja w Argentynie, jest w powszechnym mniemaniu barwną osobowością.

W wywiadzie ze Stefanem Heinerem z sierpnia 2006 roku, który później został opublikowany przez pismo FSSPX, The Angelus, Jego Ekscelencja odpowiedział na pytania dotyczące szerokiego pola tematów i nie zawiódł [oczekiwań co do] swojej reputacji.

Jednym z tematów, który dość obszernie omówił bp Williamson był sedewakantyzm. Otóż, gdy w 1980 roku, kiedy byłem jeszcze członkiem Bractwa Św. Piusa X a on był jeszcze zwykłym księdzem, przeprowadziliśmy o tym kilka bardzo ożywionych dyskusji.

X. Williamson wyjaśnił mi swoją teorię o tym, jak Jan Paweł II nie mógłby być prawdziwym heretykiem, i stąd nie mógłby automatycznie utracić urzędu papieskiego, jak twierdzą sedewakantyści tacy jak ja. „Połowa mózgu Jana Pawła II jest liberalna, a połowa jest katolicka”, powiedział mi, „więc tak naprawdę nie wie, że to, co mówi, nie jest katolickie!”

Uderzyło mnie to wtedy jako całkowicie szalony pomysł – modernista nie jest odpowiedzialny za herezję, ponieważ jest modernistą? Ochrzciłem to „mentewakantyzmem”, od łacińskich słów oznaczających „wakujący umysł”.

„Razem z « papieżem » to orbis catholicus nie wyznaje już wiary katolickiej”. Wywiad z x. Abrahamowiczem. by Pelagius Asturiensis

X. Florian Abrahamowicz jest postacią nieznaną dla większości polskich katolików (choć był w naszej Ojczyźnie kilkakrotnie), jednakże warto przedstawić jego osobę z kilku powodów. Przez wiele lat wierny swym przełożonych w FSSPX, został przez nich dosłownie zdradzony na rzecz światowego syjonizmu, podobnie i w tym samym czasie, co bp Ryszard Williamson. Niemniej jednak między księdzem a brytyjskim biskupem panują różnice w tak ważnych kwestiach, jak reakcja na zniesienie ogłoszonych w 1988 roku ekskomunik, ocena motu proprioBenedykta XVI fałszującego teologię Mszy św. oraz kwestia wakatu Stolicy Apostolskiej, którą to kwestię x. Abrahamowicz rozumie w specyficzny acz wnikliwy sposób (nie odprawia una cum od 2007). Na koniec warto dodać, że pomimo oczerniania przez własnych współbraci i przełożonych w owym wiernym swemu powołaniu kapłanie świeccy wierni ujrzeli prawdziwego pasterza, w obronie którego pisali listy do władz FSSPX i za którym poszli opuszczając przeorat FSSPX w Rimini oraz pomagając mu w założeniu własnego oratorium, które nazwał Domus Marcel Lefebvre (w każdą niedzielę można na żywo obejrzeć Mszę świętą o godzinie 10:30). Jego i wielu innych duchownych przykład winien dodawać odwagi innym kapłanom bojącym się o dach nad głową.

Poniżej znajduje się tłumaczenie ciekawego wywiadu (obiecanego i przetłumaczonego już prawie rok temu), którego x. Abrahamowicz udzielił w 2009 roku, w kilka miesięcy po haniebnym usunięciu go z szeregów FSSPX, P. Stefanowi Heinerowi, założycielowi True Restoration Media i administratorowi bloga o tej samej nazwie.

Kazanie na Niedzielę Siedemdziesiątnicy (Starozapustną) wygłoszone dn. 16 II AD 2014


Wtorek po niedzieli Starozapustnej.

Pamiątka modlitwy Pana naszego Jezusa Chrystusa na Górze Oliwnej.

W dniu dzisiajszym rozpoczyna Kościół obchód pamiątki męki Chrystusowej. Cierpienia Zbawiciela rozpoczęty się po ostatniej wieczerzy, gdy smutny aż do zgonu poszedł z uczniami na górę Oliwną i tam ze strapieniem w sercu i wśród potów śmiertelnych modlił się do Ojca. Tam przeto na górę Oliwną prowadzi nas dzisiaj Kościół. W hymnie nieszpornym śpiewa: „Patrz, jak Słowo Ojca dobrotliwie i miłościwie schodzi z wyżyn niebieskich, aby uzdrowić ludzi straconych z winy Adama. Litując się nad opłakanym upadkiem świata i postanowiwszy dźwignąć nas z upadku, modli się Mistrz i schyliwszy głowę, błaga o łaskę.'"

Wstęp do Mszy Św.
„Zatrwożyło się serce moje we mnie, a strach śmierci przypadł na mnie. Bojaźń i drżenie przyszły na mnie i okryły mnie ciemności." (Ps. 54, 5—6.) „Wybaw mnie, Boże, boć weszły wody aż do duszy mojej." (Ps. 68, 2.)

Modlitwa kościelna.
O Panie Jezu Chryste, któryś w Ogrójcu nas słowem i przykładem nauczył pokonywać niebezpieczeństwa pokus: spraw łaskawie, abyśmy zawsze oddani modlitwie zasłużyli na osiągnienie jej obfitych owoców, który żyjesz i królujesz jako Bóg od wieków do wieków. Amen.

Lekcya z listu św. Pawła do żydów rozdz. V, wiersz 5—10.
Chrystus nie sam Siebie wsławił, że się stał Najwyższym kapłanem, ale który do Niego mówił: Syn Mój jesteś Ty, Jam Ciebie dziś urodził, jako i na inszem miejscu mówi: Tyś jest kapłanem na wieki wedle porządku Melchizedechowego. Który za dni ciała Swego modlitwy i pokorne prośby Temu, który Go mógł wybawić od śmierci z wołaniem potężnem i łzami ofiarowawszy był wysłuchan dla Swej uczciwości. A chociaż był Synem Bożym, nauczył się z tego, co cierpiał, posłuszeństwa, a doskonałym zostawszy, ztąd się wszystkim, którzy Mu posłuszni są, przyczyną zbawienia wiecznego, nazwany od Boga Najwyższym kapłanem wedle porządku Melchizedecha.

Wyjaśnienie.
Apostoł uważa tu Chrystusa Pana ze strony człowieczej, jak dokonał dzieła poruczonego Sobie od Ojca niebieskiego. Swój arcykapłański urząd sprawował aż do śmierci wśród częstych modlitw i rzewnego płaczu i doświadczył na Sobie, do jak gorzkiej męki prowadzić może posłuszeństwo. Za to Go Ojciec ocalił od śmierci; od umierania Go nie zwolnił, lecz kazał Mu doświadczyć boleści skonu. Ale za to obdarzył Go wspaniałem zmartwychwstaniem i uczynił Go sprawcą zbawienia tych, którzy Mu są posłuszni. W tem zawarta jest nauka i pociecha dla nas, że słuchając Jezusa we wszystkiem tem, co na nas nałożył, musimy także na sobie doświadczyć goryczy, nieodłączonej od posłuszeństwa i ustawicznego zaparcia się siebie, ale że przy tem z naszym arcykapłanem nie potrzebujemy się obawiać śmierci i dostaniemy się do królestwa żywych. Znoś przeto, chrześcijaninie, co Bóg na ciebie zsyła, bądź Mu w posłuszeństwie wiernym, choćbyś miał łzy wylewać i krwawo sie pocić; a jeżeli ci z trudnością przyjdzie zdanie się na wolą Bożą, łącz się do Jezusa, który także zdał się na wolą Swego niebieskiego Ojca.

Ewangelia u św. Łukasza rozdz. XXII, wiersz 39—44.
Wyszedłszy, szedł Jezus wedle zwyczaju na górę Oliwną, a za Nim też szli i uczniowie. A gdy przyszedł na miejsce, rzekł im: Módlcie się, abyście nie weszli w pokuszenie. A On oddalił się od nich, jakoby mógł zacisnąć kamieniem, a klęknąwszy na kolana, modlił się, mówiąc: Ojcze, jeżeli chcesz, przenieś odemnie ten kielich; wszakże nie Moja wola, ale Twoja niech się stanie. I ukazał Mu się anioł z nieba, pocieszając Go. A będąc w ciężkości dłużej się modlił, i stał się pot Jego jako krople krwi zbiegającej na ziemię.

Uwagi. Zważ,
1. Że uczniowie będą świadkami strasznych mąk swego i naszego Pana, i że ten widok będzie im powodem wielkiego pokuszenia. Człowiek bowiem na ziemi nie pojmie, czemu Bóg na świętego i ukochanego Syna Swego zsyła utrapienie. Nie mogą się oprzeć przekonaniu, że i oni są przeznaczeni na spełnienie kielicha goryczy, przeciwko czemu chce podnosić bunt ciało. Dla odparcia tej pokusy mają czuwać i modlić się. I my uciekać się mamy do modlitwy w każdej potrzebie i wszelakiem strapieniu.

2. W trwodze i potrzebie modli się Pan Jezus, ażeby Go minął ten kielich. Gdy ulegasz pod ciężarem krzyża, wolno ci użalić się Bogu, i prosić Go, ażeby zdjął ten krzyż z ciebie. Ale modlitwa twoja nie powinna być skutkiem niechęci i szemrania, odrazy i wstrętu do cierpień. Jak Pan Jezus zrzekł się Swej woli i zdał się na wolą Ojca, tak uczyń i ty, mówiąc: „Panie, nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie."

3. Gdy Pana Jezusa opadły trwogi śmiertelne, modlił sie dłużej. Ze zwiększającem się strapieniem i bólem serdecznym winna się zwiększać gorącość twych modłów. Gdy strapienie nie ustaje, lecz się wzmaga, jest to dowodem, że Bóg albo z ciebie nie jest zadowolony, albo żąda od ciebie większej zasługi. Im większej zasługi od ciebie się domaga, tem większą chwała pragnie cię obdarzyć, co przecież jest wielka pociechą.

Modlitwa o zgadzanie się z wola Bożą.
— Daj mi, najdobrotliwszy Jezu, Twą łaskę, aby zawsze we mnie była, ze mną współdziałała i przy mnie aż do końca pozostała. Spraw, abym zawsze pragnął, co Tobie jest najmilszem i co Ci się najwięcej podoba. Twoja wola niech będzie moją, moja wola niech idzie w parze z Twoją i niech się z nią całkowicie zgadza. Niech moje chcenie i niechcenie z Twojem będzie zjednoczone. Daj raczej, abym niczego innego nie żądał lub żądał, jak tego, czego Ty żądasz, lub nie żądasz. A.

(200 dni odpustu dla tych, co mówią tę modlitwę raz aa dzień. Leon XIII. 27 Lutego 1886.)

piątek, 7 lutego 2014

Mamy obowiązki "Polskie" czy "Nacjonalistyczne"? Problemy współczesnego nacjonalizmu.

"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
 Roman Dmowski
Te słowa znają dobrze chyba wszyscy polscy patrioci, narodowcy i nacjonaliści. Są to słowa często powtarzane, cytowane, przytaczane, wypisywane na blogach, stronach a nawet drukowane na koszulkach, czy innych przedmiotach. Są one przez niektórych traktowane wręcz jak mantra, świętość, cytat stawiany na równi z Biblią... Czy jest w tym coś złego? Oczywiście, nie. Są to słowa bodajże największego Polaka XX wieku, twórcy polskiej idei narodowej, wychowawcy i ojca naszego Narodu, i naszej niepodległości. Jego twórczość powinna być znana przez każdego, kto uważa się za Polaka. Był on wybitnym myślicielem, filozofem, teoretykiem idei i politykiem. Jego dwie największe pozycje - "Myśli Nowoczesnego Polaka", oraz "Kościół, Naród i Państwo" na zawsze ukształtowały myślenie Polaków, którym naprawdę zależy na Ojczyźnie.

Jednak, czy wszyscy aby na pewno rozumieją dobrze te słowa, ich znaczenie, i przede wszystkim konsekwencje, jakie z nich wypływają? Wydaje mi się, że niestety, tu również odpowiedź jest przecząca... Mało kto zdaje sobie sprawę, na czym w ogóle polega myśl Pana Romana - czyli Myśl Narodowa...

Otóż Roman Dmowski pisał dalej:
Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno.
No właśnie, INTERESY POLSKIE! To one są dla nas najważniejsze, to one są naszym priorytetem! To jest podstawą Myśli Narodowej - dbanie o interesy Polskie zawsze na pierwszym miejscu!
Jestem Polakiem – więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, Jej uczuciami i myślami, Jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim jestem tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.
Tych słów komentować nie trzeba... One wyjaśniają wszystko. To Polskość jest naszym celem! Innego nie mamy... Czy aby na pewno? 

Coraz częściej słyszę ze strony różnych nacjonalistów, że mamy walczyć o "Europę Wolnych Narodów", że to jest nasz podstawowy i najważniejszy cel... To już nie Wielka Polska??? Czy Europa stała się dla nas ważniejsza od Naszej własnej Ojczyzny. Czy dobro innych Narodów mamy stawiać na równi, albo nawet ponad dobrem Polski??


Nowy katolicki program radiowy w języku polskim.

Założone trzy lata temu przez pana Stefana Heinera radio True Restoration emituje szeroką gamę programów o tematyce katolickiej i pokrewnej. W audycjach prowadzonych przez świeckich z udziałem biskupów i księży można posłuchać o tajemnicach Wiary i podstawach katolicyzmu, o życiu duchowym, relikwiach, kalendarzu i liturgii Kościoła aż po problemy aktualne, zwłaszcza modernistyczny kryzys spowodowany przez Sobór Watykański II i jego „władze”.

Rozpoczynające już trzeci sezon katolickie radio True Restoration poszerza zakres swojej działalności o program w języku polskim. Dziesięciu audycji w odstępach mniej więcej miesięcznych, z przerwą w lipcu, będzie można wysłuchać na żywo lub po emisji na stronie radia. Inauguracyjny odcinek zostanie wyemitowany w sobotę, 1 lutego 2014 roku, o godzinie 18.00, pod adresem blogtalkradio.com. Poniżej można zapoznać się z opisem tegorocznego polskojęzycznego programu i pierwszej audycji.

Łukasz Paczuski

Sezon III, Program: Nowa religia i katolicka odpowiedź

Audycje z x. Rafałem Trytkiem


Audycja I. Sobór Watykański II i jego autorytet

Niepodważalne jest, że Kościół katolicki doświadczył bezprecedensowego zamętu w czasie trwania Soboru Watykańskiego II i reform po nim następujących. Rażące wydarzenia i oświadczenia wysokich przedstawicieli to potwierdzają: podczas Soboru Watykańskiego II narodziła się nowa religia, która chce zastąpić starą. Poprzez swoją nową doktrynę, nowe sakramenty, nowe kapłaństwo, nowe prawo, nową moralność i dyscyplinę nowa struktura, która zachowuje tylko cień podobieństwa do starej, urzeczywistnia się pod pozornym autorytetem swojej hierarchii.

Wobec tego apokaliptycznego zamętu przyjęte zostały różne odpowiedzi i stanowiska praktyczne. Niektórzy mówią, że sprzeczność jest tylko powierzchowna i że zachodzi konieczny rozwój między przedsoborową i (po)soborową doktryną i praktyką. Inni twierdzą, że problemy są tylko z błędną interpretacją i wprowadzeniem reform soborowych. Inni jeszcze mniej więcej uznają istnienie modernistycznego spisku wraz z nową religią, która od niego pochodzi, ale jednocześnie za wszelką cenę legitymizują autorytet tych, którzy ją wprowadzają. Inni w końcu widzą konieczny związek między błędami, złą dyscypliną i tymi, którzy je narzucają, więc wyciągają wniosek, że autorytet agentów nowej religii jest tylko pozorny.

Jaka powinna być katolicka odpowiedź na problem nowej religii Soboru Watykańskiego II? W pierwszej audycji tego programu — z udziałem księdza Rafała Trytka — prowadzonego przez Łukasza Paczuskiego podejmiemy temat źródła dylematu: Soboru Watykańskiego II i jego autorytetu. Przyjrzymy się trudności, jaką katolickiemu sumieniu przedstawiają główne nowości soboru oraz temu, jaki jest jego autorytet, aby wyciągnąć wnioski logiczne spójne z wiarą.

„Nowa religia i katolicka odpowiedź” jest produkcją Restoration Radio Network.Wszelkie prawa zastrzeżone.

MUMER LETIEWUM - CZYLI HISTORIA PEWNEGO CHARYZMATYCZNEGO PRZYBYSZA Z NIEMIEC ( ? )


Pojawił się w połowie lat 90' po kilkuletnim pobycie w Afryce, tym razem etapem jego przygód miała być Polska, kraj leżący na Wschód od jego potężnej i wielkiej ojczyzny. Naród od tysiąclecia stawiający bezmyślnie przeszkodę w rozszerzaniu niemieckiej kultury na Wschodzie Europy. Kraj przez wieki silnie i głęboko związany z dziejami Kościoła Katolickiego, który za naiwność i głupotę szlacheckich elit zapłacił półtorawiekową niewolą i emigracją za chlebem milionów najlepszych synów. W pierwszych latach swej działalności wydawał się wielu poczciwym i myślącym Polakom wielkim liderem, obdarzonym autentycznym autorytetem, wręcz człowiekiem zesłanym przez Opatrzność na dzisiejsze czasy. Obok kaplic które zakładał przybywali ludzie o głębokim patriotyzmie i oddaniu sprawie, przychodzili na lefebriańską liturgię w łączności z apostatami, brali udział w pielgrzymkach i szukali dalszych form by służyć Kościołowi i Ojczyźnie. On jednak ich nie potrzebował i nie chciał by kręcili się koło niego. On miał własny program i strategię w której nie było miejsca dla narodowców. Zamiast zająć się autentyczną czyli organiczną i powolną odbudową Kościoła w Polsce, wolał dalej podróżować po reszcie świata, szczególnie z zamiłowaniem jeździł na Ukrainę do tamtejszych banderowców pod sztandarem Bractwa św. Jozafata. Potem namiętnie odbywał wyjazdy do swedenborgiańskich pastorów luterańskich nawracając ich na lefebryzm przy zachowaniu protestanckich form pobożności, m.in. odmawiając wspólnie z nimi Abendandacht zamiast przepisowej modlitwy brewiarzowej po łacinie. Powód był prosty - wszelkie przepisy go nigdy nie dotyczą. On dotąd dużo podróżuje i wielu nie zna miejsc które odwiedza i co tam rzeczywiście robi. Jest on księdzem obrządku łacińskiego lecz ciężko stwierdzić czy jest księdzem katolickim. Abp. Lefebvre nie chciał udzielić mu świeceń prezbiteratu, miał być wieczystym diakonem, lecz w ostatniej chwili jego kumpel ksiądz Schmiedberger wyjednał u Monsigneur'a by ten zgodził się na jego święcenia. Głównym powodem był fakt że należał do mocno podejrzanej grupy "Sophia" która zainstalowała się w zeitzkofeńskim seminarium. Rok temu podał swoją wersję ówczesnych wydarzeń z zaznaczeniem że był od samego początku zagorzałym przeciwnikiem porozumienia z modernistami. Ciekawe, dziś jest jednym z największych zwolenników porozumienia....

Nigdy nie lubił narodowców, chętnie za to otaczał się osobami o germanofilskich sympatiach, zwłaszcza tymi z Ruchu Autonomii Śląska czyli piątą kolumną ciotek Merkel i Steinbach, na czele z panem dyrektorem szkoły średniej w znanej podwarszawskiej miejscowości. Kiedy tam przechodziłem, widziałem od strony ulicy w sekretariacie na honorowym miejscu portret ostatniego austriackiego Keisera z rodu Habsburgów, zaborcy południowych ziem polskich, rodziny która doprowadziła do rzezi polskich elit w Małopolsce rękami ogłupiałego i przekupionego chłopstwa, czyli słynnej w dziejach rabacji galicyjskiej... W rozmowie z mieszkańcami tego położonego w lasach podwarszawskiego miasta usłyszałem niejednokrotnie ciepłe słowa pod adresem pani Tombacherowej i ogólną niechęć do nowych właścicieli. Tak jak narodowców nie lubi on również biskupa Williamsona. Kiedy biskup został osamotniony i zaszczuty przez me(n)dia po swej wypowiedzi o komorach dezynsekcyjnych, on bardzo chętnie wtórował głosom śmiertelnych wrogów Kościoła i zaznaczał że biskup "nie jest otwarty na fakty historyczne". Jeszcze bardziej jednak nie znosi on sedewakantystów - oni są dla niego cierniem w oku,  a w ostatnim czasie robi często ataki pod ich adresem, porównując tych bezkompromisowych katolickich integrystów do osób cierpiących na chorobę sierocą. Od samego tez początku sofistycznie powtarza, że święconka religii Novus Ordo są ważne i autentyczne. Problem tylko w tym że poza swoim własnym mocno nadszarpniętym autorytetem nie bardzo potrafi logicznie udowodnić ich rzekomej ważności. Kiedy kilku novusordowców prosiło go o możliwość powtórzenia święceń w prawdziwym rycie od ważnie konsekrowanych biskupów, on za każdym razem stanowczo odmawiał. Jedynym polem działalności misyjnej tego człowieka są kobietki które bardzo lubi, stara się zwłaszcza propagować tzw. świeckie dziewictwo,  czyli rezygnację z zamążpójścia i poświęcenie wszelkich sił w wolnym czasie różnego rodzaju rekolekcjom i zajęciom z wielkim ojcem duchowym - czyli nim samym... Pozostali ludzie z autentycznymi problemami nie są w obrębie jego zainteresowań. Bez specjalnego przygotowania głosi on dotąd wykłady po całej Polsce, ostatnio wzorem Wałęsy z końca prezydentury po coraz mniejszych miastach... Niemal każdy z tych wykładów jest ten sam co 5 czy 10 lat temu: kropelka i ocean, Niepokalana i Msza święta - szkoda tylko że prawdziwy kodeks piusowsko -benedyktyński z 1917 roku i autentyczna ascetyka są w jego programie w tak głębokiej pogardzie...