Strony

piątek, 30 września 2022

Kluczowe cytaty z przemówienia prezydenta Rosji Władimira Putina z 30 września 2022 r.

Teraz już oficjalnie te ziemie zostały włączone do Federacji Rosyjskiej, mieszkańcy tych terenów są obywatelami rosyjskimi "na zawsze". Rosja będzie bronić "wszelkimi środkami" tego terytorium - oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin.

Podjęto ostateczny krok, aby donieckie i ługańskie republiki ludowe, obwód chersoński i zaporoski stały się częścią Rosji. Po podsumowaniu wyników referendów, najpierw uznał niepodległość, a w piątek 30 września Władimir Putin i przywódcy czterech regionów podpisali porozumienia o wyłonieniu się nowych podmiotów w kraju. Dokumenty wejdą ostatecznie w życie po zatwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny i obie izby parlamentu (Zgromadzenie Federalne).

Ceremonia podpisania odbyła się w Sali Georgievsky Wielkiego Pałacu Kremla. Na samym początku Władimir Putin wygłosił długie przemówienie powitalne. 10 razy senatorowie, posłowie i ministrowie przerywali prezydentowi brawami.

„Jestem pewien, że Zgromadzenie Federalne poprze ustawy konstytucyjne o przyjęciu i utworzeniu w Rosji czterech nowych regionów, czterech nowych podmiotów Federacji Rosyjskiej, bo taka jest wola milionów ludzi” – powiedział prezydent.

Putin musiał zrobić sobie przerwę, bo publiczność po raz pierwszy wybuchła aplauzem.

- Za wyborem ludzi stoi nasz wspólny los i tysiącletnia historia. Ludzie przez lata nosili miłość do Rosji. Nikt nie może zniszczyć tego uczucia. Dlatego i młodzież, która nie mieszkała w Związku Radzieckim, głosowała za jednością z Rosją – dodał rosyjski przywódca.

OBYWATELE NA ZAWSZE

- W 1991 roku wielki kraj został zniszczony, mieszkańcy stanęli przed faktem dokonanym. Ale to już nie jest ważne - nie ma Związku Radzieckiego. Przeszłość nie może zostać zwrócona, a Rosja też jej nie potrzebuje. Ale nie ma nic silniejszego niż dążenia milionów, które uważają się za część Rosji! Ludzie wyrazili swoją wolę.

Chcę żeby mnie usłyszeli: ludzie w republikach Ługańska i Doniecka, w Zaporożu i Chersoniu stajecie się naszymi obywatelami już na zawsze.

czwartek, 29 września 2022

29 września, św. Michale Archaniele broń nas w walce byśmy nie zginęli w dzień straszliwego Sądu!

 29 września: Dedykacja św.  Michała Archanioła

Modlitwa

O chwalebny św. Michale Archaniele, Książę wojska niebieskiego, bądź naszą obroną w straszliwej wojnie, którą toczymy z księstwami i mocami, z władcami tego świata ciemności, duchami zła. Przyjdź z pomocą człowiekowi, którego Bóg uczynił nieśmiertelnym, stworzył na swój obraz i podobieństwo, i wykupił za wielką cenę od tyranii szatana.

Tocz dzisiaj tę bitwę Pana, razem z aniołami świętymi, jak już walczyłeś z liderem dumnych aniołów, Lucyferem i jego odszczepieńczym wojskiem, którzy byli bezsilni by oprzeć się Tobie, a nie było już dla nich miejsca w niebie.

Ten okrutny, starodawny wąż, którego nazywa się diabłem lub szatanem, który zwodzi cały świat, został rzucony w otchłań ze swoimi aniołami. Oto ten prastary wróg i morderca ludzi nabrał odwagi. Przekształcając się w anioła światłości, wędruje z całym tłumem złych duchów, atakuje ziemię w celu wymazania imienia Boga i Jego Chrystusa, by schwytać, zabić i rzucić na wieczną zgubę dusze przeznaczone do korony wiecznej chwały. Ten niegodziwy smok wylewa jak najbardziej nieczystą powódź, jad swojej złośliwości na ludzi o zdeprawowanym umyśle i skorumpowanym sercu, ducha kłamstwa, bezbożności, bluźnierstwa, i zgubny oddech nieczystości i wszelkiego występku i bezprawia.

Ci najsprytniejsi wrogowie są przepełnieni i upici goryczą wobec Kościoła, małżonki niepokalanego Baranka, i położyli swoje bezbożne ręce na tym co ma najświętsze.

W samym Świętym Miejscu, gdzie ustanowiono Stolicę św. Piotra i Tron Prawdy jako światło świata, wyniosą na tron swoją ohydną bezbożność, z niecnym planem, że kiedy uderzą w Pasterza, rozpierzchną się owce.

Pokaż się, niezwyciężony Książę, udziel pomocy przeciwko atakom zagubionych duchów na lud Boży, i daj mu zwycięstwo.

Lud czci cię jako swojego opiekuna i Patrona; Tobą chlubi się Kościół Święty jako obroną przed złośliwą mocą piekła; Tobie Bóg powierzył dusze ludzi, które mają być doprowadzone do niebiańskiej szczęśliwości. Módlcie się do Boga pokoju, żeby położył szatana pod naszymi stopami, jak dotąd podbitych, by już nie mógł trzymać ludzi w niewoli i szkodzić Kościołowi. Ofiarujmy nasze modlitwy przed oczyma Najwyższego, żebyśmy mogli szybko zjednać sobie miłosierdzie Pana; i pokonując smoka, starodawnego węża, który jest diabłem i szatanem, byś Ty znowu zniewolił go w otchłani, żeby już nie mógł zwodzić narodów.

Amen.

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio! Contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperat illi Deus, supplices deprecamur, tuque, Princeps militiae caelestis, satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną.

Niech go Bóg pogromi, pokornie prosimy.

A Ty, Książe wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe,

które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

Ojciec Św. Pius X reskryptem z 8.07.1908 r. nadał 300 dni odpustu dla tych, którzy pobożnie odmówią modlitwę „Potężna Niebios Królowo”

1. Rocznica ordynacji biskupiej bp'a Rodrigo da Silva!

Gratulujemy naszemu Biskupowi , niech św. Michał Archanioł zawsze Go chroni i broni w walce z sidłami zła.




Dziś, w święto św. Michała Archanioła, Jego Ekscelencja xiądz biskup Rodrigo da Silva kończy swoją pierwszą rocznicę konsekracji biskupiej. Dziękujmy Bogu za to, że dał nam przywilej posiadania biskupa prawdy, który broni wiary zawsze i z całą gorliwością i powagą sprawuje tradycyjne sakramenty Kościoła świętego, dla większej chwały Bożej i zbawienia dusz. Z tego powodu my również kochamy go i wspieramy, i z całego serca błagamy Boga i Najświętszą Dziewicę, aby zawsze bezpiecznie trzymali go na prostej drodze zdrowej nauki i aby jego posługa była coraz bardziej owocna, Ad maiorem Dei gloriam!

Redakcja Tenete Traditiones

Dlaczego niektórzy nie uznają przyłączenia Doniecka do Rosji, ale uznają przyłączenie Lwowa do Ukrainy?

Infografika: Tak będzie wyglądać Ukraina po referendach.
Na pomarańczowo tereny włączone do Rosji od 2014 roku.

Jak już oficjalnie wiadomo, jutro o godz. 15:00 czasu moskiewskiego, prezydent Władimir Putin podpisze akt uroczystego włączenia (aneksji) do Federacji Rosyjskiej części ziem Noworosji (obwód chersoński, obwód zaporoski, oraz Doniecka i Ługańska Republika Ludowa). Wieczorem 27 września w obwodach DRL, ŁPR, Chersoniu i Zaporożu zakończyły się referenda w sprawie przystąpienia do Federacji Rosyjskiej. Wszystkie 4 regiony głosowały „za” przystąpieniem do Rosji. Po oficjalnej akcesji powierzchnia Rosji powiększy się o 108 tys. km. Morze Azowskie stanie się wewnętrznym akwenem Federacji Rosyjskiej. Czy komuś się to podoba czy nie, takie są realne fakty. Nie mam zamiaru w tym miejscu ich oceniać, przedstawiam jedynie sytuację taką, jaka jest, bez zaklinania rzeczywistości. 

Przyznam natomiast że nie rozumiem tego wielkiego oburzenia i skowytu, wyjątkowo wspólnego tym razem, tak samo dla tzw. prawicy i lewicy, dla europejskich liberałów i demokratów, oraz różnych tzw. pseudo konserwatystów i narodowczyków, a zwłaszcza tzw. polskich patriotów z partii rządzącej oraz jej satelitów, i oczywiście, przedstawicieli modernistycznego neokościoła. Wszyscy politycy od prawa do lewa, oraz wszystkie zachodnie państwa, partie i masowe organizacje, mówią praktycznie jednym głosem, że NIGDY nie uznają wyniku tego referendum i aneksji tych terenów do Rosji. Cóż za obrzydliwa obłuda i hipokryzja...

Ci sami ludzie nie mieli żadnego problemu, z uznaniem "referendum niepodległościowego" pod lufami uzbrajanych przez NATO, albańskich, muzułmańskich bojówkarzy w Kosowie, następnie uznanie "niepodległości" tego pseudo-państwa i oderwanie tego regionu od Serbii. Następnie NATO wkroczyło tam zbrojnie oraz rozpoczęło naloty rakietowe na terytorium Serbii. W ten sposób siłą wymuszono oddanie tego terytorium, metodą faktów dokonanych, i jednostronnego ogłoszenia "niepodległości". Dokładnie w ten sam sposób obecnie postępuje Rosja. Jest jednak pewna różnica. Takiego państwa jak "Kosowo" nie ma i nigdy nie było. To sztuczny twór. Natomiast ziemie Noworosji oraz Krym należały do Imperium Rosyjskiego od XVIII wieku, i dopiero w latach 50'tych zostały podarowane przez Chruszczowa Ukraińskiej Republice Radzieckiej, która zresztą była wówczas częścią ZSRR, więc była to korekta wewnętrznej granicy administracyjnej, coś jakby u nas w Polsce przesunięcie granicy województwa... 

Wywiad z królem Francji i Nawarry Ludwikiem XX

Od Redakcji:

W czerwcowym numerze pisma Une France Une Roy opatrzonym numerem 10 ukazał się wywiad, który Jego Królewska Mość król Francji i Nawarry Ludwik XX zechciał udzielić redaktorowi Antoine de Montjoie, członkowi Cercle Royal des Enfants de France (Królewskiego Kręgu Dzieci Francji). Za stroną legitimite.fr, głównym portalem francuskiego legitymizmu, przytaczamy tłumaczenie całego wywiadu, opatrzone kilkoma komentarzami, które umożliwią jego lepsze zrozumienie.

1. Co sądzisz o przyszłości Francji po reelekcji Emanuela Macrona na prezydenta?

Nie wdaję się w spór z obecnym prezydentem republiki, który, jak wszyscy jego poprzednicy odejdzie… Bardziej zajmuje mnie przyszłość Francji i jej przetrwanie. Muszę przyznać, że jestem zmartwiony tym, co od dziesięcioleci dzieje się w Kraju Lilii. Jak pokazuje nam historia, Francja zawsze była krajem postępu, kultury, cywilizacji; krajem nie tylko zamożnym i potężnym, ale też przez wielu uznawanym za wzór. Jednak dziś widzimy, że wielowiekowe dzieło zostało zaprzepaszczone. W dużej mierze wynika to z niewydolnych instytucji, które nie pozwalają skoncentrować się na rządzeniu z korzyścią dla społeczeństwa. Gdzie podziali się Colbertowie(1), Sully(2), Michel de l’Hospital(3)? Coraz większe populacje ubożeją. Francję stopniowo degenerowano, co odbiło się na jej suwerenności i moralności. Musimy odrzucić tego ducha rezygnacji, a niestety obecne rządy nie są w stanie tego uczynić, dysponując instytucjami, które nie odpowiadają potrzebom. Oparte na fałszywych ideach, skażone sceptycyzmem i relatywizmem, nie potrafią sprostać wyzwaniom dzisiejszego świata. Co gorsza, od dziesięcioleci rządy obiecują reformy, ale nic nie uczyniły, bo problem leży w samym systemie.

niedziela, 25 września 2022

Obowiązek świętowania niedzieli - ks. Rafał Trytek


Kazanie ks. Rafała Trytka wygłoszone na szesnastą niedzielę po Zielonych Świątkach - 25.09.2022, w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie, ul. Sarego 18/2. 
Temat: Obowiązek świętowania niedzieli, św. Władysław z Gielniowa

X R. Trytek: Stolica Apostolska a „Sekret z La Salette”


 Roma locuta est, causa finita est.

Począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku katolicy wierni Depozytowi Wiary borykają się z ogromnymi trudnościami z powodu swej wierności Kościołowi wszystkich wieków i religii nieskażonej nowinkami modernizmu i ekumenizmu. By uzasadnić swój bezwzględny sprzeciw wobec wymienionych herezji, katoliccy integryści często sięgali po argument w postaci tzw. Sekretu z La Salette. Zwłaszcza bardzo mocne słowa zawarte w tym tekście – Rzym straci Wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta – były dla wielu tradycyjnie nastawionych katolików niejako znakiem z nieba, potwierdzającym słuszność ich postawy radykalnego oporu w stosunku do opanowanego przez modernistów Watykanu. Jednocześnie wielu dobrych, konserwatywnych katolików (w tej liczbie również kapłanów) na podstawie tzw. Sekretu wypracowało własne teorie teologiczne, bardzo odbiegające od ortodoksyjnej Wiary Rzymskokatolickiej. Poszukiwanie pewności dla własnej postawy teologicznej jest jednym z największych problemów, z jakim boryka się integralny katolik ostatniego półwiecza. Jakąż solidniejszą podstawę dla katolickiego Ruchu Oporu można by znaleźć, jak nie słowa Matki Bożej! Pokusa znalezienia bezpośredniego kontaktu z bóstwem i potwierdzenia w ten sposób własnych wyborów życiowych jest szczególnie niebezpieczna w dzisiejszych czasach powszechnego zamieszania, zagubienia i zatracenia widocznych autorytetów. Tej pokusie nie oparli się nie tylko charyzmatycy, ale i katoliccy tradycjonaliści ze wszystkich kierunków – „indultowego”, „lefebvrystycznego” i „sedewakantystycznego”. Zwłaszcza przedstawiciele dwóch ostatnich kierunków (słowo „orientacja” już jest trochę skażone…), a więc „twardsi” w swych poglądach, często opierali swoją teologię na słowach, jakie rzekomo wypowiedziała Matka Boża w La Salette w ramach tzw. Sekretu. Okazuje się jednak, że „Sekret” w świetle bardzo licznych dokumentów Stolicy Apostolskiej wydaje się mocno podejrzany.

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wydawnictwo Antyk Marcina Dybowskiego wydało po raz pierwszy po polsku broszurę Arnauda de Lassusa Sekret Matki Bożej z La Salette. Autor zawiera w swej książeczce wiele kontrowersyjnych tez, a przede wszystkim cytuje treść wyżej wymienionego „Sekretu”. Powagi temu tekstowi przydawać ma imprimatur, jakiego udzielił biskup Zola z Lecce. Przyjrzyjmy się zatem stosunkowi, jaki faktycznie miał Kościół względem „Sekretu”. Nieuprzedzony Czytelnik zauważy ze zdumieniem, jak wiele wypowiedzi na ten temat zawierają dokumenty, takie jak Acta Apostolicae Sedis i inne, które ukazywały się w latach 1880-1957!

sobota, 24 września 2022

Oświadczenie ws. promowania objawień z La Salette.

 W dniu 21 września AD. 2022 na tej stronie internetowej pojawił się tekst "LA SALETTE… CZY JESZCZE AKTUALNE?", będący przedrukiem artykułu ze strony internetowej (https://voxdomini.pl/prorocy/la-salette-francja/przeslanie-z-la-salette/). Tekst ten promował fragment tzw. "Sekretu z La Salette", jaki Mélanie Calvat miała rzekomo otrzymać od Matki Najświętszej, podczas objawień w dniu 19 września 1846 r. Objawienia te zostały uznane przez Kościół Święty, jednak sam tekst owego sekretu, ujawniony dopiero wiele lat później przez Mélanie Calvat, został potępiony przez Święte Oficjum. Należy w tym przypadku rozróżnić wyraźnie objawienia i kult Matki Bożej z La Salette, które zostały uznane przez Kościół, od treści samego "sekretu", który został nieomylnie potępiony przez Kościół, już za pontyfikatu św. Piusa X, co zostało ostatecznie potwierdzone w 1957 r. Chciałbym w tym miejscu wszystkich serdecznie przeprosić za wprowadzenie w błąd i nie dostateczne sprawdzenie publikowanych tutaj treści. Nie chciałbym, aby z powodu tego jednego błędu, straciła wiarygodność tej strony. Błądzić jest rzeczą ludzką, tkwić w błędzie, diabelską. Dlatego też z tego błędu wycofuję się i szczerze przepraszam, po upomnieniu w kilku komentarzach które pojawiły się w ostatnim czasie. Było to spowodowane moją niezawinioną niewiedzą i nieświadomością, a nie złą wolą. W ramach zadośćuczynienia, opublikowany zostanie tekst x. Rafała Trytka ICR, wyjaśniający te kwestie. Jednocześnie wszystkich tradycyjnych katolików wzywam do porzucenia błędnych tez wynikających z tych rzekomych objawień, iż "Rzym straci wiarę i będzie siedzibą antychrysta". To nie Rzym (Kościół Rzymski) stracił wiarę, lecz heretycy - modernistyczni okupanci którzy zajęli Rzym (widzialne struktury kościelne), nigdy tej wiary nie mieli, ponieważ wykluczyli się z Kościoła.

Michał Mikłaszewski, redaktor naczelny

W święto Najświętszej Maryi Panny od wykupu niewolników.

środa, 21 września 2022

Modernistyczny neokościół już oficjalnie wprowadził „błogosławieństwa” pedalskich homo-związków.


Tak jak było od dawna do przewidzenia, 20 września br. moderniści już oficjalnie wprowadzili w swoim fałszywym „kościele” (póki co, w Belgii) „błogosławieństwa” pedalskich, sodomickich związków. To co obserwowaliśmy w poprzednich latach w Niemczech, zostało już teraz oficjalnie usankcjonowane w prawodawstwie belgijskich „biskupów” Novus OrdoWładze „kościelne” otwierają tam również „punkty kontaktowe” dla homoseksualistów. W tym samym czasie niemiecka Droga Synodalna przyjęła dokument, który poleca papieżowi Franciszkowi rozważyć zmianę nauczania KKK („Katechizm Kościoła katolickiego”) na temat homoseksualizmu.

Jak możemy przeczytać w artykule z portalu PCh24.pl :

„Błogosławieństwa” homoseksualistów w Belgii. Znamy szczegóły „liturgii” z piekła rodem


 20 września episkopat [modernistyczny pseudo „episkopat” - przyp. red. T.T.] Belgii zakomunikował, że zamierza udzielać „błogosławieństw” homoseksualnym związkom. W opublikowanym we wtorek dokumencie hierarchowie zachęcili wiernych do modlitwy za grzeszne „pary”. Zaproponowali także przykładową formułę celebracji. Pseudo-modlitewne teksty zachęcają homoseksualistów, by nigdy się nie nawrócili.

W trakcie karykatury liturgii homoseksualni „katolicy” mogą odmówić modlitwę „o miłość i wierność”. Jej konkretną treść należy uzgodnić z duszpasterzem, musi ona jednak uwzględniać „wyraźną różnicę” między związkiem homoseksualnym a sakramentalnym małżeństwem. Biskupi zaproponowali następujące jej brzmienie: „Boże miłości i wierności, dziś stoimy przed Tobą w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Dziękujemy za to, że mogliśmy się odnaleźć. Chcemy być razem w każdej życiowej sytuacji. Mówimy z pełnym przekonaniem, że chcemy dzień po dniu pracować nad szczęściem dla siebie nawzajem. Módlmy się: daj nam siłę, byśmy byli sobie wierni i pogłębiali nasze zaangażowanie. Ufamy Twojej bliskości, chcemy żyć Twoim słowem, oddani sobie na zawsze”.

wtorek, 20 września 2022

80'ta rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych.


80-ta. Rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych.

20 września 1942 roku został wydany przez pierwszego komendanta głównego NSZ płk. Ignacego Oziewicza rozkaz nr 1/42, który zawiadamiał o tworzeniu oddziałów. 

C.W.P.!

Tekst przysięgi :

Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi - wstępuję do Narodowych Sił Zbrojnych. Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski. Rozkazów wszystkich mych przełożonych będę słuchał i posłusznie będę je wykonywał. Tajemnic organizacyjnych będę wiernie strzegł. W pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę aniżeli zdradzę. Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego Męko i Ty Królowo Korony Polskiej.

O mszach requiem za niekatolików wg. KPK [1917], w kontekście pogrzebu księżniczki Elżbiety "Windsor".

Wczoraj w Londynie odbył się uroczysty pogrzeb zmarłej 8 września księżniczki Elżbiety Sachsen-Koburg-Gotha (vel "Windsor"), wdowy po grecko-duńskim księciu Filipie, przez 70 lat uchodzącej – błędnie – w świecie za "królową Elżbietę II". Była ona uzurpatorką Trzech Koron (angielskiej, irlandzkiej i szkockiej), należnych spadkobiercom Stuartów, oraz "głową" fałszywego "kościoła" anglikańskiego.

Następcą księżniczki Elżbiety, jako nowy uzurpator Trzech Koron i nowa "głowa" fałszywego "kościoła", został jej najstarszy syn, książę Karol "Windsor" (właśc. Mountbatten), okrzyknięty już przez brytyjskich uzurpatorów jako "król Karol III". W rzeczywistości, prawdziwy Karol III, z Bożej łaski król Anglii, Irlandii i Szkocji, Obrońca Wiary, etc., żył w latach 1720 – 1788 (wygnany z kraju przez okupantów).

Po śmierci księżniczki Elżbiety na tej stronie został opublikowany okolicznościowy wpis, w którym pojawił się cytat z pana prof. Jacka Bartyzela, który w ostatnim zdaniu napisał : „Ale że miłosierdzie Boże jest niezmierzone, możemy modlić się o zbawienie jej duszy. Niech odpoczywa w pokoju!”. Tak, możemy modlić się za zmarłych niekatolików, w prywatnych modlitwach. Ten wpis wywołał pewne kontrowersje, a niektórzy już zaczęli się bawić w Pana Boga i sądzić duszę zmarłej, nie wiedząc czy w minucie śmierci nie doznała ona łaski nawrócenia, niczym Dobry Łotr na krzyżu. Ci którzy już teraz są „pewni” o tym, że ktoś jest w piekle, mogą się kiedyś bardzo zdziwić. Kościół Święty o nikim nigdy personalnie nie orzekł, że jest w piekle. Nawet najwięksi zbrodniarze oraz heretycy (zbrodniarze dusz) w historii świata, mogli w godzinie śmierci nawrócić się i ostatecznie zbawić swą duszę. 

niedziela, 18 września 2022

O wartości czasu i pomocy chrześcijańskiej - ks. Rafał Trytek


Kazanie ks. Rafała Trytka wygłoszone na piętnastą niedzielę po Zielonych Świątkach - 18.09.2022, w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie, ul. Sarego 18/2. 
Temat: O wartości czasu i pomocy chrześcijańskiej, św. Józef z Kupertynu

Magisterium Kościoła vs. herezja feeneyizmu.

Leonard Feeney, twórca herezji feeneyizmu

 W ostatnim czasie pojawiły się na naszej stronie komentarze, których autor zdawał się sprzyjać herezji tzw. feenejizmu, zwanej również herezją bostońską. Twórcą tej herezji był Leonard Feeney (1897–1978), jezuita z Bostonu. Feeney był xiędzem rzymskokatolickim i członkiem zakonu jezuitów do 1949 roku, gdy został suspendowany za nieposłuszeństwo; później, 4 lutego 1953 r., Święte Oficjum ogłosiło, że został ekskomunikowany „z powodu poważnego nieposłuszeństwa wobec władzy kościelnej, niewzruszonego wielokrotnymi ostrzeżeniami”.

Doktryna feeneyizmu związana jest ze stanowiskiem w sprawie interpretacji dogmatu extra Ecclesiam nulla salus. Feeneyowska interpretacja doktryny extra Ecclesiam nulla salus ("poza Kościołem nie ma zbawienia") głosi, że do nieba mogą pójść tylko katolicy i że tylko ochrzczeni wodą. Feeneyizm sprzeciwia się doktrynom o chrzcie pragnienia i chrzcie krwi, a także poglądowi, że niekatolicy mogą iść do nieba. Feeneyizm jest uznawany przez Kościół katolicki za herezję. Feeney odrzucił to, co w tamtym czasie [lata 40'te XX wieku] było definicją Kościoła katolickiego o chrzcie pragnienia, tj. ideę, że ludzie, którzy otwarcie afiliowali się z Kościołem katolickim, jak również ci duchowo związani z Kościołem katolickim poprzez ukryte pragnienie, mogli być zbawieni. W liście z 1949 roku do kardynała Cushinga, arcybiskupa Bostonu, Święte Oficjum potępiło nauczanie Feeneya, że tylko ci, którzy zostali formalnie ochrzczeni w Kościele katolickim mogą być zbawieni. Święte Oficjum potwierdziło, że zbawieni mogą być ci, którzy zostali ochrzczeni przez swoje pragnienie. List ten został wysłany przez kardynała Francesco Marchetti Selvaggiani do kardynała Cushinga. 

sobota, 17 września 2022

17 września – pamiętamy!

 17 IX

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco

a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły

nie rozstąpi się w przepaść


Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów

rycerze śpiący w górach będą spali dalej

więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu


Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą

śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności

będą czyścili swoje muzealne bronie

przysięgali na ptaka i na dwa kolory


A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy

malowani chłopcy bezsenni dowódcy

plecaki pełne klęski rude pola chwały

krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami


Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco

i da ci sążeń ziemi pod wierzbą - i spokój

by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu

najtrudniejszego kunsztu - odpuszczania win 


ZBIGNIEW HERBERT

piątek, 16 września 2022

Kilka podstawowych faktów, które każdy Rzymski Katolik integralny (prawdziwy) powinien znać.

Nie jesteśmy „tradycjonalistami”, jesteśmy Rzymskimi Katolikami integralnymi!
Jesteśmy integralnymi katolikami rzymskimi. To znaczy, że stawiamy ponad wszystkich i ponad wszystko nie tylko nauczanie tradycyjne Kościoła w porządku prawd absolutnych, lecz również wskazania papieża w porządku spraw praktyki życia codziennego. Kościół bowiem i papież to jedno.” (deklaracja w ‘La Vigie’, 5 XII 1912)

 „Mówiłem jasno, stając po stronie Integralnych, wyraźnie położyłem nacisk na integrata fide [nienaruszoną wiarę].” ~ św. Pius X, Papież (30 marca 1914 r.)

Kilka podstawowych faktów, które każdy Rzymski Katolik integralny (prawdziwy) [Integer znaczy wszak z łaciny nietknięty, cały] powinien znać:

1. Sobór Watykański II i Novus Ordo nie są ani ważne, ani katolickie

2. Protestantyzm nie jest chrześcijaństwem, ponieważ protestanci są heretykami sprzymierzonymi z Szatanem

3. Należy unikać Feeneyizmu (kultu MHFM) [bracia Michael i Peter Dimond]

4. Papież Pius XII (zm. 1958 r.) był ostatnim znanym prawowiernym katolickim papieżem

5. Lefebvryzm jest schizmatycki i zaprzecza dogmatom o papiestwie, Magisterium i nieomylności

6. Talmudyczni żydzi nie są ludem wybranym przez Boga, ale Synagogą Szatana

7. Mahometanie nie czczą tego samego bóstwa co katolicy, ponieważ odrzucają Trójcę Świętą

8. Bóg stworzył tylko dwie płcie (męską i żeńską)

9. Rząd Cienia (masoneria), który rządzi światem, pomoże Antychrystowi zbudować jego Królestwo na Ziemi

10. Wszyscy pewnego dnia zostaniemy osądzeni przez Boga wszechmogącego

11. „Msza” Novus Ordo i jej „sakramenty” są nieważne i nielegalne zgodnie z nauczaniem Kościoła

12. Wschodni kościół „prawosławny” jest schizmatycki i należy go unikać

13. „Tajemnice świetlne” są wynalazkiem Soboru Watykańskiego II i Antypapieża Jana Pawła II

14. Aborcja to nie tylko morderstwo, ale ofiara dla upadłego anioła, Molocha

15. NIE MA ABSOLUTNIE ZBAWIENIA POZA KOŚCIOŁEM KATOLICKIM!

„TRADYCJONALIŚCI UNA CUM” – MODERNIŚCI.

Wczoraj rano pan "biskup" Athanasius Schneider spotkał swojego szefa, "papieża" Franciszka, i serdecznie go pozdrowił. Do końcowego zdjęcia nie mógł jednak oddalić się od niego wystarczająco daleko...

Wideo tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=HZshoyoirA4

Za: Novus Ordo Watch

Athanasius Schneider („wyświęcony” na kapłana i biskupa nieważnie, bo w nowym obrządku) z wszelkimi honorami i wielką sympatią powitał „papieża” Bergoglio, który w tych dniach przybył do jego diecezji... Rzekomy „biskup”, który zwykle odprawia mszę po łacinie, następnie koncelebrował „mszę” w Novus Ordo!

Schneider sam słynie z pozornego „tradycjonalizmu”, ze zdecydowanej obrony moralności katolickiej i z tego, że.... wskazywał błędy samego Bergoglio w niektórych jego oficjalnych dokumentach, jak np. we wspólnej deklaracji z Abu Dhabi! Dlatego poprosił tego, którego uważa za „Najwyższego Pasterza” o sprostowanie, ale oczywiście żadne publiczne sprostowanie nie nastąpiło...

Mimo to Schneider nadal uważa Bergoglio za prawdziwego Najwyższego Pasterza, prawdziwego Wikariusza Chrystusa, prawdziwego papieża i dlatego nie może być „zły” wobec niego... Jak mówi Katechizm św. Piusa X: papież jest nadal osobą o MAKSYMALNEJ godności na ziemi i trzeba być z nim zjednoczonym UMYSŁEM I SERCEM! Oto paradoks, do którego ostatecznie prowadzi sedeplenizm, uznający publicznych heretyków, faktycznych wrogów Kościoła, za prawdziwych papieży stojących na jego czele: to rodzaj schizofrenii, w której z niepokojem potępia się herezje i skandale popełniane nieustannie przez lokatora Stolicy Piotrowej, ale jednocześnie odprawia się w jedności z nim Mszę św., nazywając go "sługą Twoim (Bożym) i naszym papieżem", i całuje się go w rękę, gdy przybywa z wizytą duszpasterską po kolejnym synkretycznym spotkaniu międzyreligijnym! 

Przestańmy, choć raz, podążać za WSZYSTKIMI tymi fałszywymi pastorami, nawet tymi, którzy wyglądają na tradycjonalistów, jeśli są WEWNĄTRZ fałszywego kościoła II Soboru Watykańskiego

Nie są konsekwentni!

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

On to znowu zrobił! Kongres religii w Kazachstanie przyjął deklarację (podpisaną przez Bergoglio) nazywającą pluralizm religijny „wolą Bożą”.

"Papież Franciszek" podczas VII Kongresu Przywódców Religii Światowych i
Tradycyjnych w Kazachstanie. 15.09.2022 r. Zdjęcie: twitter.com/AkordaPress

Wczoraj, 15 września Bergoglio już po raz kolejny (pierwszy raz miał miejsce w lutym 2019 r. w niesławnej deklaracji z Abu Zabi w Arabii Saudyjskiej o "ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia" podpisanej wraz z wielkim imamem Al-Azhar), publicznie potwierdził i podpisał się pod jawnie heretyckim i bluźnierczym dokumentem z którego treści wprost wynika, że "Bóg pragnie pluralizmu religii" a więc, że Bóg chce, by innowiercy tkwili w błędnych przekonaniach religijnych (i poszli na wieczne potępienie). 

W tekście który został publicznie odczytany przez anglikańską panią „biskupkę” Jo Bailey Wells. Kanały telewizyjne i internetowe transmitowały to na żywo. Punkt 10 Deklaracji, tak, jak odczytała go po angielsku pani Bailey, brzmiał:
10. We note that pluralism and differences of religion, skin colour, gender, race and language are expressions of the wisdom of God’s will in creation. Thus any incidents of coercion to a particular religion and religious doctrine is unacceptable.
Po polsku można to dosłownie przełożyć:
10. Stwierdzamy, że pluralizm i różnice religii, koloru skóry, płci, rasy i języka są wyrazami mądrości woli Boga w stworzeniu. Stąd nieakceptowalne są wszelkie przypadki przymuszania do określonej religii i doktryny religijnej.
Kluczowe jest dla nas stwierdzenie: „Pluralizm i różnice religii… są wyrazem mądrości woli Boga w stworzeniu”. Co to oznacza? Oznacza to tylko i wyłącznie, że Bóg nie tyle dopuszcza, ale pozytywnie chce, by innowiercy tkwili w swoich błędnych przekonaniach religijnych (i poszli na wieczne potępienie w piekle). Nie ma mowy o możliwości żadnej innej interpretacji. Mamy zatem niemal dosłowne powtórzenie tekstu „Deklaracji o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia” z Abu Zabi z 2019 roku, którą podpisali Jerzy Bergoglio oraz Wielki Imam Uniwersytetu Az-Azhar w Kairze, Ahmad al-Tayyeeb. W tamtej Deklaracji zapisano: „Pluralizm i różnorodność religii, kolorów skóry, płci, rasy i języka są chciane przez Boga w Jego mądrości, poprzez którą stworzył On ludzkie istoty”. Obie deklaracje są więc tak samo jawnie heretyckie i bluźniercze.


Bergoglio nie tylko spokojnie wysłuchał odczytywanego przez anglikańską „biskupkę” tekstu, ale po odczytaniu całej Deklaracji również klaskał. Wyraził więc czytelnym i oczywistym dla każdego człowieka gestem swą aprobatę wobec tej herezji i bluźnierstwa. Następnie wygłosił przemówienie, w którym nie odniósł się ani jednym słowem do tej kontrowersji. Oto słowa Franciszka w dosłownym brzmieniu, które można znaleźć na stronie internetowej Watykanu:
Bracia i siostry, myśląc o tej wspólnej drodze, zadałem sobie pytanie: Jaki jest nasz punkt zbieżności? Papież Jan Paweł II, który właśnie w tym miesiącu odwiedził Kazachstan dwadzieścia jeden lat temu, stwierdził, że "dla Kościoła wszystkie drogi prowadzą do człowieka" i że człowiek jest "drogą dla Kościoła" (Redemptor Hominis, 14). Chciałbym powiedzieć, że dzisiaj człowiek jest również drogą dla wszystkich religii. Tak, człowiek, mężczyźni i kobiety, konkretne istoty ludzkie, osłabione przez pandemię, wyniszczone przez wojnę, zranione przez obojętność! Istoty ludzkie, kruche i cudowne, które "gdy zapomni się o Bogu, pozostają w ciemności" (Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska Gaudium et Spes, 36) i poza innymi nie mogą przetrwać! Dobro ludzkości powinno być brane pod uwagę przed celami strategicznymi i ekonomicznymi, interesami narodowymi, energetycznymi i militarnymi oraz przed podejmowaniem kluczowych decyzji.

(Antypapież Franciszek, Przemówienie na zakończenie Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych, Vatican.va, 15 września 2022; podkreślenie dodane).
Mniejsza o boskie Słowa naszego Błogosławionego Odkupiciela: "Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie" (J 14,6). Wielokrotnie już mówiliśmy, że Franciszek nie dąży do przywrócenia wszystkiego w Chrystusie, jak to uczynił św. Pius X, ale zamiast tego dąży do przywrócenia wszystkiego w człowieku. Głosi „Ewangelię człowieka”, fałszywą naturalistyczną ewangelię masonerii, potępioną przez samego św. Piusa X. On naprawdę nie wierzy, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem ludzkości; raczej utrzymuje, że ludzkość zbawia się sama... Oczywiście znaleźli się już obrońcy pana Bergoglio, pseudo-tradycjonaliści i konserwatyści Novus Ordo, którzy twierdzą, że w rzeczywistości w dokumencie podpisanym przez Bergoglio było coś innego, niż to co widzimy powyżej, bowiem nie mogą się pogodzić z faktem, że ich "Ojciec Święty" po raz kolejny publicznie wygłosił tak jawną i obrzydliwą herezję i bluźnierstwo. 

środa, 14 września 2022

NIE WSTAWILI SIĘ ZA ZAATAKOWANĄ PRZEZ AZERBEJDŻAN ARMENIĄ – WYSZŁA HIPOKRYZJA „FAJNOUKRAIŃSKICH”.

Armenia, której losem świat się nie interesuje (tak jak i Palestyny). Armenia to pierwsze na świecie państwo chrześcijańskie, które padło ofiarą Azerbejdżanu – państwa muzułmańskiego. Jakoś w mediach nie słychać że teraz tam też giną dzieci, są bombardowane szpitale, szkoły...
Azerbejdżan napadł na Armenię. Czy rząd PiS i opozycja potępili ten atak? Czy rząd PiS i opozycja zapowiedzieli sankcje wobec Azerbejdżanu i wezwali inne państwa do takich kroków? Przecież takie kroki poczynili, gdy Ukraina została zaatakowana przez Rosję. Czy przedstawiciele świata kultury i sztuki organizują koncerty i inne eventy w celu poparcia zaatakowanych Ormian? Przecież organizowali i nadal organizują takie inicjatywy dla Ukrainy. Dlaczego zatem nie organizują takiego wsparcia dla Ormian? Wszak podobno są tak wyczuleni na cierpienie innych ludzi.
Czy polscy sportowcy gremialnie solidaryzują się z narodem armeńskim tak jak się solidaryzują z Ukraińcami? Czy Pani Iga Świątek na kortach tenisowych całego świata będzie paradować z wstążeczkami w barwach Armenii na czapeczce z daszkiem, tak jak paraduje z ukraińskimi? Czy władze PZPN i innych central poszczególnych dyscyplin sportowych zaapelowały o wykluczenie z rozgrywek i zawodów sportowych zawodników i drużyn z Azerbejdżanu, tak jak apelowali o wykluczenie rosyjskich sportowców? NIE.
Jest określenie na takie zachowanie tych wszystkich „fajnoukraińskich”: hipokryzja.

Azerbejdżan napadł na Armenię - gdzie *** są wyrazy solidarności polskojęzycznego rządu PiS z dzielnym i nam bliskim Narodem ormiańskim?? Rząd PiS kolaboruje z Turcją, która sponsoruje i zbroi Azerbejdżan, a wcześniej napadała na Syrię i sponsorowała dzicz z ISIS. Tam, w Armenii nie ma w armii nazistów  ze swastykami i hitlerowskimi "wilczymi hakami", nie ma pomników zdegenerowanych ludobójców Polaków i Żydów, nigdy nie było nienawiści do Polski. Ormianie, obok Tatarów, są jedyną od zawsze lojalną wobec Polski mniejszością narodową, która miała i ma wielki wkład w naszą kulturę i rozwój cywilizacyjny. Skoro Lech Kaczyński, narażając nasze bezpieczeństwo, interweniował w Gruzji, która powszechnie czci Gruzina - J. Stalina, to może żoliborski hodowca kotów ruszy [...] i choć raz w życiu zrobi coś pożytecznego dla Armenii? -  Bo dla Polski nigdy niczego nie zrobił. 
Za:  https://www.facebook.com/gedeania

Bergoglio w dniu dzisiejszym odwiedził Kazachstan. Wśród „koń”celebransów m.in. idol wielu pseudo-tradycjonalistów, "bp." Athanasius Schneider.


Udostępnienie tego zdjęcia Athanasiusa Schneidera „koń”celebrującego "mszę" Pawła VI ze swoimi kumplami na Międzyreligijnym Kongresie dzisiaj w Astanie, spowoduje pęknięcie wielu „tradycyjnych” baniek.
 W Nur-Sułtan w Kazachstanie odbyła się dziś "msza" (NOM) pod przewodnictwem pseudo-papieża Jerzego Bergoglio ps. Franciszek. Liturgię "koncelebrował" m.in. "biskup" Athanasius (Anton) Schneider i "arcybiskup" Stanisław Gądecki.

fot. YT/Vatican News


Kulisty ołtarz ku czci bogini Gai?...

wtorek, 13 września 2022

Najważniejsze dla nas Polaków miejsce, Sanktuarium Narodu, Częstochowa czy Gietrzwałd? O rzekomych objawieniach N.M.P. w Gietrzwałdzie i p. Demskim.

Najważniejsze miejsce. Sanktuarium Narodu.
— w Częstochowa - Jasna Góra.
Fot: Michał Mikłaszewski © Facebook.com

 Wczorajszy wpis i zdjęcia z pielgrzymki na Jasną Gorę wywołał dziś ożywioną dyskusję na moim profilu na Facebooku. Jedno ze zdjęć (widoczne wyżej), przedstawiające Jasnogórski klasztor oo. Paulinów, podpisałem : "Najważniejsze miejsce. Sanktuarium Narodu.". Ktoś (jak się później okazało, wierny związany z FSSPX) skomentował to zdjęcie pisząc : "Gietrzwałd. To jednak tutaj objawiła się NMP. I.... przemówiła po naszemu" (pisownia oryginalna) wrzucając jednocześnie w komentarzu zdjęcie z Gietrzwałdu, najprawdopodobniej z pielgrzymki FSSPX która odbyła się w minioną sobotę, i zgromadziła ponoć kilkaset osób. Czyżby więc dla wiernych FSSPX Gietrzwałd, gdzie miały miejsce nie zatwierdzone, jak do tej pory, przez Kościół katolicki, objawienia prywatne (stąd napisałem w tytule tego artykułu "rzekome", gdyż tylko prawowita władza kościelna ma prawo to orzec, czy były to prawdziwe objawienia, czy nie) stał się nagle ważniejszy od Częstochowy? 

Osoba ta początkowo twierdziła, że mamy do czynienia z uznanymi przez Kościół objawieniami, gdyż jako typowy wierny związany z FSSPX, zapewne uznawała "uznanie" tych objawień przez posoborowych heretyków — modernistyczny neokościół w 1977 r. (a więc za heretyka Montiniego, ps. "Paweł VI"). Kiedy jednak wykazałem tej osobie, że to niemożliwe, gdyż posoborowcy są heretykami (modernistami), i są poza Kościołem (w chwili, gdy popadli w herezje, ipso facto przestali być w Kościele), nie mają więc władzy jurysdykcji, gdyż Kościół święty naucza, że jawni heretycy automatycznie tracą wszelką jurysdykcję, a to "kościół posoborowy" a nie Kościół katolicki "zatwierdził" te objawienia, w 1977 r., więc nie są one (póki co) zatwierdzone przez Kościół katolicki, osoba ta przyznała mi rację, pisząc że "przyznam, że jest jak Pan pisze." Niestety później było już inaczej... 

Co do samych rzekomych objawień w Gietrzwałdzie, to z jednej strony trzeba stwierdzić, iż nie są to objawienia uznane przez Kościół katolicki, jak np. objawienia w Lourdes, La Salette czy Fatimie. Katolicy nie powinni więc takich objawień, które nie są zatwierdzone przez Kościół, publicznie promować, organizować w te miejsca oficjalnych pielgrzymek, czy też sprawować publiczny kult w nawiązaniu do tych objawień. Księża nie powinni korzystać z treści tych objawień w naukach i kazaniach, promować ich, czy przewodniczyć pielgrzymkom ani sprawować Mszy w miejscu tych objawień (chyba, że znajduje się tam kościół lub kaplica publiczna, która istniała od dawna [już w czasach przedsoborowych] i już wtedy odprawiano w tym miejscu Msze św. i nabożeństwa, za pozwoleniem władzy kościelnej). Z drugiej jednak strony, stwierdzić należy, iż w rzekomych objawieniach z Gietrzwałdu nie ma żadnej herezji, tak jak to ma miejsce w przypadku "objawień" z Medjugorie, Garabandal, Oławy, czy "objawień" s. Faustyny Kowalskiej etc. W tych przypadkach mamy bowiem do czynienia z jawną herezją, możemy mieć więc pewność, że te objawienia są fałszywe, i katolicy muszą ich bezwzględnie unikać, oraz absolutnie nie mogą się udawać do tych miejsc w jakichkolwiek celach religijnych. W przypadku objawień niezatwierdzonych, ale ortodoksyjnych (jak np. w Gietrzwałdzie czy w wielu innych miejscach w Polsce, np. na Wiktorówkach w Tatrach etc.) jest dopuszczona wszelka prywatna pobożność, przychodzenie do tych miejsc i modlitwa, a nawet, jak wyżej napisałem, odprawienie Mszy św., jeśli taki zwyczaj istniał dawniej, i odbywało się to za zgodą prawowitych władz kościelnych.

Pielgrzymka redakcji Myśli Katolickiej na Jasną Górę.

Dziś, 12 września AD 2022, w Święto Najświętszego Imienia Maryi, oraz rocznicę Victorii Wiedeńskiej 1683 r. redakcja Myśli Katolickiej - Organu Katolików Świeckich (oraz strony Tenete Traditiones) udała się z Pielgrzymką do cudownego obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej w Częstochowie, naszego najważniejszego, narodowego sanktuarium maryjnego, gdzie bije serce katolickiej Polski. 

Od dłuższego już czasu planowaliśmy udać się do Częstochowy, na Jasną Górę do Matki Najświętszej, aby powierzyć i oddać pod Jej opiekę nas samych, nasze Stowarzyszenie, pismo "Myśl Katolicka – Organ katolików świeckich" oraz naszą stronę internetową Tenete Traditiones.

niedziela, 11 września 2022

Królewskie Imię Maryi - ks. Rafał Trytek


Kazanie ks. Rafała Trytka wygłoszone na czternastą niedzielę po Zielonych Świątkach - 11.09.2022, w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie, ul. Sarego 18/2. 
Temat: Królewskie Imię Maryi i zwycięstwo nad Islamem

sobota, 10 września 2022

Franciszek twierdzi, że ma „mocne nabożeństwo” do św. Piusa X – to nie żart!

Franciszek twierdzi, że ma „mocne nabożeństwo” do św. Piusa X – to nie żart!

7 września 2022 r

Tłumaczenie polskie za:

https://novusordowatch.org/2022/09/francis-strong-devotion-saint-pius10/

Cytaty z Pisma Świętego zaczerpnięte z Biblii Wujka (1962)

Nie moglibyście tego wymyślić!


Nie, to nie żart. To nie są fake newsy. I oczywiście dzisiaj też nie jest Prima Aprilis.

Ta historia nie jest nawet nowa, ale warto ją ponownie przywołać, ponieważ wielu albo o niej zapomniało, albo nigdy o niej nie słyszało. Pokazuje, jak bezczelnym kłamcą jest Jorge Bergoglio („papież Franciszek”).

22 sierpnia 2015 roku Radio Watykańskie poinformowało:

Papież Franciszek zaskoczył wiernych w Bazylice św. Piotra w piątek [21 sierpnia], kiedy uczestniczył w porannej Mszy o 7:00 przy ołtarzu św. Piusa X w kościele. Było to święto tego świętego [w posoborowym kalendarzu].

Mszę odprawił Msgr. Lucio Bonora, urzędnik watykańskiego sekretarza stanu, który nie wiedział, że papież planuje tam być.

Kiedy dowiedział się, że papież Franciszek modli się przy ołtarzu, zapytał, czy powinien wrócić do zakrystii, ale ten powiedział mu, aby odprawił Mszę jak zwykle.

„Kiedy [Franciszek] zobaczył mnie, powiedział mi, że przyszedł się pomodlić, ponieważ już wcześniej odprawił Mszę w Domu św. Marty i chciał oddać hołd św. Piusowi X” – powiedział Msgr. Bonora w Radiu Watykańskim.

„Kiedy przyszedłem odprawić Mszę, chciał pozostać, pozostać tam z wiernymi, uczestniczyć we Mszy i modlić się” – powiedział.

Msgr. Bonora powiedział, że papież Franciszek pozdrowił wiernych podczas znaku pokoju.

„To było bardzo wzruszające dla mnie i dla wiernych, widzieć Papieża jako pokornego członka wiernych, idącego modlić się przy grobie św. Piusa X” – powiedział kapłan.

Msgr Bonora powiedział, że papież Franciszek powiedział mu, że ma mocne nabożeństwo do Piusa X i modlił się szczególnie za katechetów, ponieważ w Buenos Aires to święto służy jako Dzień Katechetów.

(„P Pope Francis surprises pilgrims in St. Peter’s Basilica”, Vatican Radio, 22 sierpnia 2015 r.; podkreślenie dodane).

Oczywiście inne serwisy informacyjne również podchwyciły tę historię, w tym:

Papież dołącza do wiernych przy ołtarzu św. Piusa X” (La Stampa)

Papież niespodziewanie odwiedza Bazylikę św. Piotra” (Herald Malaysia Online)

Papież Franciszek zaskakuje wiernych, siedząc z nimi w ławkach podczas Mszy” (Aleteia)

Najwyraźniej incydent z 21 sierpnia 2015 r. nie był odosobniony. Przynajmniej w 2019 roku Franciszek ponownie wykonał ten sam wyczyn, jak donosi John Allen:

... Był tu 21 sierpnia, uczestnicząc we Mszy na święcie w bocznej kaplicy w Bazylice św. Piotra jako zwykły członek wiernych, siedząc dyskretnie w szóstym rzędzie. Chociaż nie mamy pojęcia, co było w głowie Franciszka w tym momencie, trudno nie pomyśleć, że chciał uczcić pamięć swojego poprzednika – sugerując między innymi, że być może pogląd Franciszka na „modernizm” i wysiłki Kościoła, aby się mu oprzeć, są nieco bardziej zniuansowane, niż się często uważa.

piątek, 9 września 2022

Na śmierć tzw. "królowej Elżbiety II".


Wczoraj ok godz. 17:30 w wieku 96 lat zmarła głowa-zwierzchnik "kościoła anglikańskiego", księżniczka Elżbieta (ang. Elizabeth Alexandra Mary) Windsor (właśc. Sachsen-Coburg-Gotha), przez szerokie koła postrzegana jako brytyjska »królowa Elżbieta II«... Módlmy się, aby na krótko przed śmiercią porzuciła swe heretyckie błędy i weszła do Świętej Matki Kościoła katolickiego i apostolskiego, dokonała aktu doskonałej skruchy i w ten sposób otrzymała nie wyrok wiecznego potępienia, ale wyrok miłosierny do życia wiecznego. Niech jej Bóg wybaczy...

Odeszła tam, skąd ją przysłano...

Z gniazda żmij dochodzą do nas wiadomości, że jego symbol, jego główny sztandar, uzurpatorka tronu Anglii, Irlandii, Walii i Szkocji odeszła przed Sąd Boży. Wielka Brytania, państwo sztuczne, wyrosło o antykatolicką i antytradycyjną ideologię straciło jeden ze swoich towarów eksportowych. Na pewno nie będziemy z tego powodu płakać, każdy cios wymierzony w symbol światowej gangsterki niewolącej na różne sposoby ludzi to wartość dodana dla przeciwników !!!

Jak napisał na swoim profilu na Facebooku pan prof. Jacek Bartyzel:

 Słyszę, że zmarło się księżniczce Elżbiecie Sachsen-Koburg-Gotha (vel "Windsor"), wdowie po grecko-duńskim księciu Filipie, przez 70 lat uchodzącej - błędnie - w świecie za "królową Elżbietę II". Teraz, na sądzie boskim wie już, że przez te wszystkie lata była uzurpatorką Trzech Koron (angielskiej, irlandzkiej i szkockiej), należnych spadkobiercom Stuartów, oraz "głową" fałszywego "kościoła". Ale że miłosierdzie Boże jest niezmierzone, możemy modlić się o zbawienie jej duszy. Niech odpoczywa w pokoju!

Na zdjęciu Franciszek von Bayern, de iure król Anglii, Szkocji i Irlandii.

Jako że za chwilę zacznie się trajkotanie o "Karolu III", przypomnijmy prawdziwego Karola III, króla Anglii, Irlandii i Szkocji w latach 1766-1788. [...] Gdyby książę Karol Windsor (właśc. Mountbatten) miał trochę przyzwoitości, rozumu politycznego i szacunku dla zasad i prawdy historycznej, to by nie przyjmował imienia "Karola III", żeby nie dublować prawdziwego Karola III Stuarta, ale np. "Karol Filip I" ze swoich dwóch pierwszych imion chrzcielnych.

Karol III. Z Bożej łaski król Anglii, Szkocji,
Francji i Irlandii, Obrońca Wiary, etc.

Król Karol III (Karol Edward Stuart, ur. 31 grudnia 1720 w Rzymie, zm. 31 stycznia 1788 tamże) był synem króla Jakuba III Stuarta i Marii Klementyny Sobieskiej, wnukiem "obalonego" przez parlament w wyniku "chwalebnej rewolucji" króla Jakuba II Stuarta, oraz prawnukiem Jana III Sobieskiego, króla Polski.

Źródła: Facebook.com , pl.Wikipedia.org

poniedziałek, 5 września 2022

Czy można wchodzić do niegdyś katolickich kościołów obecnie okupowanych przez modernistów?


   Wczoraj, w niedzielę 4 września, pan Michał Woźnicki, "salezjanin" z Poznania (ul. Wroniecka 9) wygłosił w swojej "kaplicy-celi" kolejne "kazanie", w którym przedstawił bardzo dziwną i kontrowersyjną tezę, podobno głoszoną także przez x. Jacka Bałembę, a mianowicie że katolikom do niegdyś katolickich kościołów i kaplic okupowanych obecnie przez sektę modernistyczną "Kościoła Soborowego", w których jest masowo (zwłaszcza od czasów COVID-19) rozdawana "komunia św." na stojąco i do rąk, nie wolno nawet wchodzić, gdyż grozi to "deptaniem Pana Jezusa". Na postawie tej tezy pan Woźnicki przypuścił następnie ostry atak na kapłanów bractwa św. Piusa X w Polsce, zwłaszcza na ich przełożonego, x. Karla Stehlina FSSPX, którego w dość niewybredny sposób zwyzywał (m.in. od psów, szwabów etc.), ponieważ bractwo planuje na najbliższą sobotę pielgrzymkę do Gietrzwałdu, która kończyć się ma (jak zwykle to bywa) w sanktuarium, wewnątrz kościoła.


   Teza ta wydaje się o tyle dziwna, zwłaszcza w ustach tego człowieka, który od kilku lat walczy rzekomo o przywrócenie "Mszy Wszechczasów" do [po]salezjańskiego kościoła pw. MB Wspomożenia Wiernych przy ul. Wronieckiej 9 w Poznaniu. Ciekawe więc co zrobiłby pan Woźnicki, gdyby dajmy na to, czysto hipotetycznie, zdarzył się cud, i zamiast komornika i eksmisji zaplanowanej na 8 września, przyszedł do niego "ks." Arkadiusz Szymczak ("dyrektor") wraz z "ks. inspektorem" Pizoniem, i powiedział że Matka Boża oświeciła go w Jej święto, i od dziś zezwala z powrotem "ks." Woźnickiemu na sprawowanie "Mszy trydenckiej" w kościele, i zdejmuje z niego wszelkie kary oraz przywraca go do zakonu. Rozumiem, że w tej sytuacji "ks." Woźnicki kategorycznie odmówił by, ponieważ nie może wejść do kościoła aby odprawiać tam msze, gdyż jest tam "deptany Pan Jezus"? Więc o co tak naprawdę pan Woźnicki od pięciu lat toczy swoją batalię, skoro argument "przywrócenia Mszy do salezjańskiego kościoła" jest już nie aktualny, bo do tego kościoła panu Woźnickiemu i jego wiernym nie wolno wejść (przynajmniej tak długo, jak będzie tam sprawowany NOM i rozdawana "komunia" na rękę)??!

Kościół pw. M. B. Wspomożenia Wiernych, Poznań ul. Wroniecka 9

   Jakże dziwnie te słowa brzmią także w kontekście ogólnych sformułowań tego człowieka a także jego zwolenników, i zarzutów kierowanych wobec nas, tzw. sedewakantystów (a także do kapłanów i wiernych FSSPX, choćby w powyższym filmie), że my nie chcemy walczyć o polskie, katolickie kościoły!!! Cóż to za absurd, w jaki sposób pan Woźnicki chce niby o te kościoły walczyć, skoro nie zamierza nawet do nich wschodzić, i wręcz stwierdza, że wchodzenie do tych kościół jest grzechem, a jego absurdalna teza jest "faktem" w który każdy powinien wierzyć... Jest to również absurdalne, gdyż jeszcze kilka miesięcy temu pan Woźnicki wraz z swoją grupką wchodził do wielu kościołów, zarówno do kościoła przy Wronieckiej, jak też w Gietrzwałdzie, Licheniu, Wambierzycach, Tulcach etc. czy w jakimkolwiek miejscu, gdzie się udawał. Wystarczy obejrzeć starsze filmiki na jego kanale, z początku tego roku (styczeń, luty i marzec), lub jeszcze wcześniejsze. Czy "komunia" na rękę jest rozdawana w Polsce dopiero od kilku miesięcy? Czy też jest rozdawana dopiero od czasów COVID-19, czyli od ok 2 lat? Otóż nie, jest już rozdawana w tej formie od wielu, wielu lat, choć wcześniej rzeczywiście te przypadki nie były tak częste jak teraz, ale były, a w miejscach popularnych jak Jasna Góra, były normą...

   Przede wszystkim jednak, dla nas katolików nie ma najmniejszej obawy żadnej profanacji czy "deptania Pana Jezusa", ponieważ obiektywnie nie zachodzi tam ważna konsekracja. Novus Ordo Missae (NOM) to nie jest katolicka liturgia, ani ważna Msza św., a modernistyczne "duchowieństwo" nie posiada już ważnych święceń kapłańskich i biskupich, gdyż te zostały skutecznie unieważnione przez całkowitą zmianę formy konsekracji biskupiej w neokościele w 1968 r. Dlatego też, nowa "msza" w żadnym stopniu nie może być nazywane mianem "Mszy Św.", nie ma tam Pana Jezusa, a wierni otrzymują zwykły chleb (oczywiście, jak pisała np. Anna Katarzyna Emmerich, ci którzy nieświadomie i z pobożnością go przyjmują, mogą otrzymać jakieś duchowe pocieszenie, a nawet komunię duchową, ale nie zmienia to faktu, że nie ma tam realnej, substancjalnej obecności, i to jest fakt, a nie wydumki x. Bałemby czy powtarzanie tego typu twierdzeń przez p. Woźnickiego). 

niedziela, 4 września 2022

Jezus Chrystus - jedyny Zbawiciel - ks. Rafał Trytek


Kazanie ks. Rafała Trytka wygłoszone na trzynastą niedzielę po Zielonych Świątkach - 04.09.2022, w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie, ul. Sarego 18/2. 
Temat: Jezus Chrystus - jedyny Zbawiciel, święcie patronowie Szwecji

No i mamy komplet! Ostatni (nieżyjący) modernistyczny pseudopapież wyniesiony na stoły.

 Od dziś pół-tradsi, pseudo-tradycjonaliści, konserwatyści Novus Ordo, i inni moderniści mają nowego "błogosławionego". Na ołtarze posoborowej religii, czy raczej na stoły, wyniesiony został pseudo-papież "Jan Paweł I" (x. Albino Luciani, wikariusz generalny diecezji Belluno we Włoszech, konsekrowany na biskupa 27 grudnia 1958 r. przez pseudopapieża Angelo Giuseppe Roncalli'ego ps. Jan XXIII).

O dzisiejszej "beatyfikacji" pisaliśmy w styczniu br., kiedy informacja ta została podana publicznie przez watykańskie media. Tak jak wówczas pisaliśmy: "modernistyczna sekta novus ordo "beatyfikucjąc" Lucianiego pokazała ostatecznie i dobitnie, że jest nową religią, która potrzebuje nowego kultu. Luciani zostanie "beatyfikowany" TYLKO i wyłącznie za to, że był posoborowym "papieżem"."

Dziś stało się to faktem, i w ten sposób ostatni nieżyjący modernistyczny okupant Watykanu został włączony do grona "świętych i błogosławionych" nowej, modernistycznej religii. Czyżby następny w kolejce był już x. Józef Ratzinger?

Póki co poczet antypapieży sekty Novus Ordo wygląda więc następująco:

I. Antypapież Jan XXIII (jako „Święty Jan XXIII)

(właśc. x. abp. Angelo Giuseppe kard. Roncalli, patriarcha Wenecji)

(ur. 25 listopada 1881, antypapież od 28 X 1958 do 3 VI 1963)

Heretycy Roncalli ["Jan XXIII"] i Montinii ["Paweł VI"]

II. Antypapież Paweł VI (jako „Święty Paweł VI)

(właśc. x. abp. Giovanni Battista Montini, arcybiskup Mediolanu) 

Montini jako pierwszy nie był kardynałem.

(ur. 26 września 1897, antypapież od 21 VI 1963 do 6 VIII 1978)

Heretyk Albino Luciani – pseudopapież "Jan Paweł I" (1978 r.).

III. Antypapież Jan Paweł I (jako „Błogosławiony Jan Paweł I)

(właśc. x [bp] Albino Luciani, wikariusz generalny diecezji Belluno) 

Luciani jako pierwszy nie był biskupem ważnie nominowanym przez papieża, natomiast miał ważną sakrę biskupią [od Roncalli'ego].

(ur. 17 października 1912, antypapież od 26 VIII do 28 IX 1978)

Heretyk Karol Wojtyła – pseudopapież "Jan Paweł II" (z Wałęsą).

Dwóch "wielkich Polaków" – Bolek i Lolek.

IV. Antypapież Jan Paweł II (jako „Święty Jan Paweł II)

(właśc. x bp. Karol Wojtyła, biskup tyt. Ombrii, biskup pom. krakowski)

(ur. 18 maja 1920, antypapież od 16 X 1978 do 2 IV 2005)