W dniu wczorajszym (2 lutego 2026 r.) pojawiła się już oficjalna deklaracja ze strony przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o planowanej na 1 lipca br. sakrze nowych biskupów. Od dawna powtarzały się plotki o liczbie, czasie, konkretnych nazwiskach, teraz natomiast pojawiła się konkretna data - 1 lipca 2026 roku. Z komunikatu Domu Generalnego FSSPX wynika, że ksiądz Davide Pagliarani, próbował uzyskać audiencję u „papieża” i wysyłał listy do Kurii Rzymskiej, bez odpowiedzi na temat. Kilka naszych refleksji w związku z tym:
Całkowicie niezrozumiałe wg. nas są reakcje hurraentuzjastyczne zwolenników FSSPX. Dominujące nastroje triumfalistyczne, komentarze w stylu „wreszcie!”, „bardzo dobrze”, „nie patrzmy na Rzym” etc. dowodzą, że FSSPX wykształciło u swoich zwolenników ducha czysto schizmatyckiego i sekciarskiego, który jednocześnie każe im „uznawać” modernistycznego pseudopapieża, a z drugiej strony cieszyć się i wiwatować z powodu zapowiedzi aktu czysto schizmatyckiego przeciwko władzy tego, którego czysto deklaratywnie wciąż uznają za wikariusza Chrystusa Pana na ziemi [sic!]. Akt ten pociągnie za sobą kolejną, automatyczną ekskomunikę mocą samego prawa (kanon 1387 wojtyliańskiego Kodeksu Prawa Kanonicznego, który jest uznawany przez FSSPX). To jest schizofrenia duchowa...
Skoro FSSPX uznaje „papieża” to czemu nie będzie mu posłuszne w kwestii konsekracji biskupich? Skoro uznają nowe święcenia i nowe sakry biskupie za ważne, to co to za problem prosić „biskupów miejsca” o udzielanie sakramentów w tradycyjnym rycie?
Ciekawe jest to, że gdy śp. bp. Williamson przekazywał sukcesję apostolską to FSSPX najgłośniej krzyczało, że już nie ma stanu wyższej konieczności. Czy ktoś jest w stanie powiedzieć, co takiego się zmieniło, w przeciągu zaledwie kilku lat?
W 1988 roku bractwo uważało nowe sakramenty za wątpliwe (i słusznie), teraz przyjmują księży Novus Ordo bez potrzeby uzupełniania formacji ani przyjmowania święceń warunkowych, więc co to za stan wyższej konieczności, w którym ważnych sakramentów (według neoFSSPX) może udzielić nawet największy modernista?
W najbliższych dniach Przełożony Generalny udzielić ma dalszych wyjaśnień dotyczących obecnej sytuacji oraz podjętej decyzji. Co to oznacza w praktyce? Czy zostanie ujawniona liczba, oraz nazwiska kandydatów na biskupów? Czy dowiemy się, kto zostanie konsekrowany? Czy będą to kapłani, wyświęceni w tradycyjnym rycie, przez biskupów bractwa? A może będą to neoduchowni Novus Ordo, których bractwo w ostatnich latach tak chętnie i licznie przyjmuje w swoje szeregi, bez udzielenia ważnych święceń sub conditione? Wówczas doszło by do sytuacji dotychczas bez precedensu w świecie tradycjonalistycznym, kiedy sakra nie była by ważna, gdyż kandydat nie byłby prezbiterem ani nie posiadał żadnych święceń.
Nie chcemy bawić się w przepowiadanie przyszłości czy „wróżenie z fusów”, ale bardzo prawdopodobne wydaje się, że bractwo tym razem konsekruje więcej biskupów, niż w 1988 r. Wystarczy spojrzeć na statystyki liczbowe FSSPX. Od 1988 r. do dziś stan członków bractwa zwiększył się blisko trzykrotnie. Wtedy wystarczyło czterech biskupów, dziś gdyby liczyć czysto matematycznie, bractwo powinno konsekrować przynajmniej dwunastu. Pewnie nie konsekrują aż tylu, ale można się spodziewać, że będzie to liczba między sześć a osiem. Statystyki podają nam jeszcze jedną ciekawostkę. W aktualnych statystykach FSSPX, podanych w styczniu tego roku, Polska w większości tabelek plusuje się w zdecydowanej czołówce rankingów, zawsze będąc w pierwszej dziesiątce, a zazwyczaj zajmując miejsce między piątym a siódmym w rankingu (liczba członków, seminarzystów, miejsc kultu etc.). Być może w planach FSSPX jest więc biskup dla Polski i Europy środkowo-wschodniej, biskup polskojęzyczny (bo raczej nie Polak z pochodzenia i narodowości). Być może bractwo po ponad 30 latach zaufało Polakom na tyle, by uczynić Polaka przełożonym dystryktu którego siedzibą jest Warszawa. Natomiast x. Karl Stehlin, dostanie być może dużo poważniejsze zadanie – zostanie polskojęzycznym biskupem i poprowadzi w Polsce nowe, polskojęzyczne seminarium duchowne FSSPX, dla dystryktu Europy środkowo-wschodniej (które powstanie w miejsce zlikwidowanego niedawno seminarium duchownego FSSPX w Australii). Oczywiście, to tylko nasza wizja, która wcale nie musi się spełnić, ale któż to wie?!
Tak czy inaczej, miejmy nadzieję, że nie zwiedzie to integralnych katolików. My nie mamy z czego się cieszyć, ani czego świętować. Oczywiście można liczyć i mieć nadzieję, że może otrzyma sakrę jakiś kryptosedewakantysta, i dołączy do nas. Skoro jednak nie stało się to w tzw. Ruchu Oporu bpa. Williamsona (na co wielu liczyło) to tym bardziej, raczej nie stanie się to w neo-FSSPX. Mimo wszystko, módlmy się o ich nawrócenie na integralny, Rzymski Katolicyzm! Kyrie eleison!
Za redakcja Tenete Traditiones


Z punktu widzenia FSSPX nie dziwi mnie ich krok, no bo cóż mają biedni zrobić- dwóch starszych biskupów jeździ praktycznie po całym świecie, co jest pewnie męczące, dlatego również uważam, że wyświęcą większą liczbę biskupów, tych 5- 6 myślę że spokojnie.
OdpowiedzUsuńx. Karl Stehlin biskupem... ciekawa hipoteza i być może tak może się stać, chociaż ja widzę jeden problem- on ma 64 lata. Najstarsi z biskupów wyświęconych w 1988 w momencie święceń mieli trochę ponad 40 lat i moim zdaniem to dla FSSPX jest dobry wiek dla kandydatów. Niestety biologii ludzkiej nie oszukamy i wyświęcanie na biskupów kapłanów po 60 jest dla nich ryzykowne z tego powodu, że pewnie dość szybko musieliby znów powtarzać konsekracje za kilkanaście czy nawet kilka lat. No ale jak to mawiają- pożyjemy- zobaczymy.
Proszę pamiętać, że pierwszą osobą, której bp. Williamson udzielił sakry biskupiej, był x. Jean-Michel Faure (w 1988 roku jego osoba była rozpatrywana przez arcybiskupa Marcela Lefebvre jako potencjalnego kandydata na biskupa FSSPX, ponoć w ostatniej chwili, pod wpływem Franza Schmidbergera, abp. Lefebvre zdecydował się konsekrować Fellay'a, który w momencie przyjęcia sakry był młodszy ode mnie, miał zaledwie 30 lat, które ukończył w kwietniu, czyli na dwa miesiące przed konsekracją, ledwo mieścił się więc w granicy wieku ustalonej przez Prawo Kanoniczne [oczywiście to z 1917 r., bo już wojtyliańskie z 1983 r., które FSSPX rzekomo "uznaje", wymaga od kandydata ukończonych 35 lat]). Myślę więc, że skoro bp. Williamson początkowo konsekrował kogoś starszego, praktycznie rówieśnika, dla uznania jego zasług, to również FSSPX, jeśli zdecyduje się konsekrować np. sześciu biskupów, czyli tyle samo co bp. Williamson (a taki scenariusz wydaje mi się w tej chwili najbardziej prawdopodobny) to mogą zdecydować się na konsekrację czterech młodych (30 - 40 lat) i dwóch starszych, bardziej zasłużonych i doświadczonych (50 - 65 lat). Byłoby to całkiem zrozumiałe...
UsuńMała korekta, wedle relacji samego biskupa de Galarrety, to x. Faure miał być biskupem dla strefy języka hiszpańskiego (z racji wielu lat pracy w Ameryce Południowej).
UsuńNie mogłem znaleźć w CIC kanonu, który by definiował stan wyższej konieczności, uprawniający do legalnej konsekracji biskupa bez mandatu papieskiego, czy Pan zna taki kanon ?
OdpowiedzUsuńBo w Prawie Kanonicznym nie ma takiego kanonu (oczywiście mówimy tu o CIC z 1917 r., ponoć taki kanon znajduje się w wojtyliańskim "prawie kanonicznym" z 1983 r., które FSSPX rzekomo "uznaje", ale tylko wtedy, gdy mu pasuje i gdy jest to po jego myśli, gdyż już jeśli chodzi o wiek kandydatów do przyjęcia episkopatu, to abp. Lefebvre trzymał się kodeksu z 1917 r., bo w wojtyliańskim minimalny wiek to 35 lat, podczas gdy w momencie przyjęcia sakry biskupiej x. Alfonso de Galarreta miał 31 lat, a x. Bernard Fellay 30 lat [CIC z 1917 wymaga ukończonych 30 lat]).
UsuńCharakterystyczne dla nich, czerpią z każdego źródła które akurat jest im na rękę
Usuń