Strony

niedziela, 17 maja 2026

Obecność Piotra – absolutne prawo Kościoła.

 Gdy Stolica Apostolska jest pusta, wybór Najwyższego Pasterza nie jest dla Kościoła jedynie opcją. Jest to jego podstawowy obowiązek. Jest to zatem prawo katolików. Wyboru tego zazwyczaj dokonują kardynałowie. Jednakże, jeśli istnieją poważne wątpliwości co do legalności i katolickości tych, którzy zostali mianowani kardynałami, obowiązek ten spada na Kościół powszechny. [1] Kościół, będąc społecznością doskonałą, musi koniecznie posiadać w sobie wszystkie środki, niezbędne do wyboru niekwestionowanego papieża. Tak naucza papież Leon XIII w swojej encyklice Immortale Dei : „[Kościół] jest społecznością doskonałą w swoim rodzaju i z prawa, ponieważ z woli i dobroci swego Założyciela posiada w sobie i z siebie wszystkie zasoby konieczne do jej zachowania i do jej działalności”.

 Cóż jest bardziej niezbędne dla istnienia i działania Kościoła niż niekwestionowana obecność Piotra? Czyż nie przypomina nam o tym palącym zapotrzebowaniu codziennie straszliwy kryzys, przez który przechodzi Kościół, w którym wielu kwestionuje autorytet tego, kto przedstawia się jako Następca Piotra, podczas gdy inni po prostu ignorują kierunek, jaki chce on nadać Kościołowi? Czy Najwyższy Pasterz stał się jedynie figurą, symbolem ceremonialnym? Czyż Kościół nie powinien raczej żyć w doskonałej harmonii z Piotrem?

 Jak wyjaśnia teolog Sylvester Berry, Kościół powszechny zawsze będzie miał prawo wybrać następcę św. Piotra:

 „Chrystus nakazał, aby św. Piotr miał następców w swoim prymacie jurysdykcji nad Kościołem, ale nie wyznaczył konkretnej osoby na następcę. Do Kościoła należy wybór lub w inny sposób wyznaczenie osoby, która następnie otrzymuje władzę jurysdykcji powszechnej na mocy Boskiego ustanowienia, tj. bezpośrednio od Chrystusa, a nie od tych, którzy ją wybrali. Gdy Stolica Apostolska jest wakująca, w Kościele nie ma najwyższej władzy; biskupi zachowują władzę rządzenia swoimi diecezjami, ale nie można ustanawiać praw dla Kościoła powszechnego, nie można definiować dogmatów wiary, nie można zwoływać prawomocnych soborów. [2] W miejsce tej najwyższej władzy Kościół ma prawo i obowiązek wyboru kogoś, komu Chrystus ponownie ją powierzy. Jest zatem oczywiste, że sukcesja apostolska w Stolicy Apostolskiej nie może zaniknąć, dopóki nadal istnieje sam Kościół, gdyż nawet jeśli Stolica jest nieobsadzona przez wiele lat, Kościół zawsze zachowuje prawo wyboru prawowitego następcy, który następnie otrzymuje najwyższą władzę zgodnie z ustanowieniem Chrystusa”. [3]

------------------------------------

[1] Por. Kajetan, Tomasz de Vio, Apologia de comparatione auctoritatis papæ et concilii, rozdz. XIII, nr 744–745, w: Tractatus de comparatione auctoritatis papæ et concilii cum apologia ejusdem; Kardynał Billot, Tractatus de Ecclesia Christi, 1909, Tomus Prior, Quaestio XIV, De Romano Pontifice, Th. XXIX, § 1, s. 610-611.

[2] Zobaczymy później, że istnieje wyjątek w przypadku nadzwyczajnego niedoskonałego Soboru Powszechnego, którego celem jest właśnie zaradzenie nieobecności widzialnej głowy Kościoła.

[3] Ks. E. Sylvester Berry, The Church of Christ: An Apologetic and Dogmatic Treatise, (St. Louis, MO & London, WC: B. Herder Book Co., 1927), s. 2, rozdz. 12, art. 1, § 1, s. 397-398. 

Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)

ZA: https://www.unamsanctam.org/argument/6

2 komentarze:

  1. Mam pytanie do Redaktora. Wiemy, że uzurpatorów Stolicy Piotrowej czeka proces kanoniczny po odzyskaniu Rzymu przez katolików. A co z kwestią polityczno-prawną? Stolica Piotrowa to nie tylko religijna siedziba Kościoła katolickiego, ale też państwo z własnym prawem i własną administracją, urzędami, w tym papieżem jako głową państwa. Czy uzurpatorzy będą też sądzeni z watykańskiego kodeksu karnego jako przestępcy nielegalnie zajmujący urzędy państwowe Watykanu i nielegalnie uzurpujący sobie obywatelstwo watykańskie? Czy będzie się to wiązało z karną utratą obywatelstwa i paragrafami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję. Tu nie chodzi nawet o odzyskanie Rzymu. Proces kanoniczny ruszy wraz z otwarciem obrad Niedoskonałego Soboru Powszechnego, niezależnie od tego, w którym miejscu na świecie te obrady będą się odbywać. Sobór będzie musiał kanonicznie potwierdzić wakat na Stolicy Apostolskiej, a to jest już jednoznaczne z procesem kanonicznym przeciwko modernistycznym heretykom, okupującym Watykan (https://tenetetraditiones.blogspot.com/2026/05/powazne-kwestie-stojace-przed-soborem.html). Następnie po wyborze katolickiego Papieża, nowy Ojciec Święty wyda ostateczny wyrok połączony za pewne z deklaracją ekskomuniki modernistów. Będzie to oczywiście jedynie potwierdzenie prawne stanu faktycznego. Oni już są heretykami i jako tacy ipso facto są poza Kościołem. Tak jest de facto, jednak proces kanoniczny i wyrok wydany przez Głowę Kościoła, spowoduje że tak będzie również de iure. A wtedy będzie można się domagać zwrotu zagrabionych dóbr, budynków etc., choć do tego jeszcze droga jest bardzo daleka, bo musiałaby być wola polityczna aby tak się stało. Wydaje mi się, że w początkowym okresie może być całkowicie wręcz odwrotnie. Nowy papież może zostać ogłoszony "persona non grata" zarówno przez okupowany Watykan, jak też przez państwo włoskie. Może mieć np. dożywotni zakaz wjazdu na terytorium Włoch (mogą tłumaczyć to np. chęcią zapobieżenia próbie przejęcia którejś rzymskiej bazyliki czy choćby zorganizowania tam uroczystego ingresu i koronacji papieskiej).

      Usuń