Strony

piątek, 22 maja 2026

Wreszcie w domu: Redemptoryści Zaalpejscy zostają sedewakantystami (Novus Ordo Watch).

21 maja 2026 r.

Witajcie, bracia w Chrystusie!

Wreszcie w domu: Redemptoryści Zaalpejscy zostają sedewakantystami

Na początku tego miesiąca, 2 maja, w święto św. Atanazego, Doktora Kościoła, pojawiła się wspaniała wiadomość:

„Zgromadzenie Synów Najświętszego Odkupiciela” (Filii Sanctissimi Redemptoris albo FSSR), mające swoją siedzibę na wyspie Papa Stronsay u północnych wybrzeży Szkocji, opublikowało formalny dokument, w którym odcina się od Kościoła Vaticanum II i jego apostackiego, podrobionego katolicyzmu, deklaruje wierność prawdziwej religii rzymskokatolickiej oraz wyraźnie odrzuca Leona XIV i jego poprzedników aż do Pawła VI jako fałszywych papieży.

Krótko mówiąc: „Redemptoryści Zaalpejscy”, jak są również nazywani, zostali sedewakantystami. Deo gratias!

Dokument, liczący 21 stron, nosi tytuł The Dogma to Steer By i stanowi kontynuację Listu Otwartego z października 2025 r., w którym sugerowano już stanowisko sedewakantystyczne, choć bez wyrażenia go wprost: „Poprzez lata prób i doświadczeń doszliśmy do smutnego wniosku, że Tradycyjna Wiara Katolicka, Wiara wszystkich czasów i świętych, jest nie do pogodzenia z nowym, nowoczesnym Kościołem, owocem Soboru Watykańskiego II. Po prostu nie mogą współistnieć w jednym ciele” — napisali wówczas.

Oba dokumenty zostały opublikowane na ich stronie internetowej:

Redemptoryści Zaalpejscy zostali założeni 8 grudnia 1987 r. Krótki zarys historii zgromadzenia można znaleźć na ich stronie głównej.

Jak zauważa bloger Radical Fidelity, jest to „zgromadzenie zakonne, które przez lata próbowało sprawić, by strategia ‘uznawać i opierać się’ działała od wewnątrz systemu”, począwszy od ich własnej regulacji kanonicznej w 2008 r. pod rządami „papieża” Benedykta XVI. Byli oni „przedstawiani jako dowód, że można zachować Tradycję, pozostając spokojnie wewnątrz posoborowej struktury”, lecz „ten eksperyment właśnie publicznie się załamał”.

Najbardziej istotny jest następujący fragment części „List” ich nowo opublikowanego dokumentu The Dogma to Steer By, znajdujący się na stronie 5:

Musimy odrzucić modernistyczną hierarchię, fałszywy Sobór Watykański II, fałszywe nauczanie, które podszywa się pod katolicyzm, lecz w rzeczywistości jest starożytną herezją indyferentyzmu przebraną w nowoczesne szaty.

Nie mówimy, że powinniśmy opuścić Kościół katolicki. Kościół katolicki jest Arką Zbawienia, Mistycznym Ciałem Chrystusa, Oblubienicą bez skazy i zmarszczki. Trwamy przy nim ze wszystkich sił.

Musimy jednak uznać, że struktury instytucjonalne, które roszczą sobie pretensje do bycia Kościołem katolickim, zostały zinfiltrowane. Ludzie zajmujący urzędy należą do religii modernistycznej, a nie do Kościoła katolickiego. Nauki, które głoszą, są niebezpieczne. Sakramenty, które zreformowali, mają wątpliwą ważność i odbiegają od doktryny katolickiej. Nie możemy w sumieniu być im poddani.

Dlatego musimy uczynić to, co katolicy czynili zawsze w czasach kryzysu: musimy mocno trzymać się Wiary takiej, jak była zawsze nauczana. Nie możemy udzielać żadnego uznania jurydycznego tym, którzy od niej odstąpili, w tym Leonowi XIV i jego biskupom. Musicie znaleźć kapłanów odprawiających tradycyjną Mszę, nauczających tradycyjnej Wiary, odrzucających herezje indyferentyzmu, ekumenizmu i modernizmu. Innymi słowy: kapłanów, którzy nie pozostają w komunii z soborową apostazją. Musimy tworzyć wspólnoty wiernych wspierających się nawzajem w pełnym przeżywaniu wiary katolickiej.

Pracujemy i modlimy się o Niedoskonały Sobór Powszechny, zgromadzenie wszystkich biskupów katolickich świata, którzy zachowali prawdziwą Wiarę. Taki Sobór mógłby wypowiedzieć się co do statusu obecnych pretendentów do papiestwa i przywrócić porządek w Kościele. Do tego dnia, który może być jeszcze odległy o wiele lat, musimy kierować się Magisterium świętych papieży, którzy zawsze nauczali jednej prawdziwej Wiary w jej integralności i czystości.

W części „Deklaracja” tego samego dokumentu Redemptoryści Zaalpejscy stwierdzają jednoznacznie:

  1. Kościół został zinfiltrowany przez wrogów co najmniej od czasów papieża Grzegorza XVI [pontyfikat 1832–1846].
  2. Masońska herezja indyferentyzmu, zwalczana przez papieży przez ponad 200 lat przed Vaticanum II, była wyraźnie nauczana na Vaticanum II przez fałszywy autorytet fałszywych duchownych.
  3. Papiescy pretendenci od Pawła VI po Leona XIV nauczali i działali w jawnej sprzeczności z niewątpliwie katolickimi papieżami sprzed Vaticanum II.
  4. Od Soboru Watykańskiego II pozorni papieże spowodowali duchową katastrofę o największych możliwych rozmiarach.
  5. Nowe decyzje doktrynalne, moralne, liturgiczne i dyscyplinarne od czasu Vaticanum II nie mogą zostać przyjęte, ponieważ są sprzeczne z tym, co było wcześniej.
  6. Przyjęcie fałszywego nauczania Vaticanum II oddziela nas od Kościoła katolickiego.
  7. Katolik nie może uznawać człowieka za Wikariusza Chrystusa, a jednocześnie sprzeciwiać się jego nauczaniu w sprawach Wiary i Moralności; nie może też sprzeciwiać się jego nakazom w sprawach dyscypliny i liturgii.

Dlatego wzywamy do zwołania Niedoskonałego Soboru Powszechnego, zgromadzenia wszystkich biskupów katolickich świata, którzy zachowali prawdziwą Wiarę, aby wypowiedział się na temat statusu obecnego pretendenta do papiestwa, Leona XIV, oraz statusu jego poprzedników z Kościoła soborowego.

I dopóki taki Niedoskonały Sobór Powszechny nie zostanie zwołany, jego dochodzenia zakończone, a papieskie wyjaśnienia wydane, nie możemy uznać obecnych pretendentów do papiestwa od czasu Soboru Watykańskiego II.

Wezwanie do „niedoskonałego soboru powszechnego” zostało również wysunięte przez sedewakantystycznego biskupa Pierre’a Roya na Unam Sanctam. Na obecnym etapie Novus Ordo Watch nie zajmuje stanowiska wobec takiego przedsięwzięcia — ani za, ani przeciw.

Uważni czytelnicy zauważą, że Synowie Najświętszego Odkupiciela nie uwzględniają fałszywego papieża Jana XXIII (Angelo Roncalli) na swojej liście papieskich pretendentów. I rzeczywiście, nie wszyscy sedewakantyści są przekonani, że był on fałszywym papieżem, a przynajmniej niektórzy nie chcą publicznie określać go w ten sposób, jeśli nie potrafią tego dowieść. Ze swojej strony kierujemy uwagę czytelników na nasze materiały dotyczące Jana XXIII, a zwłaszcza na artykuł The Impossible Encyclical: Pacem in Terris Turns 60.

Jak dotąd wiadomość o odrzuceniu przez Redemptorystów Zaalpejskich Kościoła Vaticanum II nie wywołała jeszcze większego rozgłosu. Dlatego nie możemy podać zbyt wielu linków do zewnętrznych omówień tego wydarzenia, ale oto kilka:

Wywiad z kilkoma członkami Zgromadzenia, w tym z przełożonym i założycielem o. Michaelem Mary Simem, przeprowadził 4 maja Stephen Kokx; można go obejrzeć tutaj (bezpośredni link tutaj):

Diecezją Novus Ordo, do której należeli Synowie Najświętszego Odkupiciela, była diecezja Aberdeen, której zwierzchnikiem jest „biskup” Edward Nicholas Gilbert OSB. Oprócz Aberdeen, FSSR działało również w diecezjach Christchurch w Nowej Zelandii oraz Great Falls-Billings w Stanach Zjednoczonych.

Niektórzy kapłani Zgromadzenia zostali pierwotnie wyświęceni przez biskupa Bractwa św. Piusa X (SSPX), co oznacza, że ich święcenia nie są wątpliwe. Ci natomiast, którzy zostali wyświęceni przez biskupa Novus Ordo, zostali następnie „ponownie” wyświęceni przez biskupa Roya.

Pod koniec swojej Deklaracji (s. 9) Redemptoryści Zaalpejscy wskazują, gdzie przez wszystkie te lata popełniali błąd:

Powtarzamy to, co powiedzieliśmy w naszym Liście Otwartym, mianowicie że wielkim błędem z naszej strony było sądzić, iż hierarchia Novus Ordo była wystarczająco katolicka, byśmy mogli działać pod jej zwierzchnictwem. Błąd ten był owocem niemal 20 lat życia według niekatolickiej postawy uznawania, ale zarazem opierania się tym, których uważaliśmy za autorytety Kościoła. Powinniśmy byli wcześniej dostrzec, że niemożliwe jest uznawanie tych ludzi, którzy głoszą inną Ewangelię niż Ewangelia naszego Pana przekazana nam niezmiennie przez Apostołów. Gdy bowiem dokonaliśmy naszego „pojednania” w 2008 r., znaleźliśmy się w sytuacji, w której mimo pojednania i uznania ich, nadal byliśmy zmuszeni przez wiarę sprzeciwiać się władzom soborowym, choć w inny sposób. Uznawanie niszczycieli Wiary i jakiekolwiek podporządkowanie się im jest zarówno niemożliwe, jak i zagrażające wierze.

Rzeczywiście, jak napisał Doktor Kościoła św. Robert Bellarmin: „najbardziej nieszczęsnym stanem Kościoła byłoby, gdyby był zmuszony uznawać wilka, jawnie grasującego, za pasterza” (De Romano Pontifice, księga II, rozdział 30; tłum. Grant).

Na koniec chcemy koniecznie przytoczyć ten fragment wpisu opublikowanego na blogu WM Review, do którego odsyłaliśmy powyżej:

WM Review zwrócił się do o. Michaela Mary F.SS.R. z prośbą o komentarz. Uprzejmie przekazał on następujące słowa:

„Od marca 2025 r. otrzymywaliśmy znaczące wsparcie od S.D. Wrighta z The WM Review, po lekturze artykułów pana Matthew McCusker’a. Pan Wright poświęcił swój czas, aby odpowiedzieć na moje początkowe pytania, obalić fałszywe informacje rozpowszechniane przez środowisko Salza-Siscoe oraz skierować mnie do naukowych artykułów niemieckiego kapłana, które wyczerpująco odpowiadały na te kwestie. Później spotkałem biskupa Roya w Kanadzie. To, co łączy panów Wrighta i McCusker’a oraz biskupa Roya, to nieobłudna miłość — caritate non ficta. Nasza wspólnota cierpliwie oczekiwała i szczerze pragnęła ukazania się tego listu i deklaracji.”

Przez lata Redemptoryści Zaalpejscy publikowali argumenty i dokumentację przeciw sedewakantyzmowi, ponieważ byli szczerze przekonani, że stanowisko to jest błędne. Potrzeba prawdziwej pokory, aby publicznie przyznać, że było się w błędzie — zwłaszcza przez tak długi czas i w sprawie tak poważnej. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że Redemptoryści Zaalpejscy uczynili teraz ten krok i odłączyli się od fałszywej hierarchii oraz podrobionego „Kościoła katolickiego” zajmującego struktury watykańskie.

Podziękujmy Wszechmogącemu Bogu za tę ogromną łaskę, która została im udzielona, i z radością przywitajmy tych mężczyzn jako synów marnotrawnych powracających do domu!

ZA: https://novusordowatch.org/2026/05/transalpine-redemptorists-become-sedevacantists/

Przekład z języka angielskiego przygotowany przy użyciu współczesnych narzędzi wspomagających tłumaczenie z zachowaniem wierności oryginałowi i redakcją własną str. Tenete Traditiones.

16 komentarzy:

  1. Czyli w chwili obecnej wszyscy duchowni redemptorystów zaalpejskich są ważnie wyświęceni, bo ci wątpliwi zostali wyświęceni sub conditione przez bp Piotra Roy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz czas na sakrę biskupią dla nich.

      Usuń
    2. Na pewno jeden z ojców mógłby otrzymać. Byłoby o jednego więcej biskupów na Niedoskonałym Soborze Powszechnym.

      Usuń
    3. Wtedy byłaby już połowa katolickich biskupów. A przy wyświęceniu dwóch większość.

      Usuń
    4. Teraz jak już jest dwunastu biskupów wyświęcenie biskupa dla redemptorystów zaalpejskich dałoby stabilną większość dla zwolenników Soboru.

      Usuń
    5. Tak, uważam że można spokojnie wyświęcić jednego, a nawet dwóch biskupów dla Redemptorystów Zaalpejskich, w celu zapewnienia stabilnej większości. Może jeszcze jeden lub dwóch się zdecyduje przyłączyć, wtedy będzie ok 15/16, a więc ponad 2/3 biskupów. To już będzie moralna jednomyślność, bezpieczna dla ważnego wyboru prawowitego papieża.

      Usuń
  2. Na razie to ledwie paru księży przybyło na stronie US. Biskupów wciąż 10. Inicjatywa biskupa Roya m. zd. wytraca początkowy impet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doprawdy, ledwie paru? 10 biskupów, 53 kapłanów, i 76 osób zakonnych to jest "ledwie paru"? A ilu członków ma ICR bpa Sanborna? Wg oficjalnej strony, jest to 3 biskupów i 15 księży, razem 18 członków (https://romancatholicinstitute.org/about/).

      Usuń
  3. Jeśli za tym stoi bp Roy, to trzeba być ostrożnym. Może się tak zdarzyć jak podczas Soboru w Pizie w 1409, gdzie kardynałowie wybrali antypapieża i zamieszanie było jeszcze większe. Należy dążyć do moralnej jednomyślności episkopatu katolickiego i przekonania do tej inicjatywy bp. Marka Pivarunasa z CMRI czy też nawet zwolenników Tezy z Cassiciacum poprzez umiejętną dyplomację, nawet gdyby trzeba poczekać do roku 2028 na wybór Papieża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby dlaczego "jeśli za tym stoi bp Roy, to trzeba być ostrożnym"? Jak napisał Przełożony Generalny oo. Redemptorystów Zaalpejskich, o. Michael Mary F.SS.R., cecha która wyróżnia biskupa Roya, to nieobłudna miłość. To naprawdę najpiękniejsze świadectwo, jakie można wystawić katolickiemu biskupowi, bo jak pisze św. Paweł Apostoł, miłość jest najważniejszą z cnót. Nawet wiara bez miłości nic nie znaczy i jest martwa. Co do porównania do tzw. Soboru w Pizie w 1409 r., to jest ono nie trafne, gdyż wówczas był prawdziwy papież Grzegorzem XII, oraz antypapież Benedykt XIII. Ten pseudosobór został zwołany wbrew woli prawdziwego papieża, mało tego, "zdetronizował" go oraz uznał za "heretyka", postawił się więc nad papieżem, co jest herezją koncyliaryzmu. Słusznie nie jest więc uznawany przez Kościół katolicki za prawowity Sobór Powszechny. Obecna sytuacja jest zupełnie inna, dziś nie mamy prawdziwego papieża, jest tylko modernistyczny pseudopapież, i kilku kabaretowych "antypapieży" konklawistycznych (czy raczej, mistycystycznych), jak ten w Palmar de Troya etc. W tej sytuacji wybór prawdziwego papieża jest po prostu logiczną oczywistością.

      Usuń
    2. P.S. Oczywiście zgadzam się że "należy dążyć do moralnej jednomyślności episkopatu katolickiego i przekonania do tej inicjatywy bp. Marka Pivarunasa z CMRI czy też nawet zwolenników Tezy z Cassiciacum poprzez umiejętną dyplomację". Moralna jednomyślność nie oznacza jednak dokładnie tego samego, co jednomyślność dosłowna, a więc to nie tak, że jeśli jeden biskup powie "veto", albo w ogóle zbojkotuje Sobór, to już nie ma jednomyślności moralnej... Myślę że rok 2028 to bardzo optymistyczna data, i nie liczył bym na to, że uda się tak szybko mieć Papieża (choć oczywiście, dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, i dobrze jakby ten okres zamknął się w 70 latach, ale równie możliwe że będzie nam dane czekać aż 77 lat). Może to być też np. rok 2033, czyli 2000. rocznica Odkupienie i założenia Kościoła... Tylko Bóg to wie!

      Usuń
  4. Proszę czytać ze zrozumieniem. Wcześniej było bodaj 49 kapłanów - stąd "ledwie paru" przybyło pierwszych zrywach. Liczba biskupów stoi, nie ma nawet połowy. Daleko do moralnej większości, co piszę ze smutkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie tak daleko, wystarczy jeszcze dosłownie dwóch albo trzech. Moralna jednomyślność oznacza większość, a nie całość. Proszę poza tym liczyć się z tym, że to nie jest przedsięwzięcie na kilka miesięcy, lecz na kilka lat. Nie rozumiem skąd nagle niektórzy są aż tak w gorącej wodzie kąpani. Apeluję o spokój. I raz jeszcze odniosę się do Instytutu Rzymskokatolickiego bpa Sanborna. Skąd w ogóle wzięła się ta nazwa? Otóż wydaje mi się, że bp. Sanborn 10 lat temu, gdy zakładał ICR, liczył na jakiś spektakularny efekt, liczył na zjednoczenie katolickiego episkopatu i duchowieństwa wokół tej idei, i wokół niego. ICR miał być odpowiednikiem FSSPX po stronie sedevacante, miał być taką główną organizacją, monolitem, a on miał być Przełożonym Generalnym, czyli podobnie jak Przełożony Generalny FSSPX, de facto "Pełniącym Obowiązki Papieża" (w skrócie P.O.P.em). Jednak się trochę przeliczył, tak się nie stało, nawet śp. bp. Dolan i apostolat parafii św. Gertrudy, tak blisko jeszcze wtedy związane z bpem Sanbornem, nie przystąpiło do ICR (i myślę że to głównie o to bp. Sanborn miał potem wielki żal i pretensje do śp. bpa Dolana, że nawet na jego pogrzeb nie przyjechał). I teraz znowu widzimy niesamowitą sytuację, gdzie inicjatywa bpa Roya w ciągu niespełna dwóch miesięcy osiągnęła spektakularny sukces, kilkukrotnie wyprzedzając inicjatywę bpa Sanborna, która ma już ponad 10 lat, i prze tą dekadę nie była w stanie osiągnąć tego, co bp. Roy zrobił w dwa miesiące, i dlatego teziści będą tu teraz pisać, że trzeba być ostrożnym wobec bpa Roya, a ja przekornie na to odpowiem, że trzeba być ostrożnym wobec bpa Sanborna, który np. "odrzuca" prawodawstwo papieskie...

      Usuń
    2. Już jest dwunastu biskupów więc jest minimalna większość.

      Usuń
    3. Tak, wczoraj wieczorem dwóch biskupów podpisało kontrakt na Unam Sanctam. Apostołów na pierwszym tzw. Soborze Apostolskim lub Jerozolimskim też było dwunastu. Deo Gratias!

      Usuń