85. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego
Dziś, 14 sierpnia AD 2026, przypada 85. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego — franciszkanina, kapłana, misjonarza, wydawcy, założyciela Niepokalanowa i Rycerstwa Niepokalanej, a nade wszystko żarliwego czciciela Najświętszej Maryi Panny.
O. Maksymilian zginął 14 sierpnia 1941 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Po blisko dwóch tygodniach spędzonych w bunkrze głodowym został dobity zastrzykiem fenolu. Miał 47 lat.
Jego śmierć stanowiła zwieńczenie życia oddanego bez reszty Bogu, Niepokalanej i zbawieniu dusz.
Kapłan i rycerz Niepokalanej
Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Już w dzieciństwie odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny. W 1910 roku rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych, przyjmując imię Maksymilian, a cztery lata później złożył śluby wieczyste.
Studiował w Rzymie, gdzie uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. Interesował się również matematyką, fizyką oraz techniką. W 1915 roku opracował projekt pojazdu międzyplanetarnego, któremu nadał nazwę „Eteroplan”.
Święcenia kapłańskie przyjął w 1918 roku. Rok wcześniej, głęboko poruszony widokiem masońskiej demonstracji odbywającej się pod murami Watykanu, założył wraz ze współbraćmi Rycerstwo Niepokalanej — Militia Immaculatae. Jego celem miało być nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, żydów i masonów oraz uświęcenie wszystkich ludzi pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej.
O. Maksymilian rozumiał, że walka o dusze wymaga nie tylko modlitwy i osobistego umartwienia, lecz także sprawnego posługiwania się dostępnymi środkami apostolstwa. Po powrocie do Polski rozpoczął więc działalność wydawniczą na skalę, jakiej wcześniej nie znał polski katolicyzm.
Niepokalanów i apostolat prasy
Od 1922 roku wydawał miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”. Początkowo skromne przedsięwzięcie przerodziło się z czasem w potężne dzieło apostolskie. Pod koniec lat trzydziestych nakład pisma osiągnął około miliona egzemplarzy.
W 1927 roku o. Maksymilian założył w Paprotni pod Warszawą klasztor Niepokalanów, wzniesiony na gruntach ofiarowanych przez księcia Jana Druckiego-Lubeckiego. Klasztor stał się centrum rozległego apostolatu maryjnego i prasowego. Wydawano tam nie tylko „Rycerza Niepokalanej”, lecz także „Mały Dziennik” oraz inne katolickie publikacje.
O. Maksymilian planował ponadto rozwój katolickiego radia, filmu i kolejnych nowoczesnych środków przekazu. Pragnął zdobyć dla Niepokalanej cały świat, nie cofając się przed żadnym wysiłkiem, jeśli tylko mógł on służyć chwale Bożej i zbawieniu dusz.
Pod koniec lat trzydziestych Niepokalanów liczył około siedmiuset zakonników i nowicjuszy, stając się największym klasztorem katolickim na świecie.
Działalność o. Maksymiliana nie ograniczała się do Polski. W latach trzydziestych prowadził pracę misyjną na Dalekim Wschodzie, przede wszystkim w Japonii. W Nagasaki założył japoński Niepokalanów i rozpoczął wydawanie miejscowej wersji „Rycerza Niepokalanej”.
Był człowiekiem niezwykłego rozmachu, żelaznej woli i nieprzeciętnego intelektu. Wszystkie swoje zdolności podporządkował jednak jednemu celowi: doprowadzaniu dusz do Chrystusa przez Niepokalaną.
Auschwitz — ofiara za bliźniego
Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji działalność Niepokalanowa została ograniczona. Klasztor udzielał schronienia tysiącom wypędzonych, w tym także Żydom. O. Maksymilian po raz pierwszy został aresztowany przez Niemców we wrześniu 1939 roku, lecz po kilku miesiącach odzyskał wolność.
Powtórnie aresztowano go 17 lutego 1941 roku. Po uwięzieniu na Pawiaku został przewieziony do Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 16670.
Pod koniec lipca 1941 roku, w odwecie za ucieczkę jednego z więźniów, Niemcy wybrali dziesięciu zakładników, którzy mieli umrzeć w bunkrze głodowym. Wśród skazanych znalazł się Franciszek Gajowniczek — mąż i ojciec rodziny.
Kiedy Gajowniczek zaczął rozpaczać nad losem swojej żony i dzieci, o. Maksymilian wystąpił z szeregu i dobrowolnie ofiarował za niego własne życie. Niemiecki komendant zgodził się na zamianę.
W bunkrze głodowym o. Maksymilian podtrzymywał pozostałych więźniów na duchu, modlił się wraz z nimi i przygotowywał ich na śmierć. Po blisko dwóch tygodniach nadal żył. Niemcy postanowili więc go zabić. Wieczorem 14 sierpnia 1941 roku, w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obozowy oprawca wstrzyknął mu fenol.
O. Maksymilian przyjął śmierć spokojnie, oddając swoje życie za bliźniego. Franciszek Gajowniczek przeżył obóz, powrócił do rodziny i zmarł dopiero w 1995 roku.
Apostoł Niepokalanej
Najwyższa ofiara złożona w Auschwitz nie była przypadkowym, oderwanym od wcześniejszego życia gestem. Stanowiła ostateczne urzeczywistnienie duchowości, którą o. Maksymilian wyznawał i głosił przez całe swoje kapłaństwo.
Wszystko należało oddać Niepokalanej — rozum, wolę, zdolności, pracę, zdrowie, cierpienie, a jeśli Bóg tego zażąda, również życie.
O. Maksymilian pozostawił po sobie nie tylko pamięć heroicznej śmierci. Pozostawił także wzór katolickiego apostolatu: odważnego, bezkompromisowego, nowoczesnego w zastosowanych środkach, lecz całkowicie tradycyjnego w głoszonej Wierze.
W epoce, w której prasa, radio i kultura masowa były coraz częściej wykorzystywane do szerzenia liberalizmu, bezbożnictwa i moralnego zepsucia, o. Maksymilian pragnął zdobyć te same narzędzia dla Chrystusa Króla i Niepokalanej. Nie chciał ograniczać katolicyzmu do zakrystii ani biernie przyglądać się triumfowi wrogów Kościoła.
Jego słowa pozostają aktualne także dzisiaj:
„Jedynie Prawda jest i może być fundamentem szczęścia, tak poszczególnych ludzi, jak i całej ludzkości”.
„Nie bójcie się kochać Niepokalaną, bo nigdy nie będziecie Jej kochali tak, jak kochał Ją Pan Jezus”.
„Kolana, a nie rozum albo pióro, dają owoc w pracy, kazaniach, książkach”.
„Im większa ofiara, tym większe błogosławieństwo”.
„Nie bójcie się języków ludzkich — nie ludzie nas sądzić będą”.
Nota redakcyjna
O. Maksymilian Maria Kolbe został ogłoszony „błogosławionym” przez pseudopapieża Pawła VI 17 października 1971 roku, natomiast 10 października 1982 roku pseudopapież Jan Paweł II dokonał jego posoborowej „kanonizacji”.
Tenete Traditiones nie uznaje roszczeń posoborowych pretendentów do Tronu Piotrowego ani ważności dokonywanych przez nich aktów kanonizacyjnych. Z tego względu nie posługujemy się wobec o. Maksymiliana liturgicznym tytułem „świętego” ani nie uznajemy 14 sierpnia za jego prawnie ustanowione wspomnienie w kalendarzu Kościoła katolickiego.
Nie oznacza to jednak odmawiania o. Maksymilianowi osobistej świętości ani pomniejszania jego heroicznych cnót, niezwykłego apostolatu i męczeńskiej ofiary. Przeciwnie — jego życie, niezłomna Wiara, całkowite oddanie Niepokalanej oraz dobrowolne przyjęcie śmierci za bliźniego dają poważne podstawy do przekonania o jego osobistej świętości.
Ostateczne i obowiązujące wszystkich wiernych rozstrzygnięcie w tej sprawie należy jednak do prawowitej władzy Kościoła. Modlimy się zatem, aby po przywróceniu katolickiego papiestwa sprawa o. Maksymiliana mogła zostać prawidłowo rozpatrzona i — jeśli zostaną spełnione wszystkie wymagania Kościoła — zakończona uroczystą kanonizacją dokonaną przez katolickiego papieża.
W 85. rocznicę jego śmierci dziękujmy Bogu za przykład życia o. Maksymiliana i prośmy, aby jego gorliwość apostolska, miłość do Niepokalanej oraz gotowość do największej ofiary stały się wzorem dla katolików naszych czasów.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju. Amen.
Niepokalana, Królowo Polski — módl się za nami!
Warto przeczytać
Philippe Maxence, Maksymilian Kolbe. Kapłan, dziennikarz, męczennik (1894–1941), Warszawa 2013.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.