Strony

▼

sobota, 31 października 2026

Sto lat święta Chrystusa Króla. Jego społeczne panowanie obowiązuje także dziś

Chrystus Król z Najświętszym Sercem — 100 lat święta, 31 października 1926–2026

31 października 1926 roku, w ostatnią niedzielę października, katolicy po raz pierwszy obchodzili ustanowione przez Papieża Piusa XI święto Chrystusa Króla. Dziś mija dokładnie sto lat od tamtej uroczystości. W tym roku samo święto obchodziliśmy w minioną niedzielę, 25 października; dzisiejsza data jest natomiast dokładną rocznicą jego pierwszego obchodu. W ubiegłym roku przypominaliśmy na Tenete stulecie encykliki Quas primas, ogłoszonej 11 grudnia 1925 roku; obecna rocznica kieruje nas ku samemu świętu, przez które prawda o królewskiej władzy Zbawiciela miała przeniknąć życie katolickich narodów. Pius XI domagał się bowiem uznania praw Chrystusa również tam, skąd rewolucja i liberalizm systematycznie Go wypędzały: w ustawodawstwie, wychowaniu, stosunkach społecznych i sprawowaniu władzy państwowej.[1]

Sto lat później wezwanie to pozostaje równie pilne. Parlamenty przypisują sobie prawo do rozporządzania życiem niewinnych, państwa podważają nierozerwalność małżeństwa i prawo rodziców do katolickiego wychowania dzieci, a publiczne wyznawanie Wiary przedstawia się jako naruszenie rzekomej neutralności. Władzy wolno niemal wszystko — z wyjątkiem uznania, że nad nią samą stoi jeszcze wyższe Prawo. Ustanawiając święto Chrystusa Króla, Pius XI przeciwstawił tym uzurpacjom prawdę o podległości państw i narodów władzy Zbawiciela.

piątek, 30 października 2026

Czy po śmierci wszyscy idą do Nieba? O pogrzebach, które zamieniono w „kanonizacje”

„Jest już w lepszym świecie”, „patrzy na nas z góry”, „dołączył do grona aniołów” — takie zapewnienia słyszymy niemal przy każdej śmierci, bez względu na życie, jakie prowadził zmarły. Niekiedy wypowiadają je ludzie, którzy sami nie praktykują, nie uznają obowiązku zachowywania przykazań, a nawet otwarcie odrzucają naukę Kościoła; nie przeszkadza im to jednak z niezachwianą pewnością ogłaszać zbawienia krewnych i znajomych. W tej pocieszającej opowieści zabrakło miejsca na sąd Boży, czyściec i możliwość wiecznego potępienia, jak gdyby śmierć miała sama otwierać każdemu bramy Nieba. Katolik nie ma prawa wydawać takich wyroków, nie zna bowiem ostatniej chwili życia drugiego człowieka, jego sumienia ani rozstrzygnięcia Bożej sprawiedliwości. Nie powinien samowolnie ogłaszać zmarłego potępionym, ale nie wolno mu również samowolnie zapewniać, że zmarły już ogląda Boga.

Chrześcijańska nadzieja każe polecać duszę miłosierdziu Bożemu; zarozumiała pewność prowadzi do samowolnego ogłaszania, że zmarły już przebywa w Niebie i naszej pomocy nie potrzebuje. Jest w tym pycha człowieka, który własnym zapewnieniem zastępuje nieznany mu wyrok Boży. Złudzenie to służy zamiarom szatana: odciąga żyjących od modlitwy za zmarłych, pozbawiając dusze czyśćcowe pomocy, którą mogliby im przynieść. Dusz tych nie może już zagarnąć do piekła, lecz zaniedbanie modlitwy pozostawia je bez naszego wsparcia w cierpieniu. Różnica między chrześcijańską nadzieją a zuchwałą, samowolną pewnością zbawienia ma zatem zasadnicze znaczenie właśnie dla tych, których kochaliśmy i którym po śmierci pragniemy jeszcze służyć.

czwartek, 29 października 2026

Hołd ruski. Carowie Szujscy przed majestatem króla Polski na Sejmie Warszawskim

29 października 1611 roku Warszawa stała się miejscem jednej z najbardziej niezwykłych uroczystości w dziejach Rzeczypospolitej. Hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, powracający ze zwycięskiej wyprawy moskiewskiej, wjechał triumfalnie do stolicy, prowadząc ze sobą zdetronizowanego cara Wasyla IV Szujskiego oraz jego braci: Dymitra, dowodzącego wojskami moskiewskimi pod Kłuszynem, i Iwana. Ulicami miasta stołecznego pochód dotarł do Zamku Królewskiego, gdzie w sali senatorskiej oczekiwali król Polski Zygmunt III Waza, królewicz Władysław, senatorowie oraz posłowie zgromadzeni na sejmie.

W poprzednich częściach naszego cyklu przypomnieliśmy wkroczenie wojsk Rzeczypospolitej do Moskwy, rozpoczęte w nocy z 20 na 21 września 1610 roku, oraz uroczyste przybycie hetmana Żółkiewskiego na Kreml w październiku. Warszawska ceremonia była dopełnieniem tamtych wydarzeń i widzialnym znakiem potęgi, jaką osiągnęła wówczas Rzeczpospolita.

Hołd Szujskich — 29 października 1611 roku Zdetronizowany car moskiewski przed majestatem króla Polski

środa, 28 października 2026

W 78. rocznicę śmierci bp. Stanisława Kostki Łukomskiego — pasterza niezłomnego

Bp Stanisław Kostka Łukomski — Pasterz niezłomny. 78. rocznica śmierci, 28 października 1948–2026

28 października 1948 roku zmarł w Warszawie Stanisław Kostka Łukomski, biskup łomżyński, wieloletni sekretarz Episkopatu Polski i nieprzejednany przeciwnik bezbożnego komunizmu. Odszedł zaledwie sześć dni po kard. Auguście Hlondzie, w następstwie katastrofy samochodowej podczas powrotu z pogrzebu Prymasa. W siedemdziesiątą ósmą rocznicę jego śmierci przypominamy postać Pasterza niezłomnego, który rozumiał, że obowiązkiem biskupa jest strzec powierzonej mu owczarni, bronić praw Kościoła i przeciwstawiać się złu, choćby ceną miały być oszczerstwa, prześladowanie i osobiste niebezpieczeństwo, a nawet śmierć. Wierność Chrystusowi wykluczała dla niego uległość wobec Jego wrogów, a miłość Ojczyzny — posłuszeństwo narzuconej jej obcej przemocy.

Urodzony 21 października 1874 roku w Borku, na ziemiach pozostających pod zaborem pruskim, wyrastał w czasach walki o zachowanie polskiej mowy i katolickiego wychowania. Święcenia kapłańskie przyjął w 1898 roku. Jako współpracownik abp. Floriana Stablewskiego, a następnie proboszcz w Koźminie, łączył duszpasterstwo z pracą społeczną i oświatową: organizował stowarzyszenia, wspierał spółdzielczość, rozwijał życie parafialne i troszczył się o młodzież. Po odzyskaniu niepodległości uczestniczył w organizowaniu polskiego szkolnictwa i Uniwersytetu Poznańskiego. W 1920 roku został biskupem pomocniczym poznańskim, a w 1926 roku objął diecezję łomżyńską. Rozwijał w niej Akcję Katolicką, katolickie stowarzyszenia młodzieży i prasę, przekonany, że trwałość życia narodowego wymaga wychowania kolejnych pokoleń w Wierze i odpowiedzialności za Ojczyznę. W latach 1926–1946 pełnił również funkcję sekretarza Episkopatu Polski, należąc do najważniejszych współpracowników Prymasa Hlonda.[1]

wtorek, 27 października 2026

Wreszcie pomnik gen. Rozwadowskiego w Warszawie. Hołd dla Niezłomnego Bohatera, którego próbowano wymazać z historii

Gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski — Obrońca Lwowa. Architekt zwycięstwa 1920 roku. Odsłonięcie pomnika w Warszawie, 26 października 2026

Kompozycja ilustracyjna opracowana przy użyciu AI na podstawie fotografii pomnika i uroczystości jego odsłonięcia.

Wczoraj, 26 października przed siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Warszawie odsłonięto pomnik gen. broni Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego — pierwszego szefa Sztabu Generalnego odrodzonej Rzeczypospolitej, obrońcy polskiego Lwowa i jednego z najwybitniejszych polskich dowódców. Niemal sto lat po śmierci Generał doczekał się wreszcie pomnika w stolicy, którą ocalił przed bolszewicką nawałą. W roku 160. rocznicy jego urodzin i na dwa lata przed stuleciem śmierci oddano należny hołd człowiekowi, którego sanacja prześladowała i odsuwała w cień kultu Piłsudskiego, a komunistyczna propaganda reżimu PRL skazywała na zapomnienie jako pogromcę bolszewików. Monument autorstwa Zbigniewa Mikielewicza odsłonili Wicepremier RP i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła oraz wnuczka Generała, Melanie Josephine Jordan-Rozwadowska Brencons. W ramach uroczystości odbyło się również poświęcenie pomnika. To pierwsze tego typu uhonorowanie Generała w Polsce.

W odczytanym liście Prezydent Rzeczypospolitej Karol Nawrocki nazwał gen. Rozwadowskiego „genialnym strategiem i niezłomnym żołnierzem”, przypominając, że dzięki zwycięstwu w Bitwie Warszawskiej Europa została ocalona przed bolszewizmem. Gen. Wiesław Kukuła podkreślił natomiast wierność Generała złożonej przysiędze wojskowej podczas zamachu majowego i niesprawiedliwe uwięzienie za obronę legalnych władz. Przypomniał również próby usunięcia go z narodowej pamięci, wyrażając przekonanie, że pomnik będzie dowodem, iż „te podłe wysiłki poszły na marne”. Słowa potępienia sanacyjnych represji padły zatem z ust najwyższego rangą dowódcy Wojska Polskiego, przed siedzibą sztabu, który tworzył i którym kierował prześladowany Generał. Być może jest to zwiastun demontażu bezrefleksyjnego kultu Piłsudskiego w Wojsku Polskim, w którym przez dziesięciolecia przedstawiano Marszałka jako postać niepodlegającą krytyce. Za doprowadzenie do odsłonięcia pomnika należy pochwalić wszystkich jego inicjatorów, w tym również Władysława Kosiniaka-Kamysza, prezesa PSL i ministra obrony narodowej.

poniedziałek, 26 października 2026

Czy większość może ustanowić bezprawie? Przeciwko ustawom aborcyjnym — apel o prezydenckie weto

Dziecko na tle sali Sejmu. Większość nie usprawiedliwia zbrodni — apel o prezydenckie weto.

Ilustracja publicystyczna wykonana przy użyciu AI.

Większość parlamentarna może uchwalić ustawę, lecz nie może przemienić zbrodni w dobro ani odebrać niewinnemu człowiekowi prawa do życia. Głosowanie nie rozstrzyga o prawdzie, dobru ani prawie Bożym, a legalne uchwalenie przepisu nie czyni go automatycznie sprawiedliwym. Żadna liczba podniesionych rąk, żaden wynik głosowania i żadne zapewnienia o „postępie” nie nadają władzy państwowej uprawnienia do rozporządzania życiem tych, którzy nie potrafią się bronić. Sejm, który zamiast chronić najsłabszych rozszerza możliwość ich zabijania i usuwa odpowiedzialność za udział w tym procederze, sprzeniewierza się podstawowemu obowiązkowi państwa. To właśnie w takim świetle należy ocenić dwie ustawy uchwalone 20 października 2026 roku — przywracającą tzw. przesłankę eugeniczną, czyli dopuszczającą zabijanie dzieci poczętych z powodu ich choroby lub niepełnosprawności, oraz przewidującą częściową dekryminalizację aborcji i pomocy w jej dokonaniu. Uchwała Sejmu nie zakończyła jeszcze procesu ustawodawczego; tym większego znaczenia nabiera obowiązek powstrzymania tych zmian, zanim wejdą w życie.

Nie chodzi tutaj o drugorzędny spór światopoglądowy, w którym można poszukiwać wygodnego rozwiązania pośredniego. Tu nie ma miejsca na żaden zgniły kompromis! Przedmiotem decyzji jest życie konkretnego człowieka, któremu odbiera się ochronę z powodu etapu rozwoju, stanu zdrowia lub decyzji innych osób. Prawo do życia nie pochodzi od Sejmu, rządu ani matki dziecka. Władza zastaje je jako obowiązującą granicę własnego działania; jej zadaniem jest zapewnić mu ochronę, a nie ustalać, komu wolno jeszcze żyć. Jeżeli uznamy, że większość może wyłączyć spod tej ochrony jedną kategorię niewinnych ludzi, pozostanie już tylko polityczny spór o to, którą kategorię wyłączy następnym razem. Demokracja nie zwalnia rządzących z odpowiedzialności za stanowione bezprawie, a obywateli nie zobowiązuje do uznawania zła za dobro. Większość może się mylić, ulegać propagandzie i popierać zbrodnicze rozwiązania; jej przewaga liczebna nie usprawiedliwia krzywdy. Dlatego również Prezydent nie może zasłaniać się szacunkiem dla decyzji parlamentu, gdy przedkłada mu się ustawę wymierzoną w niewinne życie. Granicą władzy większości pozostaje sprawiedliwość, której żadna procedura nie może zastąpić.

piątek, 23 października 2026

Węgry 1956–2026. W 70. rocznicę antykomunistycznego powstania

Węgry 1956–2026. Grafika rocznicowa z powstańcami na czołgu i węgierską flagą.

Grafika rocznicowa opracowana przy użyciu AI na podstawie fotografii historycznej.

Siedemdziesiąt lat temu Naród Węgierski chwycił za broń przeciwko komunistycznej tyranii, podejmując nierówną walkę o wolność ojczyzny i prawo do życia bez sowieckiego jarzma. Na ulicach Budapesztu młodzi ludzie, robotnicy i studenci stawali naprzeciw czołgów, dowodząc własną krwią, że narodu nie można bez końca upokarzać, prześladować i zmuszać do posłuszeństwa obcej przemocy. Powstanie rozpoczęte 23 października 1956 roku było jednym z najwspanialszych świadectw antykomunistycznego oporu w powojennej Europie — zrywem heroicznym, którego skala i bezkompromisowość również w Polsce, pomimo krwawej walki podziemia niepodległościowego i kolejnych wystąpień przeciwko reżimowi, nie znalazły wówczas odpowiednika. W jego siedemdziesiątą rocznicę należy oddać należną cześć tym, którzy przeciwko potędze sowieckiego imperium wystąpili z bronią w ręku, w obronie własnego narodu i jego przyszłości.

Początek wydarzeniom dały demonstracje studenckie, zorganizowane 23 października 1956 roku również na znak solidarności z Polską. W Budapeszcie zgromadzono się pod pomnikiem gen. Józefa Bema, a żądania reform i wycofania wojsk sowieckich szybko połączyły ludzi różnych środowisk. Kiedy doszło do zbrojnej konfrontacji z aparatem bezpieczeństwa, protest przerodził się w powstanie. Do walki stanęli studenci, robotnicy i żołnierze; szczególnym symbolem zrywu pozostali młodzi obrońcy budapeszteńskich ulic, przeciwstawiający się czołgom z bronią ręczną i butelkami zapalającymi. Sowiecka interwencja rozpoczęła się już w pierwszych dniach wystąpienia, lecz opór Węgrów przyniósł chwilowe ustępstwa i nadzieję na odzyskanie niezależności.

czwartek, 22 października 2026

Michał Mikłaszewski: Krzyż wobec świętokradztwa Novus Ordo. O karze Bożej i „ohydzie spustoszenia”

Komiksowa ilustracja na podstawie kadru transmisji z Guayaquil: spadający krucyfiks nad duchownym stojącym przy stole.

Ilustracja publicystyczna opracowana przy użyciu AI na podstawie kadru transmisji z Guayaquil.

Przywykliśmy już niestety do widoku katolickich świątyń, w których katolicką Wiarę zastąpiono religią dostosowaną do potrzeb współczesnego człowieka, a Najświętszą Ofiarę — obrzędem mającym przede wszystkim zadowolić zgromadzonych uczestników. Pozostały dawne mury, obrazy i figury świętych, gdzieniegdzie ocalał nawet wielki ołtarz, przed którym modliły się całe pokolenia naszych przodków; zmieniono jednak to, dla czego owe świątynie wzniesiono i czemu wszystko w ich wnętrzu miało służyć. Krzyż nadal góruje nad prezbiterium, lecz pod nim odprawia się obrzęd będący owocem zerwania z Tradycją, protestantyzacji kultu i podporządkowania spraw Bożych ludzkim upodobaniom. Przyzwyczajenie do tego stanu rzeczy posunęło się tak daleko, że samo nazwanie go po imieniu wywołuje większe oburzenie niż świętokradztwo, które od dziesięcioleci dokonuje się na naszych oczach.

17 października 2026 roku Patricio Alfredo Sánchez Molinari, 53-letni redemptorysta i „proboszcz” parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Guayaquil w Ekwadorze, podczas „przewodniczenia” obrzędowi Novus Ordo został uderzony przez spadający drewniany krucyfiks i poniósł śmierć. Zdarzenie zarejestrowano podczas transmisji na żywo; wiadomość o śmierci potwierdziły następnie miejscowe struktury archidiecezjalne. Według doniesień prasowych wszczęto dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności wypadku, natomiast przyczyna oderwania się krucyfiksu pozostaje nieustalona. Widok krzyża spadającego na człowieka odprawiającego sfałszowaną „mszę” rodzi jednak pytanie, którego wielu wolałoby w ogóle nie usłyszeć: czyżby Pan wreszcie miał dość wzywania Jego Imienia podczas bluźnierczego, świętokradczego i bałwochwalczego obrzędu, który przedstawia się wiernym jako katolicką Mszę świętą?

W 78. rocznicę śmierci Prym. Augusta kard. Hlonda

22 października 1948 roku zmarł w Warszawie August kard. Hlond, Prymas Polski, salezjanin i jeden z najwybitniejszych pasterzy polskiego Kościoła w XX wieku. W siedemdziesiątą ósmą rocznicę jego śmierci przypominamy postać hierarchy, dla którego służba Ojczyźnie była nierozerwalnie związana z wiernością Wierze Katolickiej. Polska miała być chrześcijańska w swoim prawodawstwie, wychowaniu, życiu rodzinnym i publicznym; katolicyzm zobowiązywał naród do czegoś więcej niż zachowywania odziedziczonych obyczajów. Prymas rozumiał swój urząd jako odpowiedzialność za dusze oraz za moralny kierunek życia narodowego, wyrażając ją salezjańską dewizą: Da mihi animas, caetera tolle — „Daj mi dusze, resztę zabierz”.

Urodzony w 1881 roku w Brzęczkowicach, wychowany w polskiej rodzinie na Śląsku, przeszedł drogę od zakonnego wychowawcy do pierwszego biskupa katowickiego, a następnie arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego oraz Prymasa Polski. Urząd prymasowski objął w 1926 roku; rok później otrzymał godność kardynalską. W odrodzonej Rzeczypospolitej rozwijał Akcję Katolicką, wspierał prasę i katolickie organizacje społeczne, a w 1932 roku powołał Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców, znane dziś jako Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej. Troska o emigrantów wypływała z przekonania, że opuszczenie kraju nie powinno oznaczać utraty Wiary, języka, tożsamości i więzi z narodem.

Polska pod prawem Bożym

Szczególne miejsce w dziedzictwie Prymasa zajmuje list pasterski O chrześcijańskie zasady życia państwowego z 23 kwietnia 1932 roku. „Państwo jest od Boga, ale nie jest Bogiem” — przypominał kard. Hlond, wskazując tym samym granicę wszelkich roszczeń władzy. Państwo nie ustanawia moralności według własnego upodobania; samo podlega prawu przyrodzonemu i Dekalogowi, których nie może uchylać ani zmieniać stanowionymi przez siebie ustawami. Nie może usprawiedliwiać zła interesem politycznym, narzucać rodzinie wychowania sprzecznego z Wiarą ani traktować obywatela jako narzędzia własnej potęgi. Wzywając katolików do udziału w sprawach państwowych, Prymas przestrzegał przed pozostawieniem ich środowiskom liberalnym i wolnomyślnym. Domagał się uczciwości, sumienności, męstwa i ofiarnej służby narodowej; nie dawał przyzwolenia na odkładanie zasad moralnych na bok wraz z przekroczeniem progu urzędu, objęciem mandatu poselskiego czy stanowiska w rządzie.

środa, 21 października 2026

Bp Piotr Roy: Unam Sanctam — Podsumowanie pierwszych sześciu miesięcy

Bp Piotr Roy na tle symbolicznej kompozycji z Bazyliką św. Piotra — Unam Sanctam, pierwsze sześć miesięcy

Bp Piotr Roy. Kompozycja ilustracyjna z wykorzystaniem fotografii biskupa i tła opracowanego przy użyciu AI.

Od redakcji Tenete Traditiones: Publikujemy list bp. Piotra Roya z 21 października 2026 r., poświęcony pierwszym sześciu miesiącom działalności inicjatywy Unam Sanctam. Autor przedstawia dotychczasowe osiągnięcia, omawia reakcje poszczególnych środowisk i wskazuje perspektywy dalszej pracy na rzecz przezwyciężenia kryzysu w Kościele. Jak sam zaznacza, list wyraża jego osobiste przemyślenia. Polska wersja zamieszczona na stronie inicjatywy została poddana nieznacznej korekcie językowej i terminologicznej w porównaniu z wersjami francuską i angielską, z zachowaniem treści oraz sensu wypowiedzi autora.

Do wszystkich biskupów, kapłanów, pozostałych duchownych, osób zakonnych i świeckich, którzy popierają inicjatywę Unam Sanctam

Do wszystkich, którzy z zainteresowaniem i życzliwością śledzą inicjatywę Unam Sanctam

Drodzy Przyjaciele,

Jako jedna z osób publicznie występujących w obronie inicjatywy Unam Sanctam, a zarazem jako ktoś, kto aktywnie uczestniczył w tworzeniu tego ruchu wraz z innymi duchownymi i licznymi świeckimi, chciałbym w niniejszym liście podsumować wysiłki pierwszych sześciu miesięcy oraz przedstawić moje skromne spojrzenie na przyszłość tej inicjatywy.

Chciałbym przede wszystkim przypomnieć, że choć moja skromna osoba była na wiele sposobów kojarzona z inicjatywą Unam Sanctam, nie jestem jedynym przedstawicielem tego ruchu. Od samego początku ustalono, że inicjatywa ta nie może być osobistym przedsięwzięciem, lecz musi stanowić wezwanie rozproszonego Kościoła; że poszczególne osoby powinny, na ile to możliwe, usuwać się w cień wobec zagrożonego dobra wspólnego. Tych kilka słów, które do Was kieruję, wyraża zatem moje osobiste przemyślenia na ten temat i nic więcej.

środa, 14 października 2026

Michał Mikłaszewski: Kara śmierci jest sprawiedliwa i potrzebna. Przeciwko fałszywemu miłosierdziu

Kamienna alegoria sprawiedliwości z opaską na oczach, mieczem i wagą

Alegoria sprawiedliwości — miecz i waga jako atrybuty władzy sądowej.

Dziesięć lat temu, w artykule „Kiedy chrześcijaninowi wolno jest zabić człowieka?”, opublikowanym pierwotnie na portalu Kierunki.info, wyjaśniłem już, dlaczego kara śmierci nie jest sprzeczna ani z piątym przykazaniem, ani z chrześcijańskim miłosierdziem. Ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych każą jednak powrócić do tego zagadnienia, którego znaczenie bynajmniej nie ogranicza się do sporów o amerykańskie ustawodawstwo. Nieudana egzekucja Christy Pike oraz zapowiedź rozstrzelania Nidala Hasana wywołały kolejną falę protestów przeciwko najwyższej karze; po raz kolejny cierpienie skazanych morderców zajmuje w tych protestach więcej miejsca niż sprawiedliwość należna ich ofiarom. W ciągu minionej dekady posoborowy kościół posunął się przy tym jeszcze dalej w swoim odstępstwie, oficjalnie potępiając karę, której moralną dopuszczalność Kościół katolicki przez wieki jasno potwierdzał.

Nie dziwi mnie sprzeciw lewicy i liberałów. Dziwić może natomiast łatwość, z jaką ludzie uważający się za katolików przyjmują ich argumentację i przedstawiają ją jako rzekomy wymóg chrześcijaństwa. Czyżby sprawiedliwość przestała być cnotą? Czy miłość bliźniego nakazuje nam współczuć przede wszystkim temu, kto świadomie odebrał drugiemu człowiekowi życie, a następnie walczyć o uwolnienie go od zasłużonej kary? Współczucie dla zbrodniarza nie uprawnia przecież do pomniejszania jego winy, a troska o jego zbawienie nie wymaga, aby oszczędzono mu sprawiedliwej odpłaty. Morderca odpowiada za własne czyny, państwo zaś ma obowiązek go osądzić i sprawiedliwie ukarać, zamiast uchylać się od wymierzenia należnej kary pod wpływem współczucia, które tak łatwo znajduje dziś drogę do sprawcy, a tak często omija jego ofiary. W przypadku najcięższych, świadomie popełnionych i bezspornie udowodnionych zbrodni jedyną karą proporcjonalną może i powinna być kara główna. Nie ma powodu, aby katolik tłumaczył się z uznawania zasady, której przez wieki nauczał i bronił jego Kościół w swym oficjalnym i ostatecznym Magisterium, ani aby wyrzekał się jej tylko dlatego, że współczesny świat uznał surowość wobec zbrodniarza za rzecz bardziej oburzającą niż bezkarność zbrodni.

wtorek, 13 października 2026

13 października — Św. Edwarda, Króla i Wyznawcy

13 PAŹDZIERNIKA

Św. Edwarda, Króla i Wyznawcy

Ryt prosty.    Szaty białe.

   Św. Edward nazwany wyznawcą był wnukiem św. Edwarda męczennika. Gdy wstąpił na tron angielski « rozumieli wszyscy — pisze pewien historyk — co może król, który jest rzeczywiście ojcem swoich poddanych ». Wszędzie nazywano go ojcem sierot i ubogich, bo najszczęśliwszym był, gdy mógł rozdawać jałmużnę. Umarł w 1066 r.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Przeciwko antyalkoholowej histerii. W obronie polskich przedsiębiorców i zdrowego rozsądku

Właściciel małego sklepu opuszcza roletę; w tle czynny supermarket i ogródek gastronomiczny

Ilustracja symboliczna: mały sklep zamyka działalność, podczas gdy sklep sieciowy i gastronomia mogą kontynuować sprzedaż w dozwolonym zakresie.

8 października AD 2026 Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która pod pozorem troski o zdrowie społeczeństwa wprowadza kolejne ograniczenia, uderzające zarówno w dorosłych obywateli, jak też w polskich przedsiębiorców. Za przyjęciem ustawy zagłosowało aż 400 posłów, przeciw było zaledwie 29, a czterech wstrzymało się od głosu. Jak widać, w kwestii dalszego ograniczania swobody Polaków i narzucania im urzędowego nadzoru nad własnym życiem zdecydowana większość parlamentu potrafi przemówić jednym głosem, niezależnie od codziennych sporów i deklarowanych różnic politycznych. O spożywaniu alkoholu w świetle tradycyjnej nauki Kościoła katolickiego pisałem już w moim artykule z kwietnia 2022 roku, do którego odsyłam wszystkich zainteresowanych szerszym wyjaśnieniem tej kwestii. Obecnie należy jednak przede wszystkim przyjrzeć się temu, co rzeczywiście uchwalono, kogo nowe przepisy dotkną najboleśniej oraz czyje interesy zostaną w ten sposób niesprawiedliwie uprzywilejowane.

Małe sklepy upadną, lokale zyskają

Najbardziej znanym elementem ustawy jest ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży, między godziną 22 a 6. Nie obejmuje on natomiast podawania alkoholu do spożycia na miejscu, a więc w pubach, klubach czy restauracjach. Już samo to rozróżnienie pokazuje absurd całego przedsięwzięcia. Człowiek powracający późnym wieczorem z pracy, który chciałby kupić piwo i wypić je spokojnie we własnym domu, zostaje pozbawiony takiej możliwości, podczas gdy ten sam człowiek może udać się do lokalu i spożywać tam alkohol, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Widocznie, zdaniem ustawodawców, piwo kupione do domu po godzinie 22 stanowi szczególne zagrożenie dla zdrowia publicznego, lecz piwo zamówione o tej samej porze przy barze już nie wymaga takiego zakazu sprzedaży. Samo głosowanie sejmowe nie oznacza jeszcze wejścia tych przepisów w życie; nocny zakaz przewidziano od 1 stycznia 2027 r., a 9 października ustawę przekazano Senatowi do rozpatrzenia. Tym bardziej należy przeciwko temu wystąpić, póki istnieje możliwość powstrzymania tej kolejnej urzędowej ingerencji.

niedziela, 11 października 2026

„Pod Twoją obronę” — czy cześć Bogarodzicy (Theotokos) wymyślono w średniowieczu?

Najświętsza Maryja Panna i fragment papirusu z modlitwą Sub Tuum Praesidium

Dziś, 11 października, obchodzimy święto Boskiego Macierzyństwa N. M. Panny. Kościół czci Ją jako Bogarodzicę — Theotokos — wyznając przez to prawdę o Jej Synu, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku. Właśnie ten tytuł odnajdujemy w dawnej modlitwie do Maryi, zachowanej na egipskim papirusie; jest to szczególnie wymowne świadectwo wobec tych, którzy chcieliby uznać cześć Matki Bożej za późny dodatek do wiary katolickiej.

Polskim katolikom, zwłaszcza przywiązanym do Tradycji, od dawna zarzuca się „przesadną maryjność”. Zarzut ten pada najczęściej ze strony protestantów, lecz słyszymy go również od modernistów, którzy pod pozorem troski o „większe skupienie się na Chrystusie” usiłują ograniczać tradycyjną cześć Jego Najświętszej Matki. Według nich pierwsze wieki chrześcijaństwa były rzekomo wolne od kultu maryjnego, a modlitwy do Matki Bożej, Jej tytuły i święta miały pojawić się dopiero znacznie później, zwłaszcza w średniowieczu (które z niewiadomych powodów uchodzi w tych środowiskach za okres zepsucia wiary, zamiast za jeden ze złotych wieków chrześcijańskiej cywilizacji). W ten sposób tworzy się sztuczny, fałszywy obraz Kościoła pierwotnego, aby następnie przeciwstawić go katolickiej wierze przekazywanej przez Kościół w ciągu wszystkich wieków.

11 października — Macierzyństwo Najśw. M. Panny

11 PAŹDZIERNIKA

Macierzyństwa Najświętszej Maryji Panny

Ryt zdwojony 2-ej klasy.    Szaty białe

   Najśw. Maryja Panna, będąc matką natury ludzkiej Pana Jezusa, który w jednej Osobie Boskiej jest Bogiem i Człowiekiem, jest Matką Bożą. Godność Matki Boskiej wywyższa N. Maryję P. ponad wszystkie stworzenia i czyni osobliwą Pośredniczką między Bogiem i ludźmi.

   Pius XI ustanowił to święto w 1931 roku z okazji 15-go stulecia ogłoszenia tego dogmatu na Soborze Efezkim w 431 r. przeciw Nestorjuszowi.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

sobota, 10 października 2026

10 października — Dziękczynienie za zwycięstwo chocimskie

10 PAŹDZIERNIKA

Nabożeństwo dziękczynne za zwycięstwo nad Turkami pod Chocimem w r. 1621

W Polsce (W większości diec.)

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe

   Za Zygmunta III nawała turecka runęła na Polskę, lecz garstka rycerzy mężnie ją odparła pod Chocimem. Ponieważ zaś było rzeczą widoczną, iż « w niebezpieczeństwach naszych Bóg dawne swe cuda wznowił » (Kol.), król wyjednał u Stolicy świętej dziękczynne nabożeństwo po wsze czasy za to zwycięstwo.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

piątek, 9 października 2026

Kreml w polskich rękach. 416. rocznica zwieńczenia polskiego tryumfu w Moskwie

9 października 1610 — dzień, który zapisał się złotymi zgłoskami w historii Polski. Polskie chorągwie znajdowały się wówczas w samym sercu państwa moskiewskiego, a Kreml pozostawał w rękach wojsk Rzeczypospolitej. Dzień wcześniej hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski osobiście i uroczyście wkroczył do kremlowskiej twierdzy, gdzie oczekiwała na niego Duma Bojarska. Wśród obecnych znajdowali się patriarcha Hermogenes oraz Michaił Romanow, przyszły car i założyciel dynastii, która miała rządzić Rosją przez następne trzy stulecia. Po złożeniu przez przedstawicieli stanów moskiewskich przysięgi na wierność królewiczowi Władysławowi Wazie wydano uroczysty bankiet na cześć polskiego hetmana i jego oficerów. Zwycięstwo wojskowe zostało w ten sposób dopełnione politycznym podporządkowaniem stolicy państwa moskiewskiego. Był to jeden ze szczytowych momentów potęgi dawnej Polski — syn króla Zygmunta III Wazy został uznany za przyszłego cara, polski hetman przyjmowany był na Kremlu przez najwyższych dostojników, a najważniejsza twierdza Moskwy znajdowała się pod kontrolą jego żołnierzy.

Kreml w polskich rękach Rzeczpospolita u szczytu swojej potęgi

W 68. rocznicę śmierci Papieża Piusa XII

9 października 1958 roku w Castel Gandolfo zmarł Papież Pius XII — Eugeniusz Pacelli. W sześćdziesiątą ósmą rocznicę jego śmierci wspominamy Ojca Świętego i oddajemy hołd jego posłudze jako Następcy św. Piotra, Wikariusza Chrystusa i widzialnej głowy Kościoła katolickiego. Z wdzięcznością przypominamy jego troskę o powierzony mu Kościół oraz nauczanie, które pozostaje dla nas drogowskazem w czasach wielkiego zamętu i odstępstwa. Jego pontyfikat przypadł na lata wojny i powojennych prześladowań, gdy miliony wiernych doświadczały cierpienia, a chrześcijański porządek był niszczony przez bezbożne ideologie. Pośród tych doświadczeń Stolica Apostolska pozostawała dla katolików ośrodkiem jedności, a w osobie Papieża wierni znajdowali najwyższego pasterza i nauczyciela, powołanego do strzeżenia depozytu Wiary, utwierdzania braci i prowadzenia dusz do zbawienia. Wspomnienie papieża Piusa XII przypomina nam wielkość i znaczenie urzędu papieskiego, którego autorytet pochodzi od Chrystusa i służy zachowaniu Jego nauki w całym Kościele.

Papież Pius XII pozostawił bogate nauczanie, do którego trzeba powracać również dzisiaj. W encyklice Mystici Corporis Christi wykładał naukę o Kościele jako Mistycznym Ciele Chrystusa; w Mediator Dei przypominał istotę świętej liturgii i Ofiary Mszy świętej; w Humani generis przestrzegał przed błędami podważającymi podstawy katolickiej doktryny. Dokumenty te dotyczą spraw szczególnie atakowanych przez modernizm: nadprzyrodzonej natury Kościoła, ofiarnego charakteru Mszy świętej i niezmienności prawdy dogmatycznej. Ukoronowaniem jego nauczania maryjnego było uroczyste ogłoszenie dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny 1 listopada 1950 roku. Dziedzictwo to pozostaje żywym zobowiązaniem dla wiernych, którzy mają obowiązek poznawać naukę Kościoła, przyjmować ją integralnie tzn. w całości i według niej kształtować własne życie. Oddając hołd Papieżowi, powinniśmy zatem sięgać do jego nauczania, bronić przekazywanych w nim prawd i podporządkowywać im własne postępowanie. Prawdy objawione przez Boga nie tracą mocy wraz z upływem czasu, a obowiązek ich wyznawania nie ustaje wtedy, gdy świat domaga się ich przemilczenia lub zmiany. Żadna przemiana obyczajów ani żądanie dostosowania Kościoła do współczesności nie daje prawa do odrzucenia tego, czego Kościół Święty zawsze i wszędzie nauczał z autorytetem otrzymanym od swego Boskiego Założyciela.

czwartek, 8 października 2026

Michał Mikłaszewski: Krakowska kompromitacja neo-Konfederacji. Gdzie się podział antysystem?

Pierwsza tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa przyniosła wynik, który powinien skłonić dawnych wyborców Konfederacji do postawienia sobie zasadniczego pytania: co zostało z ugrupowania, które miało przeciwstawiać się politycznemu układowi, zamiast zapewniać mu kolejne głosy? Konfederacji Mentzena i Bosaka nie udało się nawet zarejestrować własnego kandydata, Bartosza Bocheńczaka, ponieważ nie zebrano wymaganej liczby ważnych podpisów poparcia. To organizacyjna kompromitacja formacji aspirującej do współrządzenia Polską, za którą odpowiadają jej działacze i kierownictwo. Według opublikowanych danych exit poll OGB aż 61,9% badanych deklarujących głosowanie na Konfederację w wyborach parlamentarnych w 2023 roku poparło 27 IX 2026 r. Łukasza Gibałę. Michał Klimek, kandydat Konfederacji Korony Polskiej, otrzymał w tej grupie 19%, Michał Drewnicki z PiS — 14,8%, a Monika Piątkowska i Aleksandra Owca po 2,1%. Niemal dwie trzecie dawnego elektoratu formacji występującej przeciw POPiS oddało więc głos na polityka z przeszłością w Platformie Obywatelskiej i Ruchu Palikota. Trudno o bardziej wymowny obraz ideowego bankructwa.

Trzeba przy tym pamiętać, że badana grupa obejmowała wyborców wspólnej Konfederacji z 2023 roku, a więc również ludzi, którzy obecnie popierają Konfederację Korony Polskiej. Te 19% nie jest zatem wynikiem poparcia Klimka wśród samego dzisiejszego elektoratu Mentzena i Bosaka. Najprawdopodobniej było ono jeszcze niższe, skoro część głosujących na Klimka stanowili sympatycy Korony, pozostający wierni własnemu środowisku. Bez szczegółowego podziału nie wyliczymy dokładnego odsetka, ale samo zestawienie pokazuje skalę odejścia od deklarowanej alternatywy wobec dotychczasowego układu. Większość badanego elektoratu wybrała Gibałę, chociaż dostępny był kandydat reprezentujący nurt autentycznie ideowy, antysystemowy, wolnościowy, narodowy i katolicki.

środa, 7 października 2026

7 października — Najśw. Maryi Panny Różańcowej

7 PAŹDZIERNIKA

Najśw. M. P. Różańcowej

Ryt zdwojony 2-ej klasy.    Szaty białe

   Różaniec, ta prosta a piękna forma uczczenia tajemnic naszego Odkupienia, za pośrednictwem N. M. Panny, nie może być obcym duchowi liturgii. Dlatego też Kościół ustanowił to święto, abyśmy mogli uczcić Królowę Różańca świętego, która tyle łask i pociech wyprosiła tym, którzy wiernie ten różaniec odmawiali. Różaniec w dzisiejszej formie powstał zapewne w końcu XV wieku. Do rozszerzenia jego przyczynili się bardzo Dominikanie. Gdy w dniu 7 października, w którym bractwo odmawiało różaniec, odniesiono zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto, papież Pius V kazał obchodzić ten dzień jako święto N. M. Panny różańcowej. W roku 1885 papież Leon XIII zalecił odmawiać różaniec przez cały miesiąc, aby za przyczyną N. M. Panny ubłagać Boga o opiekę nad Kościołem katolickim i o zwycięstwo chrześcijańskiej Prawdy.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Prawdziwe Święto Niepodległości, 7 X 1918 r. Polska odrodziła się jako Królestwo — w 108. rocznicę

7 października 1918 roku Rada Regencyjna uroczyście ogłosiła deklarację niepodległości Polski. Arcybiskup Aleksander kard. Kakowski, Zdzisław książę Lubomirski i Józef hrabia Ostrowski wystąpili do Narodu Polskiego z orędziem, w którym proklamowali odbudowę państwa obejmującego wszystkie ziemie polskie, z dostępem do morza oraz niezawisłością polityczną i gospodarczą. Powołując się na zasady przedstawione przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona, przekroczyli ramy narzucone przez okupantów i przemówili jako najwyższa władza odradzającej się Polski. Dziś, w 108. rocznicę tego aktu, przypominamy dzień, w którym polska państwowość otrzymała jednoznaczną deklarację niepodległości — jako suwerenne i niezależne Królestwo Polskie.

Za orędziem stała rzeczywista praca nad odbudową państwa. Jeszcze przed listopadem powstawały polskie urzędy, szkolnictwo i sądownictwo, przygotowywano kadry administracyjne oraz podstawy własnej siły zbrojnej. Rada Regencyjna potrafiła również przeciwstawić się decyzjom państw okupacyjnych: w lutym 1918 roku zaprotestowała przeciwko postanowieniom traktatu brzeskiego, oddającym ziemię chełmską i część Podlasia Ukrainie. Po ogłoszeniu niepodległości następowały kolejne kroki ku samodzielności. 12 października wprowadzono nową rotę przysięgi wojskowej, zobowiązującą żołnierzy do wierności Państwu Polskiemu i Radzie Regencyjnej. Powołano rząd Józefa Świeżyńskiego, a generał Tadeusz Rozwadowski stanął na czele Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Niepodległość przybierała postać instytucji, rozkazów i odpowiedzialności za kraj.

poniedziałek, 5 października 2026

Grojec: moderniści zbierają owoce własnej rewolucji

Ilustracja publicystyczna inspirowana wydarzeniami w Grojcu, wykonana przy użyciu AI.

 Roman Pindel opuszczający parafię w Grojcu pod eskortą policji to obraz całkowitego upadku autorytetu modernistycznej hierarchii, którego nie przykryją komunikaty kurii. W nocy z 4 na 5 października 2026 roku sprzeciw wobec odwołania Józefa Zborka z urzędu proboszcza przybrał postać blokowania wyjścia z kościoła, wyzwisk i — według relacji diecezji — szarpania duchownych, w tym modernistycznego pseudobiskupa Romana Pindla. Dopiero interwencja policji i negocjatorów umożliwiła im opuszczenie parafii około pierwszej w nocy. Ludzie deklarujący, że uznają Pindla za swojego biskupa, pokazali, ile znaczy dla nich jego urząd, gdy podejmuje decyzję sprzeczną z ich oczekiwaniami.

Szczegółowych przyczyn odwołania Zborka nie ujawniono. Diecezja powołuje się na poważne nieprawidłowości oraz rozstrzygnięcia najwyższych instancji watykańskich. Bez znajomości konkretnych zarzutów nie sposób ocenić zasadności odwołania modernistycznego  proboszcza. Zachowanie tłumu można natomiast ocenić bez zaglądania do akt postępowania. Przywiązanie do duszpasterza nie daje prawa do wyzwisk, zastraszania i zatrzymywania człowieka siłą.

Posłuszeństwo na własnych warunkach

W Grojcu wybuchł konflikt o obsadę urzędu, nie o obronę katolickiej wiary. Parafianie chcieli zachować swojego proboszcza, a od człowieka, którego uznawali za biskupa, czyli następcę Apostołów, oczekiwali spełnienia swoich żądań. Jego autorytet miał obowiązywać dopóty, dopóki odpowiadał ich życzeniom. Kiedy odmówił pozostawienia proboszcza na urzędzie, pojawiły się blokada, przekleństwa i szarpanina. Wdzięczność wobec wieloletniego duszpasterza może być szczera. Wierni mogą przedstawiać racje, prosić o wyjaśnienia i korzystać z przysługujących im środków prawnych. Nie uzyskują jednak przez to prawa do decydowania, kto ma sprawować urząd proboszcza. Liczebność zgromadzenia nie daje mu prawa do sprawowania władzy kościelnej. Krzyk nie zastępuje prawa, a popularność duchownego nie czyni go nieusuwalnym. Tłum usiłujący wymusić decyzję siłą sam kompromituje swój protest, pokazując swój prawdziwy, rewolucyjny charakter.

niedziela, 4 października 2026

4 października — Św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy. 800. rocznica śmierci

4 PAŹDZIERNIKA

Św. Franciszka, Wyznawcy

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe

   Św. Franciszek urodził się w Asyżu w Umbrii. Bóg wzbudził go, aby równocześnie ze świętym Dominikiem pracował nad moralnym podniesieniem świata w jednej z najtrudniejszych epok. Uczniowie św. Franciszka (Kom.) pałali również miłością ubóstwa i jak on, pożądali gorąco nawrócenia ludu. Nowa rodzina zakonna, która wzbogaciła Kościół (Modl.) powiększała się z wielką szybkością. Oprócz zakonu męskiego założył on zakon żeński, którego podstawą było ubóstwo, zwany zakonem Klarysek, od współzałożycielki swej św. Klary, znakomitej dziewicy Asyskiej. Około 1221 r. ustanowił dla ludzi w świecie żyjących 3-ci zakon pokutny (Tercjarzy), bardzo popierany przez papieży i udarowany wielu przywilejami duchownymi. Św. Franciszek zwany Serafickim zmarł 4 października 1226 r.

   Rodzina św. Franciszka jest najliczniejszą ze wszystkich rodzin zakonnych. Liczy ona przeszło 40.000 członków pierwszego i drugiego zakonu, 81.000 trzeciego zakonu, i przeszło 2 miliony tercjarzy. Duch ewangeliczny ubogiego z Asyżu jest w Kościele katolickim stałym źródłem odnowienia duchowego wiernych.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

piątek, 2 października 2026

2 X 1938 r. Zaolzie wraca do Polski — w 88. rocznicę

Rekonstrukcja i koloryzacja z wykorzystaniem AI na podstawie fot. ze zbiorów NAC.

2 października 1938 roku Wojsko Polskie przywróciło Rzeczypospolitej Zaolzie — część Śląska Cieszyńskiego, której polscy mieszkańcy przez osiemnaście lat pozostawali poza granicami Ojczyzny. Oddziały pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego przekroczyły Olzę, witane z entuzjazmem przez miejscowych Polaków, widzących w ich przybyciu spełnienie nadziei na połączenie z Ojczyzną. Rozdzielony sztuczną granicą Cieszyn ponownie znalazł się w jednym państwie. Był to dzień szczególnie szczęśliwy i ważny dla ludzi, którzy przez lata zachowywali na tym rdzennie polskim ternie polski język i świadomość narodową.

Sprawa Zaolzia nie rozpoczęła się jesienią 1938 roku. Już 5 listopada 1918 roku miejscowe przedstawicielstwa polskie i czeskie uzgodniły tymczasowy podział administracyjny Śląska Cieszyńskiego według kryterium narodowościowego. Porozumienie zostało naruszone 23 stycznia 1919 roku przez najazd wojsk czechosłowackich. Polska, zaangażowana wówczas w walki na wschodzie, dysponowała ograniczonymi siłami. Obrońcy pod dowództwem płk. Franciszka Latinika zatrzymali jednak natarcie pod Skoczowem. Pamięć o tych walkach obejmuje również zamordowanych polskich jeńców w Stonawie.

O dalszych losach regionu przesądzono w lipcu 1920 roku, podczas dramatycznej sytuacji Polski w wojnie z bolszewikami. Zabiegający o pomoc mocarstw premier Władysław Grabski zgodził się na rozstrzygnięcie sporu przez arbitraż, bez zapowiadanego plebiscytu. O losie tych ziem rozstrzygnięto zatem bez głosu ich mieszkańców, w chwili, gdy Polska walczyła o przetrwanie z bolszewickim najazdem. Decyzja z 28 lipca przecięła Cieszyn i pozostawiła poza granicami Rzeczypospolitej liczną ludność polską, zagłębie karwińskie, hutę w Trzyńcu i ważną linię kolejową. Interesy gospodarcze i strategiczne Pragi przeważyły nad polskimi racjami narodowościowymi. Wytyczona granica przecięła region, którego mieszkańcy zdążyli już wyrazić wolę przynależności do odradzającej się Polski.

czwartek, 1 października 2026

1 października — Bł. Jana z Dukli, Wyznawcy

1 PAŹDZIERNIKA

Błogosławionego Jana z Dukli, Wyznawcy

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe

   Błogosławiony Jan z Dukli trzy lata spędził na pustelni, potem pod wpływem św. Jana Kapistrana wstąpił do OO. Bernardynów. Odznaczał się gorącym nabożeństwem do Najśw. Panny, która mu się przed śmiercią ukazała i zapewniła o zbawieniu. Zmarł we Lwowie, 1484 r.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

środa, 30 września 2026

30 września — św. Hieronima, Doktora Kościoła

30 WRZEŚNIA

Św. Hieronima, Kapłana, Wyznawcy i Doktora

Ryt zdwojony.    Szaty białe

   Św. Hieronim, po wyświęceniu na kapłana, udał się do monasteru, założonego przez dwie wielkie panie rzymskie : św. Paulę i św. Eustochię w Betlejem w pobliżu żłóbka, w którym się narodził Pan Jezus. Umartwiał się ciągłą wstrzemięźliwością i zatapiał się w rozważaniu ksiąg świętych (Grad.), dnie i noce spędzając na czytaniu i pisaniu. On ustalił łaciński tekst pisma świętego zwany Wulgatą, większość ksiąg tłumacząc na nowo i poprawiając dawniejsze tłumaczenie innych. Umarł w r. 420.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Prawdziwe Święto Niepodległości, VII Marsz Restauracji — Warszawa, 3 X AD 2026

Obchody Warszawa 3-X-2026

Święto Niepodległości Królestwa Polskiego w roku 2026 odbędzie się 3 października w Warszawie, obchody którego obejmą pochód Krakowskim Przedmieściem spod Kościoła św. Anny pod pomnik Mikołaja Kopernika , gdzie odbędzie się pikieta, podczas której przemówią prof. Jacek Bartyzel, Radosław Paciejewski, Mariusz Skrobała, Tomasz Goździk oraz Arkadiusz Jakubczyk, a także konferencja popularnonaukowa w Klubie Stańczyka, gdzie głos zabiorą prof. Jacek Bartyzel, mec. Piotr Żywiecki, Piotr Doerre, oraz Kacper Kita

Harmonogram obchodów

14:00 - 15:30

VII Marsz Restauracji i pikieta
Wyruszy spod Kościoła św. Anny przez Krakowskie Przedmieście pod pomnik Mikołaja Kopernika.

18:00 - 20:00

Konferencja naukowa
Rozpocznie się o godzinie 18:00 w sali Klubu Stańczyka przy ul. Pięknej 28/34. Lista prelegentów : Prof. J. Bartyzel, Mec. P. Żywiecki, Kacper Kita, Tomasz Goździk.

wtorek, 29 września 2026

29 września — Dedykacja św. Michała Archanioła

29 WRZEŚNIA

DEDYKACJA ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Ryt zdwojony I-ej klasy.    Szaty białe

   Uroczystość dzisiejsza jest rocznicą konsekracji kościoła w Rzymie, poświęconego ku czci aniołów około r. 530. Św. Michał uważany był za opiekuna starotestamentowej Synagogi, dlatego i Kościół czci go jako swego opiekuna, walczącego o chwałę Bożą i o zniweczenie złych wpływów szatana. — Małopolska ma w nim swego głównego patrona.

   Imię Michał znaczy : « któż jak Bóg » przypomina nam walkę jaką stoczyli aniołowie ze złymi duchami. Św. Michał często jest wzywany w liturgii, często przy święceniu kadzidła podczas Mszy św. uroczystej, czy to w modlitwach za konających, wreszcie i w Confiteor przyjmuje on wyznanie naszych win. Radujmy się z opieki św. Archanioła, który « stale widzi oblicze Ojca w Niebiesiech » (Ewangelia).

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Pięć lat od konsekracji biskupiej bp. Rodryka da Silvy

Pięć lat od konsekracji biskupiej bp. Rodryka da Silvy – grafika Tenete Traditiones

29 września, w święto św. Michała Archanioła, mija pięć lat od konsekracji biskupiej Jego Ekscelencji x. bp. Rodryka da Silvy. Sakry udzielił mu w 2021 r. śp. bp Daniel L. Dolan w kościele św. Gertrudy Wielkiej w West Chester.

Dziękujemy Panu Bogu za posługę Księdza Biskupa. Prośmy, aby św. Michał Archanioł otaczał go opieką, a Pan Bóg umacniał w wiernej służbie Kościołowi i duszom. O konsekracji pisaliśmy na Tenete Traditiones 29 września 2021 r.

Przypominamy również z tej okazji nasz tekst z czerwca tego roku: „Błogosławiona wina” śp. x bp'a. Daniela L. Dolana.

Redakcja Tenete Traditiones

poniedziałek, 28 września 2026

28 września — Św. Wacława, Króla i Męczennika

28 WRZEŚNIA

Św. Wacława, Króla i Męczennika

Ryt prosty.    Szaty czerwone

   Wacław, król czeski, pełnił na tronie najpiękniejsze cnoty chrześcijańskie. Pełen miłosierdzia wspierał jałmużnami sieroty, wdowy i ubogich, wyswobadzał jeńców i odwiedzał więźniów. Przez całe życie zachował nietknięty skarb dziewictwa. Wielką czcią otaczał kapłanów i własnoręcznie siał zboże i tłoczył wino, które miało służyć do Najśw. Ofiary. Brat wszakże jego, bezbożny Bolesław, za namową swej matki, spełniając to, co przepowiedział Jezus: « będą nieprzyjaciele człowieka domownicy jego » (Ew.), postanowił pozbyć się króla-brata. Podjął go przy stole swoim, a później, ze wspólnikami, poszedł zamordować go w kościele, gdzie się Wacław modlił w roku 929 (935?)

W diec. krakowskiej:

   Módlmy się. — Boże! Książęce pochodzenie świętego Wacława zamieniłeś na wyższe dostojeństwo i przez palmę męczeńską zaprowadziłeś go do chwały niebieskiej: przez modlitwy jego uwolnij nas od wszelkich przeciwności i dozwól zażywać chwały szczęścia wiecznego. Przez Pana...

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.