Cytaty
ks. Coache
czwartek, 23 kwietnia 2026
W przeddzień przyjścia Antychrysta. Jak wytrwać? - ks. Dominic Radecki CMRI
środa, 22 kwietnia 2026
JE x. bp Merardo Loya: Bractwo św. Piusa X obiektywnie nie popełni żadnego zła wyświęcając biskupów, ponieważ Prevost nie jest papieżem.
Bractwo św. Piusa X OBIEKTYWNIE nie popełni żadnego zła, konsekrując biskupów, ponieważ ani Prevost nie jest papieżem, ani nowy kościół modernistyczny nie jest katolicki, by trzeba było prosić go o pozwolenie, ani też jego ekskomuniki nie mają mocy prawnej; wręcz przeciwnie, jak powiedział prałat Moisés Carmona y Rivera: „Cieszę się, że mnie ekskomunikują, bo to znaczy, że nie mam nic wspólnego z waszym nowym, heretyckim kościołem, nie mam nic wspólnego z wami; pozostaję w jedności z prawdziwym Kościołem Katolickim”.
Jednak SUBIEKTYWNIE, to znaczy w sumieniu, FSSPX rzeczywiście popełnia bardzo poważne przestępstwo przeciwko wierze, samobójstwo w postaci samosprowokowanej ekskomuniki, które można przypisać im z ich własnej woli i przy pełnej świadomości. Nie jest wiarygodne, aby byli tak nieświadomi w teologii, by przedkładać [swoje zdanie] nad nakazy Kościoła i próbować dostosowywać je do własnych potrzeb, FAŁSZUJĄC SWOJE SUMIENIE, byle tylko w żadnym wypadku nie przyznać, że Prevost nie jest prawowitym papieżem. Za wszelką cenę wolą stracić rozsądek, fałszować prawdę, naginać i zmanipulować kanony Kościoła do własnych kaprysów, niż przyznać, że ten człowiek nie jest Namiestnikiem Chrystusa, lecz muzułmańskim heretykiem, przyjacielem i obrońcą Talmudu, kimś, kto stawia znak równości między heretyckimi sektami a Prawdziwą Oblubienicą Chrystusa.
wtorek, 21 kwietnia 2026
x. Rafał Trytek — kazanie na II Niedzielę po Wielkanocy AD 2026 (Wrocław, 19 IV)
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
Prof. Bartyzel: O winach polskich
Wrogowie Polski i ich rodzimi kolaboranci każą nam wstydzić się i przepraszać za urojone winy „antysemityzmu” albo „kolonializmu”, tymczasem rejestr faktycznych win polskich – a jest ich niemało – został zupełnie wyparty z naszej zbiorowej świadomości, albo, jeśli pojawia się jakiś przebłysk refleksji, to zostaje on natychmiast zduszony i usprawiedliwiony.
Tym „rozgrzeszeniem” jest oczywiście fakt utraty niepodległości i dążenie do jej odzyskania, ale nie znosi to pytania czy do dobrego celu można dążyć sprzymierzając się z siłami zła, a faktycznie na ogół się im wysługując, co ani na milimetr celu upragnionego nie przybliżało. Zbyt łatwo przechodzimy do porządku dziennego nad przerażającymi słowami z III części „Dziadów” – „Zemsta, zemsta na wroga, z Bogiem i choćby mimo Boga!”, faktycznie traktując oba człony tej alternatywy jako dopuszczalne i równouprawnione drogi działania. To właśnie to rozumowanie czyniło z nas przez prawie całą epokę porozbiorową sojuszników i narzędzie polityczno-socjalnej i antychrześcijańskiej Rewolucji.
Zaczęło się to już pod koniec XVIII wieku, kiedy Legiony Dąbrowskiego zdobywały dla Republiki Francuskiej papieski Rzym, czego skutkiem było uwięzienie papieża Piusa VI i długi okres, zanim udało się przeprowadzić konklawe w Wenecji, które wybrało jego następcę. I wiadomo – z ich korespondencji – że generałowie tych Legionów czynili to z radością, wyrażając nadzieję, że papiestwo przestanie istnieć. Szwoleżerowie Kozietulskiego, których szarżą pod Somosierrą tak się chlubimy, pomagali ujarzmić Hiszpanów broniących ojczyzny i wiary katolickiej przed napoleońskim najeźdźcą, któremu służyli.
Po upadku powstania listopadowego liczni polscy emigranci, przede wszystkim ci z emigracyjnej lewicy, zasilali Młodą Europę, czyli karbonarskie szeregi rewolucjonistów, kierowanych przez masonerię i próbujących wzniecać rewolucje, gdzie tylko się da. Kulminacją tego była niemal ogólnoeuropejska rewolucja z lat 1848/49, znana pod poetyczną nazwą „Wiosny Ludów” i Polaków można tam było spotkać nie tylko na barykadach w stolicach państw zaborczych, Berlinie i Wiedniu oraz w rewolucji węgierskiej, ale również państw, które z rozbiorami Polski nie miały nic wspólnego, jak Badenia-Wirtembergia, Bawaria, Neapol czy Parma.
piątek, 17 kwietnia 2026
"Traditio": Odstępczy, fałszywy neopapież Prevost-Leo proponuje „komunię” chrześcijańsko-muzułmańską i bluźni przeciw Najśw. Maryi Pannie.
Odstępczy, fałszywy neopapież Prevost-Leo oferuje „chrześcijańsko-muzułmańską” „Komunię” i bluźni Najświętszej Maryi Pannie w swojej apostazji
"TRADITIO"
––––––––
Prevost-Leo w Algierii
Fałszywy neopapież Prevost-Leo przybywa do Algierii na apostolską wycieczkę, gdzie niemal każdy obywatel Algierii jest islamskim niewiernym. Prevost zgorszył wszystkich prawdziwych katolików obiecując muzułmanom „komunię”, i bluźnił przeciwko Najświętszej Maryi Pannie wzywając Jej patronat w swojej apostazji od prawdziwej wiary katolickiej.
Po tym, jak wcześniej pokłonił się schizmatyckim prawosławnym i heretyckim anglikanom, apostata, fałszywy nowy papież Prevost-Leo, uklęknął teraz przed niewiernymi muzułmanami, oferując im „komunię” podczas swojej wycieczki do Algierii 13 kwietnia 2026 r. Co więcej, dopuścił się bluźnierstwa, ośmielając się wzywać opieki Najświętszej Maryi Panny w swojej apostazji od prawdziwej wiary katolickiej. Prawie wszyscy obywatele Algierii są islamskimi niewiernymi.
Prevost pogłębił swoją apostazję, nazywając islamski meczet „miejscem właściwym Bogu” i modląc się tam bez butów z niewiernym imamem. Niewierni zaprzeczają Jezusowi Chrystusowi jako Bogu. Sam Prevost zaprzeczył następnie wyraźnemu oświadczeniu Chrystusa: „Ego sum via, et veritas, et vita”. Nemo venit ad Patrem, nisi per me” [Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14,6/DRV)]. W 2019 roku Neokościół opublikował dokument Al-Azhar, który heretycko stwierdził, że „pluralizm i różnorodność religii [...] są wyrazem mądrej woli Bożej”. [Niektóre informacje do tego komentarza zostały dostarczone przez National Catholic Register.]
czwartek, 16 kwietnia 2026
Zmartwychwstanie Chrystusa – Najlepiej udokumentowane wydarzenie starożytności?
środa, 15 kwietnia 2026
Komentarz polityczny po Niedzieli Przewodniej.
DEMOKRACJA TO ZŁO!
DEMOKRACJA TO ŚMIERĆ!
Wybory na Węgrzech, które odbyły się w niedzielę, 12 kwietnia, utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie można być demokratą, żadnym, nawet „narodowym” czy „chrześcijańskim”. Po przeliczeniu 99 % głosów, okazało się, że opozycyjna do tej pory partia TISZA zdobyła samodzielną większość 2/3 głosów (ok. 53,5% co daje 138 mandatów, próg wynosił 133 mandaty), co pozwala jej na samodzielne zmiany w węgierskiej konstytucji. Rządząca na Węgrzech nieprzerwanie od 16 lat centroprawicowa partia Fidesz Viktora Orbána zdobyła ok. 38,0% (co daje 55 mandatów). Narodowo-konserwatywna, prawicowa partia Mi Hazánk (Ruch Naszej Ojczyzny) László Toroczkai'a zdobyła ok. 5,8% (czyli zaledwie 6 mandatów).
Jak widać, nie wystarczy więc w demokratycznym reżimie mieć pełnię władzy, większość konstytucyjną w parlamencie, podporządkować sobie media, sądy, wszelkie służby i instytucje państwa. Nie wystarczy mówić o „demokracji nieliberalnej”, układać pod siebie ordynacji wyborczej, zmonopolizować krajowe media, betonować system przez 16 lat. Bo i tak otumaniony motłoch może w każdej chwili, w jeden dzień, zburzyć to, na co ciężko pracowaliśmy przez kilkanaście (albo i kilkadziesiąt) lat. Demokrację trzeba po prostu obalić! Przywrócić należy monarchię dziedziczną, a rząd i premiera powoływać (i odwoływać) będzie król!
Oczywiście, nie piszę tego jako jakiś wielki fan Viktora Orbána. Fidesz to nie jest moja bajka. Walka polityczna na Węgrzech między tymi dwoma głównymi ugrupowaniami przypomina znany z naszego podwórka konflikt PiS vs. PO. Tak samo jak w Polsce, jedyną obecnie istniejącą partią na którą Polak i katolik może głosować, i którą może popierać, w zgodzie z sumieniem i chrześcijańską moralnością, jest Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (ewentualnie można rozważyć głosowanie na niektórych polityków Ruchu Narodowego, czy np. p. Konrada Berkowicza, który wczoraj zachował się wyjątkowo poprawnie w parlamencie, POMIMO iż są nadal członkami Konfabulacji, pardon, Konfederacji), tak samo na Węgrzech jest to partia Mi Hazánk Mozgalom László Toroczkai'a.
wtorek, 14 kwietnia 2026
14 kwietnia 2026 r., 1060. rocznica Chrztu Polski.
We wtorek, 14 kwietnia 2026 r., przypada 1060. rocznica Chrztu Polski (Wlk. Sobota AD 966). Dzień ten, decyzją Sejm RP z 22 lutego 2019 roku, obchodzony jest po raz ósmy jako Święto Chrztu Polski.
14 kwietnia 966 roku, w Wielką Sobotę książę Polan z dynastii Piastów – MIESZKO I – przyjął chrzest święty. Chrzest Polski – dzień 14 kwietnia ma dla Polaków znaczenie szczególne. Według tradycji Kościoła i większości historyków, właśnie w tym dniu w 966 roku książę Mieszko I, nasz pierwszy historyczny władca, podjął najważniejszą decyzję, jaką było zaprowadzenie chrześcijaństwa. W 966 roku poślubił czeską księżniczkę Dobrawę i za pośrednictwem Czech przyjął chrzest.
Owo wydarzenie było aktem narodzin narodu i początkiem państwa polskiego, jak też obecności Kościoła katolickiego na jego terytorium. Mieszko I włączył nas wszystkich nieodwołalnie do wspólnoty Kościoła i kręgu polityczno-kulturowego Europy łacińskiej – Christianitas – a zatem źródłem Polski i polskości jest Wieczny Rzym. W zeszłym roku obchodziliśmy także 1000'lecie Korony Królestwa Polskiego, te wydarzenia są ze sobą nierozerwalnie złączone. W 966 r. Polska państwowość zrodziła się w wodach chrztu świętego, zaś w 1025 r. ostatecznie ukonstytuowała się jako katolickie Królestwo, gdy syn Mieszka, Bolesław przyjął koronę królewską.
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
40. rocznica wizyty antypapieża Karola Wojtyły (Jana Pawła II) w rzymskiej synagodze większej.
13 kwietnia 1986 – 2026: 40. rocznica wizyty Jana Pawła II w synagodze w Rzymie, gdzie powitał go naczelny rabin Elio Toaff – jedna z najbardziej haniebnych kart w historii sekty modernistycznej.
Z przemówienia JPII do społeczności żydowskiej w Rzymie:
(...) Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wśród licznych bogactw tej czwartej części deklaracji Nostra aetate, trzy punkty są szczególnie istotne. Chciałbym je tutaj, przed Wami, podkreślić w tej naprawdę wyjątkowej okazji.
Pierwszym z nich jest to, że Kościół Chrystusowy odkrywa swoją „więź” z judaizmem, „zgłębiając własną tajemnicę”. Religia żydowska nie jest dla nas „zewnętrzna”, ale w pewnym sensie jest „wewnętrzna” dla naszej religii. Łączą nas zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i, w pewnym sensie, można by rzec, naszymi starszymi braćmi.
Drugim punktem podkreślonym przez Sobór jest to, że Żydzi, jako naród, nie mogą ponosić odpowiedzialności za jakąkolwiek winę przodków ani zbiorową winę za to, co „dokonało się podczas męki Jezusa”. Dotyczy to nie tylko Żydów tamtych czasów, ale także tych, którzy przyszli później, czy też współczesnych. Dlatego też wszelkie rzekome teologiczne uzasadnienie dyskryminacyjnych, a co gorsza, prześladowczych środków, jest niespójne. Pan osądzi każdego „według jego uczynków” – zarówno Żydów, jak i chrześcijan (por. Rz 2, 6).
piątek, 10 kwietnia 2026
"Traditio": Zdjęcie pseudopapieża apostaty Prevosta-Leona podczas odprawiania pogańskiego rytuału ku czci obnażonej bogini płodności Pachamamy.
Zdjęcie pseudopapieża apostaty Prevosta-Leona podczas odprawiania pogańskiego rytuału ku czci obnażonej bogini płodności Pachamamy, powiązanej ze składaniem ofiar z ludzi
"TRADITIO"
––––––––
Od: "Traditio"
Badacze odkryli pochodzące z 1995 roku zdjęcie opublikowane przez zakon neo-augustianów, na którym pseudopapież Prevost-Leon odprawia pogański rytuał "Matki Ziemi" ku czci nagiej bogini płodności Pachamamy podczas swojego pobytu w Peru, gdzie przebywał od 1985 roku. Kościół katolicki niegdyś nawracał pogan, teraz zaś członkowie neokościoła są nawracani przez pogan i wynoszeni w fałszywym neokościele na najwyższe stanowiska, takie jak pseudo-neopapiestwo.
–––––––––––
To właśnie apostata i pseudopapież neokościoła, Bergoglio-Franciszek, w sposób jawny oddawał cześć nagiej, pogańskiej bogini płodności Pachamamie – bóstwu kojarzonemu z ofiarami z ludzi – i umieścił jej posąg przed ołtarzem głównym w Bazylice św. Piotra w Neo-Rzymie. Ponadto zmusił swoich neokardynałów, co widać na słynnym zdjęciu z 2019 roku – opublikowanym wcześniej w naszych Codziennych Komentarzach – do oddania pokłonu posągowi tego bałwana (idolum).
czwartek, 9 kwietnia 2026
Święty Leonard z Porto Maurizio, największy misjonarz XVIII wieku, „Apostoł Drogi Krzyżowej”
Pewnego dnia odwiedził kościół połączony z klasztorem franciszkanów św. Bonawentury na wzgórzu Palatyn w czasie, gdy bracia śpiewali kompletę. Przy słowach „converte nos Deus, salutaris noster” (nawróć nas, o Boże , nasze zbawienie) młody człowiek nawrócił się ze swoich ziemskich aspiracji na nadprzyrodzone. Słuchając Bożego wezwania, wstąpił do reformowanej gałęzi zakonu franciszkanów.
Przyjął habit w 1697 r., przyjmując imię Leonard. Po odbyciu nowicjatu w Ponticelli ukończył studia w głównym domu gałęzi reformy przy Kościele Ś. Bonawentury na wzgórzu Palatyn w Rzymie. Po święceniach Kapłańskich (1703) pozostał tam jako wykładowca. Leonard pragnął udać się do Chin jako misjonarz, ponieważ jego wielkim pragnieniem było nawracanie dusz dla Chrystusa i przelewanie krwi za Wiarę. Wkrótce jednak dostał poważnego krwotoku z żołądka i zachorował do tego stopnia, że został wysłany do rodzinnego Porto Maurizio żeby odzyskał zdrowie.
Leonard rzeczywiście wyzdrowiał, a swój powrót do zdrowia przypisywał wstawiennictwu Matki Bożej. Podczas choroby obiecał, że jeśli jego modlitwy o powrót do zdrowia zostaną wysłuchane, poświęci swoje życie nawróceniu grzeszników. I dotrzymał obietnicy, spędzając 44 lata na głoszeniu misji ludowych, obejmujących wszystkie części Włoch i Korsykę.
Leonard w pewnym momencie poczuł niechęć do pracy misyjnej, ale po tym, jak jego przełożeni nałożyli na niego ten obowiązek, zrozumiał, że jest to Wola Boża i poświęcił się jej całym sercem, stając się jednym z największych misjonarzy i apostołów w historii Kościoła. Za patrona swoich misji obrał wielkiego dominikańskiego świętego, kaznodzieję i cudotwórcę św. Wincentego Ferreriusza (którego obrazem błogosławił również chorych).
środa, 8 kwietnia 2026
List otwarty wiernych świeckich do biskupów i duchowieństwa rzymskokatolickiego.
List otwarty świeckich
do biskupów i duchowieństwa
My, wierni Kościoła rzymskokatolickiego rozproszeni po całym świecie, niniejszym wzywamy naszych biskupów i kapłanów do zwołania niedoskonałego Soboru Powszechnego. Apelujemy do nich, by wspólnie przeanalizowali obecną sytuację Stolicy Apostolskiej, aby doprowadzić do przełomu w tym kryzysie Kościoła. Od Soboru Watykańskiego II moderniści dążą do ustanowienia nowego Kościoła, zasadniczo odmiennego od Kościoła Chrystusowego. Nie wierzymy, że rozwiązanie tego kryzysu leży w ich bezbożnych rękach. Wierzymy, że rozwiązanie leży raczej w rękach wiernego duchowieństwa, w którym rozpoznajemy głos Dobrego Pasterza. „Znam owce moje, a owce moje znają Mnie” (J 10, 14)
Prosimy ich o wypełnienie swojego obowiązku i przyłączenie się do ruchu organizującego niedoskonały Sobór Powszechny.
Nie chcemy dalej żyć bez poddania się Więzom Wiary, łagodnemu Chrystusowi na ziemi, Biskupowi biskupów, Wikariuszowi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przez wiele lat byliśmy zmuszeni ignorować nauki, które narzucał nam okupowany przez modernistów Watykan. Nie rozpoznajemy w nich głosu Dobrego Pasterza. Taka sytuacja nie może trwać dłużej. Dlatego z całego serca pragniemy, aby nasi Pasterze odłożyli na bok swoje różnice i nieporozumienia i zjednoczyli się w jednym celu, w którym mogą znaleźć jedność: w zaradzeniu kryzysowi Stolicy Apostolskiej. Jesteśmy przekonani, że to położy kres rozłamom, które uniemożliwiają Prawdziwemu Kościołowi jaśnienie na całej ziemi pięknem swojej jedności. My, jako katolicy, prosimy o odpowiedź na obecną sytuację. Tylko Wy, zgromadzeni w Duchu Świętym na Soborze Powszechnym, możecie nam ją dać.
wtorek, 7 kwietnia 2026
X. Rafał Trytek ICR: Trzysta siedemdziesiąt lat temu.
Trzysta siedemdziesiąt lat temu we Lwowie, w katedrze łacińskiej król Jan Kazimierz wraz ze stanami Rzeczypospolitej obwołał Najświętszą Maryję Pannę Królową Korony Polskiej. Działo się to w obecności nuncjusza apostolskiego w Polsce Piotra Vidoniego. Ten wiekopomny akt uczynił Polskę Królestwem Maryi, Jej Ziemią i własnością. Zachęcam wszystkich do poświęcenia się Matce Bożej pod szczególnym tytułem Królowej Polski.
13 kwietnia w Warszawie uczynimy ekspiację za grzechy przeciw Wierze katolickiej, a 14 kwietnia odnowimy w tym samym mieście poświęcenie Ojczyzny Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi!
ks. Rafał Trytek ICR
1 kwietnia A.D. 2026, Środa Wielkiego Tygodnia
x. Rafał Trytek — kazanie na Poniedziałek Wielkanocny AD 2026 (Wrocław, 6 IV)
Nasz Pan Jezus Chrystus po Zmartwychwstaniu objawił się wielu osobom, aby ukazać tryumf nad śmiercią i objaśniać to, co do wyjaśnienia pozostało. Ustanowił bowiem porządek nadprzyrodzony, którego początkowo nie rozumieli nawet Jego uczniowie, zawiedzeni, że Syn Boży nie doprowadził do ziemskiego tryumfu Izraela. Towarzyszący Mu w drodze do Emaus nie wiedzieli, że wybawienie jest czymś o wiele większym i wspanialszym niż doczesne wyzwolenie Izraela. Porządek nadprzyrodzony przewyższa wszystko, co mogę wyobrazić sobie ludzie, dlatego nie powinniśmy dziwić się zdezorientowanym uczniom, gdyż również nam grozi pokusa dyktowania Bogu, w jaki sposób ma zbawić swój lud. Nie możemy ograniczać wielkości i miłości Boga – nauczał x. Rafał Trytek ICR, który 6 kwietnia AD 2026 roku sprawował Mszę Świętą w Oratorium Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego we Wrocławiu.
Bóg interweniuje w historii, powołując świętych, a wśród nich wyróżniał się poddany Królestwa Neapolu Gerard Majella. Prosty brat zakonny, który już od dzieciństwa miał objawienia Pana Jezusa, a pierwszą Komunię Świętą przyjął z rąk św. Michała Archanioła, przez wiele lat musiał zmagać się z przeciwnościami, aby wypełnić swoje powołanie. Przeszkody na drodze świętości miały nawet charakter ekonomiczny, gdyż oświeceniowy socjalizm w połowie XVIII stulecia doprowadził przyszłego zakonnika do konieczności likwidacji jego niewielkiego warsztatu. Św. Gerard, który wkrótce miał rozsławiać dzieło redemptorystów – podkreślał duszpasterz Tradycji – powinien być także patronem drobnych przedsiębiorców. Jako przedsiębiorca wszystkie własne dochody (a nie cudze, jak dzieje się w gospodarce socjalistycznej) przeznaczał na pomoc potrzebującym.
WTOREK WIELKANOCNY.
![]() |
| Ewangelia (łk 24 : 35-48) «Pokój wam!». Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma |
WTOREK WIELKANOCNY
STACJA U ŚW. PAWŁA ZA MURAMI
Ryt zdwojony. I kl. Szaty białe
Po uczczeniu św. Piotra, Kościół prowadzi nas do św. Pawła, który tak wspaniale wyłożył w swoich listach znaczenie zmartwychwstania Chrystusa. Introit, jak wszystkie introity w czasie tej oktawy, podkreśla łaski, których nam udziela Chrystus.
W Ewangelii staje między nami Chrystus i zapewnia nam pokój. Wzmocnieni łaską sakramentalną Chrystusa, szukajmy stale i wciąż « tego co w górze jest » (Kom.).
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
Ostatnia Wielkanoc Papieża, Piusa XII – 6 IV 1958 r.
ORĘDZIE URBI ET ORBI JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PIUSA XII
6 kwietnia 1958 r.
Pobudzeni palącym pragnieniem nadludzkiego światła, umiłowani synowie i córki Rzymu i świata, zgromadziliście się osobiście lub duchowo w tym miejscu, gdzie blask Zmartwychwstania zdaje się najżywiej odnawiać poprzez uroczyste obrzędy, aby zaczerpnąć z Chrystusa, źródła prawdy i życia, uzdrawiającą falę Jego światła i łaski. Chrystus jest Tym, który, pokonawszy mrok śmierci, jaśnieje jak pogodna gwiazda nad całą ludzkością:
„Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem” — Exsultet
Chrześcijańska Wielkanoc jest nieustającym rozdawcą światła, odkąd nadszedł szczęśliwy świt, przepowiedziany i oczekiwany przez długie wieki, kiedy noc Męki przemieniła się w dzień jaśniejący radością, kiedy Chrystus, zburzywszy więzy śmierci, wyskoczył, jako zwycięski Król, z grobu do nowego i chwalebnego życia, wyzwalając ludzkość z mroku błędu i kajdan grzechu. Od tego dnia chwały Chrystusa, wyzwolenia ludzkości, nigdy nie ustało gromadzenie się dusz i ludów ku Niemu, który zmartwychwstając, potwierdził Boską pieczęcią prawdę swego słowa: „Ja jestem światłością świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (1 Kor 8,12). Z każdego regionu wszyscy, którzy miłują i wierzą w światło, zbiegają się do Niego, spragnieni i ufni; tych, którzy odczuwają udrękę zwątpienia i niepewności ciążącą na ich duszach… tych, którzy są zmęczeni wiecznym błądzeniem wśród przeciwstawnych doktryn, tych zagubionych w próżnych cieniach stulecia, tych umartwionych własnymi i cudzymi grzechami. We wszystkich tych, którzy, tak jak wy, otworzyli swoje umysły i serca na boskie światło Chrystusa, cud zmartwychwstania do nowego życia odnowił się w radości i wewnętrznym pokoju. „Alleluja”, które Kościół śpiewa dziś wszędzie na ziemi, a w którym wy, radując się, przyłączacie się, jest żywym świadectwem, że Chrystus jest nadal „światłością świata” i będzie nią aż do końca czasów: światłem prawdy, jedności, życia dla ludzkich pokoleń. Jak u zarania stworzenia, światło, które najpierw wypłynęło z rąk wszechmocnego Rządcy kosmosu, wciąż bezkształtnego, chaotycznego i ciemnego (por. Rdz 1, 2-3), zostało umieszczone niemal u progu wszelkiego porządku i ozdoby, u źródła wszelkiego rozwoju i wszelkiego życia; Tak więc w dziele odnowy, porównanym przez Apostoła do nowego stworzenia (por. Ga 6, 15; 2 Kor 5, 17), światło Chrystusa jest pierwszym, owocnym, niezbędnym elementem nowego porządku, przywróconego przez Syna Bożego. Oznacza to, że tylko przez Chrystusa i w Chrystusie człowiek osiągnie swoją osobistą doskonałość; przez Niego jego dzieła będą żywe, jego relacje z bliźnimi i z rzeczami uporządkowane, jego godne aspiracje spełnione; jednym słowem, przez Chrystusa i z Chrystusa człowiek będzie miał pełnię i doskonałość życia, zanim jeszcze nowe niebo i nowa ziemia powstaną na wiecznych horyzontach (por. Ap 21, 1).
PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY.
![]() |
| Annibale Carracci, Chrystus ukazujący się św. Piotrowi na Via Appia (znany także jako Domine, Quo Vadis?) |
PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY
STACJA U ŚW. PIOTRA
Ryt zdwojony. I kl. Szaty białe
Wraz z nowoochrzczonymi udajemy się dziś do bazyliki księcia apostołów. We Mszy będzie on stale do nas przemawiał. « Powstał Pan z martwych i ukazał się Piotrowi » (Kom.). Wiara Piotra w zmartwychwstanie Jezusa jest opoką, na której opiera się nasze przekonanie i życie religijne.
Ewangelia podaje piękny opis ukazania się Jezusa dwom uczniom zdążającym ku Emaus. Ich serdeczną prośbę « Pozostań Panie z nami, bo się ma ku wieczorowi » powtarzać będzie liturgia przy nabożeństwie nieszpornym w okresie Wielkanocnym. Czy istotnie serce nasze nie pała radością, gdy wzmacnia go wiara w stałą obecność Chrystusa zmartwychwstałego.
niedziela, 5 kwietnia 2026
WIELKANOC ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA
STACJA U N. M. P. WIĘKSZEJ
Ryt zdwojony. I kl. z okt. uprzyw. Szaty białe
Podobnie jak w Boże Narodzenie, stacja dziś jest w bazylice N. Maryji Panny, gdyż radość z tryumfu Chrystusa przeżywamy wspólnie z tą, która jest Współodkupicielką.
Zdanie św. Pawła « Pascha nasza ofiarowan jest Chrystus » powtarza się dziś trzy razy w liturgii mszalnej i stanowi jej hasło główne. Pascha znaczy « przejście » z niewoli Egipskiej do ziemi obiecanej, z niewoli i jarzma grzechu do królestwa łaski i wolności dzieci Bożych. Dzięki zwycięstwu Chrystusa grzech nie ma już władzy nad duszą naszą. W każdej chwili łaska Chrystusa może go zetrzeć i udzielić nam pełni życia nadprzyrodzonego.
Ewangelia opowiada o nawiedzeniu grobu przez święte niewiasty. Ponieważ pogrzeb odbył się bezpośrednio przed rozpoczęciem szabatu niewiasty nie zdołały najświętszego Ciała Chrystusa należycie namaścić, więc chciały to uskutecznić rychło w sobotę — i tak stały się pierwszymi świadkami pustego grobu.
« Ten ci jest dzień, który uczynił Pan » (Graduał). Dzień Wielkanocny trwać będzie wiecznie, gdyż stale wciąż z Nim zmartwychwstajemy, aby wraz z Nim królować wiecznie.
Życzenia od Redakcji z okazji Świąt Wielkanocnych.
piątek, 3 kwietnia 2026
WIELKI PIĄTEK MĘKI I ŚMIERCI PAŃSKIEJ.
WIELKI PIĄTEK MĘKI I ŚMIERCI PAŃSKIEJ
Adoracja krzyża. Ośrodkowym i najbardziej wzruszającym punktem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja krzyża jako znaku odkupienia. Obrzęd ten jest bardzo starożytny; pochodzi z Jerozolimy z czasów, gdy oddawano tam cześć drzewu krzyża św. i podawano je wiernym do ucałowania.
Celebrans zdejmuje kapę, diakon zaś i subdiakon dalmatyki; diakon z akolitami udają się do zakrystii, aby przynieść do ołtarza krzyż, okryty fioletową zasłoną. W zakrystii tworzy się pochód: na przedzie dwóch akolitów, po nich diakon z krzyżem pośród dwóch innych akolitów z zapalonymi świecami, skoro dochodzą do środka prezbiterium, podchodzi celebrans i od diakona odbiera krzyż, którym udaje się na stronę epistoły; tam stojąc na posadzce przed bocznymi stopniami, zwrócony do wiernych odsłania najpierw wierzchołek krzyża i śpiewa: „Ecce lignum crucis…”. „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata: pójdźcie, uwielbiajmy”; po tych słowach wszyscy padają na kolana i przez chwilę w milczeniu oddają pokłon krzyżowi. Następnie celebrans po bocznych stopniach od strony epistoły wstępuje na podnóżek ołtarza i odsłania prawe ramię krzyża; po chwili adoracji w milczeniu, kapłan przechodzi na środek ołtarza i tu odbywa się całkowite odsłonięcie krzyża. Zaraz potem odsłania się wszystkie inne krzyże.
czwartek, 2 kwietnia 2026
WIELKI CZWARTEK WIECZERZY PAŃSKIEJ.
WIELKI CZWARTEK
Nazwa dzisiejszego dnia w liturgii rzymskiej: „Czwartek Wieczerzy Pańskiej” wskazuje na główne wydarzenie tego dnia, tj. na ustanowienie Najświętszego Sakramentu.
Podczas gdy w jutrzni dzisiejszej głównym tematem rozważania jest przedśmiertny lęk Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, to ośrodkiem wieczornych obrzędów liturgicznych jest Ostatnia Wieczerza. Przypomnijmy sobie pokrótce wydarzenia z nią związane. Przed południem wysyła Jezus dwóch ulubionych Apostołów: Piotra i Jana z Betanii do Jerozolimy, by poczynili przygotowania do spożycia baranka wielkanocnego. W późnych godzinach popołudniowych Jezus opuszcza Betanię, żegna swą Matkę i przez Górę Oliwną udaje się do Wieczernika. Po zachodzie słońca zaczęła się wieczerza. Kolejność wydarzeń była następująca: 1) pożywanie Paschy (baranka wielkanocnego), 2) umywanie nóg, 3) wskazanie zdrajcy, 4) ustanowienie Eucharystii, 5) mowa pożegnalna i modlitwa arcykapłańska. W dawnych czasach odprawiano tego dnia trzy Msze święte: z rana pierwszą, podczas której pokutnicy otrzymywali przebaczenie, drugą przy poświęceniu olejów; trzecią zaś wieczorem, na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy Pańskiej.
W pierwszej Mszy św. odbywało się pojednanie pokutników z Kościołem, od którego w dniu dzisiejszym otrzymywali oni rozgrzeszenie; ta Msza już od dawna wyszła z użycia. Druga Msza, podczas której biskup święcił oleje dla swojej diecezji, została przywrócona od r. 1956. Trzecia Msza, istotna dla Wielkiego Czwartku, odprawia się według najnowszych przepisów w godzinach wieczornych (między godz. 5 a 8 wieczorem, tj. między godz. 17 a 20); tylko w czasie tej Mszy wierni mogą przyjmować Komunię św. chodzi mianowicie o to, aby nawet godziny obchodu liturgicznego możliwie najdokładniej odpowiadały tej porze, w której dokonały się najważniejsze tajemnice naszego zbawienia, i aby w tym również czasie wierni łączyli się sakramentalnie ze swoim Zbawicielem.
Na liturgię Wielkiego Czwartku składają się następujące części:
- Jutrznia, odprawiana w godzinach porannych (tylko w katedrach, gdzie rano odbywa się święcenie olejów, odprawienie jutrzni można uprzedzić w środę nad wieczorem);
- święcenie olejów w katedrach biskupich;
- uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej;
- obrzędy końcowe (procesja z Najśw. Sakramentem do tzw. ciemnicy, obnażenie ołtarzy).
1. Jutrznia Wielkiego Czwartku. Dziś wczesnym rankiem obchodzimy pierwszą ciemną jutrznię. Jest ona pierwszą częścią trylogii, prologiem do wielkiego dramatu. Jej myśl przewodnia stanowi męka Chrystusa, rozpatrywana najpierw od wewnątrz, potem w przyczynach, wreszcie w skutkach: a) Dziś zapadła wśród żydów decyzja śmierci Jezusa; b) Judasz zdradził swego Mistrza i właśnie o nim jest dzisiaj często mowa; c) lęk przedśmiertny Jezusa na Górze Oliwnej dopełnia cierpień Jego duszy i woli; d) ustanowienie Eucharystii, uobecnienie męki Chrystusowej.
środa, 1 kwietnia 2026
370. rocznica Ślubów Lwowskich Jana Kazimierza.
Rzeczpospolita w połowie XVII wieku była państwem rozrywanym przez wojnę z Kozakami, agresję Moskwy, potop szwedzki, wewnętrzną zdradę elit. Czyli pełen pakiet „jak stracić państwo w kilku krokach”. 1 kwietnia 1656 r. odbyła się w katedrze lwowskiej uroczysta Msza św. z udziałem króla Jana Kazimierza. Przewodniczył jej nuncjusz papieski Pietro Vidoni. Podczas nabożeństwa król wraz z senatorami złożył uroczyste ślubowanie. Ogłosił Matkę Boską Królową Korony Polskiej i powierzył jej opiece mieszkańców Rzeczypospolitej. Obiecał także, że postara się chronić polskich chłopów przed niesprawiedliwością i obciążeniami.
wtorek, 31 marca 2026
Teologia zastępstwa ma skutki prawne. Do kogo należy Ziemia Święta? Do Nowego Izraela!
poniedziałek, 30 marca 2026
Jak żyć żeby się zbawić? - Tradycyjne Rekolekcje Wielkopostne - ks. Dominic Radecki CMRI
niedziela, 29 marca 2026
Wielki Tydzień, Święte Triduum Paschalne i Wielkanoc AD 2026: porządek nabożeństw (Kraków).
X. Rafał Trytek ICR: Ks. Reid Hennick ICR
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Z radością informuję, że w święto Zwiastowania N.M.P. do Instytutu rzymskokatolickiego wstąpił ks. Reid Hennick. Reid urodził się w Milwaukee w USA w 1987 roku. Po ukończeniu seminarium św. Tomasza z Akwinu w Winona (Minnesota) został wyświęcony na kapłana przez ks. biskupa Alfonsa de Galarreta FSSPX (Bractwo kapłańskie św. Piusa X) dnia 3 czerwca 2016 roku. Po ordynacji ks. Hennick pracował duszpastersko w Anglii i Szkocji. 12 lutego 2025 roku opuścił FSSPX, by w końcu przyłączyć się do ICR. Proszę o modlitwę za wszystkich duchownych Instytutu do Matki Bożej Bolesnej i św. Jana Kapistrana.
ks. Rafał Trytek ICR
28 marca 2026 roku, św. Jana Kapistrana
ZA: http://sedevacante.pl/teksty.php?li=285
List x. Reida Hennicka – odejście z Bractwa Ś. Piusa X
12 lutego 2025 r.Święto Siedmiu Świętych Założycieli
Drodzy Bracia Kapłani, Zakonnicy i Wierni Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X:
Piszę, aby podzielić się moją decyzją o odejściu z posługi w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X. W ciągu ostatnich kilku lat moje spojrzenie na kryzys w Kościele uległo znaczącej zmianie. Pomimo szczerych wysiłków, aby znaleźć drogę naprzód z Bractwem, moja niedawna serdeczna audiencja u Przełożonego Generalnego dała mi jasno do zrozumienia, że nie mogę już dłużej uważać się za przedstawiciela jego interesów.
piątek, 27 marca 2026
X. Hugon Carandino: Prevost pogratulował inauguracji nowego „anglikańskiego prymasa”.
Leon XIII, błogosławionej pamięci, w encyklice „Apostolicae Curae” z 13 września 1896 roku, po wnikliwej analizie tzw. „porządku anglikańskiego”, stwierdził: „Oświadczamy i ogłaszamy, że święcenia dokonane według obrządku anglikańskiego były i są całkowicie nieważne oraz absolutnie bezskuteczne”.
Dlatego „prymas anglikański”, nadużywający tytułu arcybiskupa Canterbury, jest świeckim przebranym za biskupa, heretykiem i schizmatykiem, przywódcą sekty założonej przez Henryka VIII, smutnej pamięci. Tysiące katolików wybrało męczeństwo, zamiast porzucić Kościół założony przez Chrystusa.
Wczoraj inny „papież Leon” (z imienia, ale nie w rzeczywistości) pogratulował inauguracji nowego „anglikańskiego prymasa”, zwracając się do niego z następującym pozdrowieniem: „Do Najczcigodniejszej i Najszanowniejszej Pani Sarah Mullally, Arcybiskup Canterbury” (na zdjęciu).
Pani? Tak, ponieważ anglikańska klika, złożona z fałszywych biskupów i fałszywych kapłanów, samych prawdziwych heretyków i schizmatyków, zaakceptowała „kapłaństwo kobiet” i wybrała wspomnianą wyżej panią, która jest mężatką i opowiada się za wolnością wyboru w przypadku aborcji oraz błogosławieństwem par homoseksualnych. Ciekawie byłoby poznać jej opinię na temat „kobietobójstwa”, biorąc pod uwagę złe nawyki jej niechlubnego poprzednika.
wtorek, 24 marca 2026
Człowiek, który nigdy nie miał złego dnia – Czego uczy o Bogu? - ks. Dominic Radecki CMRI
W kazaniu usłyszysz:
dlaczego aniołowie zostali potępieni, a człowiek otrzymał miłosierdzie
jak ogromna jest miłość Boga objawiona w męce Chrystusa
dlaczego tak trudno nam uwierzyć w Boże miłosierdzie
co naprawdę oznacza „odpowiedzieć miłością na miłość”
Na zakończenie poruszająca historia człowieka, który mimo cierpienia i ubóstwa, twierdził, że nigdy nie miał złego dnia.
niedziela, 22 marca 2026
Skandaliczny, heretycki, filosemicki, pro-syjonistyczny „List z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze” modernistów z KEP.
Mamy polskiego Benedyktyna! Deo gratias!
Wczoraj, w święto św. Benedykta Opata, nasz rodak został przyjęty do zakonu oo. Benedyktynów (Oliweci) we Francji, i przyjął imię zakonne Benedykt Maria – po męczenniku, uczniu świętego Romualda, jednym z 5 Braci Męczenników (jego chrzcielne imię – Gabriel; święto św. Gabriela Archanioła obchodzić będziemy w tym tygodniu, we wtorek, 24 III., dzień przed uroczystością Zwiastowania N.M.P.).
+PAX
Umiłowani w Chrystusie,
dzisiaj wieczorem, w święto Naszego Ojca św. Benedykta, około godziny 17:30 czasu francuskiego, dostąpię łaski obłóczyn w habit benedyktyński oraz przyjmę nowe imię zakonne.
W tej doniosłej chwili mojego życia pokornie proszę Was o modlitwę, abym wiernie odpowiedział na głos powołania i wytrwał na drodze, którą Pan dla mnie przygotował.
Z modlitwą i wdzięcznością,
w sercach Jezusa, Maryi i Józefa
—
czwartek, 19 marca 2026
Na święto świętego Józefa, Oblubieńca N.M.P., Patrona Kościoła i wzór cnót wszelakich.
![]() |
| „Ite ad Ioseph”, obraz z Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie |
Dziś, 19 marca Kościół święty obchodzi uroczystość swego Patrona i Głowy Świętej Rodziny – świętego Józefa, Oblubieńca N.M.P., wyznawcy. Jest to jedno z dziesięciu świąt obowiązkowych w Kościele powszechnym* i choć nie jest już niestety takowe w Polsce to jednak zgodnie z zamysłem Kościoła, gdy to możliwe, każdy Polak katolik winien poczynić starania, aby ów dzień święcić w sposób wyjątkowy, jak każdą niedzielę czy święto obowiązkowe. Jeśli wysłuchanie Mszy świętej ze względów takich czy innych nie jest możliwe, warto poświęcić trochę czasu na pogłębienie swojej wiedzy religijnej lub pobożności, nie zapominając o sprawach zewnętrznych, które stanowią świadectwo wewnętrznej troski człowieka. Choć w Wielkim Poście tylko w niedziele post nie jest obowiązkowy, więc i w ten dzień post należy zachować, uroczystsza rodzinna kolacja lub obiad jest doskonałym sposobem na podkreślenie wobec wszystkich domowników rangi tego święta.
Sam święty Józef jest postacią silnie zaniedbaną, można powiedzieć nawet, że skrajnie skrzywianą. Przedstawia się go zwykle dość naiwnie, bardziej jak św. Stanisława Kostkę niż św. Ignacego z Loyoli. Różne pobożne historyjki, tak swego czasu popularne a dziś nierzadko w różnych środowiskach powtarzane, ograniczają się do podkreślenia jego posłuszeństwa woli Bożej w działaniu doskonale zgodnym ze snami, widzeniami, rzeczami nadzwyczajnymi. Zazwyczaj kompletnie zapomniany jest św. Józef jako wzór cnót wszelakich, to jest męstwa, roztropności, sprawiedliwości, umiarkowania, zapobiegliwości, cierpliwości, wierności, cnót przede wszystkim przyrodzonych. Tylko nielicznym bowiem dane są widzenia, sny i cudowne wręcz wydarzenia, rzeczą natomiast pewną jest, że każdy chrześcijanin może i winien naśladować św. Józefa w jego męstwie, które pozwalało mu stawiać czoła wszelkim codziennym trudnościom życiowym (jak choćby ucieczka do Egiptu i wszystkie niedogodności z tym związane), w jego umiarkowaniu we wszystkim, w jego wytrwaniu, cierpliwości w wypełnianiu obowiązków stanu, wierności w rzeczach małych (jako rzemieślnik musiał znać powagę doskonałości w rzeczach naprawdę drobnych), w jego zapobiegliwości, gdy musiał przygotować wyprawę całej rodziny go Egiptu, w roztropności, która stanowi klucz do wszelkiej działalności ludzkiej. Pobożne historyjki o cudach otrzymanych za przyczyną św. Józefa odgrywają swoją rolę w utrwalaniu świadomości o pomocy świętych Pańskich, ale niestety skrzywiona pobożność („dewocja”, choć o. Woroniecki woli termin „bigoteria”) często nie widzi nic poza tym aspektem nadzwyczajnym przy jednoczesnym zaniedbaniu obowiązków stanu, przez które to normalnie objawia się wola Boża wobec każdego, a których wypełniania wyjątkowym przykładem był św. Józef. Żeby być wyniesionym do nadzwyczajnej godności Opiekuna Boskiego Dzieciątka i Jego Niepokalanej Matki musiał jak nikt inny błyszczeć cnotami przyrodzonymi i wiernością w rzeczach małych.































