Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

czwartek, 22 stycznia 2026

Kardynalne błędy judaizantów. Dalszy ciąg sprawy chanuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

NCZAS.INFO | Jedno zdjęcie, tyle symboli... Świecznik chanukowy i wieniec adwentowy,
w otoczeniu bożonarodzeniowych choinek, pod flagami Polski i Ukrainy
na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Foto: KUL/Tomasz Koryszko

Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odbyła się uroczystość zapalenia świec chanukowych i adwentowych. Na szczęście jeszcze nie wszystkim katolikom podobają się takie działania.

Wczoraj informowaliśmy o liście otwartym w tej sprawie, który wystosowali pracownicy, absolwenci, doktoranci i studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzisiaj publikujemy obszerną opinię teologiczną do ww. listu.

Opinia ks. dra Dariusza J. Olewińskiego wyraźnie pokazuje jakie kardynalne błędy popełniają ludzie próbujący wciskać na siłę judaizm do katolicyzmu. Poniżej pełna treść opinii, pisownia oryginalna, pogrubienie pierwszych zdań akapitów dla lepszej czytelności – redakcja.

Opinia teologiczna do Listu Koła Naukowego Teologów KUL z dnia 19.XII.2025 (zredagowanego przez ks. dra Karola Godlewskiego)

1. Nieprawdziwe jest twierdzenie, jakoby chrześcijaństwo wyrosło z judaizmu „jak gałąź z pnia”. Pod względem zarówno historycznym jak też teologicznym nie należy mylić judaizmu z religią starotestamentalną. Niestosowność tego utożsamienia wynika nie tylko ze źródeł chrześcijańskich (zarówno pism biblijnych Nowego Testamentu jak też pism patrystycznych jak chociażby List Barnaby, pisma św. Ignacego z Antiochii, św. Justyna, Tertuliana, św. Jana Chryzostoma, św. Izydora z Sewilli itd), lecz także ze źródeł żydowskich. Przykładem jest chociażby powszechnie ceniony historyk żydowski Heinrich Graetz, który w swojej słynnej wielotomowej „Historii żydów” mówi, że protoplaści i twórcy judaizmu, którymi są faryzeusze, „na swój własny sposób interpretowali” Pięcioksiąg i z tej swojej interpretacji wywodzili nowe przepisy prawa żydowskiego czyli religii judaistycznej, które następnie jako Talmud „uzupełniały, zmieniały i poprawiały” przepisy prawa Mojżeszowego zawartego w biblijnych księgach Starego Testamentu (H. Graetz, Volkstümliche Geschichte der Juden, München 1985, Bd. 12, s. 47; Bd. 3, s. 15). Powszechnie uznaną wiedzą jest (por. A. McCaul, The Old Paths or the Talmud Tested by Scripture, London 1880, s. 3), że źródłami judaizmu, którym ta religia przypisuje boskie pochodzenie, jest nie tylko Pięcioksiąg Mojżeszowy (w faryzejsko-rabinicznej interpretacji), lecz także tzw. tradycja ustna (ujęta z czasem w Talmud). W pojęciu chrześcijańskim natomiast tradycje faryzejskie (talmudyczne) są jedynie ludzkimi, nie pochodzącymi od Boga (por. Mk 7,8; Mt 15,6). Oprócz tej zasadniczej różnicy źródłowej zachodzi także fundamentalna sprzeczność w rozumieniu swojej tożsamości: podczas gdy Kościół uważa siebie za właściwą kontynuację i spełnienie religii Starego Testamentu czyli mozaizmu – a nie religiii talmudycznej czyli judaizmu -to judaizm podaje siebie jako tożsamy z religią Patriarchów (od Abrahama, poprzez Izaaka i Jakuba do Mojżesza), a temu zaprzecza Nowy Testament. Dowodem są chociażby słowa Jezusa Chrystusa według Ewangelii św. Janowej (8, 38.54-55): „W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. (…) Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam.” Te dwa rozumienia wykluczają się. Jeśli ktoś przyjmuje rozumienie judaistyczne – a jest ono zawarte w cytowanej na wstępie metaforze botanicznej – to tym samym odrzuca katolickie (i ogólnie chrześcijańskie) rozumienie związku między Starym a Nowym Testamentem.

środa, 21 stycznia 2026

Charles A. Coulombe: O dwóch królach zamordowanych w styczniu.


   Styczeń stanowi część okresu Bożego Narodzenia, w którym świętujemy narodziny Króla Królów. Szóstego stycznia, zgodnie z tradycją, wspominamy Trzech Króli. Być może z tym okresem wiąże się również fakt, że pod koniec stycznia — w odstępie dziewięciu dni — przypadają rocznice związane z innymi władcami, którzy wierzyli, iż naśladowanie Chrystusa we własnym posłannictwie może zaprowadzić ich na ich własne Kalwarie — i tak się rzeczywiście stało.

   Rzecz jasna współcześnie przywykliśmy myśleć o królach jako o tyranach i nie czujemy się komfortowo w obliczu królewskiej godności Chrystusa. W wyniku jednego z tych historycznych zbiegów okoliczności, które sprawiają, że kontemplowanie ironii dziejów bywa tak pouczające, właściwy średniowieczu porządek Kościoła i państwa został zachowany — co prawda jako struktura pozbawiona żywotności — w Wielkiej Brytanii i Skandynawii (odzwierciedlając protestancki instynkt kompromisu), podczas gdy w krajach katolickich uległ on niemal całkowitemu unicestwieniu za sprawą iście katolickiego dążenia do prawdy absolutnej, charakterystycznego dla antykatolickich rewolucjonistów. Ten ironiczny rozwój wydarzeń utrudnia amerykańskim katolikom, zasymilowanym w najbardziej protestanckim — lub postprotestanckim — narodzie na Ziemi, zrozumienie idei monarchii katolickiej.

   Tym niemniej 21 stycznia nadciąga nieubłaganie. Tego dnia, w roku 1793, Ludwik XVI został ścięty na gilotynie – co papież Pius VI określił mianem męczeństwa. Zgodnie z powszechnie przyjętym, choć błędnym przeświadczeniem, Ludwik był królem słabym i głupim – rzecz nieprawdziwa, lecz ogólnie akceptowana. I taka właśnie musi pozostać, gdyż w przeciwnym razie Rewolucja Francuska utraciłaby swoją legitymację: gdyby bowiem Ludwik nie był tym, za kogo przyjęto go uważać, cały mit założycielski rewolucji ległby w gruzach. Jako że wszystkie republikańskie reżimy (być może z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, i to tylko częściowo) wywodzą swoją ideologię z tamtych wydarzeń, to samo dotyczy większości establishmentów nękających współczesny świat.

   W rzeczy samej największym błędem, jaki popełnił Jego Arcychrześcijańska Mość [król Francji], było wtrącenie się w rewolucję amerykańską w roku 1778. Jakkolwiek interwencja ta umożliwiła zwycięstwo buntowników, doprowadziła ona zarazem do bankructwa Francji i otworzyła drogę do wymuszenia na królu zwołania Stanów Generalnych, uruchamiając tym samym serię wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do unicestwienia jego samego, jego kraju, a w końcu – pokoju na kontynencie. Opowiedzenie się przez Ludwika po stronie rebeliantów zakończyło również zainteresowanie Jerzego III sprawą emancypacji katolików – za to za sprawą poczucia zdrady, której, zdaniem tego króla, dopuścił się jego współbrat.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

J.K.M. Król Ludwik XX wziął udział w corocznej Mszy św. za duszę Ludwika XVI w Chapelle Expiatoire.

    Jego Królewska, Arcychrześcijańska Mość Ludwik XX, Duc d'Anjou (Książę Andegawenii), Król de iure Francji i Nawarry: 

Drodzy przyjaciele, dziękujemy, że zawsze przybywacie tak licznie, aby uczcić śmierć króla Ludwika XVI, tu w Paryżu, ale i w całej Francji, gdzie msze i marsze przypominają nam o lojalności narodu wobec króla, który tak bardzo go kochał.

    Módlmy się za niego, módlmy się za Francję.

Vive le Roi!

Zdjęcie i cytat pochodzi z profilu Jego Królewskiej Wysokości: https://www.facebook.com/louisducdanjou

Kolejny usunięty artykuł bez możliwości odwołania – dalszy ciąg cenzury treści katolickich w Internecie (AKTUALIZACJA 20.01.2026 r., godz. 20:37).


     Rok temu informowaliśmy o przypadku nielegalnej cenzury treści katolickich w Internecie, poprzez usunięciu naszego tekstu o mec. Stobnickim, w obronie dobrego imienia i pamięci katolickiego biskupa, śp. bpa J. Exc. x. bp’a P. M. Thục’a :

    Dziś musimy odnotować, że sytuacja znowu się powtórzyła, i usunięty został po raz kolejny artykuł dotyczący bezczelnych ataków na naszą stronę i redaktora naczelnego, przez p. Marcina K. Sprawa Marcina K. jest dobrze znana, jest to już drugi artykuł dotyczący jego osoby, który został usunięty. Pan Marcin jak widać, podobnie jak pan Mecenas który w niedziele i święta dorabia sobie jako biskup, mają bardzo dużo wolnego czasu, aby pisać paszkwile na katolików integralnych, oraz blokować za pomocą żydowskich aparatów represji, jakąkolwiek próbę merytorycznej obrony. Jest to działanie iście faryzejskie i niegodne katolików.

    Zgodnie z zapowiedzią sprzed roku, teksty usunięte przez Bloggera (nawet te sprzed kilku lat), będą konsekwentnie i bez wyjątku publikowane odtąd na łamach strony naszego Stowarzyszenia na Rzecz Kultury i Tradycji im. ks. dr Piotra Semenenko, która funkcjonuje na innym serwerze (wordpress.com). Miejmy nadzieję, że utrzymają się tam trochę dłużej. W przeciwnym razie, będziemy zmuszeni szukać innych serwerów oraz platform informacyjnych i społecznościowych nie stosujących cenzury, gdzie być może będziemy musieli w przyszłości przenieść się całkowicie. Poniżej link do artykułu w nowej lokalizacji:

Wnioski z narady demonów - Jak działa przeciwnik? - ks. Dominic Radecki CMRI


W tym kazaniu ks. Dominic Radecki CMRI odsłania sposób działania przeciwnika dusz ludzkich, opierając się na Tradycji Kościoła, doświadczeniu egzorcyzmów oraz nauce świętych. 🔹 Punktem wyjścia jest opowieść o naradzie demonów 🔹 Najskuteczniejsza strategia diabła: „nie ma pośpiechu” 🔹 Odkładanie nawrócenia jako najczęstsza przyczyna zguby dusz 🔹 Czas, który nieubłaganie prowadzi ku wieczności 🔹 Różnica między życiem w stanie łaski a duchowym uśpieniem 🔹 Dlaczego diabeł boi się modlitwy i codziennego Różańca 🔹 Znaczenie refleksji nad śmiercią, sądem Bożym i wiecznością 🔹 Jak współczesny świat sprzyja rozproszeniu i utracie czujności duchowej To kazanie jest: ✔ ostrzeżeniem ✔ wezwaniem do natychmiastowego nawrócenia ✔ przypomnieniem, że zbawienie nie może czekać 🎧 Tradycyjne kazanie katolickie ⛪ Nauczanie zgodne z Tradycją Kościoła 📿 O walce duchowej i ratowaniu duszy Pomóż nam dotrzeć do większej liczby osób: Zostaw Subskrypcję, Polubienie i Komentarz 😊 Apostolat CMRI w Polsce: https://www.cmri.pl/sedewakantyzm-w-p...

niedziela, 18 stycznia 2026

Organizacja Monarchistów Polskich » Odnowiciel

W latach osiemdziesiątych XX wieku, w epoce urzędowego zakłamania i wszechogarniającej szarości, pewien człowiek podniósł sztandar polskiego monarchizmu, zapewne nawet nieświadom, że w ciągu kolejnych czterech dekad wpłynie na losy pokoleń swoich rodaków, skłaniając najlepszych z nich ku wierności królowi, który ma być. Tym człowiekiem, dzięki któremu sprawa restauracji prawdziwej Polski ‒ Królestwa Polskiego opuściła cytadelę przegranych spraw, był dzisiejszy Jubilat, pan profesor Jacek Bartyzel.

Panie Profesorze,

w dniu Pańskich siedemdziesiątych urodzin pragniemy z całego serca podziękować za gigantyczne dzieło, którego Pan się podjął dla chwały Kościoła i Ojczyzny, dla dobra narodu ‒ dzięki Panu Polacy skierowali wzrok ponad tryby bezsensownej rutyny. Wydobył Pan z naszych dusz i umysłów to, co najlepsze, wskazując niezafałszowany sens słów Religia, Etyka, Tradycja i Autorytet.

W czasach, kiedy dla większości wspólnoty narodowej ideałem był stan „jak na Zachodzie”, wytrwale przypominał Pan pierwotny i fundamentalny sens monarchii. Królestwo to nie tylko splendor i przywileje pewnej rodziny, lecz uporządkowany hierarchicznie ład społeczny ufundowany na prawowitości władzy. Prawowitość zaś czerpie moc z Dobrej Nowiny, z faktu, że nasz Pan Jezus Chrystus jest Najwyższym Kapłanem i Królem, a wskazani przez Niego i pod natchnieniem Opatrzności rozpoznani przez poddanych są przybranymi synami Bożymi. Przed koroną ze złota była Korona Cierniowa – ta wiedza umacnia nas w chwilach, gdy wszystkie dające się objąć rozumem czynniki wydają się oddalać nasz kraj od chwalebnej restauracji władzy panów przyrodzonych. Wiemy jednak, że Wielka Polska może zaistnieć wyłącznie jako Trzecie Królestwo. A Trzecie Królestwo – dzięki nawróceniu.

x. Rafał Trytek ICR: "cum impiis non sedebo"

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

       Konstytucje Instytutu rzymskokatolickiego (ICR) przewidują noszenie przez jego członków w niedziele i święta I i II klasy pasa z symbolem Instytutu, Jego nazwą i motto którym jest cytat z psalmu 25 (według wulgaty), "cum impiis non sedebo" ("z bezbożnikami nie zasiądę"). Ponieważ kilka dni temu wreszcie taki pas otrzymałem będę go nosić w święta nakazane w Instytucie. Proszę się nie dziwić.

Święto św. Antoniego Opata A.D.2026

ks. Rafał Trytek

ZA: http://sedevacante.pl/teksty.php?li=284

sobota, 17 stycznia 2026

70'te urodziny prof. Jacka Bartyzela, nestora polskich legitymistów i konserwatystów integralnych.

     Jubileusz 70. urodzin obchodził wczoraj prof. Jacek Bartyzel, nestor konserwatystów integralnych w Polsce. Życzymy jubilatowi, aby Pan Bóg błogosławił mu w życiu prywatnym i pracy naukowej, a także pozwolił długo przewodzić intelektualnie naszemu obozowi – plurimos annos!

 Z okazji 70. urodzin Profesora:

     „Pryncypia prawicy, z którą się identyfikuję [...] są transhistoryczne i niezmienne: jest ona religijna (katolicka), spirytualistyczna, mistyczna, tradycjonalistyczna, monarchistyczna, legitymistyczna, arystokratyczna, hierarchiczna, organiczna, stanowa, korporacjonistyczna, decentralistyczna, państwowa, autorytarna i narodowa (lecz nie "nacjonalitarna", czyli narodowo-demokratyczna), a polemicznie: kontrrewolucyjna, antyegalitarna, antydemokratyczna, antyparlamentarna, antyjakobińska i nieliberalna; zwalcza laicyzm, naturalizm, racjonalizm, oświeceniową "schizmę bytu", masonerię, kosmopolityzm i socjalizm w każdej postaci, a zwłaszcza marksistowski; opowiada się za państwem katolickim, monarchią sukcesyjną i legitymistyczną (choć aprobuje republiki arystokratyczne i "mieszane", tam gdzie są one zakorzenioną tradycją, jak również "komisaryczną" i "decyzjonistyczną" dyktaturę, gdy nie ma innej drogi do przywrócenia ładu naturalnego), niepodzielną suwerennością polityczną króla, lecz suwerennością duchową i moralną Kościoła, suwerennością intelektualną uniwersytetu i suwerennością społeczną narodu, wyrażoną w samorządnych stanach, korporacjach, prowincjach i municypiach, posiadających swoją organiczną reprezentację w Sejmie Korporacyjnym; broni wolności Kościoła, ciał pośredniczących na czele z arystokratycznym Senatem, monogamicznego małżeństwa i rodziny, własności prywatnej; nie obawia się głosić, że utrzymanie w ryzach tak niebezpiecznej, bo skaleczonej grzechem, istoty jak człowiek i uzdolnienie go do bycia rządzonym wymaga posiadania przez władzę publiczną takich narzędzi autorytetu, jak surowa (lecz sprawiedliwa i praworządna) cenzura oraz "prawo miecza i powroza" na złoczyńców; zasadniczo stoi na gruncie tezy, iż rex est imperator in regno suo, ale pamięta, iż Christianitas jest jedną republiką chrześcijańską pod duchowym zwierzchnictwem papieża i jednym imperium z cesarzem jako primus inter pares”.

za: http://www.legitymizm.org/wywiad-bartyzel-obserwator

Konsekracje biskupie u lefebrystów oraz całkowity zakaz „Mszy trydenckiej” w neokościele. Czy czeka nas „ostateczne rozwiązanie kwestii [semi]tradycjonalistów” w posoborowiu?

 Być może zapowiedziane już oficjalnie konsekracje biskupie w FSSPX (a co za tym idzie kolejna ekskomunika) zbiegną się w czasie z całkowitym zakazem „Mszy trydenckiej” w neokościele..  czyżby uśmiechnięty Prevost miał za zadanie, z uśmiechem na ustach dokończyć dzieło swego poprzednika Bergoglio – „ostatecznego rozwiązania kwestii [semi]tradycjonalistów” w posoborowiu?

    Od jakiegoś czasu nieoficjalnie mówi się o nadchodzących kolejnych konsekracjach biskupich w FSSPX (pierwsze i jak dotąd ostatnie odbyły się 30 czerwca 1988 r., a więc blisko 40 lat temu, później, 28 lipca 1991 r. odbyła się jeszcze konsekracja bp'a Licinio Rangel'a w Brazylii, jako następcy zmarłego 25 kwietnia 1991 r. bp'a Antônio de Castro Mayer'a, dokonana przez trzech biskupów FSSPX, z wyjątkiem bp'a Fellay'a, który nie wziął udziału w tej konsekracji; nie była to jednak konsekracja biskupa dla FSSPX, tylko dla Bractwa Kapłańskiego Świętego Jana Marii Vianneya [FSSJV], poza tym, 18 stycznia 2002 r. bp. Rangel zdradził pamięć swego poprzednika [który prywatnie był sedewakantystą] i pojednał się z modernistycznym neokościołem, po czym kilka miesięcy później zmarł na raka). 

   Pogłoski na ten temat pojawiały się od dłuższego czasu. Ponoć kapłani FSSPX mieli już przygotowywać na ten fakt wiernych w kaplicach i kościołach bractwa. Teraz potwierdził to ks. Jarosław Miłkowski w kazaniu, wygłoszonym 4 stycznia w kaplicy pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Tarnowie. Nie ma więc już odtąd miejsca na domysły: FSSPX wyświęci biskupów!


    Teza ta postawiona jest jasno, niezależnie od tego, czy bractwo otrzyma pozwolenie od modernistycznego Watykanu, czy też nie (nie wiadomo w ogóle, czy o takie zezwolenie bractwo zamierza się ubiegać...) konsekracje się odbędą. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie mają się one odbyć, czy jest to kwestia najbliższych miesięcy, czy może lat, ani ilu nowych biskupów bractwo zamierza konsekrować (można jednak domniemywać, że pewnie nie mniej, niż w 1988 r.).

    FSSPX przez wiele lat wstrzymywało się z kolejnymi konsekracjami, za pewne aby nie drażnić modernistów, aby móc prowadzić rozmowy z okupowanym przez modernistów Watykanem i dążyć do porozumienia. Taka była przez wiele lat polityka bp'a Bernarda Fellay'a, który był przełożonym generalnym FSSPX w latach 1994-2018. Bractwo krytykowało m.in. sedewakantystów, ale również bp'a Ryszarda Williamsona, który po wydaleniu z FSSPX w 2012 r. konsekrował wielu biskupów, aby zapewnić ciągłość Sukcesji Apostolskiej oraz dać wiernym dostęp do ważnych sakramentów, w myśl odwiecznej zasady Kościoła Katolickiego która głosi: Sálus animárum supréma lex – „Zbawienie dusz najwyższym prawem” (w tym samym czasie do FSSPX masowo przyjmowani byli i nadal są duchowni Novus Ordo, którym nie udziela się już święceń kapłańskich warunkowo w tradycyjnym rycie, w związku z czym ważność sakramentów w FSSPX to dziś prawdziwie „rosyjska ruletka”, można tam trafić, przy ołtarzu czy w konfesjonale, na świeckiego pana w sutannie który nie posiada ważnych święceń, udaje księdza i symuluje sprawowanie sakramentów...). Jednocześnie trzeba podkreślić, że niektóre sakry udzielone przez bp'a Williamsona były co najmniej nieprzemyślane i niepoważne (zwłaszcza udzielenie święceń episkopatu osobie nie posiadającej wyższych studiów teologicznych ani formacji seminaryjnej przewidzianej przez Sobór Trydencki), co zresztą widzimy m.in. np. na naszym polskim podwórku...

piątek, 16 stycznia 2026

Minął już rok. Krótkie podsumowanie 16.01.25–'26.


   Dokładnie rok temu, 16 stycznia AD 2025, informowałem na stronie o doniosłym fakcie, iż Grzegorz Braun oficjalnie potwierdził swój start w wyborach prezydenckich AD 2025. Było to, jak się później okazało (i jak się spodziewałem od samego początku) wydarzenie przełomowe, które spowodowało ostateczny rozłam dwóch Konfederacji (Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna i Kompromitacji, pardon, Konfederacji WiN Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka). W wyniku tego podziału, Konfederacja Korony Polskiej o której rok temu mało kto słyszał i która funkcjonowała w granicach błędu statystycznego, jest dziś czwartą, a wg. niektórych sondaży, nawet trzecią siłą polityczną w Polsce, zrównując się lub wyprzedzając Konfederację WiN. Grzegorz Braun w wyborach prezydenckich 18 maja zdobył 4 miejsce, głosowało na niego 1 242 917 (6,34%) wyborców.

   Również 16 I AD 2025 wysłałem formularz zgłoszeniowy do Konfederacji Korony Polskiej. Kilka dni później otrzymałem odpowiedź i zostałem przyjęty na staż kandydacki. Wiedziałem, że ostateczny rozwód ze skompromitowaną formacją Mentzena, Bosaka i Wiplera jest już tylko kwestią czasu (ostatecznie do ukonstytuowania się rozłamu doszło w marcu 2025 r., na tragikomicznym kongresie Kompromitacji. Patrz: Ostateczna kompromitacja neo-Konfederacji.). 

    Tuż po zakończeniu kampanii prezydenckiej i po wyborach, 7 czerwca zostałem oficjalnie przyjęty w poczet członków KKP. Poinformowałem o tym w Komunikacie z dnia 15 czerwca AD 2025. Miałem następnie zaszczyt i przyjemność wziąć udział w V Kongresie Sprawozdawczo-Wyborczym partii, który odbył się 21 czerwca 2025 r. w Bełchatowie w woj. łódzkim. Był to okres bardzo intensywny i owocny, po którym nastąpił mniej intensywny okres wakacyjny.

Judeochrześcijanie i judaizatorzy nienawidzą Pana Boga oraz... Żydów (utwierdzając ich w błędach).

 Wrogowie Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego i zwolennicy żydowskich satanistów. 
Grzegorz Ryś w owczej skórze, Wojciech o ironio! Polak, Tomasz MASON Terlikowski (etc., etc.)

 Wczoraj w modernistycznym neokościele obchodzony był kolejny już, bodajże XXIX „Dzień Judaizmu”. Bardzo rozbawił mnie opublikowany z tej okazji na łamach „Przewodnika Katolickiego” [sic!] tekst p. Dawida Gospodarka (kolejny judaizator aspirujący do powyższego, „zacnego” grona), w którym stawia on tytułowe pytanie: Czy polscy katolicy żyją w „mentalnej schizmie”? Pisze on m.in.:

   Sobór Watykański II zmienił nauczanie Kościoła, późniejsze Magisterium to pogłębiło: antysemityzm to grzech, a więź z judaizmem jest trwała i nieodwołalna. „Teologia zastępstwa” jest nieortodoksyjna, a Bóg jest wierny swoim obietnicom.

   Tymczasem nad Wisłą to nauczanie często jest ignorowane. I w katechezie i w formacji seminaryjnej. Nowa, obowiązująca modlitwa wielkopiątkowa w wielu parafiach nie jest używana.

   Prof. Sławomir Żurek zauważa, że mimo upływu dekad, świadomość katolików w tej kwestii jest nikła. Dzień Judaizmu w Kościele katolickim przez wielu proboszczów traktowany jest jako „zbędny”, bo „nie ma u nas Żydów”. To fundamentalne niezrozumienie – ten dzień jest potrzebny nam, katolikom, do zrozumienia własnych korzeni i zrobienia rachunku sumienia.”

   Autor ubolewa, że „po 60 latach wciąż tkwimy w głębokim przedsoborowiu.” Gdyby jeszcze naprawdę tak było, to byłoby bardzo dobrze... Niestety, w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Autor żyje chyba w jakimś innym kraju, albo w alternatywnej rzeczywistości. Polacy, a zwłaszcza polscy nominalni katolicy, w 99 % są przesiąknięci mitem JPII, i jego bajeczkami o żydach jako „starszych braciach w wierze”. Zdecydowana większość posoborowych polskich katolików, również tych konserwatywnych, jeśli zapytać ich o stosunek do judaizmu, odpowie właśnie tym cytatem z JPII, ewentualnie powoła się na Vaticanum II. I tu dochodzimy do sadna. Otóż w całym artykule pana Gospodarka, w tylko jednym zdaniu napisał on prawdę. „Sobór Watykański II zmienił nauczanie Kościoła” – tak to prawda. Vaticanum II odszedł od ortodoksyjnego nauczania Rzymskokatolickiego. A więc to posoborowy kościół, który głosi nowe nauczanie, jest heretycki i schizmatycki. To posoborowe nauczanie jest nieortodoksyjne, a nie „Teologia zastępstwa” która jest nieodłącznym elementem nieomylnego Magisterium Kościoła przez 1900 lat, i opiera się wprost i bezpośrednio na Piśmie św., Tradycji Apostolskiej oraz nauce wszystkich pierwszych Ojców Kościoła. 

   Ecclesia sit novus populus Dei – Kościół jest nowym Ludem Bożym. Kościół katolicki to JEST nowy Izrael, nowe Jeruzalem. Innego nie ma! „Teologia zastępstwa” jest ortodoksyjna. Stare Przymierze wypełniło się w Chrystusie, a Naród Wybrany był wybrany tylko po to, by przygotować świat na Mesjasza. Kto sugeruje, jakoby współczesny judaizm oparty na odrzuceniu Chrystusa był alternatywną ścieżką Zbawienia dla tych, którzy poznali Chrystusa, ten wyznaje herezję. Dodać należy, że zastępstwo dotyczyło judaizmu biblijnego (Religii Mojżeszowej). Judaizm talmudyczny, który jest wyznawany współcześnie, jest religią od chrześcijaństwa młodszą i stworzoną jako wroga OPOZYCJA do chrześcijaństwa. Mówienie, że chrześcijaństwo jest nadbudowane na judaizmie jest w pewnym sensie (chronologii ale i założeń) po prostu błędne. Wielu obecnie popełnia ten podstawowy błąd poznawczy. Daje znak równości pomiędzy judaizmem obecnym (rabinicznym) a judaizmem biblijnym który wyznawał Chrystus, Apostołowie i na którym jest zbudowane chrześcijaństwo i opiera się Biblia. Obie religie w pierwszych trzech wiekach po Chrystusie ustalały swoje doktryny w opozycji do siebie; tą silną opozycję judaizm (rabiniczny) utrzymał do dnia dzisiejszego. Prawdziwą kontynuacją Religii Mojżeszowej (judaizmu biblijnego) jest Religia Katolicka. Swoje korzenie katolicy znają. Czytają Stary Testament. Fragmenty z tegoż są także w czytaniach mszalnych przez cały rok liturgiczny. To my katolicy jesteśmy dziś jedynymi i prawdziwymi Izraelitami, wybranym Ludem Boga. Jesteśmy duchowymi dziedzicami i spadkobiercami Abrahama, Izaaka i Jakuba. Dlaczego? Bo oni żyli wiarą w Obietnicę, a my żyjemy wiarą w jej Wypełnienie. To my, klękając przed Panem Jezusem w Eucharystii, klękamy przed Bogiem który przemówił do Abrahama i do Mojżesza, i jesteśmy synami ich nadziei. Paradoksalnie, to dzisiejszy judaizm rabiniczny, odrzucając obiecanego Mesjasza, zerwał z wiarą Patriarchów, a nie ją kontynuuje. To my jesteśmy u siebie w historii zbawienia, a nie zaś „młodszymi braćmi”, którzy muszą przepraszać [sic!], że rozpoznali Mesjasza.

wtorek, 13 stycznia 2026

x. Rafał Trytek — kazanie na święto Świętej Rodziny AD 2026 (Wrocław, 11 I)

Kult Świętej Rodziny zyskał szczególny zasięg za pontyfikatu papieża Leona XIII, święto zaś, które obchodziliśmy 11 stycznia AD 2026, ustanowił po pierwszej wojnie światowej papież Benedykt XV. Ojciec święty odpowiedział na głosy Kościoła płynące z różnych krajów Zachodu, zareagował także na zepsucie obyczajów i upadek rodziny – kolejne skutki europejskiej tragedii, które należałoby wymienić obok rewolucyj i upadku chrześcijańskich monarchij.
Święto znalazło się w kalendarzu liturgicznym, aby wierni mieli przykład, jak powinny wyglądać ich rodziny. Sam przykład zresztą nie wystarczył, by przywrócić dobre obyczaje, gdyż niezbędna była modlitwa jako fundament poświęcenia się Świętej Rodzinie.
Przyjrzyjmy się, jak Ona znakomicie funkcjonowała – zachęcał x. Rafał Trytek ICR, który sprawował Mszę Świętą w Oratorium Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego we Wrocławiu. Nasz Pan Jezus Chrystus, który jako Bóg jest Mądrością przedwieczną, jako człowiek wzrastał w mądrości i zachowywał posłuszeństwo Najświętszej Maryi Pannie i św. Józefowi. Jego opiekun poniekąd zajmował miejsce Boga Ojca. Dlatego domek nazaretański stał się dla wiernych punktem odniesienia – módlmy się, abyśmy potrafili zachowywać prawdziwe posłuszeństwo i żyli jak najbliżej Świętej Rodziny.