Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

piątek, 8 maja 2026

Katolicki Elekcjonizm – jedyna logiczna konsekwencja stanowiska Sedevacante.

     HABEMUS PAPAM? Nic z tych rzeczy... Nie mamy papieża, od 1958 r.!  

   Sedevacante... i co dalej? Czy może istnieć wieczny wakat?

   Dokładnie rok temu, 8 maja 2025 r., modernistyczni heretycy dokonali „wyboru” pana Roberta Franciszka Prevosta na „papieża” modernistycznego Neokościoła (przyjął imię „Leon XIV”). Wybór ten był, z katolickiej perspektywy, całkowicie nieważny i pozbawiony znaczenia. W tym rzekomym „konklawe” nie uczestniczył bowiem żaden kardynał, ani nawet żaden katolik. Wszyscy uczestnicy tego wydarzenia, to modernistyczni pseudokardynałowie Novus Ordo, mianowani przez modernistycznych pseudopapieży, poprzedników Prevosta w uzurpacji tronu Piotrowego i okupacji Stolicy Apostolskiej, przede wszystkim Jerzego Bergoglio. 

   Temat „konklawe” jest i będzie niemożliwy! Nie da się obecnie zwołać konklawe. Nie są w stanie uczynić tego ani moderniści okupujący Watykan, ani tradycjonaliści. Wybór papieża w normalnym trybie, poprzez konklawe jest niemożliwy, właśnie dlatego, że od blisko 70 lat nie mamy papieża. A co za tym idzie nie mamy również kardynałów. Dlatego tzw. teza z cassiciacum, obecnie jest całkowicie nierealna i bezpodstawna, gdyż bez kardynałów niemożliwy jest wybór papieża w konklawe. Nawet jeśli roboczo, hipotetycznie uznamy, że można w ogóle rozdzielić papiestwo na formalne i materialne, to i tak do wyboru papieża potrzebni są kardynałowie, a ostatnimi takimi wyborami w Watykanie były obydwa konklawe w 1978 r. Ostatnim „wybranym” w ten sposób był Karol Wojtyła. W 2005 r. nie było już kardynałów, więc Józefa Ratzingera zwyczajnie nie miał kto wybrać. Teza o. Guerard des Lauriers OP skończyła się więc 2 kwietnia 2005 r., ostatecznie. Obecnie w Watykanie absolutnie nic takiego nie jest się już w stanie więcej dokonać. Grupa świeckich, starszych panów – modernistycznych heretyków którzy są poza Kościołem, poprzebieranych w czerwone sutanny (z których to zdecydowana większość nie posiada już nawet niższych święceń, a co dopiero ważnych konsekracji biskupich) wybiera jednego spośród siebie, który przebiera się w białą sutannę, i idzie pomachać zgromadzonym tłumom z balkonu. To jest po prostu teatrzyk, kabaret starszych panów, zwykły KABARET, a nie żadne „konklawe”!

  Nie jesteśmy „konklawistami”, nie chcemy być kojarzeni, i nie mamy nic wspólnego z „konklawizmem”. „Konklawizm” jest obecnie herezją i utopią! Nie ma możliwości zwołania obecnie konklawe, które wybrałoby papieża. To absolutnie niemożliwe. Konklawe (łac. conclave, od cum clavis, zamknięcie pod kluczem) – to ogólne zgromadzenie kardynałów dla wyboru papieża. Pierwszy raz terminem tym posłużył się papież Grzegorz X w konstytucji apostolskiej Ubi Periculum w 1274 r., która przyznała prawo wyboru nowego papieża tylko przez kardynałów. Konklawe dotyczy więc wyłącznie wyboru papieża po 1. bezpośrednio po śmierci poprzedniego papieża, po 2. tylko przez kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego, po 3. zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem papieskim dotyczącym wyboru papieża. 

   Żaden z tych warunków obecnie nie może być spełniony. Od śmierci poprzedniego papieża minęło już 68 lat. Wszyscy kardynałowie, uprawnieni do wyboru papieża, już dawno nie żyją. Ostatni kardynał z nominacji Piusa XII, JE x abp Paul-Émile kard. Léger PSS, arcybiskup Montrealu – kardynał prezbiter S. Maria degli Angeli (tytuł nadany 15 stycznia 1953), zmarł 13 listopada 1991 roku (czyli 35 lat temu). Nie da się obecnie wybrać papieża zgodnie z prawem papieskim Piusa XII, obowiązującym dnia 9 października 1958 roku czyli w chwili śmierci papieża.

   W tej sytuacji, jedynym logicznym, katolickim wnioskiem jest stwierdzenie, że prawo papieskie dotyczące wyboru papieża zwyczajnie przestało obowiązywać, jest zawieszone, podobnie jak wiele innych praw ludzkich (stanowionych) które normalnie obowiązują, ale obecnie ustępują przed najwyższym prawem Kościoła, jakim jest zbawienie dusz. Zapewnienie posiadania przez Kościół widzialnej głowy jest konieczne dla zbawienia dusz, jest równie ważne, a może nawet ważniejsze, niż zapewnienie ważnych sakramentów. „Papież nie jest jedynie figurą ceremonialną. Jest on ustanowioną przez Boga zasadą jedności, najwyższym sędzią, który może rozstrzygać spory, strzec doktryny i zachowywać Kościół jako jedno ciało.”

czwartek, 7 maja 2026

W sprawie Soboru Powszechnego. Wyjaśnienie dotyczące pozycji i metod „Unam Sanctam”.

Wyjaśnienie dotyczące stanowiska i metod projektu „Unam Sanctam”

30 kwietnia 2026 r.

--------------------------

Oficjalne oświadczenie

Drogi Czytelniku,

 W święto św. Katarzyny Sieneńskiej, 30 kwietnia 2026 r., chcielibyśmy wyjaśnić kilka kwestii dotyczących projektu Unam Sanctam w związku z wiadomościami, które otrzymaliśmy od momentu opublikowania strony internetowej. Chociaż staramy się dokładać wszelkich starań, nie da się uniknąć nieporozumień. Będziemy jednak starać się reagować na nie szybko i konsekwentnie.

Chcielibyśmy zatem wyjaśnić cztery kwestie dotyczące projektu:

a) Czy Unam Sanctam zwołuje Niedoskonały Sobór Powszechny?

b) Czy Unam Sanctam oskarża swoich przeciwników o herezję lub schizmę?

c) Dlaczego utrzymujemy w tajemnicy nazwiska duchownych?

d) Jakie są nasze kryteria przyjmowania nazwisk duchownych?

Czy stowarzyszenie „Unam Sanctam” zwołuje Niedoskonały Sobór Powszechny?

   Na naszej stronie internetowej często pojawia się termin „Niedoskonały Sobór Powszechny” (IGC), mylony z koncepcją spotkań, które mają się odbyć przed IGC. Obecnie skupiamy się na tych spotkaniach lub „spotkaniach przygotowawczych”, podczas gdy IGC jest proponowanym przez nas rozwiązaniem kryzysu, które publicznie ogłaszamy i popieramy.

   Ideą tych spotkań jest zebranie duchownych – zwłaszcza biskupów – w celu omówienia kryzysu, przed którym stoi obecnie Kościół, i sprawdzenia, czy można znaleźć rozwiązanie: mianowicie brak prawowitej głowy Kościoła i sposób jej zapewnienia, niezależnie od tego, czy zgadzają się oni z ideą Niedoskonałego Soboru Powszechnego jako potencjalnego rozwiązania.

środa, 6 maja 2026

Wspólnota Redemptorystów dołącza do sedewakantyzmu – dzięki Bogu! (z post scriptum)

       „ (... ) od czasu II Soboru Watykańskiego, widoczni tzw. papieże wywołali duchową katastrofę o największych rozmiarach, jakie można sobie wyobrazić. ”

     Wspólnota Synów Przenajświętszego Odkupiciela, zwana również Redemptorystami Zaalpejskimi, opublikowała stanowczy list w obronie tradycyjnej wiary katolickiej, potępiający to, co uznają za poważne wypaczenie doktrynalne i moralną korupcję w Kościele od czasu tzw. Soboru Watykańskiego II.

     Twierdzą, że od czasu tego zdradzieckiego, wiarołomnego soboru różni tzw. papieże i późniejsze nauki wprowadziły błędy – takie jak liberalizm, obojętność religijna i fałszywy ekumenizm – które, jak ostrzegał święty Pius X, przeniknęły do ​​Kościoła i śmiertelnie zraniły prawdziwy katolicyzm.

     Przywódcy religijni głoszą to, czego nie da się zaprzeczyć: zaakceptowanie tych zmian oznaczałoby oddzielenie się od prawdziwego Kościoła katolickiego i wyparcie się wiary wszystkich prawowiernych Papieży, Świętych Ojców i Doktorów Kościoła.

6 maja — Św. Jana Apostoła przed Bramą Latyńską.

6 MAJA

Św. Jana przed Bramą Latyńską

Ryt zdwojony większy.   Szaty czerwone.

   Chrystus Pan przyrzekł synom Zebedeuszowym, że wychylą kielich Jego męki przed śmiercią, aby wziąć udział w Jego Królestwie. Podanie głosi, że cesarz Domicjan skazał św. Jana na śmierć przez zanurzenie we wrzącym oleju. Lecz Jan, cudem niepojętym wyszedł z oleju nieuszkodzony i zdrowy. Przy bramie Latyńskiej w miejscu kaźni wzniesiono świątynię ku czci Apostoła.
   Każdy uczeń Chrystusa musi być gotowy wypić Jego kielich. 

Za: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r. 

wtorek, 5 maja 2026

Czy w modernistycznym neokościele dojdzie do scalenia tradycyjnej mszy łacińskiej z NOM?

 W ostatnich tygodniach być może przeoczyliśmy propozycję rozwiązania wojny liturgicznej w modernistycznym neokościele, wystosowaną przez [neo]opata Solesmes, o. Geoffroy’a Kemlina, który wysłał list do pseudopapieża Prevosta, z propozycją dodania Ordinarium tradycyjnej mszy łacińskiej do „Mszału Pawła VI” (NOM). To proponowane rozwiązanie obejmowałoby „używanie języka ojczystego, koncelebrę i cztery modlitwy eucharystyczne”. Kogo by to usatysfakcjonowało? W opinii administratora tej strony, nikogo. Czy Prevost aka Leon XIV może zdecydować się na taki krok? Jak najbardziej, zwłaszcza, jako jurydysta (którym nie był jego poprzednik, Jurek Bergoglio). Otóż dokumenty wydane pięć lat temu, w 2021 roku przez Jerzego Bergoglio (zwłaszcza jego mottu proprio Traditionis custodes) wprowadziły sytuację, w której wierni neokościoła nie mogą np. wypełniać niedzielnego obowiązku uczestnicząc w mszy wg. Vetus Ordo (dawniej tzw. nadzwyczajna forma rytu rzymskiego). Wynika to z faktu, iż te msze nie mogą być sprawowane w kościołach parafialnych (a to właśnie tylko w kościołach parafialnych katolicy są zobowiązani, w normalnej sytuacji, do wypełniania obowiązku niedzielnego), po drugie, Bergoglio jasno stwierdził, że jedyną formą Rytu Rzymskiego jest Mszał Pawła VI z 1970 r. Wcześniejsza forma nie stanowi więc, wg. Bergoglio, wyrazu modlitwy Kościoła Rzymskiego obrządku łacińskiego. Katolicy są zobowiązani do wypełniania obowiązku niedzielnego na Mszach wg. swojego obrządku ; łacinnicy – rzymskiego, unici – greckokatolickiego, ormianie – ormiańskiego etc. Wg. dokumentów wydanych przez Bergoglio, jedyną formą rytu rzymskiego jest NOM. Katolik może, w wyjątkowych okolicznościach, uczestniczyć w innym, uznanym przez Kościół obrządku, i wypełnić w ten sposób obowiązek niedzielny. Problem polega na tym, że klasyczny, tradycyjny ryt rzymski, wg. tych dokumentów, nie jest osobnym obrządkiem, ani nie jest obrządkiem rzymskim, nie posiada więc takiego statusu... Dlatego też indulciarze czy konserwatyści Novus Ordo, aby wypełnić obowiązek niedzielny, powinni w niedzielę uczęszczać na NOM, a jeśli chcą, to dodatkowo mogą sobie też iść na tradycyjną mszę łacińską. 

 Zwolennicy „odnowy liturgicznej” nie byliby zadowoleni, ponieważ postrzegaliby to jako krok wstecz, jako „powrót do przestarzałych, niepotrzebnych norm, sprzecznych z wolą reformatorów liturgicznych”. Czy usatysfakcjonowałoby to tradycjonalistów? Za pewne tu zdania byłyby podzielone, część indulciarzy z pewnością przyjęło by to z satysfakcją, a część uznała by to za katastrofę. Z czym bowiem mielibyśmy do czynienia? W swoim liście do pseudopapieża opat opactwa św. Piotra w Solesmes, o. Geoffroy Kemlin, proponuje, aby „nieco” zmodyfikować nowy mszał, tak by uwzględnić ducha i wybrane formy starszego rytu. Nie jest to wezwanie do cofnięcia reformy soborowej, lecz do „wzajemnego ubogacania się”: włączenie Vetus Ordo do obecnego Mszału Rzymskiego. Pozwoliłoby nam to zintegrować różne sposoby celebracji w jeden, które głębiej wyrażałby sakralność Ofiary (jak pisze autor listu). Według tak zmodyfikowanego Mszału, uzupełnionego o tekst z vetus ordo, kapłani którzy by mieli taką wolę, mogliby faktycznie odprawiać także "po staremu". Byłby to więc poniekąd powrót do ratzingerowskiej koncepcji równouprawnionych „dwóch form tego samego rytu” tym razem jednak, zamkniętych w jednym mszale. W praktyce oznaczałoby to jeden kalendarz liturgiczny (zapewne wzięty z aktualnego NOM), te same czytania mszalne w obu formach, możliwość odprawiania „formy nadzwyczajnej” zarówno po łacinie, jak też (przynajmniej częściowo) w językach narodowych, dodatkowe prefacje a nawet modlitwy eucharystyczne w „starej formie” etc. Oznaczało by to też, że do mszału został by włączony tylko tekst części stałych mszy, podczas gdy wszystkie sakramenty oraz inne obrzędy z rytuału, pontyfikału etc., byłyby odprawiane już wyłącznie wg. Novus Ordo. Nie można by pewnie również sprawować np. obrzędów Wielkiego Tygodnia w „starym rycie” bo te byłyby tylko w NOM. Pozostała by więc jedynie sama msza, zapewne bardzo okrojona, która bardziej przypominała by tzw. soborowy ryt przejściowy z 1965 r., niż tradycyjną mszę łacińską św. Piusa V.

5 maja – Św. Piusa V, Papieża i Wyznawcy.

5 MAJA

Św. Piusa V, Papieża i Wyznawcy

Ryt zdwojony.   Szaty białe.

   Urodzony w Bosco (Lombardia), Pius, mając lat 14, wstąpił do zakonu Kaznodziejskiego. Otrzymawszy godność biskupią i kardynalską, wkrótce został obrany papieżem. Pontyfikat jego, choć krótki, był jednym z najświetniejszych. Protestantyzm zaczął podnosić głowę, a Islamizm groził Zachodowi. Pius V zabrał się energicznie do walki na obu polach ; dzięki swej niestrudzonej gorliwości, wprowadził w czyn dekrety Soboru Trydenckiego, a z drugiej strony modlitwami swymi wyprosił u Boga zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto w 1571r. Umarł 1572r.

Módlmy się. — Boże! Świętego Piusa raczyłeś wybrać za najwyższego pasterza dla złamania nieprzyjaciół Kościoła i dla odnowienia kultu świętego : niech, wsparci jego opieką, tak trwamy w służbie twojej, abyśmy zwyciężywszy wszelkie wrogie zasadzki, radowali się wiecznym pokojem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen!

Za: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r. 

JE x. bp Merardo Loya: Moje publikacje nie były skierowane przeciwko Bractwu Świętego Piusa X.

 Niektórzy mogą uważać, że moje publikacje były skierowane przeciwko Bractwu Świętego Piusa X, ale nic bardziej mylnego. Moim zamiarem jest otworzyć im oczy. Nadszedł już czas (właściwie już dawno temu), kiedy nie da się już twierdzić, że ten człowiek jest prawowitym papieżem. Herezja i apostazja Prevosta są wyraźnie widoczne zarówno w słowach, jak i czynach.

 Jak długo jeszcze Bractwo będzie usprawiedliwiać taką bezczelność fałszywego Rzymu? Nie można już dłużej przymykać oczu na to, co oczywiste: satanistyczny, bałwochwalczy charakter odstępczego Rzymu, który jest wrogi prawdziwej doktrynie.

 Nadszedł już czas, członkowie Bractwa św. Piusa X, zająć stanowisko: albo z Chrystusem, albo przeciwko Chrystusowi; albo być prawdziwie katolickim, albo udawać głupca i wierzyć, że modernistyczny i bałwochwalczy Rzym jest katolicki.

poniedziałek, 4 maja 2026

Prof. Jacek Bartyzel: 50. rocznica śmierci ks. Joaquína Sáenz y Arriaga SJ.

 28 kwietnia 1976 roku zmarł w mieście Meksyk, w wieku 76 lat (ur. 12 X 1899), ks. Joaquín Sáenz y Arriaga SJ, katolicki teolog i filozof, sedewakantysta. Pochodził z rodziny, która dała Kościołowi aż 25 kapłanów. W 1916 roku wstąpił (w Barcelonie) do zakonu jezuitów, święcenia otrzymał w 1930. Uzyskał trzy doktoraty: z teologii, filozofii i prawa kanonicznego. Należał do grupy uformowanej duchowo przez męczennika cristero, bł. Michała Augustyna (Miguel Agustín) Pro SJ; Był kapelanem podziemnych organizacji katolickich El Yunque [„Kowadło”] i Los Tecos [„Puchacze”]. W 1962 roku wydał po włosku i pod pseudonimem Maurice Pinay ostrzegawczą książkę "Spisek przeciw Kościołowi", rozprowadzaną wśród ojców soborowych. Po soborze stanął na czele najbardziej radykalnego odłamu tradycjonalizmu, przyjmującego tezę sedewakantystyczną (tron papieski jest pusty, gdyż nie może go prawowicie zajmować heretyk, a takimi są wszyscy „okupanci Stolicy Apostolskiej” od Pawła VI). Po opublikowaniu książki "Nowy Kościół Montiniański" (1971), w której uznał Pawła VI za żyda lub marrana, infiltrującego Kościół, ekskomunikowany 20 XII 1971 przez prymasa Meksyku, abp. Miguela D. Mirandę; tezy te powtórzył i rozwinął w książce "Pusty tron: Paweł VI nie jest prawowitym papieżem" (1973). Założył czasopismo "Trento" i (wraz z księżmi: A. Zamorą Hernandezem i Moisesem Carmoną) Trydencki Związek Katolicki (Unión Católica Trento) oraz konfraternię kapłańską, już po jego śmierci nazwaną Trydenckim Bractwem Kapłańskim (Sociedad Sacerdotal Trento). Zmarł w wielkich cierpieniach na raka prostaty.

niedziela, 3 maja 2026

3 maja AD 2026 – Święto N.M.P. Królowej Polski.

 Dziś, w Narodowe Święto Trzeciego Maja, czyli uroczystość 𝑵𝒂𝒋𝒔́𝒘𝒊𝒆̨𝒕𝒔𝒛𝒆𝒋 𝑴𝒂𝒓𝒚𝒊 𝑷𝒂𝒏𝒏𝒚 𝑲𝒓𝒐́𝒍𝒐𝒘𝒆𝒋 𝑷𝒐𝒍𝒔𝒌𝒊, Patronki Korony Polskiej, Hetmanki Żołnierza Polskiego, pamiętajmy szczególnie o modlitwie w intencji Ojczyzny.

 Módlmy się o pokój i bezpieczeństwo na naszej ojczystej ziemi; o poszanowanie dla życia, zwłaszcza najsłabszego i najbardziej bezbronnego; o nawrócenie Polaków i wypełnienie się woli Bożej w życiu każdego z nas; o odwagę działania, byśmy nie trwali w bierności wobec panoszącego się zła.

 Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski:
   „Powierzamy się Tobie, najpewniejsza Przewodniczko i Wspomożycielko narodu na tym gwałtownym zakręcie naszych dziejów, w tak dziś trudnych chwilach życia polskiego. Oddajemy w Twe macierzyńskie dłonie to, co jest u nas najlepsze, abyś to dobro umocniła w naszych sercach i czynach, w obyczaju i działaniu narodu.
   Powierzamy Ci, Maryjo, i to, co w nas słabe i zagrożone. Ulecz nas z grzechów i niemocy. Pomóż pokonać wszelką beznadziejność. Dźwigaj z upadków, klęsk i błędów. (...) Prosimy Cię, Matko i Żywicielko Syna Bożego: naucz nas służyć życiu od jego poczęcia aż po naturalną śmierć. Naucz nas to życie przyjmować z wdzięcznością i ufnością (...)

80. rocznica defilady żołnierzy NSZ kpt. Henryka Flame „Bartka” w Wiśle.

 Rysunek: Marek Szyszko (na podstawie relacji i źródeł)

 80 lat temu, 3 maja 1946 r. żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych ze Zgrupowania NSZ kpt. Henryka Flame „Bartka”, prowadzeni przez por. Jana Przewoźnika „Rysia” przedefilowali przez Wisłę. Była to niezwykła manifestacja patriotyzmu dająca nadzieję na odzyskanie niepodległości przez Polskę!

"Zamanifestujemy naszą wolę służenia Ojczyźnie w dniu Święta Królowej Polski". 

Takimi słowami, w piątkowy poranek 3 maja 1946 roku, kpt. Henryka Flame ps. „Bartek” zwrócił się do swoich żołnierzy. Po czym dał rozkaz do wymarszu wszystkich grup stacjonujących w rejonie Baraniej Góry.

Schodzący z gór partyzanci NSZ w pełnym umundurowaniu i uzbrojeniu, z przypiętymi orzełkami i ryngrafami byli radośnie witani przez wzruszonych mieszkańców. Wielu z nadzieją pytało „czy idziecie prać komunistów?”. Po wkroczeniu do Wisły, „pod nosem” siedzących cicho czerwonych okupantów i bandytów, odbyła się defilada poprowadzona przez por. Jana Przewoźnika „Rysia”. Namiastka defilady zwycięstwa, na której zabrakło polskich żołnierzy...

Za tę Polskę wolną niepodległą,

Za Białego Orła w Koronie

Przysięgali, że oddadzą wszystko…

Nawet życie, gdy śmierć przyjdzie po nie.

~ FORTECA, „Chłopaki od Bartka”

Cześć i chwała żołnierzom „Bartka”!