Cytaty
ks. Coache
środa, 4 lutego 2026
Największy błąd w szukaniu Boga - ks. Dominic Radecki CMRI
wtorek, 3 lutego 2026
x. Rafał Trytek — kazanie na Niedzielę Siedemdziesiątnicy AD 2026 (Wrocław, 1 II)
Bractwo Kapłańskie św. Piusa X ponownie wyświęci biskupów 1 lipca br. Komunikat Domu Generalnego.
W dniu wczorajszym (2 lutego 2026 r.) pojawiła się już oficjalna deklaracja ze strony przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o planowanej na 1 lipca br. sakrze nowych biskupów. Od dawna powtarzały się plotki o liczbie, czasie, konkretnych nazwiskach, teraz natomiast pojawiła się konkretna data - 1 lipca 2026 roku. Z komunikatu Domu Generalnego FSSPX wynika, że ksiądz Davide Pagliarani, próbował uzyskać audiencję u „papieża” i wysyłał listy do Kurii Rzymskiej, bez odpowiedzi na temat. Kilka naszych refleksji w związku z tym:
Całkowicie niezrozumiałe wg. nas są reakcje hurraentuzjastyczne zwolenników FSSPX. Dominujące nastroje triumfalistyczne, komentarze w stylu „wreszcie!”, „bardzo dobrze”, „nie patrzmy na Rzym” etc. dowodzą, że FSSPX wykształciło u swoich zwolenników ducha czysto schizmatyckiego i sekciarskiego, który jednocześnie każe im „uznawać” modernistycznego pseudopapieża, a z drugiej strony cieszyć się i wiwatować z powodu zapowiedzi aktu czysto schizmatyckiego przeciwko władzy tego, którego czysto deklaratywnie wciąż uznają za wikariusza Chrystusa Pana na ziemi [sic!]. Akt ten pociągnie za sobą kolejną, automatyczną ekskomunikę mocą samego prawa (kanon 1387 wojtyliańskiego Kodeksu Prawa Kanonicznego, który jest uznawany przez FSSPX). To jest schizofrenia duchowa...
poniedziałek, 2 lutego 2026
20-lecie Apostolatu Katolickiego w Polsce.
czwartek, 29 stycznia 2026
I. rocznica śmierci bpa Richarda Williamsona – 29 I.
Redakcja Tenete Traditiones
Poniżej prezentujemy linię episkopalną / sukcesję apostolską zmarłego biskupa. Źródłem grafiki jest oficjalna strona ruchu Resistance na Filipinach. Oficjalnie wrzucili informacje, że x. Vigano został sub conditione konsekrowany na biskupa:
środa, 28 stycznia 2026
Największe kłamstwo o małżeństwie – ks. Dominic Radecki CMRI
wtorek, 27 stycznia 2026
x. Rafał Trytek — kazanie na III Niedzielę po Objawieniu AD 2026 (Wrocław, 25 I)
czwartek, 22 stycznia 2026
Kardynalne błędy judaizantów. Dalszy ciąg sprawy chanuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odbyła się uroczystość zapalenia świec chanukowych i adwentowych. Na szczęście jeszcze nie wszystkim katolikom podobają się takie działania.
Wczoraj informowaliśmy o liście otwartym w tej sprawie, który wystosowali pracownicy, absolwenci, doktoranci i studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzisiaj publikujemy obszerną opinię teologiczną do ww. listu.
Opinia ks. dra Dariusza J. Olewińskiego wyraźnie pokazuje jakie kardynalne błędy popełniają ludzie próbujący wciskać na siłę judaizm do katolicyzmu. Poniżej pełna treść opinii, pisownia oryginalna, pogrubienie pierwszych zdań akapitów dla lepszej czytelności – redakcja.
Opinia teologiczna do Listu Koła Naukowego Teologów KUL z dnia 19.XII.2025 (zredagowanego przez ks. dra Karola Godlewskiego)
1. Nieprawdziwe jest twierdzenie, jakoby chrześcijaństwo wyrosło z judaizmu „jak gałąź z pnia”. Pod względem zarówno historycznym jak też teologicznym nie należy mylić judaizmu z religią starotestamentalną. Niestosowność tego utożsamienia wynika nie tylko ze źródeł chrześcijańskich (zarówno pism biblijnych Nowego Testamentu jak też pism patrystycznych jak chociażby List Barnaby, pisma św. Ignacego z Antiochii, św. Justyna, Tertuliana, św. Jana Chryzostoma, św. Izydora z Sewilli itd), lecz także ze źródeł żydowskich. Przykładem jest chociażby powszechnie ceniony historyk żydowski Heinrich Graetz, który w swojej słynnej wielotomowej „Historii żydów” mówi, że protoplaści i twórcy judaizmu, którymi są faryzeusze, „na swój własny sposób interpretowali” Pięcioksiąg i z tej swojej interpretacji wywodzili nowe przepisy prawa żydowskiego czyli religii judaistycznej, które następnie jako Talmud „uzupełniały, zmieniały i poprawiały” przepisy prawa Mojżeszowego zawartego w biblijnych księgach Starego Testamentu (H. Graetz, Volkstümliche Geschichte der Juden, München 1985, Bd. 12, s. 47; Bd. 3, s. 15). Powszechnie uznaną wiedzą jest (por. A. McCaul, The Old Paths or the Talmud Tested by Scripture, London 1880, s. 3), że źródłami judaizmu, którym ta religia przypisuje boskie pochodzenie, jest nie tylko Pięcioksiąg Mojżeszowy (w faryzejsko-rabinicznej interpretacji), lecz także tzw. tradycja ustna (ujęta z czasem w Talmud). W pojęciu chrześcijańskim natomiast tradycje faryzejskie (talmudyczne) są jedynie ludzkimi, nie pochodzącymi od Boga (por. Mk 7,8; Mt 15,6). Oprócz tej zasadniczej różnicy źródłowej zachodzi także fundamentalna sprzeczność w rozumieniu swojej tożsamości: podczas gdy Kościół uważa siebie za właściwą kontynuację i spełnienie religii Starego Testamentu czyli mozaizmu – a nie religiii talmudycznej czyli judaizmu -to judaizm podaje siebie jako tożsamy z religią Patriarchów (od Abrahama, poprzez Izaaka i Jakuba do Mojżesza), a temu zaprzecza Nowy Testament. Dowodem są chociażby słowa Jezusa Chrystusa według Ewangelii św. Janowej (8, 38.54-55): „W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. (…) Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam.” Te dwa rozumienia wykluczają się. Jeśli ktoś przyjmuje rozumienie judaistyczne – a jest ono zawarte w cytowanej na wstępie metaforze botanicznej – to tym samym odrzuca katolickie (i ogólnie chrześcijańskie) rozumienie związku między Starym a Nowym Testamentem.
środa, 21 stycznia 2026
Charles A. Coulombe: O dwóch królach zamordowanych w styczniu.
Rzecz jasna współcześnie przywykliśmy myśleć o królach jako o tyranach i nie czujemy się komfortowo w obliczu królewskiej godności Chrystusa. W wyniku jednego z tych historycznych zbiegów okoliczności, które sprawiają, że kontemplowanie ironii dziejów bywa tak pouczające, właściwy średniowieczu porządek Kościoła i państwa został zachowany — co prawda jako struktura pozbawiona żywotności — w Wielkiej Brytanii i Skandynawii (odzwierciedlając protestancki instynkt kompromisu), podczas gdy w krajach katolickich uległ on niemal całkowitemu unicestwieniu za sprawą iście katolickiego dążenia do prawdy absolutnej, charakterystycznego dla antykatolickich rewolucjonistów. Ten ironiczny rozwój wydarzeń utrudnia amerykańskim katolikom, zasymilowanym w najbardziej protestanckim — lub postprotestanckim — narodzie na Ziemi, zrozumienie idei monarchii katolickiej.
Tym niemniej 21 stycznia nadciąga nieubłaganie. Tego dnia, w roku 1793, Ludwik XVI został ścięty na gilotynie – co papież Pius VI określił mianem męczeństwa. Zgodnie z powszechnie przyjętym, choć błędnym przeświadczeniem, Ludwik był królem słabym i głupim – rzecz nieprawdziwa, lecz ogólnie akceptowana. I taka właśnie musi pozostać, gdyż w przeciwnym razie Rewolucja Francuska utraciłaby swoją legitymację: gdyby bowiem Ludwik nie był tym, za kogo przyjęto go uważać, cały mit założycielski rewolucji ległby w gruzach. Jako że wszystkie republikańskie reżimy (być może z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, i to tylko częściowo) wywodzą swoją ideologię z tamtych wydarzeń, to samo dotyczy większości establishmentów nękających współczesny świat.
W rzeczy samej największym błędem, jaki popełnił Jego Arcychrześcijańska Mość [król Francji], było wtrącenie się w rewolucję amerykańską w roku 1778. Jakkolwiek interwencja ta umożliwiła zwycięstwo buntowników, doprowadziła ona zarazem do bankructwa Francji i otworzyła drogę do wymuszenia na królu zwołania Stanów Generalnych, uruchamiając tym samym serię wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do unicestwienia jego samego, jego kraju, a w końcu – pokoju na kontynencie. Opowiedzenie się przez Ludwika po stronie rebeliantów zakończyło również zainteresowanie Jerzego III sprawą emancypacji katolików – za to za sprawą poczucia zdrady, której, zdaniem tego króla, dopuścił się jego współbrat.
poniedziałek, 19 stycznia 2026
J.K.M. Król Ludwik XX wziął udział w corocznej Mszy św. za duszę Ludwika XVI w Chapelle Expiatoire.
Jego Królewska, Arcychrześcijańska Mość Ludwik XX, Duc d'Anjou (Książę Andegawenii), Król de iure Francji i Nawarry:
Drodzy przyjaciele, dziękujemy, że zawsze przybywacie tak licznie, aby uczcić śmierć króla Ludwika XVI, tu w Paryżu, ale i w całej Francji, gdzie msze i marsze przypominają nam o lojalności narodu wobec króla, który tak bardzo go kochał.
Módlmy się za niego, módlmy się za Francję.
Vive le Roi!
Zdjęcie i cytat pochodzi z profilu Jego Królewskiej Wysokości: https://www.facebook.com/louisducdanjou







