Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

sobota, 15 sierpnia 2026

Pod Twoją obronę. 400 lat od cudownej obrony Gliwic i ślubu jasnogórskiego

Pod Twoją obronę. 400 lat od cudownej obrony Gliwic i ślubu jasnogórskiego

W roku Pańskim 2026, dokładnie dziś, 15 sierpnia, mija czterysta lat od jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach Gliwic. Latem 1626 roku mieszkańcy miasta przez kilka dni odpierali przeważające siły protestanckie, które wcześniej niemal bez przeszkód zajmowały kolejne miasta Górnego Śląska. Ocalenie przypisali nie tylko własnej odwadze, lecz przede wszystkim szczególnej opiece Najświętszej Maryi Panny, której ślubowali pielgrzymować po wszystkie czasy na Jasną Górę.

Obrona Gliwic pozostawiła po sobie trwałe świadectwo: najstarszą udokumentowaną w jasnogórskich kronikach pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, maryjny sztandar miasta oraz dawny herb Gliwic, w którym ponad miejską wieżą królowała Bogarodzica z Dzieciątkiem.

Wojna u bram Gliwic

W roku 1625 wojna trzydziestoletnia wkroczyła w nową fazę. Po stronie protestanckiej wystąpił król Danii i Norwegii Chrystian IV, wspierany finansowo przez Anglię oraz niderlandzkie Stany Generalne. Wraz z wojskami hrabiego Ernsta von Mansfelda, księcia Saksonii-Weimaru Jana Ernesta I oraz księcia Siedmiogrodu Gabriela Bethlena zamierzał uderzyć na Wiedeń i zadać Habsburgom rozstrzygający cios.

Plany te zostały częściowo pokrzyżowane 25 kwietnia 1626 roku, gdy armia Mansfelda poniosła klęskę pod Dessau z rąk wojsk cesarskich dowodzonych przez generalissimusa Albrechta von Wallensteina. Hrabia zdołał jednak szybko odbudować swoje siły i latem, wspólnie z oddziałami duńskimi, wkroczył na Śląsk.

Wojska protestanckie posuwały się w dwóch kolumnach, zajmując kolejne miasta. Korzystały nie tylko z przewagi militarnej, lecz także z pomocy miejscowych zwolenników reformacji. Bez większego oporu padły między innymi Opole, Racibórz, Prudnik, Strzelce Opolskie i Bytom.

Wallenstein nie podjął obrony Śląska. Skierował się na południe, aby osłonić Wiedeń przed spodziewanym uderzeniem połączonych wojsk protestanckich. Śląscy katolicy zostali pozostawieni własnym siłom i nie mogli liczyć na rychłą odsiecz armii cesarskiej.

Gliwice znajdowały się w wyjątkowo trudnym położeniu. Miasto nadal nie podniosło się całkowicie po wielkim pożarze z 1601 roku, który — według miejscowych przekazów — miał oszczędzić zaledwie dwa domy. Mury obronne nie dawały pewności przetrwania długiego oblężenia, a liczba mieszkańców zdolnych do noszenia broni była niewystarczająca do obsadzenia całej linii umocnień.

Gliwiczanie musieli zdecydować, czy poddać miasto i zdać się na łaskę protestanckich wojsk, czy też podjąć nierówną walkę.

Wybrali obronę.

Cud nad Wisłą. 106. rocznica Bitwy Warszawskiej i Święto Wojska Polskiego

Bitwa, która zmieniła losy świata

 Dziś, 15 sierpnia AD 2026, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przypada 106. rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. Tego dnia w 1920 roku Wojsko Polskie odniosło jedno z największych zwycięstw w naszych dziejach. Na przedpolach Warszawy zatrzymana została bolszewicka ofensywa, która zagrażała nie tylko odrodzonej Rzeczypospolitej, lecz także całej chrześcijańskiej Europie.

 Na pamiątkę tego triumfu obchodzimy również Święto Wojska Polskiego. Oddajemy dziś hołd wszystkim żołnierzom, kapelanom i ochotnikom, którzy w sierpniu 1920 roku stanęli w obronie Ojczyzny przed bolszewicką nawałą.

 Bitwa Warszawska słusznie przeszła do historii jako Cud nad Wisłą. Zwycięstwo przyszło bowiem w chwili, gdy położenie Polski wydawało się niemal beznadziejne — i nastąpiło właśnie w dzień największego i jednego z najstarszych świąt ku czci Bogarodzicy.

 Nie był to przypadek. Polska po raz kolejny doświadczyła opieki swojej Niebieskiej Hetmanki.

Warszawa wobec bolszewickiej nawały

 Latem 1920 roku Armia Czerwona parła na zachód, niosąc nie tylko podbój terytorialny, lecz także program bezbożnej rewolucji. Bolszewicy zamierzali zniszczyć odrodzoną Rzeczpospolitą, a następnie przenieść komunizm do Niemiec i dalej na zachód Europy.

 Jednostki Frontu Zachodniego Michaiła Tuchaczewskiego od rozpoczęcia ofensywy 4 lipca przebyły około 600 kilometrów. Zajęły Białoruś, dotarły do Wisły i stanęły u wrót Warszawy. Dowództwo bolszewickie było przekonane, że stolica Polski upadnie w ciągu kilku godzin.

 13 sierpnia rozpoczęły się walki na przedmościu warszawskim. Główne uderzenie przeciwnika przyjęła 1. Armia gen. Franciszka Latinika. Szczególnie zaciekłe boje toczyły się pod Radzyminem i Ossowem. Miejscowości przechodziły z rąk do rąk, a polscy żołnierze, często wyczerpani wcześniejszym odwrotem, bronili każdej pozycji z najwyższym poświęceniem.

 Pod Ossowem 14 sierpnia poległ ks. Ignacy Skorupka, kapelan 236. Pułku Piechoty Armii Ochotniczej. Jego śmierć stała się symbolem duchowej mobilizacji Narodu i ofiary polskiego duchowieństwa złożonej w obronie Ojczyzny.

 Dzień później 5. Armia gen. Władysława Sikorskiego przeszła do działań zaczepnych nad Wkrą, zdobywając Ciechanów i Nasielsk oraz wypierając oddziały bolszewickie za Narew. Załamanie ofensywy przeciwnika umożliwiło następnie przejście wojsk polskich do rozstrzygającego kontruderzenia i pościgu.

 Polskie zwycięstwo powstrzymało marsz komunizmu na Zachód. Brytyjski dyplomata lord Edgar Vincent d’Abernon zaliczył Bitwę Warszawską do osiemnastu przełomowych bitew w dziejach świata, pisząc:

„Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń, posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920”.

 Była to bitwa, która ocaliła Polskę i Europę.

15 sierpnia — Wniebowzięcie Najśw. Maryi Panny

15 SIERPNIA

WNIEBOWZIĘCIE NAJŚW. MARYJI PANNY

Ryt zdwojony 1-ej klasy.    Szaty białe.

   Uroczystość Wniebowzięcia jest największym i bodaj najstarszym świętem Matki Boskiej. Fakt Wniebowzięcia jest największym triumfem Maryji i ukoronowaniem wszystkich Jej przywilejów. « Maryja, pisze Papież Pius XII, ogłaszając ten dogmat w Bulli Munificentissimus, 1 list. 1950, dzięki osobliwszemu przywilejowi Niepokalanego swego poczęcia zwyciężyła grzech i dlatego nie była podległa owemu prawu pozostawania w stanie rozkładu grobowego i nie miała powinności wyczekiwania na odkupienie swego ciała aż do końca czasów. » Maryja jest Nową Ewą, najściślej złączona z Nowym Adamem w Jego dziele Odkupienia i w Jego zwycięstwie nad grzechem i nad śmiercią (Ofert.). Matka najświętsza została wywyższona nietylko dla swego szczęścia ale również i dla naszego pożytku, abyśmy za Jej wstawiennictwem już tu na ziemi sercem przebywali w niebie, a po śmierci mogli brać udział w Jej chwale (Modlitwa, Sekreta, Pokomunia.).

   Epistoła stosuje do Maryji przepyszny kantyk triumfalny Judyty, która rozgromiła wrogów Narodu wybranego. Ewangelia przytacza pieśń chwały Magnificat, którą Wniebowzięta śpiewa w niebie wraz z całym Kościołem.

   Ponieważ na połowę sierpnia przypada koniec żniw dlatego w to święto poświęca się w kościele zioła i kłosy zboża. Poświęcenie to znane było już w IX wieku, i w Polsce do czasów obecnych dokonywane.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

piątek, 14 sierpnia 2026

Wigilia Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny

14 sierpnia

Wigilia Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny

Ryt prosty (Simplex)
Szaty fioletowe

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny poprzedza Wigilia, przeznaczona na skupienie, modlitwę i oczyszczenie serca. Najlepiej przygotujemy się do jutrzejszego święta, wnikając w usposobienie Bogarodzicy u kresu Jej ziemskiego życia. Wolna od grzechu i wszelkiego przywiązania do świata, Marya z utęsknieniem pragnęła połączyć się z Boskim Synem. Miłość Boża pociągała Ją coraz silniej ku niebu, aż odeszła z tego świata w najdoskonalszym akcie miłości. Za Jej przykładem winniśmy obumierać własnemu egoizmowi i zmysłowości, aby coraz pełniej zwracać serca ku Bogu.

Teksty Mszy świętej przygotowują nas do radości jutrzejszej uroczystości. Introit ukazuje Najświętszą Pannę prowadzoną do niebieskiego Oblubieńca: „Za nią prowadzą do Króla Dziewice, jej towarzyszki wiodą do niego z radością i weselem”. Kościół przypomina zarazem, że Bóg obrał sobie Maryę na mieszkanie, i prosi, abyśmy „jej opieką zabezpieczeni, z radością mogli brać udział w jej uroczystości”. Graduał wysławia Ją jako nienaruszoną Matkę Zbawiciela, Ewangelia zaś wskazuje źródło Jej prawdziwego błogosławieństwa: „Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go”. W Pokomunii błagamy wreszcie, abyśmy za wstawiennictwem Najświętszej Bogarodzicy powstali z nieprawości i otrzymali pomoc w drodze do Boga.

Opracowanie redakcyjne Tenete Traditiones na podstawie tekstów liturgicznych Wigilii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

85. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego OFMConv.

85. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego

Dziś, 14 sierpnia AD 2026, przypada 85. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego — franciszkanina, kapłana, misjonarza, wydawcy, założyciela Niepokalanowa i Rycerstwa Niepokalanej, a nade wszystko żarliwego czciciela Najświętszej Maryi Panny.

O. Maksymilian zginął 14 sierpnia 1941 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Po blisko dwóch tygodniach spędzonych w bunkrze głodowym został dobity zastrzykiem fenolu. Miał 47 lat.

Jego śmierć stanowiła zwieńczenie życia oddanego bez reszty Bogu, Niepokalanej i zbawieniu dusz.

Kapłan i rycerz Niepokalanej

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Już w dzieciństwie odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny. W 1910 roku rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych, przyjmując imię Maksymilian, a cztery lata później złożył śluby wieczyste.

Studiował w Rzymie, gdzie uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. Interesował się również matematyką, fizyką oraz techniką. W 1915 roku opracował projekt pojazdu międzyplanetarnego, któremu nadał nazwę „Eteroplan”.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1918 roku. Rok wcześniej, głęboko poruszony widokiem masońskiej demonstracji odbywającej się pod murami Watykanu, założył wraz ze współbraćmi Rycerstwo Niepokalanej — Militia Immaculatae. Jego celem miało być nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, żydów i masonów oraz uświęcenie wszystkich ludzi pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej.

O. Maksymilian rozumiał, że walka o dusze wymaga nie tylko modlitwy i osobistego umartwienia, lecz także sprawnego posługiwania się dostępnymi środkami apostolstwa. Po powrocie do Polski rozpoczął więc działalność wydawniczą na skalę, jakiej wcześniej nie znał polski katolicyzm.

czwartek, 13 sierpnia 2026

Czy kapłani będący zwolennikami Tezy z Cassiciacum udzielają nieważnego rozgrzeszenia?

Pytania do redaktora naczelnego — część I


Nowy cykl: „Pytania do redaktora naczelnego”

W związku z nasilonymi atakami spamerskimi ze strony osoby, która od dłuższego czasu uporczywie zakłóca funkcjonowanie bloga, musieliśmy ponownie — na czas nieokreślony — wyłączyć możliwość dodawania komentarzy.

Na adres redakcji Tenete Traditionesmimikla95@gmail.com — docierają jednak pytania dotyczące kryzysu w Kościele, ważności sakramentów, współczesnych sporów teologicznych oraz praktycznych problemów, przed którymi stają dziś katolicy pragnący zachować integralną Wiarę katolicką.

Niektóre z tych pytań poruszają zagadnienia mogące zainteresować szersze grono naszych szanownych Czytelników. Dlatego rozpoczynamy nowy cykl zatytułowany „Pytania do redaktora naczelnego”, w którym będziemy publikować wybrane pytania wraz z możliwie jasnymi i rzeczowymi odpowiedziami. Jest to obecnie jedyna możliwość kontynuowania merytorycznej dyskusji w formule pytań i odpowiedzi, przy jednoczesnym zabezpieczeniu bloga przed działaniami osoby, której uporczywe i złośliwe zachowanie uniemożliwiało spokojne przeglądanie oraz rzeczową weryfikację zamieszczanych komentarzy.

Dane osobowe autorów korespondencji będą każdorazowo ukrywane (na wyraźną prośbę autora możemy zachować jego podpis). Publikowane odpowiedzi nie zastępują indywidualnej porady właściwego duchownego; mają natomiast pomóc w uporządkowaniu najważniejszych zasad teologicznych i kanonicznych.

Czy kapłani będący zwolennikami Tezy z Cassiciacum udzielają nieważnego rozgrzeszenia?


Czytelnik pisze:

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.

Często odwiedzam Pańskiego bloga.

Chciałem zareagować pod jednym z artykułów ale nie udało mi się. Dostałem informację, że mogę komentować tylko, jeśli jestem uczestnikiem bloga...

Proszę powiedzieć, czy Pana zdaniem naprzykład Ks. Trytek i duchowni RCI oraz IMBC (zwolennicy tezy oraz wszyscy nie „una cum”) udzielają nieważnych spowiedzi?

Pozdrawiam

(Zachowano pisownię oryginalną; dane osobowe usunięto).

Odpowiedź

Najkrótsza odpowiedź brzmi: nie. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że spowiedzi u ks. Rafała Trytka, duchownych ICR, IMBC albo innych kapłanów non una cum są nieważne dlatego, że kapłani ci przyjmują Tezę z Cassiciacum lub określone stanowisko wobec wakatu Stolicy Apostolskiej.

Oczywiście także w tych środowiskach mogą zdarzyć się pojedyncze przypadki nieważnego rozgrzeszenia — podobnie jak wszędzie indziej. Przyczyną może być brak któregoś z obiektywnych warunków ważności sakramentu: ważnych święceń szafarza, wymaganej jurysdykcji, właściwej formy rozgrzeszenia albo należytej dyspozycji penitenta. Po stronie spowiadającego się nieważność może wynikać na przykład z rozmyślnego zatajenia grzechu ciężkiego, braku jakiegokolwiek żalu za grzechy — przynajmniej żalu niedoskonałego — lub braku postanowienia poprawy.

Powodem nieważności nie może być natomiast samo przyjęcie błędnego stanowiska teologicznego ani błąd dotyczący tożsamości papieża. Dotyczy to również kapłanów FSSPX i innych środowisk R&R, którzy uznają za papieża osobę w rzeczywistości nieposiadającą tego urzędu. Ważność sakramentu nie zależy bowiem od prywatnego przekonania kapłana o aktualnym stanie Stolicy Apostolskiej (lub o źródle posiadanej jurysdykcji...), lecz od konkretnych, obiektywnych warunków.

środa, 12 sierpnia 2026

Ks. Gabriel Lavery: Teza z Cassiciacum się rozpada. Zbudowano ją na piasku

 

Od redakcji Tenete Traditiones:

 Publikujemy kolejną wypowiedź ks. Gabriela Lavery’ego dotyczącą Tezy materialno-formalnej. Tekst rozwija zagadnienie poruszone przez autora w jego wcześniejszej krytyce poglądu bp. Donalda Sanborna na źródło jurysdykcji wymaganej do ważnego udzielania rozgrzeszenia.

 Tym razem ks. Lavery wychodzi od konkretnego sporu o jurysdykcję i poddaje krytyce szersze podstawy Tezy: koncepcję „Kościoła prawnego”, próbę zachowania widzialności oraz apostolskości Kościoła za pośrednictwem struktur neokościoła Novus Ordo, a także dążenie do pogodzenia prawdziwych katolików z pozorną hierarchią religii Vaticanum II.

 Poniższy tekst pozostaje wiernym przekładem wypowiedzi autora opublikowanej na platformie X. Redakcja ograniczyła się do nadania mu naturalnej polskiej składni, uporządkowania podziału na akapity oraz zastosowania precyzyjnej, tradycyjnej, katolickiej terminologii teologicznej.

✠ ✠ ✠

Ks. Gabriel Lavery: Teza się rozpada. Zbudowano ją na piasku

 Stephen Heiner ukrył cały ten wątek pod swoim wpisem. Najwyraźniej więc bardzo zależy mu na tym, aby ludzie poznali prawdę.

 Teza się rozpada. Wierni zaczynają rozumieć, że została zbudowana na piasku, to znaczy na porzuceniu wypróbowanej i prawdziwej teologii, która była doskonale jasna, przetrwała próbę czasu i cieszyła się poparciem Magisterium Kościoła. Zastąpiono ją natomiast nowymi definicjami oraz sprzecznymi z nią koncepcjami. Skoro zwolennicy Tezy zachęcają wiernych do przyjęcia jej jako rozwiązania obecnego kryzysu, powinni przynajmniej otwarcie ich o tym informować.

 Weźmy na przykład pogląd, według którego pewien twór określany mianem „Kościoła prawnego” miałby zachowywać widzialność i apostolskość Kościoła, mimo że głosi całkowicie nową religię. Ów twór miałby zarazem w jakiś sposób nie być nowym kościołem, choć jednocześnie nie byłby również Kościołem katolickim posiadającym cztery znamiona. Jest to teologiczne monstrum, które nie znajduje żadnej podstawy ani w nauczaniu Magisterium, ani w dziełach teologów.

wtorek, 11 sierpnia 2026

Ks. Gabriel Lavery: Błąd bp. Donalda Sanborna w kwestii źródła jurysdykcji do spowiadania

Od redakcji Tenete Traditiones:

 Publikujemy przekład wypowiedzi ks. Gabriela Lavery’ego, poświęconej poglądowi przedstawionemu przez bp. Donalda Sanborna podczas sesji pytań i odpowiedzi z 29 lipca 2026 roku. Spór dotyczy źródła jurysdykcji koniecznej do ważnego udzielania rozgrzeszenia w sakramencie pokuty.

 Nie jest to zagadnienie drugorzędne ani wyłącznie akademickie. Kapłan otrzymuje w sakramencie święceń władzę święceń, jednak do ważnego rozgrzeszania penitentów potrzebuje również jurysdykcji. Zasadnicze pytanie brzmi zatem: skąd kapłani katoliccy otrzymują tę jurysdykcję w czasie długotrwałego wakatu Stolicy Apostolskiej i powszechnej apostazji?

 Ks. Lavery odrzuca teorię jurisdictio ligata, według której jurysdykcja nad wszystkimi penitentami miałaby być zawarta już w samych święceniach, a Kościół jedynie ograniczałby możliwość jej wykonywania. Wskazuje natomiast na tradycyjną zasadę jurisdictio suppleta: Kościół, zgodnie ze stałą wolą swoich prawowitych pasterzy, uzupełnia jurysdykcję tam, gdzie jest ona konieczna dla zbudowania Kościoła i ratowania dusz.

 Tekst stanowi również ważny głos w dyskusji nad Tezą materialno-formalną, która — zdaniem autora — nie rozwiązuje problemu jurysdykcji, lecz prowadzi ostatecznie do uzależnienia jego rozwiązania od struktur Novus Ordo.

✠ ✠ ✠

Ks. Gabriel Lavery: Błąd bp. Donalda Sanborna w kwestii źródła jurysdykcji do spowiadania

 Podczas sesji pytań i odpowiedzi z 29 lipca 2026 roku bp Donald Sanborn otwarcie głosił błędną naukę dotyczącą źródła jurysdykcji wymaganej do ważnego udzielania rozgrzeszenia. Wszyscy teologowie sprzed Vaticanum II uznawali ten pogląd za „fałszywy i niedopuszczalny”. Chodzi o błąd jurisdictio ligata, czyli teorię „jurysdykcji związanej”, według której każdy kapłan wraz ze święceniami otrzymuje od Chrystusa jurysdykcję nad każdym penitentem. Do ważnego udzielenia rozgrzeszenia nie byłaby mu zatem potrzebna żadna dodatkowa jurysdykcja kościelna, otrzymana od przełożonego posiadającego władzę w Kościele. Kościół miałby jedynie wiązać lub ograniczać władzę otrzymaną przez kapłana w święceniach, tak aby zwyczajnie nie mogła być ona wykonywana.

 Według tej teorii jedynym powodem, dla którego kapłan „normalnie” potrzebuje kościelnego upoważnienia do spowiadania (facultates) albo zezwolenia na udzielanie rozgrzeszenia, jest to, że Kościół „wiąże” lub „ogranicza” tę udzieloną przez Boga władzę, pozwalając wykonywać ją jedynie na określonym terytorium. Bp Sanborn idzie jeszcze dalej, dokonując dodatkowego i niczym nieuzasadnionego kroku w rozumowaniu: twierdzi mianowicie, że ilekroć biskup diecezjalny jest nieobecny, ograniczenie to przestaje obowiązywać, ponieważ nie ma wówczas władzy, która mogłaby „ograniczyć” uprawnienie kapłana. W takim przypadku każdy kapłan miałby więc prawo swobodnie rozgrzeszać każdego penitenta.

piątek, 7 sierpnia 2026

Pierwszy rok prezydentury JE Karola Nawrockiego. Kredyt zaufania nie został zmarnowany

 

Pierwszy rok prezydentury JE Karola Nawrockiego. Kredyt zaufania nie został zmarnowany

Wczoraj, 6 sierpnia AD 2026, minął dokładnie rok od chwili, gdy JE dr Karol Tadeusz Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę i objął urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Rok temu na łamach Tenete Traditiones opublikowaliśmy relację z uroczystości zaprzysiężenia, kończąc ją modlitwą za Ojczyznę i nowego Prezydenta. Jeszcze wcześniej, po drugiej turze wyborów, pisałem, że Polacy udzielili Karolowi Nawrockiemu wysoko oprocentowanego kredytu zaufania.

Nie był on moim kandydatem pierwszego wyboru. W pierwszej turze oddałem głos na Grzegorza Brauna, natomiast w drugiej — podobnie jak wielu narodowych katolików — zagłosowałem na Karola Nawrockiego, aby powstrzymać wybór Rafała Trzaskowskiego i stojącą za nim rewolucję obyczajową. Głos ten nie oznaczał utożsamienia się z całym programem Karola Nawrockiego ani z jego politycznym zapleczem. Był dopuszczalnym moralnie działaniem zmierzającym do powstrzymania znacznie większego zła.

Po upływie roku mogę powiedzieć jednoznacznie: swojej decyzji nie żałuję.

Ocena prof. Jacka Bartyzela

Bardzo trafnego podsumowania pierwszego roku prezydentury dokonał prof. Jacek Bartyzel:

Pierwszy rok prezydentury JE Karola Nawrockiego oceniam pozytywnie, zwłaszcza w zakresie spraw wewnętrznych, gdzie odgrywa rolę prawdziwie katechoniczną wobec ataków zła. Gorzej jest w sprawach zewnętrznych, gdzie kontynuuje bezrefleksyjny „atlantyzm” całej formacji, z której pochodzi. Mimo to, per saldo, nie mam powodów żałować, że oddałem na niego swój głos w drugiej turze zeszłorocznych wyborów. Niech Bóg zachowa w Swojej opiece Pana Prezydenta!

Z tą oceną zasadniczo się zgadzam. Dobrze oddaje ona zarówno znaczenie dotychczasowej prezydentury, jak i jej najważniejsze ograniczenie.

piątek, 31 lipca 2026

31 lipca — Św. Ignacego Loyoli, Wyznawcy

31 LIPCA

ŚW. IGNACEGO LOYOLI, WYZNAWCY

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe.

   Św. Ignacy urodził się w Loyoli w północnej Hiszpanii w 1491 r. Służył on najpierw w wojsku i został ranny pod Pampeluną. Podczas rekonwalescencji czytał żywoty Jezusa i świętych — książki te natchnęły go myślą, by oddać się całkowicie służbie Bogu. Złożywszy swoją szpadę u stóp Najśw. Panny w opactwie Benedyktyńskim, odtąd zapragnął służyć jedynie Królowi królów. W tym celu założył Towarzystwo Jezusowe wzbudzone przez Opatrzność do walki z protestantyzmem, jansenizmem i odradzającym się pogaństwem. Aby utrzymać wśród swoich synów wysoki poziom życia wewnętrznego dał im sławne « Ćwiczenia duchowne » w których zawarł szereg nadzwyczaj roztropnych i głębokich wskazówek dla utwierdzenia się w cnocie i w dążeniu ku doskonałości. Dzieło to było raz po raz zalecane wiernym przez Kościół.

   Św. Ignacy wiedział, że czynne apostolstwo musi wynikać z głębokiego życia duchowego i ścisłego zespolenia z Jezusem i Kościołem. Trzeci punkt z 18 reguł zawartych w « Ćwiczeniach » zaleca członkom Towarzystwa, aby rozpowszechniali wśród wiernych śpiew Kościelny, psalmy i oficjum święte, a to dlatego, aby utrzymać w społeczeństwie ducha prawdziwego Kościoła. Zaleca on również, aby uczęszczanie na Mszę i na pacierze kanoniczne było zawsze wszystkim ułatwione. Jest to jeden z najlepszych sposobów-pisze on, aby wykorzystać « Ćwiczenia duchowne ». Hasło jakie dał swoim uczniom : « Ku większej chwale Boga » zachęciło tysiące dusz do tego życia apostolskiego. Jezuici odegrali olbrzymią rolę w odnowieniu życia katolickiego. W 1939 r. liczono 30.000 członków, 24 świętych, 141 błogosławionych.

   Dzięki działalności św. Ignacego « na Imię Jezusowe wielu zgina kolana na całym świecie i wyznaje, że Chrystus jest w Chwale Ojca » (Introit).

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.