Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

sobota, 6 czerwca 2026

UNAM SANCTAM: obowiązek jedności. Bp. Merardo Loya: Kazanie na Niedzielę po Wniebowstąpieniu.

UNAM SANCTAM — OBOWIĄZEK JEDNOŚCI

Kazanie JE ks. bpa Merardo Loyi, z dnia 17 maja AD 2026

Poniższy tekst stanowi wierne tłumaczenie kazania bp. Merardo Loyi. Dokonano jedynie redakcji kompozycyjnej i podziału na śródtytuły w celu ułatwienia lektury. Treść, argumentacja oraz zasadniczy tok wywodu autora zostały zachowane bez zmian.
Źródło: transkrypcja nagrania.

Duch Święty i misja Kościoła

Obchodzimy dziś niedzielę po Wniebowstąpieniu Pańskim. Dawniej dzień ten przypadał w oktawie Wniebowstąpienia, jednak oktawa ta została zniesiona przez Papieża Piusa XII. Obecnie jest to niedziela przygotowująca nas do święta Zesłania Ducha Świętego.

Ewangelia zaczerpnięta ze św. Jana mówi:

„Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch prawdy, który od Ojca pochodzi, On o mnie świadectwo dawać będzie. Ale i wy świadectwo dawać będziecie, bo od początku ze mną jesteście.

To wam powiedziałem, abyście się nie zgorszyli. Z synagog was wyłączać będą; owszem przychodzi godzina, że wszelki, który was zabije, będzie mniemał, iż Bogu przysługę czyni. A to wam czynić będą, iż nie poznali Ojca ani mnie.

Ale tom wam powiedział, abyście, gdy przyjdzie godzina ich, wspomnieli, żem wam powiedział.” 

(J 15, 26–27; 16, 1–4, Biblia ks. Jakuba Wujka)

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Możecie usiąść.

Drodzy wierni, w miniony czwartek obchodziliśmy Wniebowstąpienie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wstąpił On do nieba i zasiada po prawicy Ojca. Zanim odszedł, nasz Pan Jezus Chrystus powiedział Apostołom, aby nie opuszczali Jerozolimy, lecz oczekiwali obietnicy Ojca; że pośle im Ducha Pocieszyciela, podobnego do Niego samego, który pochodzi od Ojca i od Niego; że On sam im Go pośle. Jest On równy Ojcu, równy Synowi — jest Duchem Świętym.

Ojcu przypisuje się dzieło stworzenia. Synowi, ponieważ wcielił się w Najczystsze Łono Maryi Dziewicy, przypisuje się oczywiście dzieło odkupienia rodzaju ludzkiego. A Duch Święty, trzecia Osoba Przenajświętszej Trójcy, ma obecnie misję uświęcania, rozdzielania i przekazywania wszystkiego tego, co zdobył dla nas Jezus Chrystus. To On ma dawać Kościołowi założonemu przez Chrystusa ten życiodajny sok, to życie, ten napływ łaski, dzięki któremu Kościół może istnieć i trwać.

Nic nie znaczyłby ten ruch mojej ręki, gdyby Duch Święty nie działał w niej przez kapłaństwo. Cóż więc oznaczałby ten ruch? Nic. Lecz kiedy dokonuje się on za sprawą działania, mocy i skuteczności Ducha Świętego, wtedy odpuszcza grzechy, uświęca ludzi i uświęca rzeczy.

Zwykłe słowo człowieka niewiele znaczy wobec czegoś tak wielkiego jak cud. Ale gdy jest ono zanurzone w łasce i mocy Ducha Świętego, kiedy kapłan pochyla się i wypowiada nad hostią słowa konsekracji, wtedy za sprawą Ducha Świętego, za sprawą samego Boga, Jezusa Chrystusa, ten zwykły chleb staje się samym Bogiem; staje się Ciałem i Krwią Pańską.

Tak więc Ojcu przypisuje się stworzenie, Synowi odkupienie, a Duchowi Świętemu uświęcenie, lecz w rzeczywistości są to dzieła wszystkich trzech Osób Boskich. Ojciec, Syn i Duch Święty stworzyli nas i stworzyli świat. Ojciec, Syn i Duch Święty odkupili świat, choć spośród Trzech tylko Jezus Chrystus, druga Osoba Boska, przyjął ciało. Duch Święty nas uświęca, ale czyni to również wraz z Jezusem Chrystusem i wraz z Ojcem.

Dlatego teraz Duchowi Świętemu w sposób szczególny przypada zadanie uświęcania Kościoła, uświęcania każdego z jego członków, a także udzielania Kościołowi tej duchowej mocy, tej mocy konsekracji, błogosławieństwa i władzy, dzięki którym może on sprawować swoją posługę.

Jezus Chrystus powiedział więc Apostołom: „Odchodzę, ale nie zostawię was sierotami. Przyjdzie Duch Święty, równy Ojcu i równy Mnie, aby przypominać wam i nauczać was wszystkiego, czego będziecie potrzebować w waszej posłudze.”

„Duch Święty będzie dawał o Mnie świadectwo.”

W jaki sposób Duch Święty daje świadectwo Chrystusowi? Udzielając Apostołom ducha mądrości, daru rady, daru wiedzy i daru męstwa, aby mogli oni udać się na cały świat z mądrością i odwagą, nauczając tego, co nakazał im Bóg.

W jaki sposób Duch daje świadectwo Chrystusowi? Właśnie przez udzielanie daru męstwa, aby Apostołowie oddali swoje życie, swoją krew, wszystko, czym są i co posiadają; aby porzucili dawną bojaźliwość i tchórzostwo, które wcześniej ich cechowały, i z odwagą głosili Ewangelię, nawracając ludzi do Boga.

W ten sposób Duch Święty — jak powiedział Chrystus — miał dawać o Nim świadectwo. Lecz Chrystus powiedział również: „Wy także będziecie dawać o Mnie świadectwo. Znacie Mnie, zrozumieliście już i widzieliście. Udowodniłem wam, że jestem Synem Bożym. Udowodniłem wam, że założyłem Kościół i że poślę was, abyście nawracali wszystkie narody wszystkich czasów i wszystkich ras do Boga, do Królestwa Bożego, którym jest Kościół katolicki. Wy będziecie dawać o Mnie świadectwo dzięki Duchowi Świętemu.”

Świadectwo Apostołów

I rzeczywiście, wszyscy Apostołowie dali świadectwo Chrystusowi. Podzielili pomiędzy siebie cały znany wówczas świat. Jedni udali się do Azji, inni do Afryki, jeszcze inni do Europy oraz do wszystkich innych części świata, które były wówczas znane. Dwunastu Apostołów wraz ze św. Pawłem rozeszło się po całym świecie, dając świadectwo Jezusowi Chrystusowi.

Świadectwo rodzącego się Kościoła katolickiego było tak wielkie, że już od pierwszych kazań ludzie, widząc świętość chrześcijan, widząc świętość Apostołów i świętość nowego Kościoła, który właśnie się narodził, nawracali się i odmieniali swoje życie. Mówiono: „Patrzcie, ten człowiek był kiedyś gwałtowny. Ten człowiek był bardzo pogański. A teraz nie wiem, co się z nim stało. Odkąd został chrześcijaninem, przebacza swoim nieprzyjaciołom, wyzwolił niewolników, pracuje własnymi rękami. Nie ma człowieka w potrzebie, któremu natychmiast nie przyszedłby z pomocą.”

Kiedy ktoś przyjmował nową wiarę katolicką, nie przyjmował jej jedynie rozumem. Był tak głęboko przeniknięty nauką i przykazaniami Chrystusa, że następowała prawdziwa przemiana życia. Mówili o Bogu, oddychali Bogiem, praktykowali wszystko, co Boże. A to świadectwo sprawiało, że wszędzie tam, gdzie był chrześcijanin, gdzie był katolik, wielu innych nawracało się dzięki przykładowi życia, jaki widzieli. Było to świadectwo życia całkowicie świętego, szczerości wiary i prawdziwości wiary. To wszystko, połączone z łaską Bożą oraz cudami, które się dokonywały, doprowadziło do nawrócenia całego świata.

piątek, 5 czerwca 2026

„Tradycja to nie czczenie popiołów, tradycja to podtrzymywanie ognia.”

   Tradycja nie jest nostalgią za minioną epoką. Nie polega na wspominaniu przeszłości ani na zachwycie dawnymi formami dla nich samych. Tradycja jest żywym przekazywaniem tego samego depozytu wiary, który katolicy otrzymali od Chrystusa i Apostołów i wiernie zachowywali przez pokolenia, aż po dziś dzień.

   Dlatego tradycjonalista nie uważa się za przedstawiciela nowego ruchu czy wyjątkowej grupy. Przeciwnie — pragnie jedynie zachować to, co przez wieki było zwyczajną wiarą zwyczajnych katolików. W czasach zamętu i kryzysu nie chodzi o tworzenie nowych doktryn, nowych liturgii czy nowego Kościoła, lecz o wierne trwanie przy tym, co zostało przekazane przez poprzednie pokolenia katolików.

   Prawdziwa Tradycja nie jest czczeniem przeszłości dla niej samej. Jest zachowaniem i przekazywaniem tego samego ognia wiary, który płonął w sercach świętych, papieży, biskupów, kapłanów, zakonników, ojców i doktorów, męczenników, wyznawców i niezliczonych pokoleń wiernych. To właśnie dlatego katolicy przywiązani do Tradycji nie postrzegają siebie jako zwolenników nowości, lecz jako spadkobierców tego, co Kościół zawsze wyznawał, nauczał i praktykował.

✠ ✠ ✠

„Tradycja to nie czczenie popiołów,
tradycja to podtrzymywanie ognia.”

„Tradycjonalista jest tym,
czym kiedyś był każdy katolik
i będzie, gdy kryzys minie.”

czwartek, 4 czerwca 2026

Konsekracje biskupie przeciwko własnym zasadom.

Konsekracje biskupie przeciwko własnym zasadom

   W związku z zapowiedzianymi na 1 lipca br. konsekracjami biskupimi dokonywanymi przez Bractwo Świętego Piusa X bez zgody osoby uznawanej przez nie za prawowitego Papieża, warto przypomnieć jednoznaczne nauczanie papieża Pius XII zawarte w encyklice Ad Apostolorum Principis:

   „Żadna osoba lub grupa, czy to spośród duchownych, czy to świeckich, nie może sobie rościć prawa do nominowania biskupów; nikt też nie może godziwie udzielić konsekracji biskupiej, jeśli nie otrzyma zlecenia Stolicy Apostolskiej. Zatem, jeśli konsekracja tego rodzaju zostaje udzielona, jest ona wbrew wszelkiemu prawu i ustawie, a przez to przestępstwo zostaje poważnie naruszona jedność Kościoła, dlatego ustanowiono ekskomunikę zastrzeżoną specialissimo modo Stolicy Apostolskiej, która automatycznie ciąży zarówno na konsekratorze, jak i na każdym, kto bez upoważnienia przyjął sakrę.

   Jak należy zatem ocenić usprawiedliwienie (...), że musieli oni działać w ten sposób, jak twierdzą, z konieczności, w trosce o dusze (...)? Otóż jest oczywiste, że nie bierze się pod uwagę duchowego dobra wiernych, jeśli narusza się ustawy Kościoła (...).

   Jest niewątpliwie powodem do smutku, że podczas gdy święci biskupi, znani z gorliwości o dusze, znoszą tyle prób, wykorzystuje się ich trudności, aby na ich miejsce ustanowić fałszywych pasterzy, przez co hierarchiczny porządek Kościoła zostaje obalony, a autorytet Biskupa Rzymskiego – podstępnie podkopany.”

— Pius XII, Ad Apostolorum Principis

   Słowa te mają szczególne znaczenie w obecnej sytuacji. Bractwo Świętego Piusa X utrzymuje bowiem, że osoba zajmująca obecnie Stolicę Apostolską jest prawowitym Papieżem i posiada najwyższą władzę w Kościele. Jednocześnie zamierza dokonać konsekracji biskupich bez jego mandatu, powołując się – podobnie jak osoby wspomniane przez Piusa XII – na stan konieczności oraz dobro dusz.

BOŻE CIAŁO (In festo corporis Christi).

BOŻE CIAŁO

Ryt zdwoj. I kl.    Szaty białe

   Najświętszy Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej czci Kościół w każdej Mszy świętej ; w Wielki Czwartek obchodzimy rocznicę ustanowienia Eucharystii, ponieważ jednak radosne wspomnienie Ostatniej Wieczerzy tłumiło w Wielkim Tygodniu rozważanie męki Chrystusa, zostało ustanowione osobne święto, którego celem jest publiczne wyznanie wiary w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, oddanie Mu czci należnej i uwielbienia, podziękowanie za łaski płynące przez ten Sakrament, wreszcie przebłaganie Go za zniewagi wyrządzone przez słabość i oziębłość naszą i bluźnierstwa niewiernych.

   Powodem ustanowienia były objawienia jakie miewała św. Julianna augustynka z Cornillon (1193-1258). Po zbadaniu sprawy ustanowiono święto w diecezji Liège (Belgia). Papież Urban IV wprowadził je do Kościoła powszechnego ; jego zarządzenia potwierdził Papież Klemens V i Jan XXII, który dodał oktawę. Oficjum i Mszę ułożył św. Tomasz z Akwinu, który tak dobrał teksty, aby służyły do rozważania najgłówniejszych prawd o Eucharystii. W Sekwencji zaś św. Tomasz zawarł streszczenie nauki katolickiej o Najświętszym Sakramencie.

   Po Mszy wychodzi z kościoła głównego danej miejscowości procesja na główne ulice miasta. W Polsce istnieje od XV wieku zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach ustawionych w drodze pochodu. Ten śpiew Ewangelii jest wyznaniem wiary, że pod postaciami chleba mamy wśród siebie tego samego Pana Jezusa Chrystusa o którym opowiadają Ewangelie.

   Papież Pius XII, dekretem z dnia 23 marca 1955 r., zniósł oktawę tego święta.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

środa, 3 czerwca 2026

Chrystus może uzupełnić jurysdykcję heretyckim „kardynałom”, ale nie katolickim biskupom?

 OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES:

 W ostatnim czasie na łamach pisma Most Holy Trinity Seminary Newsletter (numer z kwietnia 2026 r.) Jego Ekscelencja ks. bp Donald H. Sanborn przedstawił krytykę koncepcji Niedoskonałego Soboru Powszechnego jako możliwego rozwiązania obecnego kryzysu Kościoła. Ponieważ autor ten od wielu lat należy do najbardziej znanych przedstawicieli środowiska sedewakantystycznego, a jego głos cieszy się znacznym autorytetem wśród wielu wiernych przywiązanych do Tradycji katolickiej, wypada odnieść się do przedstawionych przez niego argumentów z należną powagą i szacunkiem. Nie ulega bowiem wątpliwości, że intencją Jego Ekscelencji jest obrona Boskiej konstytucji Kościoła oraz zachowanie nienaruszonej sukcesji Piotrowej. W tej trosce o dobro Kościoła wszyscy katolicy wierni Tradycji pozostają zgodni. Spór dotyczy jednak nie celu, lecz środków prowadzących do jego osiągnięcia. Szczególną uwagę zwraca argumentacja przedstawiona przez JE ks. bp. Sanborna w kwestii jurysdykcji uzupełnionej (jurisdictio suppleta) oraz możliwości działania Kościoła w sytuacji nadzwyczajnej. Czcigodny autor stwierdza bowiem:

 „Twierdzimy, iż obecne Kolegium Kardynalskie jest zdolne do ważnego wyboru następcy św. Piotra, pomimo swego przywiązania do modernizmu. Twierdzimy tak dlatego, że jest dogmatem wiary, iż następcy św. Piotra będą istnieć aż do końca czasów. [...] W konsekwencji owo grono kardynałów otrzymuje od Chrystusa, Głowy Kościoła, na mocy jurysdykcji uzupełnionej, władzę konieczną do wyboru następcy św. Piotra. [...] Chrystus, jako Głowa Kościoła, może upoważnić heretyckich kardynałów do dokonania tego, co jest absolutnie konieczne dla zachowania ciągłości sukcesji Piotrowej.

 Jest to twierdzenie niezwykle doniosłe, ponieważ oznacza uznanie zasady, iż Boski Założyciel Kościoła może w wyjątkowych okolicznościach uzupełnić to, czego wymaga dobro całego Kościoła oraz zachowanie sukcesji Piotrowej. Z drugiej jednak strony Jego Ekscelencja stanowczo odmawia możliwości podobnego działania Bożej Opatrzności względem katolickich biskupów, którzy zachowali nienaruszoną wiarę i sukcesję apostolską. W tym właśnie miejscu pojawia się trudność, której nie sposób pominąć. Jeżeli bowiem przyjmuje się zasadę, że Chrystus może nadzwyczajnie uzupełnić to, co konieczne dla zachowania widzialnej struktury Kościoła, wówczas należałoby wykazać, dlaczego taka pomoc miałaby przysługiwać wyłącznie posoborowym „kardynałom”, a być z góry wykluczona wobec katolickich biskupów. Samo stwierdzenie tego nie stanowi jeszcze dowodu. Co więcej, argument ten wydaje się prowadzić do osobliwej sytuacji, w której większe zaufanie pokłada się w hipotetycznym nadzwyczajnym działaniu łaski wobec osób publicznie związanych z modernizmem i zajmujących stanowiska posoborowych „kardynałów” w strukturach Novus Ordo, niż wobec biskupów, którzy zachowali integralność wiary katolickiej. Trudno nie zauważyć pewnej niekonsekwencji takiego rozumowania. Jeżeli bowiem Chrystus może nadzwyczajnie upoważnić heretyckich „kardynałów” do dokonania aktu koniecznego dla zachowania linii Piotrowej, dlaczego nie miałby udzielić tej samej pomocy katolickim biskupom zgromadzonym na Niedoskonałym Soborze Powszechnym dla ratowania Kościoła w bezprecedensowym kryzysie?

 Pytanie to domaga się odpowiedzi tym bardziej, że godność kardynalska jest instytucją prawa kościelnego, podczas gdy biskupstwo należy do samej konstytucji Kościoła ustanowionej przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nie zamierzamy jednak w niniejszym opracowaniu prowadzić polemiki personalnej ani podważać dobrych intencji naszego szanownego adwersarza. Pragniemy jedynie poddać jego argumenty spokojnej analizie w świetle zasad teologii katolickiej, historii Kościoła oraz samej natury prawa kościelnego. Kryzys, którego doświadczamy, jest bezprecedensowy, a zatem wymaga nie tylko wierności Tradycji, lecz także starannego rozważenia wszystkich środków, jakie Boski Założyciel Kościoła pozostawił swojemu Mistycznemu Ciału dla zachowania jego jedności i ciągłości. Z tych właśnie względów przedstawiamy poniższe rozważania — fragment jednego z artykułów z serii odpowiedzi na zarzuty, opublikowanej na stronie Unam Sanctam. Tekst ten publikowaliśmy już wcześniej na naszej stronie, jednak uznaliśmy, że zasługuje on na osobne przypomnienie, stanowi bowiem wyjątkowo trafną odpowiedź na argumentację przedstawioną przez JE ks. bp. Donalda Sanborna. Pozostawiamy ostateczny osąd sumieniom wiernych katolików oraz sądowi samej Opatrzności Bożej, która nigdy nie opuszcza swojego niepokalanego Kościoła.

Papież Pius XII postanowił, że wyłącznie kardynałowie mają prawo wyboru papieża, a zatem żadne inne rozwiązanie nie jest możliwe

Argument ten opiera się na konstytucji Vacantis Apostolicae Sedis Papieża Piusa XII, która z kolei odwołuje się do konstytucji Vacante Sede Apostolica św. Piusa X.

Szczególne znaczenie przypisuje się następującemu fragmentowi:

„32. Ius eligendi Romanum Pontificem ad S. R. E. Cardinales unice et privative pertinet...

„Prawo wyboru Biskupa Rzymskiego przysługuje wyłącznie i nieodwołalnie kardynałom Świętego Kościoła Rzymskiego, z całkowitym wyłączeniem jakiejkolwiek ingerencji ze strony innych dostojników kościelnych lub jakiejkolwiek władzy świeckiej, niezależnie od jej rangi i charakteru.” [1]

Argument brzmi zatem następująco:

Ponieważ przepis ten wyraźnie stwierdza, że nikt poza kardynałami nie może wybierać papieża, a żadna późniejsza norma go nie uchyliła, należy bezwzględnie przestrzegać tego postanowienia i wykluczyć wszelkie alternatywy.

Z argumentem tym wiążą się jednak dwa zasadnicze problemy.

Po pierwsze, zakłada on już na wstępie, że obecnie istnieją ważni kardynałowie.

Po drugie, konsekwentne stosowanie tej zasady prowadzi do reductio ad absurdum, czyli do wniosku absurdalnego.

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej A.D. 2026

PIELGRZYMKA DO KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ A.D. 2026

13 CZERWCA A.D. 2026

   Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

   W tym roku nasza tradycyjna pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej odbędzie się w sobotę 13 czerwca w święto świętego Cudotwórcy Antoniego z Padwy z Zakonu Braci Mniejszych. Po mszy świętej o 7.40 w kaplicy na Sarego udajemy się indywidualnie do Kalwarii (około 40 kilometrów na południowy zachód od Krakowa), by około 11.00 rozpocząć obchody Dróżek Matki Bożej. Punkt zbiorczy jest przed głównym wejściem do kościoła. Zapraszam wszystkich do łączenia się z intencjami pielgrzymów w razie niemożności przybycia!

Matko Boża Kalwaryjska módl się za nami!

Święty Antoni Padewski módl się za nami!

ks. Rafał Trytek ICR

„W przypadku wątpliwości co do prawowitości papieża wszyscy pretendenci muszą zostać najpierw fizycznie usunięci, zanim będzie można przeprowadzić nowy wybór”

 

„W przypadku wątpliwości co do prawowitości papieża wszyscy pretendenci muszą zostać najpierw fizycznie usunięci, zanim będzie można przeprowadzić nowy wybór”


Odpowiedzi na zarzuty

5/5


Zarzut ten wysuwany jest z jednego z dwóch powodów:

a) ponieważ papież musi zostać wybrany i/lub rezydować w Rzymie;

b) ponieważ dopóki w Rzymie znajduje się uzurpator, każdy nowo wybrany papież byłby papieżem o wątpliwej prawowitości (a zatem nie byłby papieżem prawowitym).

Na pierwszy argument odpowiedzieliśmy już w poprzednim artykule: nie jest konieczne ani to, aby papież mieszkał w Rzymie, ani to, aby został wybrany w Rzymie, co zostało wykazane zarówno przez historię, jak i przez dekrety papieskie.

Na drugi argument odpowiada kolejna przesłanka historyczna: w dziejach Kościoła było wielu antypapieży, a niektórzy z nich sprawowali władzę w Rzymie w czasie, gdy prawowity papież przebywał poza Rzymem.

Samo to wystarcza, aby wykazać fałszywość omawianego zarzutu. Gdyby bowiem obecność uzurpatora lub pretendenta w Rzymie czyniła prawowitego papieża „wątpliwym” (a więc nieprawowitym), należałoby dojść do wniosku, że Kościół nigdy nie mógł posiadać prawowitego papieża równocześnie z antypapieżem, ponieważ istnienie tego drugiego wykluczałoby możliwość istnienia pierwszego.

Tymczasem historia pokazuje coś przeciwnego. Sama definicja antypapieża brzmi:

„Fałszywy pretendent do Stolicy Apostolskiej występujący przeciwko kanonicznie wybranemu papieżowi.” [1]

Każdy z dwudziestu dziewięciu lub więcej oficjalnie uznawanych antypapieży w historii Kościoła [2] współistniał zatem z prawowitym papieżem.

Poniżej przedstawiamy kilka szczególnie istotnych przykładów.

niedziela, 31 maja 2026

UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ.

UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

Ryt zdwoj. I kl.    Szaty białe

   Wiara w Boga w Trójcy świętej jedynego jest podstawą nauki o posłannictwie i odkupieniu Chrystusa. Jest to zasadnicza prawda religii katolickiej. Cały kult zwraca się z uwielbieniem do Trójcy świętej. Dogmat Trójcy Przenajświętszej to przede wszystkim dogmat o Bogu żywym, którego życie polega na wzajemnym posiadaniu, na wzajemnym oddaniu i doskonałej wymianie. Przez łaskę uświęcającą bierzemy udział w tym życiu trzech Osób Boskich, łącząc się z poznaniem Ojca przez Syna i z Miłością Ducha św.

   Czci Trójcy Przenajświętszej poświęcona jest każda niedziela, więc specjalnego święta poświęconego temu dogmatowi długo nie było. Zostało wprowadzone w niektórych diecezjach na początku X wieku.

   « W pierwszą zaraz niedzielę po Zesłaniu Ducha św. obchodzimy uroczystość Trójcy Przenajświętszej ; miejsce to dobrze jest wybrane, mówi św. Rupert w XII w., albowiem wkrótce po zstąpieniu Ducha Bożego nastało opowiadanie i przyjęcie prawdy, a przy Chrzcie św. wiara i wyznanie : w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego ».

   Uroczystość Trójcy Przenajświętszej pochodzi stąd, że święcenia kapłańskie, odbywające się wieczorem w sobotę suchych dni, przedłużały się aż do następnego dnia tj. do niedzieli, która wtedy nie miała jeszcze własnej liturgii. Ponieważ dzień ten w ciągu całego roku jest poświęcony Trójcy św. odprawiano w pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha św. wotywę ułożoną w VII wieku na uczczenie tej Tajemnicy. W ten sposób zajmując stałe miejsce w kalendarzu liturgicznym, Msza ta spowodowała powstanie uroczystości Trójcy św. W roku 1334 papież Jan XXI rozciągnął tę uroczystość na cały Kościół.

   Papież Pius X († 1914) nadał świętu ryt zdwojony 1-ej klasy.

   Podajemy tekst symbolu św. Atanazego (przypisywany Świętemu), który przepięknie wyjaśnia dogmat Trójcy św. Symbol ten odmawiany jest na Prymę niedzielną.

„Papież nie może mieszkać poza Rzymem. Jeśli mamy mieć prawdziwego papieża, musi on być Biskupem Rzymu i mieszkać w Rzymie”.

„Papież nie może mieszkać poza Rzymem. Jeśli mamy mieć prawdziwego papieża, musi on być Biskupem Rzymu i mieszkać w Rzymie”

Odpowiedzi na zarzuty

4/5


Na ten zarzut można odpowiedzieć bardzo prosto, odwołując się do historycznego faktu papiestwa awiniońskiego. Jak napisał francuski kapłan katolicki i historyk Guillaume Mollat:

„W latach 1305–1378 siedmiu papieży kolejno zasiadało na tronie św. Piotra i mieszkało niemal nieprzerwanie w Awinionie nad Rodanem. Czy fakt, że rezydowali poza Rzymem, był czymś bez precedensu, a nawet — jak twierdzono — «skandalem» w dziejach Kościoła? Większość autorów niefrancuskich, począwszy od Platiny, zdaje się skłaniać ku takiej opinii. Tymczasem, choć byli biskupami Rzymu, wielu papieży zostało wybranych i koronowanych poza Wiecznym Miastem, a rządy nad Kościołem sprawowali z innych miejsc. W drugiej połowie XIII wieku niepokoje społeczne uniemożliwiły papieżom stałe przebywanie w Wiecznym Mieście i zmusiły ich do opuszczenia Rzymu, do tego stopnia, że zamieszkiwanie tam stało się raczej wyjątkiem niż regułą...

Marcin IV (1281–1285), Francuz, wybrany w Viterbo, ubi tunc residebat Romana Curia («gdzie wówczas rezydowała Kuria Rzymska»), nigdy nie opuścił Toskanii ani Umbrii...

Aleksander IV (1254–1261) został wybrany i koronowany w Neapolu...” [1]

Z tych krótkich fragmentów widzimy zatem, że nie tylko siedmiu prawowitych papieży mieszkało poza Rzymem, lecz także niektórzy z nich zostali prawowicie wybrani poza Rzymem, pozostając jednocześnie biskupami Rzymu.

Co więcej, papież Mikołaj II wyraźnie przewidział taką możliwość w roku 1059 w bulli In nomine Domini:

„...jeżeli przewrotność ludzi zepsutych i niegodziwych osiągnęłaby taki stopień, że w Rzymie nie można byłoby przeprowadzić czystego, szczerego i wolnego wyboru, wówczas kardynałowie-biskupi wraz z duchowieństwem Kościoła oraz wiernymi katolikami mogą mieć prawo i władzę wybrania papieża dla Stolicy Apostolskiej w takim miejscu, jakie uznają za najbardziej odpowiednie, nawet jeśli byłoby ich niewielu.” [2]

Możemy więc wywnioskować zarówno z dekretu papieskiego, jak i z faktów historycznych, że nie jest konieczne, aby papież ani mieszkał w Rzymie, ani był ważnie wybrany w Rzymie.

sobota, 30 maja 2026

Komunikat nr. 17 i ostatni SKiT im. x dr Piotra Semenenko, z dnia 30 maja AD 2026.

KOMUNIKAT Nr 17 — OSTATNI

Stowarzyszenia na Rzecz Kultury i Tradycji im. ks. dra Piotra Semenenki

z dnia 30 maja AD 2026

   Niespełna rok temu, w Komunikacie z dnia 13 czerwca 2025 r., informowaliśmy o zawieszeniu działalności naszego Stowarzyszenia oraz wydawania pisma „Myśl Katolicka – Organ Katolików Świeckich”. Po upływie roku działalność ta nie została wznowiona.

   Jednocześnie, wobec powstania nowego projektu realizowanego przez nas wspólnie z zaprzyjaźnioną redakcją „Katolika – Głosu Katolickiej Tradycji”, jakim jest Bractwo Rycerzy Papieża Piusa XII (stowarzyszenie), dalsze funkcjonowanie naszego dotychczasowego Stowarzyszenia należy uznać za bezcelowe. Wszystkie cele, które przyświecały działalności SKiT im. ks. dra Piotra Semenenki, będą mogły być realizowane w sposób pełniejszy, skuteczniejszy oraz bardziej przystępny właśnie w ramach wspomnianego Bractwa.

   W związku z powyższym stwierdzamy, iż działalność naszego Stowarzyszenia definitywnie wygasła z dniem 13 czerwca 2025 r. Na chwilę obecną nie przewidujemy wznowienia tej działalności.