Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

czwartek, 16 lipca 2026

16 lipca Kościół obchodzi święto NMP z góry Karmel.

16 LIPCA

WSPOMNIENIE NAJŚW. MARYJI PANNY Z GÓRY KARMELU

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe.

   16 lipca 1251 r. Najśw. Panna ukazała się błogosławionemu Szymonowi Stockowi i wręczyła mu habit karmelitański. Innocenty IV pobłogosławił go i przywiązał doń liczne odpusty, nietylko dla członków zakonu karmelitańskiego, ale dla wszystkich, którzy będą należeć do bractwa Najśw. M. P. z Góry Karmelu. Nosząc szkaplerz, który jest zmniejszonym szkaplerzem Ojców Karmelitów, uczestniczymy w ich zasługach i możemy się spodziewać szybkiego wyzwolenia z czyśćca przez Najśw. Pannę.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

środa, 15 lipca 2026

Michał Mikłaszewski: Tatry uczą pokory. Historia jednego spontanicznego spaceru.

fot. Michał Mikłaszewski ©

Tatry uczą pokory. Historia jednego spontanicznego spaceru


Laudate Dominum in operibus eius.

„Chwalcie Pana w dziełach Jego.” (Ps 150, 2)


fot. Michał Mikłaszewski ©
„Przejdźmy jeszcze do kapliczki, bo dawno nie byłem.”

To było jedno z tych zdań, które wypowiada się zupełnie spontanicznie, nie przypuszczając nawet, że za kilka minut nabierze ono zupełnie innego znaczenia.

Tegoroczny urlop w Tatrach obfitował w wiele pięknych chwil, jednak wydarzenie z sobotniego wieczoru pozostanie w mojej pamięci prawdopodobnie już na zawsze.

Od samego rana pogoda nie rozpieszczała. Gęste chmury, ulewny deszcz i niska podstawa chmur skutecznie pokrzyżowały nasze plany zdobywania szczytów. Nie pozostało więc nic innego, jak pogodzić się z sytuacją. Po południu wraz z kolegą postanowiliśmy wybrać się jedynie na spokojny spacer do Schroniska na Polanie Chochołowskiej. Kawa i szarlotka wydawały się całkiem dobrym pomysłem na zakończenie dnia.

Wracając doliną, powiedziałem:

Przejdźmy jeszcze do kapliczki, bo dawno nie byłem.

Nie przypuszczałem wówczas, że będzie to najlepsza decyzja całego dnia.

„Bo z wielkości i piękności stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę.”
(Mdr 13, 5)


czwartek, 2 lipca 2026

NAWIEDZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY.

2 LIPCA

NAWIEDZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Ryt zdwojony 2-ej klasy.    Szaty białe.

   Treścią dzisiejszego święta jest druga Tajemnica radosna różańca św. Gdy Anioł Gabriel zwiastował Maryji i oznajmił, że Bóg niedługo da syna św. Elżbiecie, Najśw. Panna natychmiast udała się do Hebronu gdzie mieszkała jej krewna. Maryja nawiedza Elżbietę, a Jezus nawiedza Jana i uświęca Go. Dziś obchodzimy narodziny pięknego hymnu Magnificat, tej Ewangelii Maryjnej, pieśni pełnej pokory i miłości Boga.

   Święto dzisiejsze powstało w 1389 r. z polecenia Urbana VI aby uczcić zakończenie wielkiej schizmy Zachodniej.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

UNAM SANCTAM: O duchu prawa a literze prawa.

Komentarz doktrynalny

O duchu prawa i jego literze

23 czerwca AD 2026

„…konieczność nie podlega prawu.”

— św. Tomasz z Akwinu

W obecnych czasach istnieje niebezpieczeństwo, że katolicy zapomną o duchu prawa, a przez nazbyt rygorystyczne trzymanie się jego litery narazą się na odrzucenie nie tylko rozwiązania obecnego kryzysu, lecz także jednej z fundamentalnych zasad, na których opiera się Kościół.

To, że duch prawa może, a nawet powinien mieć pierwszeństwo przed jego literą, nie jest ani nową, ani wyjątkową ideą. Jest to jedna z podstawowych zasad naszej wiary, wpisana w samą naturę prawa. Jeżeli katolicy o tym zapomną, grozi im dezorientacja i bezradność w obliczu kryzysu. Co więcej, utrzymujemy, że znaczna część obecnego kryzysu oraz trudności z jego rozwiązaniem wynika właśnie z niezrozumienia różnicy pomiędzy duchem prawa a jego literą.

Aby w pełni przedstawić ten argument, podzieliliśmy niniejszy tekst na dwie części. W pierwszej zobaczymy, jak duch prawa oraz moralna zasada słuszności (epikei) były podkreślane przez Kościół na przestrzeni wieków — od nauczania samego naszego Pana aż po Kodeks Prawa Kanonicznego. W drugiej zastosujemy te zasady do obecnego kryzysu. Krótko mówiąc, ścisłe trzymanie się samej litery prawa prowadzi albo do paraliżu, albo do absurdu, podczas gdy wierność jego duchowi ukazuje jasną i prostą drogę naprzód.

Część I

Nauczanie Kościoła

„A odszedłszy stamtąd, przyszedł do bóżnicy ich. A oto był tam człowiek mający uschłą rękę. I pytali Go, mówiąc: Godzi li się w szabat uzdrawiać? aby Go oskarżyli. A On rzekł im: Któryż z was będzie człowiek, mający jedną owcę, a jeśliby ta w szabat wpadła do dołu, izali jej nie uchwyci i nie wyciągnie? A o ileż zacniejszy jest człowiek niż owca? A tak godzi się w szabat dobrze czynić. Tedy rzekł człowiekowi: Wyciągnij rękę twoję. I wyciągnął, i stała się zdrową jak druga.”

Ewangelia według św. Mateusza 12, 9–13


„Biada wam, doktorowie i faryzeuszowie obłudnicy, iż dajecie dziesięcinę z mięty i kopru, i kminku, a opuściliście, co ważniejszego jest w Zakonie: sąd, miłosierdzie i wiarę. Toć należało czynić, a owego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a wielbłąda połykacie.”

Ewangelia według św. Mateusza 23, 23–24


Żadnej grupy ludzi nasz Pan nie potępił tak stanowczo jak uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Widzimy zarazem, że szczególnie piętnował ich za jeden konkretny i poważny błąd: nadmiernie rygorystyczne trzymanie się szczegółów prawa, jego litery, przy jednoczesnym niezrozumieniu jego ducha. Nasz Pan wyraźnie ukazał to jako zasadniczą różnicę pomiędzy ich religią a religią Bożą. Skoro więc tak stanowczo nalegał na poznanie ducha prawa i zachowywanie go ponad samą literą, a właśnie to odróżniało Jego nauczanie od nauczania żydowskich nauczycieli Jego czasów, musimy wyciągnąć wniosek, że wierność duchowi prawa stanowi jedną z konstytutywnych i fundamentalnych cech naszej wiary.

środa, 1 lipca 2026

Brat Rajmund TOF: SEDEWAKANTYZM – powód do chwały i trwania w nim?

   Stan sede vacante (okres po śmierci papieża do czasu wyboru nowego) stał się swego rodzaju hasłem na sztandarach przeciwników rewolucji tzw. II Soboru Watykańskiego i uznawania za papieży Kościoła Katolickiego osób zasiadających na Tronie Piotrowym, wprowadzających swoim „autorytetem” soborowe „reformy”.

Zapominamy, iż termin sede vacante oznacza dla katolika okres żałoby i czas oczekiwania na wybór nowego Papieża, aby ten nienormalny stan Kościoła jak najszybciej uległ zakończeniu. Nie jest to termin, w którym powinniśmy żyć i funkcjonować jako katolicy. Jest to stan przykry i bolesny dla każdego człowieka miłującego Boga i Jego Święty Kościół. Nie może on trwać zbyt długo, ponieważ ciało bez głowy nijak żyć ani rozwijać się nie może.

Wśród katolików uznających, iż Kościół od roku 1958 (śmierć Papieża Piusa XII) znajduje się w stanie sede vacante, ponieważ wszyscy następcy Piusa XII nie nauczali i nie przekazywali nauki nieskażonej błędami modernizmu (herezji), pokutuje pogląd, że (mówiąc prostym językiem) Papieża możemy odzyskać, kiedy uzurpator w Watykanie nawróci się na wiarę katolicką (Teza z Cassiciacum) lub nastąpi interwencja z nieba, kiedy św. Piotr sam wskaże swojego następcę (część tzw. totalnych sedewakantystów). Pomijam tutaj rozwiązanie w postaci fikołków teologicznych, polegających na uznawaniu za Papieża modernisty (sic!) i niesłuchania go (Bractwo Św. Piusa X). Wszystkie te rozwiązania, pomimo pozornej logiczności uzasadnianej przez swoich wyznawców stanem wyższej konieczności, w jakiej znajduje się Kościół, nie są rozwiązaniami, które mogą uzdrowić obecną sytuację i przywrócić Kościołowi Świętemu jego normalne funkcjonowanie.

Święto Przenajdroższej Krwi P. N. Jezusa Chrystusa.

1 LIPCA

UROCZYSTOŚĆ KRWI PRZENAJDROŻSZEJ P. N. JEZUSA CHRYSTUSA

Ryt zdwojony I-ej klasy.    Szaty czerwone.

   Uroczystość ma na celu obudzić miłość ku Zbawicielowi, który Krwią swoją obmył świat z grzechów. Okazją zewnętrzną do powstania święta było przełamanie prześladowania Kościoła w r. 1848; powstało w r. 1849; na pamiątkę dziewiętnastowiekowego jubileuszu od przelania Krwi przez Pana Jezusa. Pius XI dał mu ryt zdwojony I klasy.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Stało się! Bractwo Świętego Piusa X ma czterech nowych, ważnie konsekrowanych biskupów.

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X ma czterech nowych biskupów.

Dzisiaj w Écône bp Alfons de Galarreta, przy asyście bp. Bernarda Fellaya, nałożył ręce na kandydatów i wypowiedział sakramentalną formę konsekracji biskupiej. Bractwo Świętego Piusa X posiada od tej chwili czterech nowych biskupów.


Nowymi biskupami Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X zostali: bp Pascal Schreiber (Szwajcar), bp Michał Goldade (Amerykanin), bp Michał Poinsinet de Sivry (Francuz) oraz bp Marek Hanappier (Francuz).

W świetle prawa kościelnego posoborowej instytucji religijnej (sekty Novus Ordo) wszyscy nowo konsekrowani biskupi, podobnie jak ich konsekratorzy, zaciągnęli w tym momencie mocą samego prawa (łac. latae sententiae) karę ekskomuniki za przyjęcie i udzielenie sakry biskupiej bez zgody domniemanego papieża.

W związku z tym publikujemy trafny komentarz JE ks. bp. Merardo Loyi, który doskonale ukazuje praktyczną sprzeczność stanowiska Bractwa Świętego Piusa X:


Bractwo Świętego Piusa X JEST ZA WAKATEM STOLICY APOSTOLSKIEJ.

Tak, stali się tym, czego najbardziej nienawidzą:

– Konsekrują biskupów bez zgody swojego „papieża”.

– Nie odprawiają Mszy, nie udzielają sakramentów ani nie używają Mszału i Rytuału, z których korzysta ich „papież”.

– Nie wyznają tej samej doktryny, którą wyznaje ich „papież”.

– Nie mogą wejść do świątyń, w których sprawuje władzę ich „papież”.

– Nie należą do hierarchii, której głową jest ich „papież”.

– Krytykują swojego „papieża” i nazywają go heretykiem.

– Są odrzucani i ekskomunikowani przez swojego „papieża”.

– Nie uznają nakazów ani decyzji dyscyplinarnych dla Kościoła wydawanych przez swojego „papieża”.

– Nie uznają encyklik swoich „papieży”.

Lefebryści są najbardziej konsekwentnymi sedewakantystami w praktyce, jakich widziałem.

Jaka jest praktyczna różnica między nimi a zwolennikami stanowiska sede vacante? Żadna — poza hipokryzją i oszukiwaniem samych siebie.

wtorek, 30 czerwca 2026

Stanowisko redakcji Tenete Traditiones ws. sakr biskupich w Écône, zapowiedzianych na 1 VII 2026 r.

Czy zapowiedziane konsekracje biskupie w FSSPX są schizmatyckie w swej naturze?

 W związku z zapowiedzianymi na 1 lipca br. (święto Krwi Przenajdroższej) konsekracjami biskupimi w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X (FSSPX) pojawiają się głosy określające ten akt mianem „schizmatyckiego w swej naturze”. Takie twierdzenie wydaje się jednak wymagać pewnego doprecyzowania. Nie podzielamy stanowiska Bractwa św. Piusa X wobec kościoła Novus Ordo ani jego hierarchii. Jest jednak niezaprzeczalnym faktem, że konsekracje biskupie udzielane przez biskupów FSSPX są ważne i godziwe. Właśnie dlatego warto precyzyjnie rozróżniać ocenę doktrynalnego stanowiska Bractwa od oceny samych konsekracji biskupich.

 Z punktu widzenia sedewakantystycznego (integralnie katolickiego) trudno mówić o schizmie w ścisłym znaczeniu tego słowa. Schizma polega bowiem na odmowie podległości prawowitej władzy kościelnej. Tymczasem jako sedewakantyści utrzymujemy, że osoby zajmujące od czasu Vaticanum II Stolicę Apostolską nie są prawowitymi Papieżami. Jeżeli zatem Leon XIV (Robert Prevost) nie jest rzeczywiście Następcą św. Piotra, wówczas dokonanie konsekracji biskupich bez jego zgody nie może samo przez się stanowić sensu stricto aktu schizmy wobec niego. Dlatego jakakolwiek ekskomunika będzie nieważna. W przeciwnym razie należałoby za schizmatyczne uznać również wszystkie konsekracje dokonywane przez biskupów sedewakantystycznych od dziesięcioleci, czego nikt spośród sedewakantystów przecież nie twierdzi. Nie można przyjmować jednej miary dla konsekracji sedewakantystycznych, a innej dla konsekracji lefebrystycznych.

 Również z punktu widzenia samych lefebrystów trudno mówić o formalnej schizmie. Bractwo św. Piusa X nie odrzuca bowiem, przynajmniej w teorii, prymatu papieskiego ani nie głosi, że Papież nie posiada najwyższej władzy w Kościele. Przeciwnie, jego członkowie utrzymują, że działają w stanie wyższej konieczności, który – ich zdaniem – zwalnia ich od obowiązku posłuszeństwa osobie uznawanej przez nich za papieża w konkretnych przypadkach oraz od kar przewidzianych przez prawo kościelne, nawet jeżeli są w błędzie. Można uważać to rozumowanie za błędne lub niekonsekwentne, lecz trudno zaprzeczyć, że jest ono przez nich przyjmowane szczerze i w dobrej wierze (nie można założyć z góry złej woli).

 Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje. Tradycyjna teologia katolicka zawsze nauczała, iż nie można jednocześnie uznawać kogoś za Papieża i stale odmawiać mu posłuszeństwa w sprawach należących do jego kompetencji. W tym sensie postawa Bractwa św. Piusa X rodzi poważną trudność oraz niespójność doktrynalną i może być postrzegana jako przejaw tendencji schizmatyckich lub ducha nieposłuszeństwa wobec ludzi uznawanych za najwyższą władzę kościelną.

czwartek, 25 czerwca 2026

Bp Merardo Loya odwiedził wspólnotę w Juazeiro.

 Druga misja bp. Merardo Loyi w Brazylii – Juazeiro do Norte

 Jego Ekscelencja ks. bp. Merardo Loya kontynuuje swoją podróż apostolską po Brazylii. Drugim przystankiem na trasie wizyty było Juazeiro do Norte, położone ponad 3000 kilometrów od Kurytyby.

 Jak poinformował Jego Ekscelencja, miejscowa wspólnota znajduje się pod patronatem Matki Bożej z La Salette i wyróżnia się dużą liczbą dzieci oraz młodzieży, co daje nadzieję na dalszy rozwój i zachowanie wiary w kolejnych pokoleniach.

 Biskup zwrócił również uwagę na znaczenie edukacji domowej prowadzonej przez rodziny katolickie. Podkreślił, że dzieci wychowywane są w duchu katolickim i otrzymują formację wolną od antychrześcijańskich wpływów obecnych we współczesnym szkolnictwie publicznym.

 Wierni z Juazeiro do Norte odznaczają się żywą pobożnością oraz szczególnym nabożeństwem do św. Antoniego, św. Jana Chrzciciela, a także świętych Apostołów Piotra i Pawła. Bp Loya podkreślił również niezwykle serdeczne przyjęcie, jakiego doznał ze strony miejscowej wspólnoty. Szczególnym wzruszeniem były dla niego dzieci, które przygotowały specjalny program muzyczny i powitały go pieśniami, okazując wiele szczerej życzliwości i przywiązania do wiary katolickiej.

 Polecajmy Bogu tę młodą i dynamicznie rozwijającą się wspólnotę, jej rodziny, dzieci oraz wszystkich wiernych trwających przy Tradycji katolickiej.

Czy rzeczywiście może istnieć „papież materialny”?


Czy rzeczywiście może istnieć „papież materialny”?

 Od pewnego czasu można zaobserwować próby dyskredytowania inicjatywy Niedoskonałego Soboru Powszechnego poprzez przedstawianie jej jako jednej z wielu „tez teologicznych” lub „prywatnych opinii”, rzekomo pozbawionych solidnych podstaw doktrynalnych. Zarzut ten jest o tyle zaskakujący, że formułują go często osoby związane ze środowiskami opierającymi się na konstruktach teologicznych o równie hipotetycznym, a niekiedy nawet bardziej spekulatywnym charakterze. Warto przypomnieć, że sam sedewakantyzm nie jest jednolitym systemem teologicznym. Obok klasycznej tezy sedewakantystycznej (zwanej „czystym sedewakantyzmem” lub „totalizmem”) funkcjonują również rozmaite próby wyjaśnienia obecnego kryzysu Kościoła, spośród których najbardziej znaną pozostaje tzw. teza z Cassiciacum, zwana również tezą materialno-formalną.

 Jej autor, dominikański teolog i wykładowca akademicki, JE o. bp Ludwik Bertrand (Rajmund Michał Karol) Guérard des Lauriers OP († 1988), przedstawił ją jako próbę wyjaśnienia bezprecedensowej sytuacji w Kościele. Nie jest ona elementem depozytu wiary, nigdy nie została zatwierdzona przez Magisterium Kościoła i pozostaje przedmiotem sporów nawet pomiędzy samymi sedewakantystami. Nie jest to więc dogmat, ani prawda wiary, w którą każdy musiałby wierzyć, pod groźbą grzechu ciężkiego, aby się zbawić. Jest to wyłącznie prywatna opinia teologiczna. Jeżeli więc ktoś chce mówić o „tezach teologicznych o niedoskonałym charakterze doktrynalnym”, to właśnie teza z Cassiciacum stanowi jeden z najbardziej oczywistych przykładów takiej konstrukcji. Nie oznacza to oczywiście, że należy ją odrzucić wyłącznie z tego powodu. Każda teoria powinna być oceniana na podstawie swoich argumentów oraz zgodności z nauką Kościoła. Właśnie dlatego warto przyjrzeć się bliżej jednemu z najbardziej charakterystycznych elementów tezy materialno-formalnej, a mianowicie pojęciu tzw. „papieża materialnego”.

 Czy rzeczywiście może istnieć człowiek wybrany na Stolicę Apostolską, który nie posiada papieskiej jurysdykcji, a jednak w pewnym sensie pozostaje papieżem? Czy można sensownie oddzielić wybór papieża od samego papiestwa? Czy istnieje trwały stan pośredni pomiędzy papieżem a nie-papieżem? Są to pytania, których nie można rozwiązać za pomocą etykietek ani polemicznych określeń. Wymagają one merytorycznych argumentów teologicznych, historycznych i kanonicznych. Spróbujmy przeanalizować to zagadnienie. Mimo iż teoria ta wywarła znaczący wpływ na część środowisk tradycyjnych, od samego początku rodziła również szereg problemów i trudności natury filozoficznej, teologicznej i praktycznej. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tezy materialno-formalnej jest rozróżnienie pomiędzy papieżem materialnym a papieżem formalnym. Zwolennicy tej teorii utrzymują, że człowiek może zostać ważnie wybrany na Stolicę Apostolską, a zarazem nie otrzymać papieskiej jurysdykcji. W takim przypadku byłby on papieżem jedynie „materialnie”, lecz nie „formalnie”. Warto jednak postawić pytanie, czy sama idea „papieża materialnego” jest rzeczywiście spójna. Czy można sensownie mówić o człowieku wybranym na papiestwo, który jednak z samej natury rzeczy nie może stać się rzeczywistym posiadaczem papieskiej jurysdykcji?