![]() |
| „Ite ad Ioseph”, obraz z Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie |
Dziś, 19 marca Kościół święty obchodzi uroczystość swego Patrona i Głowy Świętej Rodziny – świętego Józefa, Oblubieńca N.M.P., wyznawcy. Jest to jedno z dziesięciu świąt obowiązkowych w Kościele powszechnym* i choć nie jest już niestety takowe w Polsce to jednak zgodnie z zamysłem Kościoła, gdy to możliwe, każdy Polak katolik winien poczynić starania, aby ów dzień święcić w sposób wyjątkowy, jak każdą niedzielę czy święto obowiązkowe. Jeśli wysłuchanie Mszy świętej ze względów takich czy innych nie jest możliwe, warto poświęcić trochę czasu na pogłębienie swojej wiedzy religijnej lub pobożności, nie zapominając o sprawach zewnętrznych, które stanowią świadectwo wewnętrznej troski człowieka. Choć w Wielkim Poście tylko w niedziele post nie jest obowiązkowy, więc i w ten dzień post należy zachować, uroczystsza rodzinna kolacja lub obiad jest doskonałym sposobem na podkreślenie wobec wszystkich domowników rangi tego święta.
Sam święty Józef jest postacią silnie zaniedbaną, można powiedzieć nawet, że skrajnie skrzywianą. Przedstawia się go zwykle dość naiwnie, bardziej jak św. Stanisława Kostkę niż św. Ignacego z Loyoli. Różne pobożne historyjki, tak swego czasu popularne a dziś nierzadko w różnych środowiskach powtarzane, ograniczają się do podkreślenia jego posłuszeństwa woli Bożej w działaniu doskonale zgodnym ze snami, widzeniami, rzeczami nadzwyczajnymi. Zazwyczaj kompletnie zapomniany jest św. Józef jako wzór cnót wszelakich, to jest męstwa, roztropności, sprawiedliwości, umiarkowania, zapobiegliwości, cierpliwości, wierności, cnót przede wszystkim przyrodzonych. Tylko nielicznym bowiem dane są widzenia, sny i cudowne wręcz wydarzenia, rzeczą natomiast pewną jest, że każdy chrześcijanin może i winien naśladować św. Józefa w jego męstwie, które pozwalało mu stawiać czoła wszelkim codziennym trudnościom życiowym (jak choćby ucieczka do Egiptu i wszystkie niedogodności z tym związane), w jego umiarkowaniu we wszystkim, w jego wytrwaniu, cierpliwości w wypełnianiu obowiązków stanu, wierności w rzeczach małych (jako rzemieślnik musiał znać powagę doskonałości w rzeczach naprawdę drobnych), w jego zapobiegliwości, gdy musiał przygotować wyprawę całej rodziny go Egiptu, w roztropności, która stanowi klucz do wszelkiej działalności ludzkiej. Pobożne historyjki o cudach otrzymanych za przyczyną św. Józefa odgrywają swoją rolę w utrwalaniu świadomości o pomocy świętych Pańskich, ale niestety skrzywiona pobożność („dewocja”, choć o. Woroniecki woli termin „bigoteria”) często nie widzi nic poza tym aspektem nadzwyczajnym przy jednoczesnym zaniedbaniu obowiązków stanu, przez które to normalnie objawia się wola Boża wobec każdego, a których wypełniania wyjątkowym przykładem był św. Józef. Żeby być wyniesionym do nadzwyczajnej godności Opiekuna Boskiego Dzieciątka i Jego Niepokalanej Matki musiał jak nikt inny błyszczeć cnotami przyrodzonymi i wiernością w rzeczach małych.



