HABEMUS PAPAM? Nic z tych rzeczy... Nie mamy papieża, od 1958 r.!
Sedevacante... i co dalej? Czy może istnieć wieczny wakat?
Dokładnie rok temu, 8 maja 2025 r., modernistyczni heretycy dokonali „wyboru” pana Roberta Franciszka Prevosta na „papieża” modernistycznego Neokościoła (przyjął imię „Leon XIV”). Wybór ten był, z katolickiej perspektywy, całkowicie nieważny i pozbawiony znaczenia. W tym rzekomym „konklawe” nie uczestniczył bowiem żaden kardynał, ani nawet żaden katolik. Wszyscy uczestnicy tego wydarzenia, to modernistyczni pseudokardynałowie Novus Ordo, mianowani przez modernistycznych pseudopapieży, poprzedników Prevosta w uzurpacji tronu Piotrowego i okupacji Stolicy Apostolskiej, przede wszystkim Jerzego Bergoglio.
Temat „konklawe” jest i będzie niemożliwy! Nie da się obecnie zwołać konklawe. Nie są w stanie uczynić tego ani moderniści okupujący Watykan, ani tradycjonaliści. Wybór papieża w normalnym trybie, poprzez konklawe jest niemożliwy, właśnie dlatego, że od blisko 70 lat nie mamy papieża. A co za tym idzie nie mamy również kardynałów. Dlatego tzw. teza z cassiciacum, obecnie jest całkowicie nierealna i bezpodstawna, gdyż bez kardynałów niemożliwy jest wybór papieża w konklawe. Nawet jeśli roboczo, hipotetycznie uznamy, że można w ogóle rozdzielić papiestwo na formalne i materialne, to i tak do wyboru papieża potrzebni są kardynałowie, a ostatnimi takimi wyborami w Watykanie były obydwa konklawe w 1978 r. Ostatnim „wybranym” w ten sposób był Karol Wojtyła. W 2005 r. nie było już kardynałów, więc Józefa Ratzingera zwyczajnie nie miał kto wybrać. Teza o. Guerard des Lauriers OP skończyła się więc 2 kwietnia 2005 r., ostatecznie. Obecnie w Watykanie absolutnie nic takiego nie jest się już w stanie więcej dokonać. Grupa świeckich, starszych panów – modernistycznych heretyków którzy są poza Kościołem, poprzebieranych w czerwone sutanny (z których to zdecydowana większość nie posiada już nawet niższych święceń, a co dopiero ważnych konsekracji biskupich) wybiera jednego spośród siebie, który przebiera się w białą sutannę, i idzie pomachać zgromadzonym tłumom z balkonu. To jest po prostu teatrzyk, kabaret starszych panów, zwykły KABARET, a nie żadne „konklawe”!
Nie jesteśmy „konklawistami”, nie chcemy być kojarzeni, i nie mamy nic wspólnego z „konklawizmem”. „Konklawizm” jest obecnie herezją i utopią! Nie ma możliwości zwołania obecnie konklawe, które wybrałoby papieża. To absolutnie niemożliwe. Konklawe (łac. conclave, od cum clavis, zamknięcie pod kluczem) – to ogólne zgromadzenie kardynałów dla wyboru papieża. Pierwszy raz terminem tym posłużył się papież Grzegorz X w konstytucji apostolskiej Ubi Periculum w 1274 r., która przyznała prawo wyboru nowego papieża tylko przez kardynałów. Konklawe dotyczy więc wyłącznie wyboru papieża po 1. bezpośrednio po śmierci poprzedniego papieża, po 2. tylko przez kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego, po 3. zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem papieskim dotyczącym wyboru papieża.
W tej sytuacji, jedynym logicznym, katolickim wnioskiem jest stwierdzenie, że prawo papieskie dotyczące wyboru papieża zwyczajnie przestało obowiązywać, jest zawieszone, podobnie jak wiele innych praw ludzkich (stanowionych) które normalnie obowiązują, ale obecnie ustępują przed najwyższym prawem Kościoła, jakim jest zbawienie dusz. Zapewnienie posiadania przez Kościół widzialnej głowy jest konieczne dla zbawienia dusz, jest równie ważne, a może nawet ważniejsze, niż zapewnienie ważnych sakramentów. „Papież nie jest jedynie figurą ceremonialną. Jest on ustanowioną przez Boga zasadą jedności, najwyższym sędzią, który może rozstrzygać spory, strzec doktryny i zachowywać Kościół jako jedno ciało.”









