2 października 1938 roku Wojsko Polskie przywróciło Rzeczypospolitej Zaolzie — część Śląska Cieszyńskiego, której polscy mieszkańcy przez osiemnaście lat pozostawali poza granicami Ojczyzny. Oddziały pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego przekroczyły Olzę, witane z entuzjazmem przez miejscowych Polaków, widzących w ich przybyciu spełnienie nadziei na połączenie z Ojczyzną. Rozdzielony sztuczną granicą Cieszyn ponownie znalazł się w jednym państwie. Był to dzień szczególnie szczęśliwy i ważny dla ludzi, którzy przez lata zachowywali na tym rdzennie polskim ternie polski język i świadomość narodową.
Sprawa Zaolzia nie rozpoczęła się jesienią 1938 roku. Już 5 listopada 1918 roku miejscowe przedstawicielstwa polskie i czeskie uzgodniły tymczasowy podział administracyjny Śląska Cieszyńskiego według kryterium narodowościowego. Porozumienie zostało naruszone 23 stycznia 1919 roku przez najazd wojsk czechosłowackich. Polska, zaangażowana wówczas w walki na wschodzie, dysponowała ograniczonymi siłami. Obrońcy pod dowództwem płk. Franciszka Latinika zatrzymali jednak natarcie pod Skoczowem. Pamięć o tych walkach obejmuje również zamordowanych polskich jeńców w Stonawie.
O dalszych losach regionu przesądzono w lipcu 1920 roku, podczas dramatycznej sytuacji Polski w wojnie z bolszewikami. Zabiegający o pomoc mocarstw premier Władysław Grabski zgodził się na rozstrzygnięcie sporu przez arbitraż, bez zapowiadanego plebiscytu. O losie tych ziem rozstrzygnięto zatem bez głosu ich mieszkańców, w chwili, gdy Polska walczyła o przetrwanie z bolszewickim najazdem. Decyzja z 28 lipca przecięła Cieszyn i pozostawiła poza granicami Rzeczypospolitej liczną ludność polską, zagłębie karwińskie, hutę w Trzyńcu i ważną linię kolejową. Interesy gospodarcze i strategiczne Pragi przeważyły nad polskimi racjami narodowościowymi. Wytyczona granica przecięła region, którego mieszkańcy zdążyli już wyrazić wolę przynależności do odradzającej się Polski.
