Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

czwartek, 22 października 2026

Michał Mikłaszewski: Krzyż wobec świętokradztwa Novus Ordo. O karze Bożej i „ohydzie spustoszenia”

Komiksowa ilustracja na podstawie kadru transmisji z Guayaquil: spadający krucyfiks nad duchownym stojącym przy stole.

Ilustracja publicystyczna opracowana przy użyciu AI na podstawie kadru transmisji z Guayaquil.

Przywykliśmy już niestety do widoku katolickich świątyń, w których katolicką Wiarę zastąpiono religią dostosowaną do potrzeb współczesnego człowieka, a Najświętszą Ofiarę — obrzędem mającym przede wszystkim zadowolić zgromadzonych uczestników. Pozostały dawne mury, obrazy i figury świętych, gdzieniegdzie ocalał nawet wielki ołtarz, przed którym modliły się całe pokolenia naszych przodków; zmieniono jednak to, dla czego owe świątynie wzniesiono i czemu wszystko w ich wnętrzu miało służyć. Krzyż nadal góruje nad prezbiterium, lecz pod nim odprawia się obrzęd będący owocem zerwania z Tradycją, protestantyzacji kultu i podporządkowania spraw Bożych ludzkim upodobaniom. Przyzwyczajenie do tego stanu rzeczy posunęło się tak daleko, że samo nazwanie go po imieniu wywołuje większe oburzenie niż świętokradztwo, które od dziesięcioleci dokonuje się na naszych oczach.

17 października 2026 roku Patricio Alfredo Sánchez Molinari, 53-letni redemptorysta i „proboszcz” parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Guayaquil w Ekwadorze, podczas „przewodniczenia” obrzędowi Novus Ordo został uderzony przez spadający drewniany krucyfiks i poniósł śmierć. Zdarzenie zarejestrowano podczas transmisji na żywo; wiadomość o śmierci potwierdziły następnie miejscowe struktury archidiecezjalne. Według doniesień prasowych wszczęto dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności wypadku, natomiast przyczyna oderwania się krucyfiksu pozostaje nieustalona. Widok krzyża spadającego na człowieka odprawiającego sfałszowaną „mszę” rodzi jednak pytanie, którego wielu wolałoby w ogóle nie usłyszeć: czyżby Pan wreszcie miał dość wzywania Jego Imienia podczas bluźnierczego, świętokradczego i bałwochwalczego obrzędu, który przedstawia się wiernym jako katolicką Mszę świętą?

W 78. rocznicę śmierci Prym. Augusta kard. Hlonda

22 października 1948 roku zmarł w Warszawie August kard. Hlond, Prymas Polski, salezjanin i jeden z najwybitniejszych pasterzy polskiego Kościoła w XX wieku. W siedemdziesiątą ósmą rocznicę jego śmierci przypominamy postać hierarchy, dla którego służba Ojczyźnie była nierozerwalnie związana z wiernością Wierze Katolickiej. Polska miała być chrześcijańska w swoim prawodawstwie, wychowaniu, życiu rodzinnym i publicznym; katolicyzm zobowiązywał naród do czegoś więcej niż zachowywania odziedziczonych obyczajów. Prymas rozumiał swój urząd jako odpowiedzialność za dusze oraz za moralny kierunek życia narodowego, wyrażając ją salezjańską dewizą: Da mihi animas, caetera tolle — „Daj mi dusze, resztę zabierz”.

Urodzony w 1881 roku w Brzęczkowicach, wychowany w polskiej rodzinie na Śląsku, przeszedł drogę od zakonnego wychowawcy do pierwszego biskupa katowickiego, a następnie arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego oraz Prymasa Polski. Urząd prymasowski objął w 1926 roku; rok później otrzymał godność kardynalską. W odrodzonej Rzeczypospolitej rozwijał Akcję Katolicką, wspierał prasę i katolickie organizacje społeczne, a w 1932 roku powołał Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców, znane dziś jako Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej. Troska o emigrantów wypływała z przekonania, że opuszczenie kraju nie powinno oznaczać utraty Wiary, języka, tożsamości i więzi z narodem.

Polska pod prawem Bożym

Szczególne miejsce w dziedzictwie Prymasa zajmuje list pasterski O chrześcijańskie zasady życia państwowego z 23 kwietnia 1932 roku. „Państwo jest od Boga, ale nie jest Bogiem” — przypominał kard. Hlond, wskazując tym samym granicę wszelkich roszczeń władzy. Państwo nie ustanawia moralności według własnego upodobania; samo podlega prawu przyrodzonemu i Dekalogowi, których nie może uchylać ani zmieniać stanowionymi przez siebie ustawami. Nie może usprawiedliwiać zła interesem politycznym, narzucać rodzinie wychowania sprzecznego z Wiarą ani traktować obywatela jako narzędzia własnej potęgi. Wzywając katolików do udziału w sprawach państwowych, Prymas przestrzegał przed pozostawieniem ich środowiskom liberalnym i wolnomyślnym. Domagał się uczciwości, sumienności, męstwa i ofiarnej służby narodowej; nie dawał przyzwolenia na odkładanie zasad moralnych na bok wraz z przekroczeniem progu urzędu, objęciem mandatu poselskiego czy stanowiska w rządzie.

środa, 21 października 2026

Bp Piotr Roy: Unam Sanctam — Podsumowanie pierwszych sześciu miesięcy

Bp Piotr Roy na tle symbolicznej kompozycji z Bazyliką św. Piotra — Unam Sanctam, pierwsze sześć miesięcy

Bp Piotr Roy. Kompozycja ilustracyjna z wykorzystaniem fotografii biskupa i tła opracowanego przy użyciu AI.

Od redakcji Tenete Traditiones: Publikujemy list bp. Piotra Roya z 21 października 2026 r., poświęcony pierwszym sześciu miesiącom działalności inicjatywy Unam Sanctam. Autor przedstawia dotychczasowe osiągnięcia, omawia reakcje poszczególnych środowisk i wskazuje perspektywy dalszej pracy na rzecz przezwyciężenia kryzysu w Kościele. Jak sam zaznacza, list wyraża jego osobiste przemyślenia. Polska wersja zamieszczona na stronie inicjatywy została poddana nieznacznej korekcie językowej i terminologicznej w porównaniu z wersjami francuską i angielską, z zachowaniem treści oraz sensu wypowiedzi autora.

Do wszystkich biskupów, kapłanów, pozostałych duchownych, osób zakonnych i świeckich, którzy popierają inicjatywę Unam Sanctam

Do wszystkich, którzy z zainteresowaniem i życzliwością śledzą inicjatywę Unam Sanctam

Drodzy Przyjaciele,

Jako jedna z osób publicznie występujących w obronie inicjatywy Unam Sanctam, a zarazem jako ktoś, kto aktywnie uczestniczył w tworzeniu tego ruchu wraz z innymi duchownymi i licznymi świeckimi, chciałbym w niniejszym liście podsumować wysiłki pierwszych sześciu miesięcy oraz przedstawić moje skromne spojrzenie na przyszłość tej inicjatywy.

Chciałbym przede wszystkim przypomnieć, że choć moja skromna osoba była na wiele sposobów kojarzona z inicjatywą Unam Sanctam, nie jestem jedynym przedstawicielem tego ruchu. Od samego początku ustalono, że inicjatywa ta nie może być osobistym przedsięwzięciem, lecz musi stanowić wezwanie rozproszonego Kościoła; że poszczególne osoby powinny, na ile to możliwe, usuwać się w cień wobec zagrożonego dobra wspólnego. Tych kilka słów, które do Was kieruję, wyraża zatem moje osobiste przemyślenia na ten temat i nic więcej.

środa, 14 października 2026

Michał Mikłaszewski: Kara śmierci jest sprawiedliwa i potrzebna. Przeciwko fałszywemu miłosierdziu

Kamienna alegoria sprawiedliwości z opaską na oczach, mieczem i wagą

Alegoria sprawiedliwości — miecz i waga jako atrybuty władzy sądowej.

Dziesięć lat temu, w artykule „Kiedy chrześcijaninowi wolno jest zabić człowieka?”, opublikowanym pierwotnie na portalu Kierunki.info, wyjaśniłem już, dlaczego kara śmierci nie jest sprzeczna ani z piątym przykazaniem, ani z chrześcijańskim miłosierdziem. Ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych każą jednak powrócić do tego zagadnienia, którego znaczenie bynajmniej nie ogranicza się do sporów o amerykańskie ustawodawstwo. Nieudana egzekucja Christy Pike oraz zapowiedź rozstrzelania Nidala Hasana wywołały kolejną falę protestów przeciwko najwyższej karze; po raz kolejny cierpienie skazanych morderców zajmuje w tych protestach więcej miejsca niż sprawiedliwość należna ich ofiarom. W ciągu minionej dekady posoborowy kościół posunął się przy tym jeszcze dalej w swoim odstępstwie, oficjalnie potępiając karę, której moralną dopuszczalność Kościół katolicki przez wieki jasno potwierdzał.

Nie dziwi mnie sprzeciw lewicy i liberałów. Dziwić może natomiast łatwość, z jaką ludzie uważający się za katolików przyjmują ich argumentację i przedstawiają ją jako rzekomy wymóg chrześcijaństwa. Czyżby sprawiedliwość przestała być cnotą? Czy miłość bliźniego nakazuje nam współczuć przede wszystkim temu, kto świadomie odebrał drugiemu człowiekowi życie, a następnie walczyć o uwolnienie go od zasłużonej kary? Współczucie dla zbrodniarza nie uprawnia przecież do pomniejszania jego winy, a troska o jego zbawienie nie wymaga, aby oszczędzono mu sprawiedliwej odpłaty. Morderca odpowiada za własne czyny, państwo zaś ma obowiązek go osądzić i sprawiedliwie ukarać, zamiast uchylać się od wymierzenia należnej kary pod wpływem współczucia, które tak łatwo znajduje dziś drogę do sprawcy, a tak często omija jego ofiary. W przypadku najcięższych, świadomie popełnionych i bezspornie udowodnionych zbrodni jedyną karą proporcjonalną może i powinna być kara główna. Nie ma powodu, aby katolik tłumaczył się z uznawania zasady, której przez wieki nauczał i bronił jego Kościół w swym oficjalnym i ostatecznym Magisterium, ani aby wyrzekał się jej tylko dlatego, że współczesny świat uznał surowość wobec zbrodniarza za rzecz bardziej oburzającą niż bezkarność zbrodni.

wtorek, 13 października 2026

13 października — Św. Edwarda, Króla i Wyznawcy

13 PAŹDZIERNIKA

Św. Edwarda, Króla i Wyznawcy

Ryt prosty.    Szaty białe.

   Św. Edward nazwany wyznawcą był wnukiem św. Edwarda męczennika. Gdy wstąpił na tron angielski « rozumieli wszyscy — pisze pewien historyk — co może król, który jest rzeczywiście ojcem swoich poddanych ». Wszędzie nazywano go ojcem sierot i ubogich, bo najszczęśliwszym był, gdy mógł rozdawać jałmużnę. Umarł w 1066 r.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

Przeciwko antyalkoholowej histerii. W obronie polskich przedsiębiorców i zdrowego rozsądku

Właściciel małego sklepu opuszcza roletę; w tle czynny supermarket i ogródek gastronomiczny

Ilustracja symboliczna: mały sklep zamyka działalność, podczas gdy sklep sieciowy i gastronomia mogą kontynuować sprzedaż w dozwolonym zakresie.

8 października AD 2026 Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która pod pozorem troski o zdrowie społeczeństwa wprowadza kolejne ograniczenia, uderzające zarówno w dorosłych obywateli, jak też w polskich przedsiębiorców. Za przyjęciem ustawy zagłosowało aż 400 posłów, przeciw było zaledwie 29, a czterech wstrzymało się od głosu. Jak widać, w kwestii dalszego ograniczania swobody Polaków i narzucania im urzędowego nadzoru nad własnym życiem zdecydowana większość parlamentu potrafi przemówić jednym głosem, niezależnie od codziennych sporów i deklarowanych różnic politycznych. O spożywaniu alkoholu w świetle tradycyjnej nauki Kościoła katolickiego pisałem już w moim artykule z kwietnia 2022 roku, do którego odsyłam wszystkich zainteresowanych szerszym wyjaśnieniem tej kwestii. Obecnie należy jednak przede wszystkim przyjrzeć się temu, co rzeczywiście uchwalono, kogo nowe przepisy dotkną najboleśniej oraz czyje interesy zostaną w ten sposób niesprawiedliwie uprzywilejowane.

Małe sklepy upadną, lokale zyskają

Najbardziej znanym elementem ustawy jest ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży, między godziną 22 a 6. Nie obejmuje on natomiast podawania alkoholu do spożycia na miejscu, a więc w pubach, klubach czy restauracjach. Już samo to rozróżnienie pokazuje absurd całego przedsięwzięcia. Człowiek powracający późnym wieczorem z pracy, który chciałby kupić piwo i wypić je spokojnie we własnym domu, zostaje pozbawiony takiej możliwości, podczas gdy ten sam człowiek może udać się do lokalu i spożywać tam alkohol, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Widocznie, zdaniem ustawodawców, piwo kupione do domu po godzinie 22 stanowi szczególne zagrożenie dla zdrowia publicznego, lecz piwo zamówione o tej samej porze przy barze już nie wymaga takiego zakazu sprzedaży. Samo głosowanie sejmowe nie oznacza jeszcze wejścia tych przepisów w życie; nocny zakaz przewidziano od 1 stycznia 2027 r., a 9 października ustawę przekazano Senatowi do rozpatrzenia. Tym bardziej należy przeciwko temu wystąpić, póki istnieje możliwość powstrzymania tej kolejnej urzędowej ingerencji.

niedziela, 11 października 2026

„Pod Twoją obronę” — czy cześć Bogarodzicy (Theotokos) wymyślono w średniowieczu?

Najświętsza Maryja Panna i fragment papirusu z modlitwą Sub Tuum Praesidium

Dziś, 11 października, obchodzimy święto Boskiego Macierzyństwa N. M. Panny. Kościół czci Ją jako Bogarodzicę — Theotokos — wyznając przez to prawdę o Jej Synu, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku. Właśnie ten tytuł odnajdujemy w dawnej modlitwie do Maryi, zachowanej na egipskim papirusie; jest to szczególnie wymowne świadectwo wobec tych, którzy chcieliby uznać cześć Matki Bożej za późny dodatek do wiary katolickiej.

Polskim katolikom, zwłaszcza przywiązanym do Tradycji, od dawna zarzuca się „przesadną maryjność”. Zarzut ten pada najczęściej ze strony protestantów, lecz słyszymy go również od modernistów, którzy pod pozorem troski o „większe skupienie się na Chrystusie” usiłują ograniczać tradycyjną cześć Jego Najświętszej Matki. Według nich pierwsze wieki chrześcijaństwa były rzekomo wolne od kultu maryjnego, a modlitwy do Matki Bożej, Jej tytuły i święta miały pojawić się dopiero znacznie później, zwłaszcza w średniowieczu (które z niewiadomych powodów uchodzi w tych środowiskach za okres zepsucia wiary, zamiast za jeden ze złotych wieków chrześcijańskiej cywilizacji). W ten sposób tworzy się sztuczny, fałszywy obraz Kościoła pierwotnego, aby następnie przeciwstawić go katolickiej wierze przekazywanej przez Kościół w ciągu wszystkich wieków.

11 października — Macierzyństwo Najśw. M. Panny

11 PAŹDZIERNIKA

Macierzyństwa Najświętszej Maryji Panny

Ryt zdwojony 2-ej klasy.    Szaty białe

   Najśw. Maryja Panna, będąc matką natury ludzkiej Pana Jezusa, który w jednej Osobie Boskiej jest Bogiem i Człowiekiem, jest Matką Bożą. Godność Matki Boskiej wywyższa N. Maryję P. ponad wszystkie stworzenia i czyni osobliwą Pośredniczką między Bogiem i ludźmi.

   Pius XI ustanowił to święto w 1931 roku z okazji 15-go stulecia ogłoszenia tego dogmatu na Soborze Efezkim w 431 r. przeciw Nestorjuszowi.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

sobota, 10 października 2026

10 października — Dziękczynienie za zwycięstwo chocimskie

10 PAŹDZIERNIKA

Nabożeństwo dziękczynne za zwycięstwo nad Turkami pod Chocimem w r. 1621

W Polsce (W większości diec.)

Ryt zdwojony większy.    Szaty białe

   Za Zygmunta III nawała turecka runęła na Polskę, lecz garstka rycerzy mężnie ją odparła pod Chocimem. Ponieważ zaś było rzeczą widoczną, iż « w niebezpieczeństwach naszych Bóg dawne swe cuda wznowił » (Kol.), król wyjednał u Stolicy świętej dziękczynne nabożeństwo po wsze czasy za to zwycięstwo.

✠ ✠ ✠

Reprint na podstawie: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Gaspar Lefebvre, Benedyktyn. Przekład polski opracowali mnisi opactwa w Tyńcu. Opactwo ŚŚ. Piotra i Pawła w Tyńcu – Polska. Opactwo Św. Andrzeja, Bruges – Belgia, 1956 r.

piątek, 9 października 2026

Kreml w polskich rękach. 416. rocznica zwieńczenia polskiego tryumfu w Moskwie

9 października 1610 — dzień, który zapisał się złotymi zgłoskami w historii Polski. Polskie chorągwie znajdowały się wówczas w samym sercu państwa moskiewskiego, a Kreml pozostawał w rękach wojsk Rzeczypospolitej. Dzień wcześniej hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski osobiście i uroczyście wkroczył do kremlowskiej twierdzy, gdzie oczekiwała na niego Duma Bojarska. Wśród obecnych znajdowali się patriarcha Hermogenes oraz Michaił Romanow, przyszły car i założyciel dynastii, która miała rządzić Rosją przez następne trzy stulecia. Po złożeniu przez przedstawicieli stanów moskiewskich przysięgi na wierność królewiczowi Władysławowi Wazie wydano uroczysty bankiet na cześć polskiego hetmana i jego oficerów. Zwycięstwo wojskowe zostało w ten sposób dopełnione politycznym podporządkowaniem stolicy państwa moskiewskiego. Był to jeden ze szczytowych momentów potęgi dawnej Polski — syn króla Zygmunta III Wazy został uznany za przyszłego cara, polski hetman przyjmowany był na Kremlu przez najwyższych dostojników, a najważniejsza twierdza Moskwy znajdowała się pod kontrolą jego żołnierzy.

Kreml w polskich rękach Rzeczpospolita u szczytu swojej potęgi