Dziś, 11 października, obchodzimy święto Boskiego Macierzyństwa N. M. Panny. Kościół czci Ją jako Bogarodzicę — Theotokos — wyznając przez to prawdę o Jej Synu, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku. Właśnie ten tytuł odnajdujemy w dawnej modlitwie do Maryi, zachowanej na egipskim papirusie; jest to szczególnie wymowne świadectwo wobec tych, którzy chcieliby uznać cześć Matki Bożej za późny dodatek do wiary katolickiej.
Polskim katolikom, zwłaszcza przywiązanym do Tradycji, od dawna zarzuca się „przesadną maryjność”. Zarzut ten pada najczęściej ze strony protestantów, lecz słyszymy go również od modernistów, którzy pod pozorem troski o „większe skupienie się na Chrystusie” usiłują ograniczać tradycyjną cześć Jego Najświętszej Matki. Według nich pierwsze wieki chrześcijaństwa były rzekomo wolne od kultu maryjnego, a modlitwy do Matki Bożej, Jej tytuły i święta miały pojawić się dopiero znacznie później, zwłaszcza w średniowieczu (które z niewiadomych powodów uchodzi w tych środowiskach za okres zepsucia wiary, zamiast za jeden ze złotych wieków chrześcijańskiej cywilizacji). W ten sposób tworzy się sztuczny, fałszywy obraz Kościoła pierwotnego, aby następnie przeciwstawić go katolickiej wierze przekazywanej przez Kościół w ciągu wszystkich wieków.