Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

piątek, 15 maja 2026

135. rocznica wydania encykliki „Rerum novarum”.


 Dokładnie 135 lat temu, 15 maja 1891 roku, papież Leon XIII ogłosił przełomową encyklikę „Rerum novarum” (O kwestii socjalnej)która wpłynęła na życie milionów ludzi pracy. Gdy Europa tonęła w nierównościach, Wikariusz Chrystusa powiedział „dość”!

 Rewolucja przemysłowa przyniosła Europie rozwój, ale także dramat milionów robotników żyjących w biedzie i pracujących w nieludzkich warunkach. Właśnie wtedy Leon XIII zabrał głos w obronie godności człowieka pracy. Ogłoszona 15 maja 1891 roku encyklika „Rerum novarum” stała się fundamentem katolickiej nauki społecznej i jednym z najważniejszych dokumentów społecznych w historii Kościoła.

 Dokładnie 40 lat później, 15 maja 1931 roku, papież Pius XI wydał encyklikę „Quadragesimo Anno” (O chrześcijańskim ustroju społecznym), która jest rozwinięciem encykliki Leona XIII. Papież potwierdza, że nie można pogodzić socjalizmu z katolicyzmem, jak również mówi o grzechu liberalizmu, który prowadzi do wyzysku ludzi, kumulacji kapitału i owoców pracy w wąskiej grupie oligarchów. Encyklika ta jest podstawą dla solidaryzmu narodowego, łączącego interesy pracowników i pracodawców, działających zgodnie na rzecz całego społeczeństwa.

W poszukiwaniu rozwiązania.

   To do całego Kościoła należeć będzie jednoznaczne określenie obecnego statusu Stolicy Apostolskiej i nie chcemy wyprzedzać jego działań. Gdyby jednak stwierdzono jednoznacznie wakans Stolicy Apostolskiej, byłby to jedynie pierwszy krok: rozpoznanie bardzo poważnego problemu. Ten pierwszy krok nie byłby wystarczający. Trzeba by szukać rozwiązania tego poważnego problemu. Wierzymy, że Stolica Piotrowa jest centrum naszej wiary katolickiej, skałą, na której został zbudowany Kościół naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski, a wiemy, że jego jedność opiera się na Piotrze. Nie ma innej skały danej Kościołowi niż skała Piotra. Ubi Petrus, ibi Ecclesia: gdzie jest Piotr, tam jest Kościół.

   Niewątpliwie duchowieństwo i wierni na różne sposoby opierali się rewolucji Soboru Watykańskiego II, rewolucji nowego Kościoła. Ponieważ jednak nie kierowali się głosem Piotra, nie było jedności w działaniu. Tak jest nawet dzisiaj. Wiele lat później wszyscy jesteśmy rozproszeni w różnych grupach, które patrzą na siebie z podejrzliwością.

   Którą liturgię należy stosować? Jakie zasady dyscyplinarne obowiązują? Kto prowadzi prawdziwie prawowity apostolat? Wobec braku niekwestionowanego przywódcy, który mógłby rozstrzygnąć te kwestie, rodzą one niekończące się spory. W ten sposób reakcja duchowieństwa na nowy Kościół, który wywodzi się z Soboru Watykańskiego II i osiągnął swój szczyt w Kościele synodalnym ostatnich lat, nie przynosi owoców, na które można by liczyć. Wznoszone są kolejne kaplice jedna po drugiej, ale lud chrześcijański wciąż cierpi bez nadziei na uzdrowienie.

czwartek, 14 maja 2026

Kwestia prawowitości władz soborowych.

   Obserwacja katastrofalnego stanu Kościoła skłania nas do zakwestionowania legitymacji władz, które przeprowadziły taką rewolucję. Czyż bowiem, jeśli utrzymujemy, że te szkodliwe zmiany wynikające z Soboru Watykańskiego II zostały zatwierdzone przez prawowite władze, nie musimy dojść do wniosku, że Kościół katolicki odstąpił od Wiary i że bramy piekielne jednak go przemogły? Jako katolicy wierzymy w nieomylność i niezniszczalność Kościoła. Skoro wiemy, że Święty Kościół Katolicki otrzymał od naszego Pana zapewnienie, że bramy piekielne nie przemogą go, czyż nie musimy koniecznie wywnioskować, że prałaci nowego Kościoła soborowego w rzeczywistości nie posiadają autorytetu, który twierdzą, że posiadają? Te pytania muszą zostać uważnie zbadane przez Kościół.

   W obliczu tej bezprecedensowej katastrofy, która dotyka Kościół, kwestii wakatu na Stolicy Apostolskiej nie można odrzucić z góry. Kwestię tę należy rozpatrywać z odwagą i ostrożnością, pomimo obaw, jakie może ona budzić. Podczas gdy wielu uważa wakat za teologicznie pewny wniosek, inni temu zaprzeczają. Wszyscy zgodzą się, że autorytet Kościoła jest niezbędny do prawnego rozstrzygnięcia tej kwestii. Kilku pretendentów do tronu papieskiego od czasów Soboru Watykańskiego II było publicznie podejrzewanych o herezję przed lub po wyborze. Czy ten fakt ma konsekwencje kanoniczne, które należy ujawnić?

środa, 13 maja 2026

Nieuniknione rozproszenie Owczarni.

   W obliczu takiej katastrofy, co łatwo zrozumieć, owczarnia Chrystusa została rozproszona. „Uderzę pasterza, i rozproszą się owce trzody.” (Mt 26, 31).

   Od wielu już lat niektórzy głoszą, że Stolica Apostolska jest wakująca, i kontynuują swoją posługę biskupią lub kapłańską całkowicie niezależnie od tego, co uważają za fałszywy Kościół. Znaleźli się na pustyni, gdzie trudno było znaleźć braci, którzy podzielaliby wszystkie ich przekonania i działania. Nie bali się wyśmiewania i sprzeciwu i niestrudzenie nadal twierdzili, że pretendenci do papiestwa są nieprawowici. Ale czy ich głosy są oficjalnym słowem Kościoła? Czy mogą kanonicznie zobowiązać cały Kościół?

   Inni byli bardziej ostrożni i, zachowując dystans, nie zwracali uwagi na nic, co pochodziło od pretendentów do papiestwa. Woleli wstrzymać się z oceną i prowadzić niezależne życie, czekając na lepsze czasy. Lepsze czasy jednak nie nadeszły. Czy bez współpracy ludzi w ogóle nadejdą?

wtorek, 12 maja 2026

100. rocznica rozpoczęcia zamachu majowego.

 Dzisiaj mija 100. rocznica rozpoczęcia zamachu majowego, którego dokonano w dniach 12-15 maja 1926 r. na rozkaz samozwańczego „marszałka” Józefa Piłsudskiego. Było to nielegalne przejęcie władzy, zamach stanu przeciw legalnemu polskiemu rządowi, w trakcie którego życie straciło co najmniej 379 Polaków, a prawie tysiąc zostało rannych. Kilkaset niepotrzebnych ofiar bratobójczych walk. 

 Nie może być normalnym kraj, w którym na każdym rogu czai się pomnik, plac lub ulica na cześć przywódcy owego przewrotu. Z historycznych wzorów przedwojennej Polski rządzący tzw. III RP wzięli to, co najgorsze. Oddajmy dziś hołd ofiarom narcyza i zamordysty, którego postsolidarnościowi pogrobowcy sanacji postawili na piedestały. W STULECIE ZAMACHU NA KONSTYTUCJĘ, PAŃSTWO I PRAWO!

 Zamach majowy stał u źródeł późniejszego upadku II Rzeczypospolitej. To zbrodnia wąsatego Dyzmy, człowieka o ograniczonych, ciasnych poglądach i mentalności watażki, wschodniego satrapy. Piłsudski dopuścił do władzy bandę podobnych sobie dyletantów, którzy na niczym się nie znali (a już najmniej na polityce zagranicznej i nowoczesnym wojsku) ograniczonych i butnych, zadufanych durniów. 

Tragiczna sytuacja dzisiejszego Kościoła.

   Powszechnie wiadomo, że od czasu rewolucji Soboru Watykańskiego II wrogowie Boga, poprzez swoje słowa i czyny, niestrudzenie dążą do zniszczenia wiary katolickiej. Poprzez nauki sprzeczne z wiarą naszych Ojców, poprzez rewolucyjne zmiany w liturgii oraz poprzez fałszywy dialog międzyreligijny, zrealizowali oni najśmielsze marzenia wszystkich tych, którzy od wieków spiskowali, by zniszczyć Kościół Słowa Wcielonego.

   Zaatakowali wiarę podczas Soboru Watykańskiego II, wprowadzając istotne zmiany w świętej doktrynie Kościoła. Zaatakowali sakramenty, a w szczególności obrzędy święceń kapłańskich i konsekracji biskupich. Przekształcili Mszę Świętą, zamieniając ją w protestanckie nabożeństwo. Zniekształcili prawo kanoniczne, tradycyjne nabożeństwa i wszystkie inne skarby Świętego Kościoła.

   Aby jeszcze bardziej pogorszyć te wielkie nieszczęścia, można bez obawy o pomyłkę stwierdzić, że ci wrogowie Boga znajdowali pomoc w swoich wysiłkach u każdego kolejnego pretendenta do papiestwa od czasów Soboru Watykańskiego II. Z pomocą oficjalnej hierarchii ustanowili nowy Kościół, co do którego słuszne jest pytanie, czy rzeczywiście jest to Kościół założony przez Jezusa Chrystusa i utrwalony przez Apostołów i ich następców. Czy mamy do czynienia z nową sektą, całkowicie obcą Kościołowi Bożemu? Kościół Soboru Watykańskiego II wyznaje religię naturalistyczną i humanistyczną, opartą na indyferentyzmie i głoszącą fałszywy ekumenizm oraz fałszywą wolność religijną. Wszyscy szczerzy katolicy zgodzą się z tym. Słowa, nauki, oficjalne teksty i działania wielu współczesnych dostojników kościelnych stoją w sprzeczności z nieomylnym nauczaniem 260 papieży, którzy poprzedzili Sobór Watykański II, oraz wszystkich prawowiernych Soborów Powszechnych Kościoła katolickiego.

x. Rafał Trytek — kazanie na V Niedzielę po Wielkanocy AD 2026 (Wrocław, 10 V)


Święci to nie są figury w kościołach, lecz ludzie, którzy chcą służyć wiernym pomocą i w niebie czekają na ich wezwanie. W tym gronie jest wiele osób dziś nieznanych, zapomnianych w ciągu stuleci lub czczonych jedynie lokalnie, lecz właśnie dni krzyżowe, które poprzedzają święto Wniebowstąpienia, są tym okresem roku liturgicznego, w którym zwracamy się do wszystkich świętych i każdego ze zbawionych możemy prosić o wsparcie, gdy modlimy się w intencjach Kościoła i własnych potrzebach. Szczególnie zaś powinniśmy zapraszać Najświętszą Maryję Pannę do współpracy przy wszelkich nabożeństwach, a także po to, by chroniła nas przed „światem”. Do takiego przeżywania dni krzyżowych zachęcał x. Rafał Trytek ICR, który 10 maja AD 2026 roku sprawował Mszę Świętą w Oratorium Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego we Wrocławiu.
Mamy wielu sprzymierzeńców w niebie, lecz modlitwa jest skuteczna, jeżeli pozostajemy w łasce uświęcającej. Powinniśmy zatem modlić się tak, jakby zaangażowanie miało zdecydować o naszym życiu. Znajdujemy się bowiem w stanie nieustannego hazardu, stoimy między dwoma światami – na krawędzi wieczności. Po jej przekroczeniu żadna zmiana nie będzie już możliwa. Dlatego musimy ćwiczyć się, aby serca nie przyzwyczaiły się do grzechu, lecz pozostawały w gotowości do dobrych uczynków i miłości Boga. Prośmy Matkę Bożą Patronkę Dobrej Śmierci i św. Józefa o nawrócenie, zdrowie duchowe, zwalczenie wszelkich niedoskonałości oraz łaskę dobrego przygotowania na śmierć. 

poniedziałek, 11 maja 2026

11 maja 2026 – święto śś. Filipa i Jakuba, Apostołów.

   Jak podają Ewangelie, święty Filip najpierw był uczniem Jana Chrzciciela. Pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Jezus powołał Filipa w dzień po powołaniu Szymona i Andrzeja. Więcej o świętym mówi nam Tradycja. Pierwszy historyk Kościoła, Euzebiusz, podaje, że św. Filip był żonaty i miał dzieci. Jednak prawdopodobnie pomylono tu Filipa Apostoła z Filipem diakonem (o którym mówią Dzieje Apostolskie). Istnieją apokryfy – Dzieje Filipa oraz Ewangelia Filipa. Powstały one jednak w IV wieku i nie są autorstwa świętego. Pierwsze opisują wędrówki apostoła po krainie Portów i Grecji oraz o różnych przygodach Apostoła. Opierały się one również na tym, co podawała pierwotna tradycja chrześcijańska, zatem mogą zawierać elementy prawdy. Ewangelia Filipa jest natomiast dziełem gnostyków, którzy pod imieniem Apostoła chcieli rozpowszechnić swoje heretyckie błędy. Św. Filip miał apostołować również w Scytii – a więc w okolicach Donu i Dniepru. Byłby to więc pierwszy Apostoł Słowian. Potem miał, wg. świadectwa Tradycji, przenieść się do Frygii (Mała Azja) i w jej stolicy, Hierapolis, ponieść męczeńską śmierć za panowania cesarza Domicjana (81-96) przez ukrzyżowanie, a potem ukamienowanie. W czasie egzekucji doszło do trzęsienia ziemi, co zostało odebrane jako szczególny znak. Święty Filip jest patronem Antwerpii oraz pilśniarzy i czapników. Święto Apostołów Filipa i Jakuba obchodzone jest tego samego dnia, głównie dlatego, iż ich relikwie złożono w jednym miejscu – Bazylice Dwunastu Świętych Apostołów w Rzymie. Z drugiej strony ich historia i nauka z tego płynąca dla wiernych jest podobna – obaj poszli za Jezusem na dobre i złe, zaufali mu, i dzięki temu zasłużyli sobie na udział w Jego Męce i Zmartwychwstaniu. 

   Św. Jakub zwany Młodszym lub Mniejszym (dla odróżnienia od drugiego Apostoła Jakuba, zwanego także Starszym – przy czym starszeństwo oznacza tu kolejność włączenia do grona Apostołów) był rodzonym bratem św. Judy Tadeusza i prawdopodobnie także Szymona – również apostołów, oraz krewnym Jezusa („bratem Pańskim”). Pochodził z Nazaretu. Jego matka miała na imię Maria (była spokrewniona ze św. Józefem), a jego ojcem był Alfeusz, zwany również Kleofasem. W katalogach Apostołów jest wymieniany na jednym z ostatnich miejsc – co oznacza, że przyłączył się do grona Apostołów najpóźniej. Po Zmartwychwstaniu pracował nad założeniem i umocnieniem pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej w Jerozolimie, której był pierwszym biskupem. Między 45 a 49 rokiem Jakub napisał List do wiernych Kościoła narodowości żydowskiej. Jest on zbiorem praktycznych pouczeń dla pierwszych chrześcijan. O śmierci Jakuba napisał historyk, Józef Flawiusz. W 62 roku, gdy nie było rzymskiego namiestnika (po śmierci poprzedniego następca dopiero był w drodze), Jakub został oskarżony o naruszenie prawa i skazany na ukamienowanie. Hegezyp podaje natomiast, że po ukamienowaniu Jakub został uderzony pałką w głowę. Relikwie św. Jakuba znaleziono w 351 roku; obecnie znajdują się w Bazylice Świętych Dwunastu Apostołów w Rzymie. Wśród apokryfów znana jest Ewangelia Jakuba, zwana Protoewangelią, która pochodzi z II wieku. Znał ją już Klemens Aleksandryjski, św. Justyn i Orygenes. Zawiera ona wiele ciekawych szczegółów z życia Najświętszej Maryi Panny, które zapewne przekazała pierwotna tradycja chrześcijańska. Apokryf ten jest cenny i bardzo ciekawy. Święto ku czci Apostołów Filipa i Jakuba pierwotnie obchodzono 1 maja, a po ostatniej reformie kalendarza liturgicznego w 1955 roku – 11 maja. Św. Jakub jest patronem Fryzji, a razem ze św. Filipem: kapeluszników, kramarzy, sklepikarzy, paszteciarzy, foluszników, garbarzy i cukierników.

niedziela, 10 maja 2026

Oświadczenie ws. komentarzy na stronie.

Pokaz radosnej twórczości naszego stalkera. 
Takich komentarzy przychodzi dziennie po kilkadziesiąt. 
Są one od razu zbiorczo usuwane, bo to zwykły spam.
Niestety, przy okazji mogą zostać omyłkowo usunięte 
także inne, wartościowe komentarze, za co przepraszamy.

   Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.

   Przed blisko dwoma i pół laty wydaliśmy podobne Oświadczenie ws. komentarzy na stronie. Niestety, od tego czasu, sytuacja nie uległa poprawie. 

   Od dłuższego czasu mierzymy się, znowu, z kolejnymi atakami wymierzonymi na naszą stronę przez internetowego stalkera, najprawdopodobniej chorego psychicznie albo tzw. „bota” czy internetowego trolla, kierującego się czystą nienawiścią do nas, który wysyła po kilkadziesiąt komentarzy dziennie (jest to zwykły spam, średnio ok 40 – 60 komentarzy dziennie, pisanych całkowicie bez sensu, bez polskich znaków, dużych liter, znaków interpunkcyjnych oraz zachowania jakichkolwiek zasad poprawnej pisowni, ortografii i interpunkcji); w celu uniemożliwienia normalnego funkcjonowania strony, moderacji komentarzy i regularnego odpowiadania na komentarze. W związku z tym, że tego bełkotu zwyczajnie nie da się czytać, usuwamy te komentarze na bieżąco, zbiorowo, po kilkanaście albo kilkadziesiąt na raz, w ogóle nie wgłębiając się w ich treść, dla zachowania higieny umysłowej i duchowej (babranie się w szambie nie ma najmniejszego sensu i nie daje żadnego pożytku intelektualnego ani duchowego). 

   W związku z powyższym, czasem może się więc zdarzyć, że pomiędzy nimi znajdzie się jakiś wartościowy komentarz, od innej osoby, którego po prostu nie zauważymy w natłoku tego skumulowanego ataku zwyczajnego dziadostwa, i omyłkowo usuniemy go razem z tym spamem. Dochodzą do nas drogą mailową informacje i zapytania, dlaczego dobre, merytoryczne komentarze nie są zamieszczane, po upływie kilku tygodni (zazwyczaj sprawdzenie komentarza trwa maksymalnie do 48 godzin). Jeśli tak rzeczywiście się stało, to pragniemy najmocniej przeprosić wszystkich pokrzywdzonych. Zachęcamy do ponownego napisania komentarza! Niestety nie mamy możliwości zablokowania w tym miejscu dodawania komentarzy tej konkretnej osobie, a nie chcemy znowu wyłączać możliwości dodawania komentarzy w ogóle, bo byłby to bowiem sukces tej osoby.

piątek, 8 maja 2026

Katolicki Elekcjonizm – jedyna logiczna konsekwencja stanowiska Sedevacante.

     HABEMUS PAPAM? Nic z tych rzeczy... Nie mamy papieża, od 1958 r.!  

   Sedevacante... i co dalej? Czy może istnieć wieczny wakat?

   Dokładnie rok temu, 8 maja 2025 r., modernistyczni heretycy dokonali „wyboru” pana Roberta Franciszka Prevosta na „papieża” modernistycznego Neokościoła (przyjął imię „Leon XIV”). Wybór ten był, z katolickiej perspektywy, całkowicie nieważny i pozbawiony znaczenia. W tym rzekomym „konklawe” nie uczestniczył bowiem żaden kardynał, ani nawet żaden katolik. Wszyscy uczestnicy tego wydarzenia, to modernistyczni pseudokardynałowie Novus Ordo, mianowani przez modernistycznych pseudopapieży, poprzedników Prevosta w uzurpacji tronu Piotrowego i okupacji Stolicy Apostolskiej, przede wszystkim Jerzego Bergoglio. 

   Temat „konklawe” jest i będzie niemożliwy! Nie da się obecnie zwołać konklawe. Nie są w stanie uczynić tego ani moderniści okupujący Watykan, ani tradycjonaliści. Wybór papieża w normalnym trybie, poprzez konklawe jest niemożliwy, właśnie dlatego, że od blisko 70 lat nie mamy papieża. A co za tym idzie nie mamy również kardynałów. Dlatego tzw. teza z cassiciacum, obecnie jest całkowicie nierealna i bezpodstawna, gdyż bez kardynałów niemożliwy jest wybór papieża w konklawe. Nawet jeśli roboczo, hipotetycznie uznamy, że można w ogóle rozdzielić papiestwo na formalne i materialne, to i tak do wyboru papieża potrzebni są kardynałowie, a ostatnimi takimi wyborami w Watykanie były obydwa konklawe w 1978 r. Ostatnim „wybranym” w ten sposób był Karol Wojtyła. W 2005 r. nie było już kardynałów, więc Józefa Ratzingera zwyczajnie nie miał kto wybrać. Teza o. Guerard des Lauriers OP skończyła się więc 2 kwietnia 2005 r., ostatecznie. Obecnie w Watykanie absolutnie nic takiego nie jest się już w stanie więcej dokonać. Grupa świeckich, starszych panów – modernistycznych heretyków którzy są poza Kościołem, poprzebieranych w czerwone sutanny (z których to zdecydowana większość nie posiada już nawet niższych święceń, a co dopiero ważnych konsekracji biskupich) wybiera jednego spośród siebie, który przebiera się w białą sutannę, i idzie pomachać zgromadzonym tłumom z balkonu. To jest po prostu teatrzyk, kabaret starszych panów, zwykły KABARET, a nie żadne „konklawe”!

  Nie jesteśmy „konklawistami”, nie chcemy być kojarzeni, i nie mamy nic wspólnego z „konklawizmem”. „Konklawizm” jest obecnie herezją i utopią! Nie ma możliwości zwołania obecnie konklawe, które wybrałoby papieża. To absolutnie niemożliwe. Konklawe (łac. conclave, od cum clavis, zamknięcie pod kluczem) – to ogólne zgromadzenie kardynałów dla wyboru papieża. Pierwszy raz terminem tym posłużył się papież Grzegorz X w konstytucji apostolskiej Ubi Periculum w 1274 r., która przyznała prawo wyboru nowego papieża tylko przez kardynałów. Konklawe dotyczy więc wyłącznie wyboru papieża po 1. bezpośrednio po śmierci poprzedniego papieża, po 2. tylko przez kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego, po 3. zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem papieskim dotyczącym wyboru papieża. 

   Żaden z tych warunków obecnie nie może być spełniony. Od śmierci poprzedniego papieża minęło już 68 lat. Wszyscy kardynałowie, uprawnieni do wyboru papieża, już dawno nie żyją. Ostatni kardynał z nominacji Piusa XII, JE x abp Paul-Émile kard. Léger PSS, arcybiskup Montrealu – kardynał prezbiter S. Maria degli Angeli (tytuł nadany 15 stycznia 1953), zmarł 13 listopada 1991 roku (czyli 35 lat temu). Nie da się obecnie wybrać papieża zgodnie z prawem papieskim Piusa XII, obowiązującym dnia 9 października 1958 roku czyli w chwili śmierci papieża.

   W tej sytuacji, jedynym logicznym, katolickim wnioskiem jest stwierdzenie, że prawo papieskie dotyczące wyboru papieża zwyczajnie przestało obowiązywać, jest zawieszone, podobnie jak wiele innych praw ludzkich (stanowionych) które normalnie obowiązują, ale obecnie ustępują przed najwyższym prawem Kościoła, jakim jest zbawienie dusz. Zapewnienie posiadania przez Kościół widzialnej głowy jest konieczne dla zbawienia dusz, jest równie ważne, a może nawet ważniejsze, niż zapewnienie ważnych sakramentów. „Papież nie jest jedynie figurą ceremonialną. Jest on ustanowioną przez Boga zasadą jedności, najwyższym sędzią, który może rozstrzygać spory, strzec doktryny i zachowywać Kościół jako jedno ciało.”