Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

sobota, 10 listopada 2018

Oświadczenie w sprawie tzw. Marszu Niepodległości.


     W związku z zaistniałą kuriozalną sytuacją, odnosząc się do obrzydliwej decyzji organizatorów tzw. Marszu Niepodległości oraz przywódców tzw. środowisk "narodowych", bezpośrednio związanych z organizatorami w/w marszu, nie akceptujemy haniebnej decyzji zaakceptowania jawnej prowokacji PiS-u w związku z przejęciem marszu i wymuszeniem wspólnych obchodów. Organizacje, które dotychczas współtworzyły Marsz, dopuściły się oczywistej zdrady idei i wartości narodowych. 

     Fasadowe rządy PiS-u, które rzekomo mienią się katolickimi i patriotycznymi, przyczyniają się do mordowania nienarodzonych dzieci poprzez brak reakcji na składane przez organizacje pro-life antyaborcyjne projekty ustaw (mordowanie ich w polskich szpitalach), służalczość wobec Izraela, prowadzanie polityki antynarodowej, sprowadzanie imigrantów, ściąganie obcych wojsk i utrzymywanie ich z pieniędzy podatników, wspieranie neobanderowskiej tzw. Ukrainy. Dogadując się z okupacyjnymi władzami tzw. III RP oraz idąc na uległość wobec ich żądań, organizatorzy Marszu Niepodległości automatycznie wyparli się własnego programu ideowego. Powyższe środowiska organizacji "narodowych" nie tylko zaprzeczyły swoim własnym wartościom, ale również dały przyzwolenie na powyższe niegodziwości w wykonaniu PiS-u. Są to czyny niegodne Polaków i katolików, jakimi mienią się owi organizatorzy. 

     Niniejszy kompromis dyskredytuje powyższe organizacje i całą ich dotychczasową pracę oraz rzekomą walkę z systemem. Marsz, który w pierwotnych założeniach miał doprowadzić do obalenia "republiki okrągłego stołu", stał się jej integralnym elementem. Środowisko narodowe w II RP było bezkompromisowe wobec władz sanacji, z której to strony było prześladowane, szykanowane, a pomimo tego stało cały czas na straży wyższych wartości i nie szło na żadne ugody czy układy z systemem. 

     III RP jest faktycznie kontynuacją formalno-prawną PRL-u, całkowicie odciętą od II RP, i środowiska pseudonarodowe uznają tym samym de facto ciągłość władzy PRL. Jeżeli zaś uznają, że jest inaczej, to niech podadzą datę odzyskania niepodległości po II wojnie światowej. Niepodległość trwała bowiem po 1918 roku przez zaledwie 21 lat. Nie istnieje nowa data odzyskania niepodległości. Fikcją i fałszem jest więc mówienie o jakimkolwiek 100-leciu niepodległości. ONR, RN, MW zaprzedały się żydowskiemu okupantowi oraz zdradziły ideologiczny spadek przedwojennych twórców i ideologów myśli narodowej, jak m.in. Jan Mosdorf i Roman Dmowski. To, co obecnie czynią, jest znieważaniem pamięci tych wybitnych, zasłużonych Polaków. 

     Organizatorzy Marszu Niepodległości nie tylko skompromitowali się uległością wobec władz III RP (PRL-bis), ale także nie zajęli się sprawą więźniów politycznych - działaczy narodowych, takich jak Barbara Poleszuk czy osoby chcące wziąć udział w Marszu Niepodległości, wykazujące poglądy radykalne i bezkompromisowe, a które są prześladowane przez obecny PiS-owski demoliberalny reżim. W ten oto sposób dopuszczono się zdrady. Oburzający jest fakt oddania dzieła oddolnego, jakim był Marsz Niepodległości. Nastąpił on w sposób całkowicie uległy, kompromisowy i poniżający w stosunku do wszystkich uczestników, którzy brali udział w poprzednich marszach, manifestujących swoje przywiązanie do wartości narodowych, patriotyzmu i poszanowania dla Narodu i polskiego państwa. 

Michał Mikłaszewski
Redaktor Naczelny Portalu Tenete Traditiones, były członek Obozu Narodowo-Radykalnego

Paweł Rębisz
Redaktor Naczelny Strony Veritas, były członek Ruchu Narodowego

Tomasz Jazłowski
Prezes Instytutu Narodowo-Rojalistycznego Christus Rex

piątek, 9 listopada 2018

Matuszewski: W sprawie Marszu Niepodległości 2018

O ile do prowokacji na poszczególnych Marszach Niepodległości zdążyliśmy się już przyzwyczaić, o tyle sytuacja, jakiej doświadczamy w ostatnich dniach, stanowi zupełnie nowy poziom tego, do czego zdolna jest władza POPiSu.

Podsumujmy: we Wrocławiu oraz w Warszawie zabroniono organizacji marszy mających uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Obydwie decyzje stosowne instancje władzy sądowniczej unieważniły niemal natychmiast, ale oto w ciągu dosłownie jednego dnia, w trakcie którego organizatorzy Marszu w Warszawie odwoływali się od decyzji ustępującej prezydent miasta, rząd oraz prezydent RP obwieścili, że dokładnie na tej samej trasie, na której miał się odbyć przedmiotowy przemarsz, oni zorganizują własny.

Jeżeli ktoś nie zrozumiał, proszę pozwolić, że wytłumaczę. Według oficjalnej wersji mamy uwierzyć, że w ciągu jednego dnia przygotowano całe zaplecze techniczne, plan akcji zabezpieczającej (Policja, jednostki AT, wojsko, żandarmeria wojskowa, saperzy), udział pojazdów wojskowych, wydano stosowne decyzje administracyjne (w tym te szczegółowe, np. zarządzenie premiera, nadające Żandarmerii Wojskowej uprawnienia Policji), a prezydent, premier i połowa rządu w mgnieniu oka potrafili znaleźć czas w zazwyczaj dosyć mocno obciążonych kalendarzach.

Twierdzę, że cała sytuacja to niezbity dowód manipulacji, jakiej poddawane jest od lat polskie społeczeństwo. Władza POPiS, na użytek publiki posługująca się dwoma różnymi szyldami, a nawet manifestująca postawy wobec siebie wrogie, reprezentuje to samo środowisko i te same interesy. Uważam, że to, co zrobiła prezydent Warszawy, z góry skazane było na prawne niepowodzenie (zresztą HGW, z wykształcenia profesor prawa, najpewniej doskonale zdawała sobie z tego sprawę). Jej posunięcie dało jednak ów jeden, bardzo cenny, dzień, potrzebny na formalne przejęcie trasy marszu przez nową imprezę. Dzień potrzebny na to, by wprowadzić w życie przygotowany wcześniej plan. By wyrazić się jaśniej: moim zdaniem rzecz była z góry ustalona i znakomicie zorganizowana. Czegoś takiego, jak marsz pod patronatem i z udziałem prezydenta oraz rządu RP, nie da się przygotować w ciągu jednego dnia.

czwartek, 8 listopada 2018

Podwójna delegalizacja Marszu Niepodległości, najpierw Waltz, a teraz PiS. Wykluczenie ONR


Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta Dudy powiedział (brzmienie oryginalne):
Zapraszamy wszystkie Polaki, wszystkie Polki i Polaków (…) jest to marsz, który będzie miał charakter uroczystości państwowych, w związku z powyższym wszystkie inne marsze, które ewentualnie mogłyby przebiegać tą samą trasą z mocy samego prawa nie mogą mieć miejsca.
Tym samym PiS zdelegalizował Marsz Niepodległości, a na jego miejsce, na tę samą trasę wstawił swój marsz. Rzecznik dodał, że zaprasza również środowiska lewicowe.

Różnica w zabezpieczaniu Marszu Niepodległości i nowego, rządowego marszu

W rozmowie z dziennikarką TVN, Moniką Olejnik, prezydencki minister Andrzej Dera wygadał się, że służby rządowe nie miały zamiaru lub nie były w stanie ochronić Marszu Niepodległości przed prowokacjami. Natomiast nowy marsz (pisowski) “będzie na tyle zabezpieczony”, że prowokacji nie będzie.

Monika Olejnik: Jeszcze dzisiaj w Gazecie Polskiej pan premier powiedział, że nie pójdzie w Marszu Niepodległości, bo obawia się prowokacji. A skąd państwo wiedzą, że nie będzie…

Andrzej Dera: W momencie, kiedy organizatorem były Stowarzyszenia, tej pewności nie było. Teraz będzie organizatorem państwo, za organizację odpowiada premier, czyli rząd naszego kraju, będzie na tyle zabezpieczony, że nie będzie tego typu możliwości.

Wykluczenie ONR

Monika Olejnik: Jeżeli przyjdzie grupa, która będzie miała napis ONR, to co?

Andrzej Dera: Mam nadzieję, że ona nie wejdzie do takiego marszu.

Monika Olejnik: Czyli policja będzie uniemożliwiała takiej grupie… i z napisem Młodzież Wszechpolska…

Andrzej Dera: Mam nadzieję, mam nadzieję.

Najgorszą w kategorii zdrad jest zdrada dokonywana w masce polskości i udawanego patriotyzmu.

“Wreszcie Narodowy Marsz. Gratuluję Prezydentowi i Premierowi. Zapraszam H. Gronkiewicz-Waltz, G. Schetynę, P. Kukiza, W. Kosiniaka-Kamysza, W. Czarzastego”. /Kornel Morawiecki/

Jak słusznie zauważył Krzysztof Bosak w reakcji na oskarżenie braku zapewnienia spokojnego przebiegu manifestacji na MN:

Fakty: Marsz był spokojny gdy Morawiecki nie był premierem (2015-2017). Ze spokojem są problemy gdy Morawiecki doradzał premierowi Tuskowi (…) lub jest premierem (2018)

W tej sytuacji apel o wniesienie się ponad podziały jest nie na miejscu. Ponad podziały po raz kolejny wzniósł się PiS delegalizując Marsz Niepodległości, zapraszając Tuska, HGW i Thun. To jest podział natury moralnej nad którym wnoszą się tylko kanalie.

Ronald Lasecki - Nie ma czego świętować

Rezydent Polin Andrzej Juda

Wielkimi krokami zbliża się Narodowe Święto Niepodległości. Tego dnia w wielu miejscowościach Polski odbędą się uroczyste obchody organizowane przez władze bądź organizacje społeczne. Najbardziej spektakularny będzie zapewne warszawski Marsz Niepodległości, który też zgromadzi największą liczbę uczestników [mamy nadzieję że tak będzie, chociaż po wczorajszych wydarzeniach nie jest to już wcale takie pewne, czy Marsz Niepodległości w ogóle się odbędzie, a jeśli tak to w jakiej formie, ponieważ najpierw doszło do zakazania marszu przez H.G. Waltz, a następnie Duda i Morawiecki ogłosili że odbędzie się "marsz rządowy", zaś organizatorzy MN do tej chwili nie udzielili jasnej i jednoznacznej odpowiedzi, czy odbędzie się prawdziwy MN, niezależnie od "rządowego" - przyp. red. Tenete Trad.]. Rangę tegorocznych obchodów dodatkowo podniesie okrągła – setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

Czy jednak aby na pewno niepodległość naszej wspólnoty politycznej i polski charakter państwa udało się nam zachować? Czy w związku z tym, aby na pewno mamy powody do świętowania? 

W ostatnich latach okazało się, że naród polski nie ma prawa swobodnego kształtowania ustroju swojego państwa. Gdy wyłoniony przez zwycięską w wyborach partię rząd chciał zmienić ustrojową pozycję Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, z Waszyngtonu i ośrodków zachodnioeuropejskich rozległy się gniewne pomrukiwania, po czym rząd po cichu się z planowanej reformy wycofał. 

Sytuacja powtórzyła się, gdy uchwalono że państwo polskie pociągać będzie do odpowiedzialności karnej za pomawianie Polaków o udział w sprawstwie niemieckiego ludobójstwa na europejskim Żydostwie. Gdy tylko w Waszyngtonie oznajmiono, że Polska jest na cenzurowanym do czasu zmiany odnośnych uregulowań wedle żądań żydowskich, komentatorzy i opozycja zaczęli w panice naciskać na rząd, by ten zastosował się do dyktatu USA. Żadne naciski jednak nie były potrzebne, partia rządząca zwołała bowiem naprędce posiedzenie sejmu w okresie wakacyjnym i bez dyskusji przegłosowała wszystko to, czego żądali od nas jankesi. Później wyszło na jaw, że decyzja została podjętą już po pojawieniu się pierwszych głosów krytycznych, a czekano jedynie na jej formalizację momentu dogodnego dla uchylenia możliwości dyskusji – najwyraźniej w obawie przed pojawieniem się krytycznych głosów, które w Waszyngtonie mogłyby zostać ocenione jako „antysemickie”. 

Niemal równocześnie ambasadorem Stanów Zjednoczonych AP w Polsce została pani, która podczas poprzedzającej jej nominację debaty w waszyngtońskim parlamencie przyznała oficjalnie, że będzie pilnować i dyscyplinować polskie władze, by te nie przedsiębrały niczego, co mogłoby zostać negatywnie odebrane przez środowiska żydowskie w USA. Ta jawnie negująca niepodległość Polski wypowiedź nie tylko nie spotkała się z żadną reakcją rządzącej w Polsce oligarchii, ale też była pozytywnie komentowana w ukazującej się w naszym kraju prasie. 

wtorek, 6 listopada 2018

Ks. Piotr Skarga. XVI. Pobudka do pomocy umarłych.


PIOTRA SKARGI 


KAZANIA I PISMA
 CO NAJPRZEDNIEJSZE




XVI 

Pobudka do pomocy umarłych.

 Pobudka do pomocy umarłych. Skazani na męki doczesne w czyścu tem różni są od potępionych do piekła: iż potępieni już rozpaczyli o zbawieniu swojem, i bluźnią Pana Boga, a w czyścu go miłują i chwalą z więtszą gorącością, niźli my tu na ziemi. Bo sławią sprawiedliwość jego, i przestając na wolej świętej jego, za miłosierdzie i karanie ojcowskie dziękują. Jednak ciężkość mają wielką i boleść, iż do twarzy i widzenia Pana swego przypuszczeni nie są, i patrzeć nań, dla grzechów swoich, nie mogą. Bo jeśli Absalonowi, do łaski ojcowskiej przywróconemu, ale do widzenia twarzy jego nie przypuszczonemu, tak było ono karanie ciężkie, iż wolał śmierć obierać, niźli onę wzgardę znosić, daleko więcej dusze one to trapi, iż od oblicza Boga swego, acz do czasu, oddalone są, i nacięższą im ta boleść. Bo jako w piekle nad wszytkie męki one wieczne, to im nacięższe jest piekło, iż twarzy Bożej nigdy na wieki nie oglądają, tak i w czyścu z tego mają nawiętszy smutek i teskność, iż na swego twórcę i odkupiciela nie patrzą, a ta się im pociecha odwłóczy.

 Lecz nad to mają mękę od ognia dziwnie gorącego, o którym mówi Apostoł: iż zbawieni będą przez ogień, który je wielce trapi; tak, iż boleść ich przewyższa wszytkie męki, które tu na ziemi cierpieć kto może, i które naokrutniejszy ludzie i nacięższe niemocy zadać mogą. Jaki to tam ogień, i jako dusze palić może, gdyż cielesny jest, tego rozumieć nie możem. Wierzyć winni jesteśmy, i dla onego słowa Pańskiego: Idźcie przeklęci w ogień, który jest dyabłu i aniołom jego zgotowany. Ten ogień, gdy ciała, które naonczas zmartwychwstaną, trapić będzie, pewnie cielesny jest. A tenże cielesny ogień a nie inszy teraz przed sądem powszechnym dusze pali i męczy. Jako on bogacz bez ciała stęka i mówi w piekle: Mękę mam w tym płomieniu. Bo jako w ciele dusza cierpi od ciała, choć nie cielesna jest, jedno z ciałem spojona, tak tam od cielesnego ognia, z którym się spoi, cierpieć będzie choć bez ciała. A to są dziwy spraw Bożych, których nasz rozum nie pojmie.

 Wielka tam i ciężka sprawiedliwość Boska. Bo jeśli na ziemi ludzie z rozumu przyrodzonego, z urzędu i powinności umieją srogo karać, a cóż 1) Pan Bóg, który jest sam z siebie sprawiedliwy? Kościół, wedle starych kanonów 2), oglądając się na sprawiedliwość Bożą i na męki czyścowe, za jeden grzech śmiertelny raz popełniony, w pokutnem dosyć czynieniu, siedm lat, abo dziesięć wyciąga 3), przez które mięsa nigdy nie jeść ani wina pić, a kilka dni w tydzień na chlebie i wodzie przestawać każe. Co tych lat uroście? kto abo jeden grzech śmiertelny często i bez liczby drugdy powtarza, abo wiele innych popełni? Uroście drugiemu pięćset lat i tysiąc sprawiedliwej pokuty, której, iż tu na ziemi wypełnić drugi nie może, pewnie w czyścu Pan Bóg ją wyciąga, który daleko calszą i szczerą ma sprawiedliwość, i surowszy jest, niźli Kościół jego tu na ziemi. Przeto, gdy mówim o odpuściech, iż ich kto sto lat mieć z kościelnego szafunku może, tak się to rozumie, iż mu odchodzi sto lat od pokuty, którąby za kościelnem karaniem i wedle sprawiedliwości Bożej zasłużył i cierpieć ją miał. 

 Teraz, dla ludzkiej niecierpliwości i oziębłości, takich pokut i za nawiętsze grzechy nie dawamy, abo bardzo rzadko; chyba kto je sam na się z dobrej wolej włoży: aby ludzie nie rozpaczyli. I wolem je z małą pokutą do czyścu odsyłać, niźli z wielką, uchowaj Boże, do piekła, w którejby dla niewypełnienia rozpaczyć a w grzechu zostawać mogli. Lecz Pan Bóg wszytko, jako sprawiedliwy, aż do namniejszego pieniążka, jako Pan mówi, wyciągać na drugim świecie będzie.

 Z takiego uważania i wiadomości, o sobie myślmy, pókiśmy tu na ziemi, i o braciej miłej umarłej; o sobie, abyśmy tu sami sobie czyściec czynili, wypłacając doczesne karania, które po odpuszczonym grzechu zostają, których Pan Bóg dla swej sprawiedliwości nie odpuszcza. Wypłacajmy ofiarą przenaświątszą ołtarza, postami, modlitwami, jałmużnami i nabożnemi drogami, dyscyplinami, włosienicami, niespaniem, pracą około ubogich, abo służby Bożej, i innem utrapieniem dobrowolnem. Bo więcej tu za jeden dzień wypłacić możem, niźli za kilka, abo kilkanaście lat w czyścu. Gdyż to jest Panu Bogu wdzięczniej, co tu z wiary i z dobrej wolej czynim, niźli co już z objawienia i przymuszenia czynić się musi.

 Braciej też naszej i sióstr miłych, którzy stąd z wiarą katolicką zeszli, zapomnieć się nie godzi, którzy sprawiedliwości Boskiej w onych ciężkich mękach dosyć czynić muszą, a sami sobie pomódz nie mogą. Bo jako Mądrzeć mówi: Co możesz ręką twoją, rób pilno. Bo niemasz roboty, ani dowcipu, ani mądrości, ani umiejętności w piekłach (to jest w podziemnych kratach), do których się kwapisz. Żadną się swoją pracą już nam nie podźwignie, gdzie, jako Pan mówi: Noc zaszła, w której nikt robić nie może. Żywi, mówi święty Hieronim, bojąc się śmierci, mogą dobre uczynki czynić; ale po śmierci, nic już przyczynić nie mogą do tego, co z sobą z żywota przynieśli. Jako drzewo podcięte padnie, tak leży, abo na południe, abo na północy, mówi Pismo. Już im ustaje źródło z męki i wysługi Chrystusowej, przez sakramenty płynące na odpuszczenie grzechów. Już im ręce są związane, aby robić i zasługować sobie nic nie mogli, już ich lato minęło, omieszkali do roboty i przeto głód cierpią, i mówią, jako jest u Proroka: Żniwo minęło, lato się skończyło, a myśmy zbawieni nie zostali.

 My tylo pomoc im dać możem, na nas same wołać mogą i upominać się powinnej braterskiej miłości, a drugdy sprawiedliwej uczynności. Są członki z nami w jednem ciele złączone, są sąsiedzi jednegoś miasta, ale jako dzieci, którym, jeśli matka mleka abo chleba nie poda, samy sobie dostać pokarmu i wyrobić nie mogą. Jakoż je opuścić mamy? jakoż się nad nimi zmiłować omieszkamy? Izali przeto zginęli, iż na nie nie patrzym? Izali w grobie dusze ich zostały? O, broń Boże to myślić! Są, żyją i cierpią sąd Boży, i wołają jako nauboższy, ręce do nas ściągając. Jako woła ów, którego ćwiertują i na sztuki rozbierają. Jako woła ów, którego kolika, abo kamień, abo podagra męczy. Jako woła umierający i opuchły, gdy kto mija: Zmiłuj się, wszakem brat, bóle wewnętrzne. twój, twojemu miłosierdziu i baczeniu Bóg mię poruczył; zmiłuj się nademną, podaj mi na język trochę zimnej wody, bo mię ten płomień barzo ciężko pali. A ktoby się nad takim nie zmiłował?

 A drudzy mówią do nas: Wszakem ociec twój i matka twoja, wypełni powinność synowską, wypełni rozkazanie Boga twego, któryć rodzice czcić i im służyć kazał. Wiesz jakom ja tobie służył, wiesz jakąm ci majętność zostawił. Jam na cię robił, i tyle dochodów z pracej mojej masz, a ty trochę mi jałmużny i chleba żałujesz. Bóg cię skarze, jeśli mię opuścisz. Teraz nawięcej twojej posługi potrzebuję. 

 A drudzy mówią: Zły synu, jam ołtarz, jam plebanią fundował, abych pomóc miał duszy mojej po śmierci, a tyś, jako bezbożny, to popsował i zw'ojował i bogomodlstwoś za mię i za inne dusze zgubił. O, jako się na cię przed sędzim sprawiedliwym żałować nie mam? Jako się go nie boisz? Jako się nie upamiętasz? O, jako to ostre słowo na heretyki, którzy ojcowskie i dziadowskie i stare nadania kościołów i ołtarzów popsowali, rozebrali, spustoszyli! Poczują, gdy tam przyjdą.

 Drudzy wołają: Wszakem ci też dobrze czynił; toś a to miał odemnie; wszakem cię 326 miłował, pokaż mi też teraz trochę miłości; widzisz, iż sam pomocy sobie dać nie mogę. Drudzy wołają na egzekutory niedbałe i zdradliwe, którym swoję pomoc po śmierci poruczyli. Drudzy na kapłany niedbałe, którzy ich nadania używają, a za dusze ich ofiar przenaświętszych nie czynią, na sąd ich Boży pozywając.

 A takich jest nawuęcej, którzy powinnych nie mają, ani tych, którzyby na nich wspomnieli, abo którzyby słusznie im z jakiej zasługi i znajomości byli co powinni. O, jako tam wiele dusz ludzkich, które codzień z tego świata schodzą, a nigdy nie umierają! Nie tak jako na ziemi jeden drugiemu ustępuje, a tam zawżdy przybywa a nigdy nie ubywa. Za ty wszytki dzisiejszego dnia Kościół ofiarować i czynić i trudzić się rozkazuje, za które nikt w osobności nic nie czyni. Za ty dziś czyńmy co proszę, a miłości chrześcijańskiej i duchowi katolickiemu kościelnemu dosyć czyńmy. 

 Kościół w żadnej mszej i modlitwie swojej nigdy ich nie zapomni, i my coś czyńmy, a bądźmy prawemi, kościelnemi dziećmi i prawymi uczniami Chrystusowymi, który nam miłość spólną rozkazał, która płatniejsza jest nad tymi, których nie widzim, a którzy więcej cierpią. To prawy a wierny przyjaciel, co i po śmierci miłuje, a łaskę, jako Pismo mówi, którą żywym czynił, i umarłym pokazuje. O, jako tam wielki szpital głodnych, chorych, nagich, więźniów i zmęczonych, od onych katów, wykonawców sprawiedliwości Bożej, którzy ręce do nas podnoszą, abyśmy im pomogli, abyśmy je nawiedzili i chore i głodne, i nędzą nacięższą złożone do ukrócenia i skończenia męki ich, gdyż innej żadnej pomocy nie mają! 

 Naprzemożniejszy twórco i sprawco wszytkiego co jest, i co tchnie i rusza się, sędzia sprawiedliwy żywych i umarłych, Panie, któremu wszyscy żyją, zmiłuj się nad utrapioną bracią naszą! Oto my za nie pokutę ich na się bierzem, z uprzejmej miłości ku nim. Oto za nie tobie przenadroższą ofiarę tę ciała i krwie Syna twego stawim. Z skarbu męki i wysług jego użycz im pieniędzy na ten okup doczesnego karania, jakoś użyczył na wieczne ubłaganie i oddalenie od nich gniewu twego i potępienia wiecznego. Prawda, iż oni to byli winni czynić za grzechy swe, co mogli, czego, iż swojem niedbalstwem omieszkali, oto my za nie czynim, oto ich pokuty niesiem. Uczestnictwo świętych twoich niechaj im pomoże, aby się im, jako członkom ciała jednego, ze świętych wybranych twoich co dostało, na takich długów wypłacenie i otrzymanie miłosierdzia twego. Pośli anioły twoje i wyprowadź ich z ciemności, a wprowadź je do jasnych i wesołych domów i na pokój twój do wiecznych przybytków twoich, do bogatego odpocznienia. Przypuść je już do oglądania oblicza twego, w którem ich i nasze wszytko wieczne i nawyższe szczęście zostaje. Przez tegoż Jezusa Chrystusa, Syna twego, Pana naszego, który z tobą w jedności Ducha świętego króluje, Bóg jeden na wieki. Amen.



PIOTRA SKARGI
KAZANIA I PISMA str. 319-328

piątek, 2 listopada 2018

Zaproszenie na Marsz Niepodległości AD 2018


W niedzielę 11 listopada o godz. 14.00 na Rondzie im. Romana Dmowskiego w Warszawie, w setną rocznicę przekazania przez Radę Regencyjną Królestwa Polskiego zwierzchniej władzy nad Wojskiem Polskim brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu, rozpocznie się kolejny Marsz Niepodległości. Zapraszamy!



Źródło filmu promocyjnego i grafiki: https://marszniepodleglosci.pl/

2 LISTOPADA MOŻNA ZYSKAĆ ODPUST ZUPEŁNY "TOTIES QUOTIES", CZYLI ILE RAZY TYLE RAZY.


Dla wielu już zapomniany, a przez większość osób o zgrozo negowany - mowa o odpuście zupełnym toties quoties, jaki można zyskać w dniu 2 listopada - Dzień Zaduszny, to jest Wspomnienie wszystkich Wiernych Zmarłych (lub też w niedzielę po nim następującą).

Jest to odpust zupełny, który nigdy nie został zniesiony w Kościele katolickim, i ma moc obowiązującą. Został natomiast zniesiony w modernistycznym Neokościele przez pseudopapieża Montiniego ("Paweł VI", konstytucja apostolska "Indulgentiarum Doctrina", 1967 r.).

Otóż każdy, kto w wyżej podanym czasie przystąpi do Spowiedzi i Komunii Św. (będąc wolnym od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego, inaczej odpust jest jedynie cząstkowy), a następnie pomodli się w kościele lub kaplicy publicznej lub nawet pół-publicznej (jeśli zgodnie z prawem może z niej korzystać) za Dusze w Czyśćcu cierpiące w intencjach papieskich tzn.: do Boga Ojca o podwyższenie Kościoła Świętego na całym świecie, do Syna Bożego o wykorzenienie heretyków i do Ducha Świętego o pokój między narodami, dostępuję odpustu zupełnego, który ofiarować należy za dusze w czyśćcu cierpiące. Ten odpust zupełny można uzyskać za każdym razem, tyle razy (toties), ile razy (quoties) odwiedzi się nabożnie kościół lub kaplicę i pomodli się w wyżej podany sposób. Po jednej przyjętej Komunii Świętej można zyskiwać wiele odpustów zupełnych, tylko trzeba wypełnić powyższe wymogi dostąpienia odpustu zupełnego (można więc uzyskać odpust zupełny wielokrotnie jednego dnia).

Jeżeli ktoś tego nie uczynił w wskazanym dniu, może taki odpust zyskać w najbliższą niedzielę (w tym roku jest to Niedziela IV [pozostała] po Objawieniu Pańskim, 4 listopada).

Biedne Dusze w Czyśćcu cierpiące czekają z utęsknieniem na ofiarowane za nie przez nas modlitwy, odpusty, jałmużny, czy posty, które skracają czas ich oczekiwania na wejście do Nieba. One dla siebie już nic w czyśćcu uzyskać nie mogą. Z jakąż wdzięcznością spotkamy się po śmierci z mieszkańcami tamtego świata, gdy teraz uzyskujemy dla nich odpusty. Oni opowiedzą nam, jaką ogromną pomoc otrzymali od nas oraz jak też oni orędowali za nami przed Bogiem, wypraszając łaski dla nas i naszych najbliższych. Jakże radosne będą to spotkania! Jakże będzie to szczęśliwa godzina naszej śmierci!

czwartek, 1 listopada 2018

100 lat temu rozpoczęły się walki w obronie polskiego miasta Lwowa.

Dokładnie sto lat temu, 1 listopada 1918 roku rozpoczęły się bohaterskie walki w obronie polskiego Lwowa, przed ukraińską dziczą próbującą opanować zbrojnie to od wieków Polskie Miasto - Zawsze Wierne Ojczyźnie. W obronie miasta stanęli głównie jego najmłodsi mieszkańcy - Lwowskie Orlęta, z których najmłodszy miał ok 8 lat. Walki trwały ostatecznie do marca 1919 r., gdyż Józef Piłsudski był niechętny udzielania pomocy broniącemu się miastu. Wielu bohaterskich obrońców zginęło, wielu zostało rannych (m.in. śp. Ludwik Mikłaszewski [ur. 03.07.1898 r. we Lwowie, zm. 29.05.1967 r. w Gliwicach], wówczas mający 20 lat). Wszyscy polegli zostali pochowani na specjalnej kwaterze przy Cmentarzu Łyczakowskim, gdzie następnie stanęło monumentalne Mauzoleum - Pomnik Chwały, z kolumnadą, łukiem tryumfalnym, kryptami oraz kaplicą. Cały kompleks nosi miano Cmentarza Orląt Lwowskich, bądź Cmentarza Obrońców Lwowa. To stamtąd przeniesiono szczątki Nieznanego Żołnierza, które spoczęły w grobie pod kolumnadą Pałacu Saskiego na Placu Saskim w Warszawie. Lwów jako jedyne miasto w historii II RP (oraz jako jedno z dwóch w ogóle, obok Warszawy), został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, oraz otrzymał sławny tytuł "Semper Fidelis Tibi Poloniae" ("Zawsze wierny Tobie Polsko"). Dewiza "Semper Fidelis" została nadana miastu Lwów przez Papieża Aleksandra VII w 1658 roku .

LWÓW NASZ!!!


Mamo, czy jesteś ze mną?
Nie słyszę Twoich słów —
W oczach mi trochę ciemno...
Obroniliśmy Lwów!
Zostaniesz biedna sama...
Baczność! Za Lwów! Cel! Pal!
Tylko mi Ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal!...

OBRONILIŚMY LWÓW!!! 
OBRONIMY GO ZNÓW!!!

Kazanie na Święto Wszystkich Świętych - x. Rafał Trytek, 1 listopada 2018 r.