„Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół”
-------
Kazanie JE x. bp. Piotra Roya o Niedoskonałym Soborze Powszechnym, wygłoszone dnia 1 stycznia 2026 r.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
W okresie Bożego Narodzenia przesłałem wam odnośnik do pewnej historii, którą napisałem do biskupów i kapłanów, aby zachęcić ich do zastanowienia się nad sytuacją Kościoła. A ponieważ rozpoczynamy nowy rok, sądzę, że jest rzeczą bardzo ważną, abyśmy wszyscy rozważyli tę samą kwestię.
Historia ta została napisana poniekąd w formie opowiadania. Być może więc dla niektórych z was nie była tak jasna, jak powinna była być. Dlatego pomyślałem, że dzisiaj, w tym pierwszym dniu roku, poruszę niektóre z tych zagadnień.
Nasza tożsamość jako katolików rzymskich
Wiecie, że jesteśmy katolikami. Jesteśmy katolikami rzymskimi. Tak właśnie brzmi nasze prawdziwe imię. Naszym prawdziwym imieniem są katolicy rzymscy. Wierzymy, że Stolica Piotrowa jest centrum naszej wiary katolickiej, skałą, na której został zbudowany Kościół naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kościołowi nie została dana żadna inna skała poza skałą Piotra.
Niemniej jednak musimy dziś być świadkami czegoś bardzo strasznego: faktu, że ta skała znajduje się pod oblężeniem, że są ludzie zajmujący tron Piotrowy, którzy w rzeczywistości są niszczycielami Kościoła. I tak właśnie jest, czy nam się to podoba, czy nie, od siedemdziesięciu lat — a raczej od blisko siedemdziesięciu lat. Było to jedno zniszczenie po drugim, jedno zniszczenie po drugim, jedno zniszczenie po drugim.
Kolejne zniszczenia
Najpierw zaatakowali wiarę podczas Soboru Watykańskiego II, zmieniając świętą doktrynę Kościoła. Następnie zaatakowali sakramenty Kościoła, jeden po drugim, czyniąc wiele z nich bardzo prawdopodobnie nieważnymi, zwłaszcza obrzęd konsekracji biskupiej.
Zaatakowali Mszę świętą. Zniszczyli ją tak dalece, jak tylko można ją było zniszczyć. Msza święta została zachowana dzięki łasce Bożej. Zniszczyli jednak w publicznym kulcie to, co wszędzie było uznawane za liturgię katolicką. Zniszczyli katolicką Mszę świętą. Do tego stopnia, że arcybiskup Lefebvre mówił o „Mszy Lutra”, to znaczy o Mszy protestanckiej.
Nie oznacza to, że ci, którzy przez wiele lat uczestniczyli w tej Mszy, nie otrzymywali od Boga łask i pociech, ponieważ Bóg jest wszechmogący. Bóg może udzielać swojej łaski wszystkim duszom dobrej woli. Bez względu na to, jak bardzo zostały zwiedzione, bez względu na to, jak bardzo zostały oszukane przez nową religię. Niemniej jednak widzimy, że jest to całkowite dzieło zniszczenia.