Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

piątek, 21 stycznia 2022

O żydowskiej moralności sekciarzy z FSSPX, w związku ze sprawą podejrzanego x. Łukasza Sz.

Podejrzany, tymczasowo aresztowany x. Łukasz Sz.

 Chyba bardziej zaskakująca, od samej sprawy x. Łukasza Sz., o której pisałem w poniedziałek, jest reakcja na tą sytuację kapłanów i wiernych FSSPX. Podczas gdy kapłani wydali oświadczenie – komunikat FSSPX skierowany do wiernych, który jest, delikatnie mówiąc, intelektualnie i moralnie niesmaczny, to wierni (zwłaszcza ci najbardziej fanatyczni i sekciarscy) zachowują się w sposób jeszcze bardziej irracjonalny, za wszelką cenę broniąc x. Łukasza, usprawiedliwiając go, i twierdząc że jest on męczennikiem i bohaterem. Wydawać by się mogło, że ta postawa początkowo spowodowana była tym, że wierni nie wiedzieli, jakie w rzeczywistości zarzuty zostały postawione x. Łukaszowi Sz., i naiwnie wydawało im się, że chodzi o jakieś sprawy związane z kultem religijnym i tzw. "obostrzeniami covidowymi", czyli np. limitem wiernych w kościołach czy "obowiązkiem" noszenia tzw. "maseczek".

Szybko jednak okazało się, że to nieprawda. Już chwilę po opublikowaniu przeze mnie artykułu ukazały się w mediach informacje, że prokuratura oficjalnie potwierdziła, jakie zarzuty zostały postawione x. Łukaszowi Sz. Było więc już jasne, o kogo chodzi, i o co chodzi. Nie są to żadne "niepewne informacje", "przecieki prasowe" czy "nagonka medialna", lecz prosty fakt podany oficjalnie przez rzecznika poznańskiej prokuratury, który to FSSPX próbowało początkowo zamieść pod dywan i ukryć przed opinią publiczną. Wiemy też że FSSPX podjęło kolejne działania, aby o tej sprawie nie było nic wiadomo, i tak pod naciskiem FSSPX portale Bibuła.pl oraz PCh24.pl usunęły artykuły o tej sprawie (treść artykułu z PCh24 zachowała się jednak w całości na naszej stronie, a artykuł z poniedziałku ma już ponad 1000 wyświetleń). Póki co nie dostałem żadnych maili z warszawskiego przeoratu z prośbami ani groźbami, jednak nawet gdybym otrzymał, to i tak nie zamierzam rezygnować z przekazywania naszym czytelnikom rzetelnych informacji.

Dla Katolików Rzymskich integralnych, i ogólnie dla wszystkich ludzi prawych i uczciwych, kierujących się w życiu dobrze ukształtowanym sumieniem i moralnością chrześcijańską, sprawa wydaje się oczywista. Jeżeli zarzuty stawiane x. Łukaszowi Sz. są prawdziwe, to postąpił on źle i amoralnie. Rozmawiałem w tej sprawie z kilkoma osobami, i każda z nich uważa zasadniczo tak samo (są w tym gronie również osoby, które tak jak ja, znały osobiście x. Łukasza). Były to różne osoby, zarówno wierni katolicy (sedewakantyści), jak również osoby w ogóle nie związane ściśle ze "środowiskiem tradycji", uczęszczające na NOM, ale w jakiś sposób z nami sympatyzujące (również z FSSPX), nie będące wrogimi, lub negatywnie nastawionymi wobec nas. Wyjątkiem są oczywiście tylko wierni i zwolennicy (a raczej sekciarze i fanatycy) FSSPX... Dla nich jakakolwiek krytyka jakiegokolwiek zachowania któregoś z kapłanów bractwa jest po prostu absolutnie wykluczona. No cóż, jak słusznie napisała jedna osoba w komentarzu w tej sprawie: "Jak się jest z teologią na bakier to z moralnością siłą rzeczy również...", a ktoś inny zauważył: "Wielcy moraliści i patrioci skończyli na tym samym miejscu co moderniści i współczesne społeczeństwo. Usprawiedliwianie się covidem i reżimem plandemonicznym. Grzech jest zawsze grzechem." Tymczasem na portalach społecznościowych ruszyła w ostatnich dniach lawina komentarzy w tej sprawie, i tak biorąc pierwszy lepszy przykład z góry, jaka jest typowa postawa zwolenników przekonanych o "świętości" FSSPX: 


Czyli tak: pisanie o faktach (oficjalne zarzuty prokuratorskie) i ocena moralna tych zarzutów (jeśli się potwierdzą) to wg. zwolenników FSSPX "wydawanie wyroków". No oczywiście, lepiej milczeć, jak robią to kapłani FSSPX, schować głowę w piasek i nie robić nic, jakby nic się nie stało... Bo "po co o tym mówić, to niedobra jest"...


Absolutny hit! Otóż wg. zwolenników FSSPX wystawianie fałszywych certyfikatów (i branie z tego tytułu pieniędzy!) to jest męczeństwo! Tak, nie przesłyszeliśmy się. Wg. nich to naprawdę jest oddanie życia za Wiarę katolicką. W chrześcijaństwie, określenie to funkcjonuje w stosunku do człowieka, który został uśmiercony przez prześladowcę za wiarę w Jezusa Chrystusa. Jednak nie dla lefebvrystów. Dla nich można być "męczennikiem covidowym" za certyfikaty i dolary... Dlatego nie powinno nas w sumie dziwić, że dla nich oszustwo i złodziejstwo, łapówkarstwo to "nic moralnie złego" [sic!]. To jest przykład moralności żydowskiej, rabinicznej...

poniedziałek, 17 stycznia 2022

X. Łukasz Szydłowski FSSPX aresztowany ws. reżimu sanitarnego w związku z tzw. "pandemią" Covid19, pod zarzutem korupcji, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz oszustwa na szkodę NFZ.

(Ks. Łukasz Szydłowski FSSPX, fot. printscreen YouTube)

Tydzień temu, w poniedziałek 10 stycznia br. został aresztowany x. Łukasz Szydłowski FSSPX. O całej sprawie poinformowano oficjalnie dopiero wczoraj, podczas ogłoszeń duszpasterskich w kościołach i kaplicach FSSPX, choć podobno niektóre osoby wiedziały o tym już od wtorku, a część wiernych została poinformowana jakimiś wewnętrznymi kanałami w piątek. Pierwsze informacje pojawiły się na serwisach społecznościowych wczoraj w godzinach popołudniowych, a wieczorem na portalu PCh24 pojawił się artykuł, w którym możemy przeczytać: 

Posługujący w Krakowie ks. Łukasz Szydłowski FSSPX został aresztowany i przewieziony przez policję do aresztu w Poznaniu. Oficjalny komunikat w tej sprawie podaje, że sprawa ma „specyficzny charakter”, a zarzuty stawiane kapłanowi są związane z „czynnościami w ramach reżimu sanitarnego”.

Do aresztowania ks. Łukasza Szydłowskiego miało dojść 10 stycznia w Krakowie, gdzie posługuje w tamtejszym przeoracie Bractwa Świętego Piusa X. Kapłan został przewieziony do aresztu w Poznaniu i wciąż tam przebywa. Nie wiadomo jak długo pozostanie w areszcie, ale kapłani FSSPX zapewniają, że ks. Łukaszowi Szydłowskiemu niezwłocznie została zapewniona stosowna pomoc prawna. – W tej kwestii wszelkie sprawy są odpowiednio prowadzone zgodnie z życzeniami ks. Łukasza – podał ks. Piotr Świerczek FSSPX podczas ogłoszeń duszpasterskich.

– Z uwagi na bardzo specyficzny charakter sprawy, nie możemy udzielać informacji o postępowaniu, jednak zapewniamy was wszystkich, że zarzuty postawione wobec ks. Łukasza, odnoszą się wyłącznie do spraw związanych z czynnościami w ramach reżimu sanitarnego dotyczącego tzw. Covid-19 – podano w oświadczeniu Bractwa, wygłoszonym przez ks. Piotra Świerczka.

Kapłan zapewnił wiernych, że sprawa została przekazana Przełożonemu Generalnemu Bractwa Świętego Piusa X, a on miał zapewnić o swoich modlitwach i udzielić błogosławieństwa ks. Łukaszowi. – Przełożony prosi wszystkich o zachowanie pokoju serca ugruntowanego w ufności, że Opatrzność Boża i Niepokalana czuwają nad nami wszystkimi – powiedział ks. Piotr Świerczek. Poinformował również, że kapłani nie zostali upoważnieni do udzielania jakichkolwiek informacji o sytuacji ks. Łukasza Szydłowskiego.

Źródło: Facebook.com, FSSPX

WMa


Źródło: https://m.pch24.pl/ks-lukasz-szydlowski-fsspx-zostal-aresztowany-sprawa-dotyczy-rezimu-sanitarnego/

 Cała sprawa jest bardzo dziwna i zagmatwana, nie wiadomo w ogóle co tak naprawdę się stało, i o co w ogóle chodzi. Nie zostało podane nawet, jakie konkretnie zarzuty zostały podstawione, na podstawie jakiego paragrafu, a to powinna być podstawowa informacja. Dlaczego FSSPX nie powie wprost o co chodzi, jakie zarzuty mu postawiono? Powiedzieć, że sprawa ma „specyficzny charakter”, to tak jakby nie powiedzieć NIC. Co to znaczy „specyficzny charakter”? Tajny? Poufny? Dlaczego Bractwu zależy na zachowaniu tego w tajemnicy? Co takiego mają tym razem do ukrycia? Jest absolutnie niemożliwe aby ktoś z powodu tylko i wyłącznie łamania jakiś bzdurnych, nielegalnych zresztą, "obostrzeń" covidowych trafił od razu do aresztu... Nie idzie się do aresztu ot tak, za nienoszenie "maseczek", za nieprzestrzeganie "limitów" wiernych w kościołach, odprawianie Mszy w czasie lockdownu czy za jakąś krytyczną wypowiedź nt. tzw. "pandemii" podczas kazania. Za takie "przewinienia" mógłby co najwyżej otrzymać mandat lub karę administracyjną nałożoną przez sanepid, a wówczas mógłby odwołać się do sądu, który najprawdopodobniej unieważnił by tą karę, jak było to już przecież w bardzo wielu przypadkach. Wielu restauratorów czy hotelarzy w zeszłym roku, w tym okresie, w czasie zimowego lockdownu nie zamknęło swych działalności, i żaden z nich (ani ich klientów, do których także się zaliczam) nie został aresztowany. Ja sam od początku tzw. "pandemii" jeszcze nigdy nie dostałem mandatu ani nawet upomnienia za brak tzw. "maseczki". Ludziom, którym się wydaje, że żyjemy w czasach nie wiadomo jakich prześladowań, polecam przejrzeć na oczy... Być może, prawdziwe prześladowania dopiero nadejdą, ale jeszcze nie nadeszły. Póki co, w porównaniu choćby do czasów stanu wojennego, to co jest teraz, to na razie jeszcze jest zabawa, bardziej śmieszna i komiczna, niż straszna...

To musi być grubsza afera, nie może chodzić o to tylko że np. wpuszczał ludzi do kaplicy wbrew zakazom lub nie wymagał od wiernych noszenia maseczek... Gdyby to chodziło o maseczki, limity i inne tego typu "pierdoły" to pół Polski by już dawno siedziało w więzieniach. Musieli by zamknąć w obozach miliony ludzi, w tym wszystkich kapłanów FSSPX i nie tylko, jak dobrze wiemy. Na to się jednak, jak na razie, nie zanosi. Czym więc aż tak bardzo naraził się x. Szydłowski? Co takiego zrobił, że został aresztowany? Dlaczego trafił do aresztu w Poznaniu, skoro mieszka i prowadzi działalność duszpasterską w Krakowie. Czyżby to poznańska prokuratura prowadziła śledztwo? Z jakiego powodu? Dużo tu jest niewiadomych, a FSSPX jak zwykle nabrało wody w usta i odcięło się zasłoną informacyjną od wiernych, tak jakby coś mieli do ukrycia. W rzeczywistości może chodzić o coś zupełnie innego niż tzw. "obostrzenia covidowe", i robienie od razu bohatera i męczennika z x. Szydłowskiego (jak zaczęli już niektórzy fanatyczni wierni FSSPX), przed ujawnieniem jakichkolwiek szczegółów sprawy, jest co najmniej na wyrost... Enigmatyczny i ogólnikowy komunikat FSSPX, który niczego nie wyjaśnia, daje jednak sporo do myślenia. Widać tu doskonale opieszałość FSSPX i ich stosunek do ludzi, zarówno do współbrata w kapłaństwie, jak też do wiernych. To całkowity brak szacunku... Komunikat wydali dopiero po tygodniu, i to tak jakby chcieli a nie mogli, nic z tego komunikatu nie wynika, tylko że sprawa jest "specyficzna" i żeby nie dopytywać bo oni i tak nic nie powiedzą... Czyli niezłe bagno. Gdyby chodziło o cokolwiek związanego bezpośrednio z posługą kapłańską x. Szydłowskiego (limity w kościołach, sprawowanie Mszy w czasie lockdownu, maseczki itp) to przecież napisali by to otwarcie i zrobili aferę, byłoby głośno, zależałoby im przecież żeby zrobić z niego męczennika... Ale tu jak widać nie chodzi o nic wprost związanego z działalnością bractwa i sprawowaniem kultu religijnego ani posługą duszpasterską...

X. Walery Kudriavtsev: Stanowisko Biskupa Daniela Dolana w sprawie „Tezy”.

Stanowisko Biskupa Daniela Dolana w sprawie „Tezy”

29 grudnia 2021, mój artykuł Narodzenie Chrystusa i „papież materialny” został opublikowany na stronie TENETE TRADITIONES, za co jestem bardzo wdzięczny Michałowi Mikłaszewskiemu, redaktorowi naczelnemu.

Zwróciłem wówczas uwagę na komentarz anonimowego czytelnika, i w związku z tym chciałbym dokonać w tym miejscu kilku wyjaśnień.

Anonimowy 11 stycznia 2022 02:57:

„O tym, że biskup Dolan w 2000 roku był sedewakantystą materialno-formalnym, możemy dowiedzieć się z jego przemówienia, które wygłosił 13 sierpnia 2000 roku w kościele pw. św. Maurycego w Bretanii we Francji. Wykład ten był zatytułowany: „The Apostasy of John Paul II: A Catholic Response”, co można przetłumaczyć jako: „Apostazja Jana Pawła II: Katolicka odpowiedź”.

Tekst angielski tego przemówienia dostępny jest na takiej stronie:

traditionalmass.org

Polskie tłumaczenie tego wykładu znajduje się na takiej stronie:

ultramontes.pl

W wyżej wspomnianym przemówieniu biskup Dolan wyraża przekonanie, że Karol Wojtyła został wybrany na papieża w sposób ważny od strony prawnej i że miałby władzę następcy św. Piotra w Kościele, gdyby jego herezje i jego apostazja nie miały charakteru uporczywego. Ksiądz ten w swojej pracy z 2000 roku twierdzi, że to dopiero wskutek apostazji Jana Pawła II podczas jego pontyfikatu nastąpiło jego oddzielenie się od Kościoła katolickiego i utrata przez niego władzy jurysdykcyjnej. Ale - zgodnie z tamtymi poglądami biskupa Dolana - samo konklawe składające się z kardynałów Kościoła Novus Ordo w 1978 roku jak najbardziej było uprawnione do wyboru prawdziwego papieża."

Na początku swojego przemówienia Biskup Dolan podkreślił:

„Zauważ, że nie wybrałem słowa herezja, ale raczej apostazja. Błędy Jana Pawła II naprawdę stanowią odstępstwo, a nie tylko herezję.

Herezja to zwątpienie lub zaprzeczenie określonej prawdzie wiary lub być może niektórych prawd wiary, np. boskości Chrystusa, rzeczywistej obecności Chrystusa w Najświętszej Eucharystii, narodzin z dziewicy itp. Prawdopodobnie znasz niektórych znanych heretyków historii: Ariusza, Lutra, Kalwina.

Z drugiej strony apostazja to całkowite odrzucenie wiary chrześcijańskiej. Na przykład cesarz Julian z IV wieku całkowicie odrzucił wiarę i stał się odstępcą, przyjmując kult dawnych rzymskich bogów. Znany jest jako Julian Apostata.

Dlaczego więc używam tego mocnego słowa w stosunku do Jana Pawła II, który wyznaje, że jest katolikiem i który nawet od czasu do czasu mówi rzeczy budujące i pobożne?

Ponieważ nie trzyma się żadnego z artykułów wiary, w które twierdzi, że wierzy. Nie trzyma się ich, ponieważ dla niego te święte prawdy nie wykluczają tego, co im się sprzeciwia. To, co zaprzecza tym prawdom, nie jest dla niego fałszem.”

Biskup Dolan wypowiedział te słowa na początku aby akcentować, że w żaden sposób nie może traktować i nie traktuje Jana Pawła II – apostaty, jako "papieża materialnego". A potem kilka razy powtarzał, że Jan Paweł II jest poza Kościołem katolickim i nie ma nad Kościołem żadnej władzy pomimo pozorów bycia prawdziwym papieżem.

Wielokrotnie już czytałem to przemówienie Biskupa Dolana po angielsku, ale nie doszedłem do wniosku proponowanego przez Anonimowego. Dlatego moje przekonanie jest takie, że z wyżej wspomnianego przemówienia absolutnie nie wynika, że biskup Dolan w 2000 roku „był sedewakantystą materialno-formalnym”. Nie powiedział ani słowa o tym, że traktuje Jana Pawła II jako „papieża materialnego".

piątek, 14 stycznia 2022

Henryk Pająk: Międzynarodowe dynastie pieniądza

 Międzynarodowe dynastie pieniądza


 Pierwszą gwiazdą na tym firmamencie jest dynastia Rothschildów. Pochodzili oni z żydowskiego getta we Frankfurcie. Byli domokrążcami naprawiającymi przedmioty domowego użytku. Mayer Amschel Rothschild jako 12 latek, sierota, podjął pracę u innego Żyda - Oppenheimera w Hanowerze. Był rok 1769... Po niespełna dwudziestu latach miał już dostęp do finansów Fryderyka II poprzez te dwie rodziny. Prosperował jako dostawca wojskowy. Impulsem do fortuny stał się moment zamknięcia giełdy w Amsterdamie: wkrótce jego fortuna wzrosła z 15.000 guldenów do miliona, stając się żywą ilustracją porzekadła, że pierwsze cyfry uzyskuje się rękami, ale zera przy cyfrach - głową.

 Trampoliną do wielkiej fortuny był ożenek jego syna Salomona z Karoliną Stein, z bogatej rodziny z Frankfurtu. Odtąd bogate ożenki między sobą - bogatymi rodami bankierskimi, staną się regułą i warunkiem koncentracji kapitału w rodziny bankierskie i mega-banki. Późniejsi sprawcy pierwszej i drugiej wojny światowej musieli zapamiętać, że kiedy Francuzi atakują w 1905 roku Kassel, Rothschild załadował swoje akcje giełdowe i pięć milionów w srebrze do skrzyni i ukrył to w domu ambasadora Austrii, co było dużym ryzykiem. Odtąd ulubionym porzekadłem tej dynastii będzie: “Nigdy nie kładź wszystkich jaj do jednego koszyka". Tymi koszykami będą liczne filie ich banków w różnych państwach i nawet kontynentach.

 Żydzi ze szczytów finansjery zawsze rozmnażali się bardzo dynamicznie. Rothschildowie mieli kilku synów. Seligman miał 8 synów, Guggenheim 7, La-zard i Warburg po czterech. Idea ograniczania płodności nie miała u nich posłuchu. Rezerwują ją dla gojów.

środa, 12 stycznia 2022

Święcenia diakonatu w kościele św. Gertrudy Wielkiej (J. Exc. x. Bp. Daniel L. Dolan).

W ubiegły czwartek, w uroczystość Objawienia Pańskiego, w kościele pw. św. Gertrudy Wielkiej w Cincinnati (Ohio, USA) J. Exc. x. Bp. Daniel L. Dolan udzielił święceń diakonatu czterem seminarzystom (dwóm z Afryki, dwóm z USA).

Nowo wyświęconym Xiężom Diakonom składamy najserdeczniejsze życzenia wszelkich łask Bożych i opieki Najświętszej Maryi Panny, i prosimy o modlitwę za nich. Niech dobry Bóg ich prowadzi i błogosławi im na ich kapłańskiej drodze...

Zdjęcia ze święceń „Czwórki Gertrudyjskiej”, Wiel. Xięży diakonów:

- Tomasz Ojeka (Nigeria)

- Jan Okerulu (Nigeria)

- Tomasz Simpson (USA)

- Antoni Brueggemann (USA)

Link do 4-godzinnej ceremonii: https://youtu.be/aMDeCelxCVQ





Św. Tomasz z Akwinu: Argumenty tych, którzy chcą wykazać, że Duch Święty NIE POCHODZI OD SYNA i odpowiedź na nie

Rozdział 25
ARGUMENTY TYCH, KTÓRZY CHCĄ WYKAZAĆ, ZE DUCH ŚWIĘTY NIE POCHODZI OD SYNA, I ODPOWIEDŹ NA NIE


Niektórzy, chcąc uparcie sprzeciwiać się prawdzie, wysuwają przeciw temu argumenty, które ledwo zasługują na odpowiedź. Otóż twierdzą, że gdy Pan mówił o pochodzeniu Ducha Świętego, powiedział, że pochodzi On od Ojca, a wcale nie wspomniał o Synu, jak czytamy w Ewangelii św. Jana 15, [26]: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego wam poślę od Ojca, Ducha Prawdy, który od Ojca pochodzi". Skoro więc o Bogu należy twierdzić tylko to, co przekazuje Pismo Święte, to nie powinno się mówić, że Duch Święty pochodzi od Syna.

Jest to jednak zupełnie niedorzeczne. Albowiem ze względu na jedność istoty, przez wszystko, co Pismo Święte mówi o jednej Osobie, należy rozumieć także drugą - nawet gdyby było dodane określenie wyrażające wyłączność (dictio exclusiva) - chyba że się to sprzeciwia jej właściwości osobowej. Chociaż bowiem w Ewangelii św. Mateusza 11, [27] powiedziane jest, że „nikt nie zna Syna, tylko Ojciec", to jednak poznania Syna nie jest pozbawiony ani sam Syn, ani Duch Święty. Dlatego gdyby nawet powiedziano w Ewangelii, że Duch Święty pochodzi tylko od Ojca, nie wykluczałoby to Jego pochodzenia od Syna, skoro nie jest to przeciwne właściwości Syna, jak wykazaliśmy [IV, 24]. Nie ma też nic dziwnego w tym, że o pochodzeniu Ducha Świętego od Ojca Chrystus mówił, nie wspominając o sobie. Wszystko bowiem zwykł odnosić do Ojca, od którego otrzymał wszystko, co posiada; na przykład w Ewangelii św. Jana 7, [16] powiada: „Moja nauka nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca". W słowach Pana znajdujemy wiele takich wypowiedzi, które mają podkreślić pierwszeństwo Ojca jako początku. A jednak w przytoczonym fragmencie Ewangelii nie pominął całkowicie, że jest początkiem Ducha Świętego, gdyż nazwał Go „Duchem Prawdy" [J 15,26], a wcześniej siebie nazwał „Prawdą" [J 14,6].

wtorek, 11 stycznia 2022

Heretyk Franciszek (pseudopapież Jerzy Bergoglio): „Pan jest dobry i zbawi wszystkich”

Heretyk Franciszek: „Pan jest dobry i zbawi wszystkich”

3 stycznia 2022

Tłumaczenie polskie za:

 https://novusordowatch.org/2022/01/francis-lord-will-save-everyone/

Cytaty z Pisma Świętego zaczerpnięte z Biblii Wujka (1962)

Wow, nawet tradycjonalistów?!

Nikt nie czyni katolicyzmu bardziej nieistotnym niż on: argentyński modernista Jorge Bergoglio, S.J.

Po prawie dziewięciu latach nieprzerwanej szarady „papieża Franciszka” wszyscy wiemy, że jej główny bohater, jezuicki apostata Jorge Bergoglio, bezustannie bełkocze. Jeśli mrugniesz, prawdopodobnie przegapisz coś, co powiedział.

Normalnie nie byłaby to zła rzecz, biorąc pod uwagę pseudo-duchowe flaki, które zwykle wypływają z jego ust. Jednakże, gdy próbujesz nadążyć za herezjami, bluźnierstwami i innymi błędami lub bezbożnościami, które Bergoglio wykrzykuje, wypadnięcie z rytmu jest ryzykownym biznesem.

15 września 2021 r., kiedy był na pokładzie Airhead One wracającego do Rzymu z podróży na Słowację, udający papieża jezuita miał wiele do powiedzenia, a my omówiliśmy wiele z tego tutaj:

https://novusordowatch.org/2021/09/francis-airplane-interview-slovakia/

Jednak, panie i panowie, musimy wyznać: jedno przegapiliśmy. Francis zrzucił bombę na tej lotniczej konferencji prasowej, a my nawet tego nie zauważyliśmy. Jeśli to jakieś pocieszenie, to chyba nikt inny też tego nie zauważył, a tylko dzięki dzisiejszemu wpisowi na nieznośnej stronie Where Peter Is[n’t] w ogóle o tym słyszeliśmy.

https://wherepeteris.com/who-will-be-saved/

Co się stało? Cóż, podczas tej sesji rozrywki podczas lotu Bergoglio powiedział, że wszyscy będą zbawieni. Oczywiście nie budzi to już teraz zdziwienia, biorąc pod uwagę oburzające bzdury, które wszyscy musieliśmy znosić od tego komedio-teologa od 2013 roku, ale mimo wszystko jest to poważna herezja, ponieważ jest w bezpośrednim konflikcie z prostym świadectwem Pisma Świętego.

https://novusordowatch.org/francis/

Ale najpierw spójrzmy na jego dokładne słowa. Kontekst, w jakim zostały wypowiedziane, dotyczy sakramentu małżeństwa kontra wypaczone związki sodomitów. Catholic News Agency dostarczyło następujące — nieco pobieżne — tłumaczenie:

Ale małżeństwo to małżeństwo. To nie jest potępianie ludzi, którzy są tacy, nie, proszę, są naszymi braćmi i siostrami i musimy im towarzyszyć. Ale małżeństwo jako sakrament jest jasne, jest jasne. To, że są prawa cywilne, które przewidują, że jeśli chcą się zrzeszać, prawo, żeby mieć służbę zdrowia, mieć […] wśród nich, to się robi. Francuski PACS, to prawo […] nie ma nic wspólnego z parami homoseksualnymi — osoby homoseksualne mogą z niego korzystać, nie mogą go używać, ale małżeństwo jako sakrament to mężczyzna i kobieta. Czasami to, co powiedziałem, jest mylące. Mimo to szanuj wszystkich. Dobry Pan zbawi wszystkich — nie mówcie tego głośno [śmieje się] — ale Pan chce zbawić wszystkich. Proszę, nie każcie Kościołowi zaprzeczać jego prawdzie. Wiele, wiele osób o orientacji homoseksualnej przystępuje do sakramentu pokuty, zwracają się o radę do kapłanów, Kościół pomaga im iść naprzód w życiu. Ale sakrament małżeństwa jest […].

(Antypapież Franciszek, w „“Full text: Pope Francis’ in-flight press conference from Slovakia”, Catholic News Agency, 15 września 2021; podano wielokropki; dodano podkreślenie.)

https://www.catholicnewsagency.com/news/248994/full-text-pope-francis-in-flight-press-conference-from-slovakia

Oryginalny włoski, znaleziony na stronie internetowej Watykanu, brzmi następująco:

Ma il matrimonio è il matrimonio. Questo non vuol dire condannare le persone che sono così, no, per favore, sono fratelli e sorelle nostri. Dobbiamo accompagnarli. Ma il matrimonio come sacramento è chiaro, è chiaro. Che ci siano leggi civili che… Tre vedove, per esempio, che vogliono associarsi in una legge per avere il servizio sanitario, per avere poi l’eredità fra loro, ma si fanno queste cose. Questo è il Pacs francese, ma niente a che vedere con le coppie omosessuali; le coppie omosessuali possono usarla, possono usarla, ma il matrimonio come sacramento è uomo-donna. A volte, su quello che io dicevo, si crea confusione. Sì, dobbiamo, tutti uguali, rispettare tutti; il Signore è buono e salverà tutti. Questo non dirlo a voce alta [ride], ma il Signore vuole la salvezza di tutti. Ma per favore non fare che la Chiesa rinneghi la sua verità. Tanti, tante persone di orientamento omosessuale si accostano al sacramento della penitenza e si accostano per chiedere consiglio ai sacerdoti, e la Chiesa li aiuta ad andare avanti nella propria vita, ma il sacramento del matrimonio non va. Grazie.

(Antypapież Franciszek, w „Conferenza Stampa Del Santo Padre Durante Il Volo Di Ritorno Da Bratislava”, Vatican.va, 15 września 2021; podkreślenie dodane.)

https://www.vatican.va/content/francesco/it/speeches/2021/september/documents/20210915-bratislava-volo-ritorno.html

Bardziej trafnym tłumaczeniem podkreślonych słów byłoby to: „…Pan jest dobry i zbawi wszystkich — nie mówcie tego głośno [śmieje się] — ale Pan chce zbawienia wszystkich”. (Dostępny jest również film z całej konferencji prasowej, z heretyckimi słowami w 26:37 min.)

Wiele lat temu ludzie tacy jak wielebny John Zuhlsdorf czy Jimmy Akin wpadliby od razu, próbując usprawiedliwić, przekręcić lub w inny sposób zneutralizować obraźliwe „papieskie” słowa. Na przykład: „Nie, Franciszek tego nie powiedział”, „to niedokładne sprawozdanie”, „to złe tłumaczenie” lub „po prostu nie rozumiecie, co miał na myśli”. Ale już tak nie będzie. Było zbyt wiele przypadków, w których Franciszek rzeczywiście to powiedział, i przypuszczamy, że nawet Tom Hoopes nie przeskakuje już przez to samo, próbując oczyścić Jego Fałszywość.

Ks. Dr. M. Sieniatycki: Dodatek słowa „Filioque“ do Symbolu.

 Dodatek słowa „Filioque“ do Symbolu.



Sobór Konstantynop. I. (380), zwołany głównie przeciw Macedonjanom (Pneumatomachom), którzy zaprzeczali bóstwo Ducha św., uważał za wystarczające, celem obrony tej prawdy, zdefinjować pochodzenie Ducha św, z substancji Ojca, bo oczywiście jest Bogiem, jeśli ma tę samą substancję, co Ojciec. Dlatego w Symbolu Konstant, powiedziane: „Wierzę w Ducha św., który z Ojca pochodzi, nie jest zaś wspomniane o pochodzeniu jego od Syna.

Później jednak słowo „Filioque44 zostało dodane do Symbolu Nic.-Konst, najpierw w Hiszpanji, jak z synodu III. w Toledo w r. 589. wynika, który to Synod zarządził, by przy Credo we Mszy św. słowa ex Patre Filioque były śpiewane podniesionym głosem. Z początkiem 9 w. znajdujemy ten zwyczaj także i we Francji, skąd rozszerzył się w Anglji i północnych Włoszech. Gdy w r. 808. zakonnicy francuscy, na górze Oliwnej w Jerozolimie, idąc za zwyczajem w ich ojczyźnie, także przy śpiewaniu Credo dodawali Filioque, byli przez mnichów greckich pomawiani o herezję. Wspomniani frankońscy zakonnicy odnieśli się z tą sprawą do pap, Leona III; prosząc go, by ich pouczył „certissimo mandato", co trzeba wierzyć o pochodzeniu Ducha św. Papież przesłał im Symbol zaczynający się od słów: Leo episcopus, servus servorum Dei, omnibus orientalibus ecclesiis. W tym symbolu czytamy: „Spiritum S. a Patre et Filio aequaliter procedentem“ (Kleutgen, De ipso Deo n. 997). Z drugiej atoli strony zganił na synodzie rzymskim 810, dodatek Filioque, jako zbyteczną nowość. Uczynił to papież ze względów dyscyplinarnych, może, by nie drażnić Wschodu, bo dogmatycznie sprawa już dawno dojrzała do definicji.

Odczyt Bp. Józefa Sebastiana Pelczara z dnia 20 czerwca 1920 roku

CZĘŚĆ PIERWSZA

do odczytania w niedzielę 20 czerwca r. 1920


Odzywam się do Was, Najmilsi w Chrystusie, w sprawie wielkiej i świętej.

13 maja br. Ojciec św. Benedykt XV. kanonizował, to jest, policzył między Świętych Kościoła Małgorzatę Marię Alacoque z zakonu SS. Nawiedzenia Najśw. Panny, u nas Wizytkami zwanych. Tej to świętej zakonnicy objawiał się nieraz Pan Jezus w postaci widzialnej, a w jednym z tych objawień, dokonanym 16 czerwca 1675, w niedzielę podczas oktawy Bożego Ciała, odsłonił przed nią Swe Serce, rzucające naokoło jasne promienie i otoczone koroną cierniową, u wierzchu zaś uwieńczone krzyżem, i tak do niej przemówił: "Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, że nie oszczędzając się, wyczerpało się i strawiło dla okazania im swojej miłości. W nagrodę za to większa ich liczba oddaje mi samą tylko niewdzięczność, nie przestają bowiem znieważać mię nieuszanowaniem i świętokradztwem, tudzież oziębłością i wzgardą, okazywaną mi w tym Sakramencie miłości". Po czym Pan Jezus zażądał, aby ku czci jego Serca poświęcono pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, jak niemniej by dusze kochające przez modlitwy i Komunie św. wynagradzały Mu liczne niestety zniewagi, jakie od ludzi ponosi. Rzeczywiście za łaską Bożą a staraniem Kościoła, nabożeństwo do Serca Jezusowego rozszerzyło się po całym świecie, chociaż piekło wytężyło swe siły, aby temu przeszkodzić; a dziś niema świątyni katolickiej, gdzieby nie było ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego, i nie masz katolika wierzącego, któryby temuż Sercu czci i miłości nie oddawał.

A jakież to Serce jest przedmiotem tej czci i miłości? Oto rzeczywiste Serce Jezusowe, a więc to samo, które Duch Święty w łonie Najśw. Panny utworzył, które na krzyżu otwarte zostało włócznią setnika, które teraz króluje na tronie chwały w uwielbionym człowieczeństwie Chrystusowym, które jest żywym i obecnym w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza. Z Sercem cielesnym Pana Jezusa łączy się nierozerwalnie Serce duchowe, to jest, czcimy i miłujemy Serce Jezusowe nie tylko dlatego, że jest cząstką Człowieczeństwa Jezusowego, nierozdzielnie połączoną z Boską jego Osobą, a przez to czci Boskiej godną, czyli że jest świątynią Bożą, "w której mieszka wszystka pełność Bóstwa"; ale także dlatego, że to Serce jest ogniskiem i godłem miłości Boskiej i ludzkiej Słowa Wcielonego, tej miłości, której najwspanialszymi pomnikami są żłóbek, krzyż, ołtarz i przybytek sakramentalny, tej miłości, która to Słowo Wcielone uczyniła wyniszczonym, pokornym, słodkim i oddającym się na wszystkie cierpienia, tej miłości, która Panu Jezusowi kazała litować się nad wszelaką nędzą, płakać nad grobem Łazarza i przypuścić do stóp swoich pokutującą grzesznicę. Tę miłość chciał Pan Jezus okazać w sposób widzialny, objawiając im Serce swoje, aby tą miłością w czasach "ostatnich", tak zimnych dla Boga, miłość ludzką rozpalić.

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Ostatni do kompletu... "Beatyfikacja" Albino Luciani'ego zapowiedziana na 4 września AD 2022.

Heretyk Albino Luciani – pseudopapież "Jan Paweł I" (1978 r.).

 Jak podaje oficjalny serwis vaticannews, „Beatyfikacja Jana Pawła I [odbędzie się] we wrześniu przyszłego roku” (wiadomość z 25 grudnia 2021 r.):

4 września 2022 r. odbędzie się beatyfikacja Jana Pawła I – poinformowała Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych. W październiku Franciszek zatwierdził dekret uznający cud przypisywany „papieżowi uśmiechu”, który był głową Kościoła katolickiego zaledwie przez 34 dni. Albino Luciani będzie szóstym papieżem XX wieku, który zostanie wyniesiony na ołtarze. Uroczystość odbędzie się w Watykanie. Mszę beatyfikacyjną odprawi Papież Franciszek.

Natychmiast po śmierci Jana Pawła I do włoskiej diecezji, w której się urodził, zaczęły napływać z całego świata prośby o jego beatyfikację. Uroczyste otwarcie procesu beatyfikacyjnego miało miejsce w bazylice katedralnej w Belluno w 2003 r. Zeznania na temat przyszłego błogosławionego złożyło kilkuset świadków, w tym papież Benedykt XVI. Dekret o heroiczności cnót Jana Pawła I został ogłoszony w 2017 r. Pod koniec listopada tego samego roku zakończyło się dochodzenie w sprawie uzdrowienia argentyńskiej dziewczynki z ciężkiej encefalopatii.

Źródło:  https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2021-12/beatyfikacja-jana-pawla-i-we-wrzesniu-przyszlego-roku.html

Po słynnych modernistycznych herezjarchach, jak Roncalli, Montini czy Wojtyła, przyszedł w końcu czas na mało znanego, często pomijanego czy zapominanego Lucianiego. Jego wkład w destrukcję katolickiej religii w trakcie i po Vaticanum II był, w porównaniu do jego dwóch poprzedników (od których przybrał sobie, jako pierwszy, swoje "papieskie" podwójne imię, aby podkreślić jedność z nimi i kontynuację ich "dzieła"), stosunkowo niewielki. Dla modernistów jak widać, był jednak wystarczający, aby wynieść go na "ołtarze" (a raczej na stoły) nowej religii. Luciani jest znany głównie z tego, że jako pierwszy z modernistycznych uzurpatorów na Stolicy Apostolskiej, nie przyjął symbolu papieskiej władzy – czyli tiary, odmówił tradycyjnej koronacji papieskiej (a nawet zakazał jej!) oraz noszenia w lektyce. Nie złożył więc, jako pierwszy w historii, uroczystej papieskiej przysięgi koronacyjnej (którą składali jego niesławni poprzednicy – Roncalii i Montinii). Składał jednak, podobnie jak jego poprzednicy, i jak każdy kapłan katolicki, Przysięgę Antymodernistyczną Św. Piusa X, którą świadomie złamał (przyjmując herezje Vaticanum II), popadając tym samym ipso facto w herezję, i to przed rzekomym "wyborem", który był więc całkowicie nieważny i pozbawiony znaczenia.

Heretycy Roncalli ["Jan XXIII"] i Montinii ["Paweł VI"]

Być może jednak wkład Lucianiego byłby dużo większy, i moderniści doskonale o tym wiedzą. Luciani zmarł po zaledwie miesiącu od "wyboru", rzekomo na zawał serca. Najprawdopodobniej jednak został otruty. Jako powody jego domniemanego zabójstwa najczęściej podaje się to, że chciał on przeprowadzić szeroką reformę Banku Watykańskiego (w związku z korupcją i nadużyciami do jakich miało tam dochodzić). W rzeczywistości jednak, mogło chodzić o dużo szerszą reformę, czy raczej rewolucję... Już po pierwszych dniach "pontyfikatu" Lucianiego było widać, że ma on nastawienie wyjątkowo modernistyczne (rezygnacja z symboli władzy, z których nie zrezygnowali jego poprzednicy, z całego rytuału koronacyjnego, z dworskiej etykiety etc.). Być może Luciani był dużo bardziej rewolucyjny od Roncalliego i Montiniego razem wziętych... Czy czegoś nam to nie przypomina? Czy nie mamy obecnie do czynienia z podobnym przypadkiem? Czy Luciani nie robiłby tego, co obecnie robi Jerzy Bergoglio, również pod płaszczykiem walki z korupcją, z przepychem, z "karnawałem", z niepotrzebnymi elementami, "reliktami przeszłości", reformą kurii rzymskiej, "decentralizacją", "synodalnością" etc.? Tyle, że wówczas było na to zdecydowanie za wcześnie! Gdyby wówczas rozpoczął się "drugi etap rewolucji modernistycznej" który widzimy obecnie, to opór szedł by w miliony... Wielu konserwatywnych kardynałów i biskupów wystąpiła by przeciwko temu. Doszło by bez wątpienia do schizmy i wyboru "drugiego" papieża (być może byłby to ważny wybór, bo żyli wówczas jeszcze ważnie mianowani kardynałowie, którzy w momencie odcięcia się od heretyckiego uzurpatora i odrzucenia rewolucji Vaticanum II, mogliby ważnie wybrać Papieża). Moderniści wiedzieli jak to się zakończy, i dlatego woleli zabić go, niż do tego dopuścić. Dziś, po blisko pół wieku, ludzie już dawno zapomnieli czym jest katolicka Wiara, dali sobie małymi krokami podmienić religię, oczarowani postacią zręcznego aktora Wojtyły, który tą samą rewolucję przeprowadził tak, że nikt nawet się nie zorientował... Bergoglio wkroczył więc w odpowiednim czasie, nie wywołując już oporu tak zdecydowanego i gwałtownego, jak było by to z pewnością jeszcze te czterdzieści parę lat temu. Oczywiście są to jedynie przypuszczenia i domniemania, jednak nie bezpodstawne.