Redakcja Tenete Traditiones stanowczo potępia zamach stanu dokonywany przez obóz Donalda Tuska pod kłamliwym hasłem „przywracania praworządności”. Próba usunięcia kierownictwa TK i wykorzystanie Policji do przejęcia kontroli nad jego siedzibą są przejawem politycznej samowoli, godzącej w porządek konstytucyjny Rzeczypospolitej. Rząd nie ma prawa podporządkowywać sobie organów powołanych do kontrolowania jego działań. Praworządności nie przywraca się przez deptanie prawa, a policyjny kordon nie nadaje bezprawiu mocy obowiązującej. Sięgając po takie środki, obóz Tuska przekracza kolejny Rubikon i sprowadza Polskę do poziomu republiki bananowej, w której o władzy rozstrzyga siła zamiast prawa.
Działania podjęto 30 października, przed weekendem Wszystkich Świętych, podczas zagranicznej podróży Prezydenta. Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu, powrócił do Polski i osobiście przybył do Trybunału. W oświadczeniu z 31 października określił wydarzenia jako naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie organu państwa, zażądał opuszczenia terenu TK przez siły skierowane przez rząd oraz podziękował obywatelom występującym w obronie Konstytucji. Tego samego dnia przeprowadził konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, w tym z Grzegorzem Braunem i Włodzimierzem Skalikiem z KKP. Przybyli również przedstawiciele PSL, Polski 2050 i Razem; zabrakło KO i Nowej Lewicy. Dla środowisk prawicowych wydarzenia wokół TK stały się zarazem powodem wspólnego wystąpienia mimo dotychczasowych sporów.[1]
Ponad podziałami — w obronie Polski
Wobec zamachu na porządek państwowy dotychczasowe spory na prawicy muszą ustąpić wspólnemu obowiązkowi obrony Rzeczypospolitej. Środowiska, które jeszcze niedawno ostro się zwalczały, stanęły obok siebie pod Trybunałem. Ta solidarność powinna znaleźć dalszy wyraz we wspólnym żądaniu odejścia rządu Donalda Tuska oraz poparciu dla Prezydenta podejmującego działania w obronie państwa. Poparcie to łączymy z oczekiwaniem stanowczości i konsekwencji, zgodnie z apelem pana prof. Jacka Bartyzela:
„W obliczu próby zamachu na konstytucyjny organ państwa obowiązkiem każdego uczciwego Polaka jest powiedzieć: «Przy Tobie, Panie Prezydencie Karolu Nawrocki, stoimy i stać chcemy! Jednocześnie oczekujemy podjęcia wszelkich koniecznych działań dla ocalenia ładu publicznego zgodnie z art. 126 i 134 Konstytucji RP»”.
Od Prezydenta oczekujemy doprowadzenia, przy użyciu przysługujących mu środków konstytucyjnych, a jeśli będzie trzeba, również jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych, przy pomocy Wojska Polskiego, do zakończenia policyjnej blokady i przywrócenia kierownictwu TK możliwości wykonywania obowiązków. Na grafice opublikowanej na profilu Prezydenta na FB znalazły się słowa:
„Wasz Prezydent nigdy, obiecuję to, nigdy nie powie do was: naprzód. Zawsze będę mówił do was: za mną!”.
Te słowa zobowiązują: naszemu poparciu musi odpowiadać gotowość Prezydenta, jako Głowy Państwa, do osobistego przewodzenia działaniom w obronie Rzeczypospolitej.
Współdziałanie w obronie Trybunału nie oznacza wyrzeczenia się własnych przekonań ani unieważnienia naszej krytyki PiS, również za ustępstwa wobec instytucji unijnych. Korona występuje we wspólnej sprawie bez podporządkowania tej partii, ponieważ zagrożenie dotyczy niezależności państwa, a nie wyłącznie interesów jednego ugrupowania. Dlatego istotny jest również postulat Grzegorza Brauna, aby wspólny sprzeciw służył odzyskaniu pełnej suwerenności Polski. Opinie Komisji Weneckiej ani poparcie Brukseli nie zastępują polskiej Konstytucji.
Domagamy się zarazem konstytucyjnego resetu Trybunału, który zakończy podporządkowywanie tej instytucji kolejnym większościom parlamentarnym. Odpowiedzialność za jej obecny stan ponoszą zarówno PO, jak i PiS. Kryzys zapoczątkował wybór w 2015 roku sędziów „na zapas” przez ustępującą większość PO–PSL; późniejsze działania PiS utrwaliły partyjne zawłaszczenie sądownictwa konstytucyjnego. Popieramy zatem zmianę przeprowadzoną w drodze konstytucyjnej, a nie kolejną wymianę politycznych nominatów pod osłoną Policji. Postulaty resetu zgłaszają środowiska od prawicy po lewicę, choć różnią się proponowanymi rozwiązaniami; sprzeciw wobec niego wyrażają przedstawiciele KO i PiS. Żądanie przebudowy Trybunału nie oznacza jednak uznania obecnej próby przejęcia jego kierownictwa: uznajemy Bogdana Święczkowskiego za legalnego Prezesa TK i podtrzymujemy stanowisko, że Anna Korwin-Piotrowska, która nie złożyła ślubowania wobec Prezydenta RP, nie jest uprawniona do objęcia funkcji sędziego ani kierowania Trybunałem. Jej roszczenie do sprawowania tej władzy odrzucamy jako uzurpację.
Stawką jest niezależność państwa
Przejęcie Trybunału jest szczególnie niebezpieczne ze względu na jego kompetencje wobec Prezydenta, partii politycznych i ustaw uchwalanych przez większość parlamentarną. Podporządkowany rządowi TK mógłby zostać wykorzystany do nadużycia art. 131 Konstytucji: stwierdzenia przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta i powierzenia jego obowiązków Marszałkowi Sejmu (czerwonemu komuniście Czarzastemu). Procedura ta ma określone przesłanki, a niezależność Trybunału jest zabezpieczeniem przed jej wykorzystaniem do politycznego odsunięcia Głowy Państwa.[2]
Drugie zagrożenie dotyczy partii opozycyjnych, ponieważ to Trybunał orzeka o zgodności ich celów i działalności z Konstytucją. W przypadku Konfederacji Korony Polskiej przedstawiciele obozu rządzącego już wskazywali możliwość delegalizacji: Waldemar Żurek mówił o podstawach do uruchomienia procedury, a Marcin Kierwiński o partii znajdującej się „na granicy delegalizacji”. Podporządkowanie TK tej samej większości, której przedstawiciele wypowiadają takie postulaty, rodzi więc konkretne niebezpieczeństwo wykorzystania Trybunału do usunięcia autentycznie prawicowej, niepodległościowej opozycji. Przed takim scenariuszem ostrzegł również prof. Adam Wielomski.[3]
Zagrożenie dotyczy również kontroli ustaw prowadzących do rezygnacji ze złotego. Choć Trybunał sam nie podejmuje decyzji o przyjęciu euro, polityczne podporządkowanie go rządowi podważałoby niezależność oceny konstytucyjnej takich rozwiązań. Rezygnacja z własnej waluty oznaczałaby przekazanie kompetencji monetarnych Europejskiemu Bankowi Centralnemu oraz części aktywów rezerwowych, obejmujących także złoto. Dlatego obrona polskiej waluty i rezerw państwowych wymaga Trybunału zdolnego kontrolować działania rządu.[4]
Odpowiedzialność nie kończy się na wykonawcach
Policyjna Solidarność ostrzegła w liście z 31 października, że do działań przy TK kierowani są młodzi policjanci, a funkcjonariusze obawiają się odpowiedzialności karnej za wykonywanie poleceń. Kierownictwo Policji powinno niezwłocznie ujawnić podstawy prawne operacji. Również wicemarszałek Krzysztof Bosak przestrzegł funkcjonariuszy i urzędników przed odpowiedzialnością za działania zmierzające do usunięcia konstytucyjnego organu państwa. Żądamy rozliczenia także tych, którzy wydawali rozkazy i podejmowali decyzje polityczne. Nie wolno im zasłaniać się szeregowymi policjantami ani pozostawiać ich samych z konsekwencjami zarządzonych działań. Postawa funkcjonariuszy, którzy stanęli naprzeciw Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i blokowali mu drogę, zasługuje na potępienie. Odpowiedzialność przełożonych nie zwalnia wykonawców z odpowiedzialności za własne czyny. Takimi działaniami Policja podważa zaufanie obywateli i naraża dobre imię całej formacji.
Odrębnego rozliczenia wymaga zgłoszone przez Kancelarię Prezydenta naruszenie nietykalności cielesnej Karola Nawrockiego przy wejściu do TK. Popieramy zapowiedziane zawiadomienia wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Żądamy zbadania tych zachowań pod kątem czynnej napaści na Prezydenta RP — przestępstwa z art. 135 § 1 k.k., zagrożonego karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Organy ścigania powinny działać z urzędu, bez oczekiwania na zawiadomienie Kancelarii. Podzielamy żądanie Janusza Korwin-Mikkego, aby osoby odpowiedzialne poniosły konsekwencje prawne. Znaczenie tego zajścia wykracza poza osobę Karola Nawrockiego i bieżący spór partyjny. Prezydent reprezentuje Rzeczpospolitą, dlatego należnego jego urzędowi szacunku nie wolno uzależniać od politycznych sympatii. Naruszenie nietykalności Głowy Państwa godzi również w powagę państwa, którego jest ona najwyższym przedstawicielem”.[5]
Nasz szacunek dla urzędu Prezydenta wyrasta również z przekonania, które wyrażaliśmy już na łamach Tenete: w ustroju republikańskim jest on niejako figurą monarchy, reprezentującą ciągłość państwa ponad zmieniającymi się rządami i większościami parlamentarnymi. Bliski pozostaje nam postulat silnej władzy prezydenckiej, nawiązującej do Konstytucji Kwietniowej, która stawiała Prezydenta na czele Państwa i obarczała go odpowiedzialnością «wobec Boga i historji za losy Państwa». W tym duchu rozumiemy przywołane przez Związek Monarchiczno-Reakcyjny hasło «Nawrocki, chcemy dyktatury»: jako żądanie władzy zdolnej poskromić partyjną samowolę i ponoszącej odpowiedzialność za całość spraw państwowych. Obrona obecnej Głowy Państwa łączy się dla nas z postulatem zasadniczej przebudowy ustroju, przywracającej należną powagę i skuteczność władzy zwierzchniej.
Wydarzenia wywołały również reakcje zagraniczne. Były premier Węgier Viktor Orbán nazwał je zamachem stanu i wyraził poparcie dla działań Prezydenta Nawrockiego w obronie porządku konstytucyjnego. Premier Słowenii Janez Janša potępił wysyłanie Policji do Trybunału, wskazując, że podobnych działań nie wyobrażano sobie przy przystępowaniu do Unii Europejskiej. Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i premier Rosji, również określił wydarzenia jako zamach stanu. Ambasador USA Tom Rose wyraził natomiast poważne zaniepokojenie konfrontacją wokół niezależności instytucji konstytucyjnej i zaapelował o powstrzymanie eskalacji.[6]
Władza państwowa podlega prawu moralnemu i nie może usprawiedliwiać bezprawia polityczną „konstytucyjną koniecznością”. Jak stwierdził 2 listopada Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński, działania wobec TK noszą cechy zamachu stanu. Domagamy się odejścia rządu Donalda Tuska, zakończenia policyjnej blokady TK oraz zbadania odpowiedzialności inicjatorów, organizatorów i wykonawców tej operacji na podstawie art. 127 i 128 k.k. Przepisy te przewidują odpowiednio za działalność zmierzającą do zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju RP co najmniej 10 lat więzienia albo dożywocie, a za działalność zmierzającą do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP — od 3 do 20 lat. Będziemy domagać się rozliczenia winnych, również politycznych decydentów i przełożonych wydających rozkazy; sprawowany urząd nie może zapewniać bezkarności. Odpowiedzialność nie może zatrzymać się na funkcjonariuszach stojących przed budynkiem, pozostawiając bezkarnymi polityków i przełożonych, którzy wydawali polecenia. Zmiana rządu po wygranych przez prawicę nie może zakończyć się kolejnym porozumieniem zapewniającym wzajemną bezkarność. Rozliczenie musi nastąpić przed właściwymi sądami, na podstawie dowodów i obowiązującego prawa. Wzywamy do solidarnego, pokojowego i stanowczego sprzeciwu. Rzeczpospolita nie jest własnością żadnej partii czy obozu politycznego, a obowiązek jej obrony jest ważniejszy od dotychczasowych sporów.
Panie Prezydencie — przy Tobie stoimy i stać chcemy. Oczekujemy stanowczego i zdecydowanego działania.
za Redakcję Tenete Traditiones,
Michał P. Mikłaszewski, redaktor naczelny
- Kancelaria Prezydenta RP: Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz Konsultacje z liderami środowisk parlamentarnych, 31 października 2026 r.
- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności art. 131 oraz art. 188 pkt 4.
- PAP: Żurek: nie wykluczam, że partie namawiające do przemocy będą delegalizowane, 3 grudnia 2025 r.; Wypowiedź Waldemara Żurka dotycząca delegalizacji KKP, 2 lutego 2026 r.
- Konstytucja RP, art. 227; Europejski Bank Centralny: Rezerwy dewizowe i fundusze własne; decyzja dotycząca przekazania aktywów rezerwy walutowej przez Narodowy Bank Bułgarski przy przyjęciu euro.
- PAP: Zapowiedź zawiadomień Kancelarii Prezydenta, 1 listopada 2026 r.; Kodeks karny, art. 135 § 1.
- Reakcje zagraniczne: Viktor Orbán; Janez Janša; Dmitrij Miedwiediew; Tom Rose.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.