Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

wtorek, 2 października 2018

Thuc: Życie - część piąta

  Wiedząc o tym lub nie, większość sprzedała się rytowi uczynionemu przez człowieka, rytowi masońsko - modernistyczno - pogańsko - protestanckiemu. Rytowi wymyślonemu przez Masona 33 stopnia Annibale Bugniniego oraz wspartemu przez Giovanni Montiniego, nakazującego wprowadzenie nieprawowiernego rytu. Tylko kilku biskupów się sprzeciwiło, wszyscy zachwiali się tego lub innego razu, pod potężnym wpływem soborowców nie znających granic jeżeli chodzi o kłamstwa. Podążało to za Arcybiskupem Thuciem przez całe jego życie. Jak napisał Biskup Louis Vezelis OFM: "Gdy kłamstwo już dokona swej pracy, prawda musi ciężko i długo pracować by je usunąć. Kłamstwa lecą jakby na skrzydłach, a prawda powoli kuśtyka za nimi. Taki jest smutny los ludzkości." 

Kalumnie z którymi żył Arcybiskup były jego krzyżem przez ostatnie 21 lat jego życia.


   Podczas gdy jego bracia rośli w randze rządowych przedstawicieli wewnątrz wioski, Pierre Martin usłyszał inne wezwanie oraz wstąpił do Niższego Seminarium mając ledwie dwanaście lat. W swojej autobiografii napisał: "Zaakceptowałam moje duchowe powołanie bez wahania, jako moją stację bojową w tym świecie. Nie miało znaczenia, gdzie będzie mój posterunek, nie miało znaczenia jak umrę." Powiedziane jak na prawdziwego żołnierza Chrystusa przystało.

    Po ośmiu latach przygotowań i studiów zdał do Wyższego Seminarium w Hue. Był rok 1917. Ten sam w którym Matka Boża objawiła się w Fatimie i ten sam w którym Eugenio Pacelli został konsekrowany na biskupa w Kaplicy Sykstyńskiej, 13ego maja. 20 grudnia 1925 roku, Apostolski Wikariusz Hue, biskup Eugène-Marie-Joseph Allys, wyświęcił 28 letniego Pierre Martina na kapłana. Po święceniach, przyszły Arcybiskup, został skierowany do Paryża, na Sorbone, gdzie jego znajomość francuskiego pomogła mu równie bardzo, jak przy posługiwaniu (ministrowaniu) Wietnamczykom repatriowanym w Mieście Świateł. Został mianowany profesorem. Po rocznym piastowaniu stanowiska został immatrykulowany na Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie uzyskał doktoraty z teologii, filozofii oraz prawa kanonicznego. Jak widzimy, nie był głupim, apatycznym człowiekiem. Był człowiekiem bardzo wykształconym i nader praktycznym. W wieku 30 lat triumfalnie powrócił do Hue, gdzie został mianowany profesorem zarówno na Uniwersytecie jak i w Wyższym Seminarium Duchownym.

niedziela, 30 września 2018

Thuc: Życie - część czwarta: rodzina


Arcybiskup nie był jedynakiem. Od lewej do prawej - bracia. Ngo-dinh-Nhu - doradca bezpieczeństwa. Drugi brat, Ngo-dinh-Diem - pierwszy prezydent Południowego Wietnamu. Kolejny członek rodziny - Ngo-dinh-Giao, siostra Arcybiskupa. Tran Le Xuan, od 1943 żona Nhu, nawrócona z buddyzmu na katolicyzm. Z powodu tego, że Diem nie posiadał żony, Tran Le Xuan była nazywana Pierwszą Damą Południowego Wietnamu, jako Pani Ngo-dinh-Nhu. Starszy brat Ngo-dinh-Khoi - gubernator Francuskich Indochin. Wkrótce po zrobieniu tego zdjęcia, z rozkazu Ho Chi Minh zamordowany przez komunistów, za to, że odmówił służenia jako minister Viet Minh. Młodszy brat Ngo-dinh-Can - sprawiono, że uwierzył w to, że Amerykanie gwarantują mu bezpieczną podróż po przewrocie. Został zastrzelony z różańcem w ręku.

Najmłodszy brat - Ngo-dinh-Luyen. Ambasador Wielkiej Brytanii, schronił się we Francji razem z wdową Panią Nhu oraz jej rodzinom po zamordowaniu Diem, Nhu a potem Can. W centrum - mama Arcybiskupa. Codziennie, po odprawieniu Mszy Świętej, Arcybiskup szedł do niej o 7.00 z Komunią Świętą, do jej domu w Phu-Cam, po czym wracał do biura o 9.00. Zmarła w wieku 90 lat. Po lewo i prawo - dzieci Nhu: dwóch chłopców oraz dwie dziewczynki. Najstarsza i najwyższa - Ngo-dinh-Nhu-Le Thuy. Zginie w wypadku samochodowym w Paryżu, w późnych latach '60. Młoda kobieta z królewskiej rodziny, ginie w wypadku samochodowym na ulicach Paryża. Diana nie była pierwsza. Zdjęcie wykonana prawdopodobnie pomiędzy 1955 a 1960 rokiem, wszyscy w tradycyjnym stroju. W swoich wspomnieniach Arcybiskup napisał: "Moja rodzina jest Wietnamska zarówno z rasy, jak i z religii: Katolicka na Wietnamską modę, która polega na troszczeniu się o siebie, bez oczekiwania na wątpliwą pomoc od innych. Oto czemu Kościół w Wietnamie przetrwał, mimo tego, że prześladowania królów pozbawiły Go zagranicznych księży. Kilku, ukrytych w lasach, wspierało Chrześcijan, którzy uważali się za bardzo uprzywilejowanych, jeżeli mogli otrzymać sakramenty raz czy dwa, w ich całym życiu."

Czy nie okrywa wstydem wszystkich Katolików, zwłaszcza tych "tradycyjnych", to, że uznaliśmy naszą Wiarę za pewnik, za coś należnego, i dopiero teraz, w tych czasach, jesteśmy pozbawieni regularnego uczęszczania na Odwieczną, Kanonizowaną Mszę Wszystkich Wieków?

Herezja – Ks. Adolf Tanquerey. O herezji.

O HEREZJI

Ks. Adolf Tanquerey

Definicja: Herezja jest to dobrowolny i uporczywy błąd przeciwny prawdzie wiary, którego trzyma się człowiek ochrzczony zachowujący miano chrześcijanina (Haeresis est homini christiani error voluntarius et pertinax contra veritatem fidei).

Wyjaśniam: a) chrześcijanin (homo christianus), to jest ten, kto przyjął wiarę przez chrzest; b) błąd dobrowolny (error voluntarius): herezja bowiem zasadza się na wyraźnym przyzwoleniu (assensu positivo) umysłu i woli, czyli na wolnym i rozmyślnym osądzie; c) uporczywy (pertinax): ten jest uporczywy kto, chociażby przez krótki czas, swój prywatny osąd przedkłada nad autorytet Boga i osąd Kościoła; d) przeciwny prawdzie wiary (contra veritatem fidei), mianowicie: 1) zaprzeczając prawdzie objawionej (dogma revelatum negando), lub 2) dopuszczać prawdę objawioną odrzucając przy tym autorytet Boga, chociażby dla ludzkich racji ją przyjmował, lub 3) zaprzeczając najwyższej prawdomówności Boga (negando summam Dei veracitatem).

Herezja dzieli się: – na formalną, którą w sposób powyższy dokładnie określiliśmy, i na materialną, która polega na tym, że ktoś, po przyjęciu wiary, przyjmuje i potwierdza bez uporczywości jakiś obiektywny błąd przeciwny wierze katolickiej; – na wewnętrzną, której dopuszcza się tylko w myśli, i [na] zewnętrzną; – na publiczną i tajemną. (...)

Zło herezji (malitia haeresis). Herezja formalna jest bardzo ciężkim grzechem, a nawet cięższym od wszystkich innych grzechów, z wyjątkiem jednego: nienawiści do Boga (Haeresis formalis est gravissimum peccatum, imo omnibus gravius ceteris peccatis, uno excepto Dei odio): [formalna herezja] oddziela bowiem zupełnie (radicaliter) od Boga i zbawienia; dlatego też Kościół winnych tego grzechu karze ekskomuniką wiążącą mocą samego prawa i obowiązującą od chwili popełnienia przestępstwa (latae sententiae) w szczególny sposób zastrzeżoną Papieżowi (Tract. de Censuris).

W naszych czasach ten grzech herezji formalnej popełniają, jeśli nie są usprawiedliwieni przez [niezawinioną] nieznajomość [prawa] (nisi ignorantia excusentur), konsekwentni liberałowie (liberales absoluti), którzy mianowicie wyznają zupełną niezawisłość Państwa od Kościoła w znaczeniu odrzuconym przez Piusa IX i Leona XIII (qui scilicet plenam independentiam Status ab Ecclesia profitentur in sensu reprobato a Pio IX et Leone XIII) (por. Genicot, De fide, n. 205). – Tak samo należy uważać (idem sentiendum est) i to samo zarządził Pius X o modernistach którzy [1)] przyjmują w całości system [modernistyczny] określony przez Papieża (a Pontifice definitum) «zbiorem wszystkich herezji (omnium haereseon collectum)»(Denzinger, n. 2105), lub [2)] pewne tylko zapatrywania (aliquas tantum opiniones) tego systemu jeśli tylko są «heretyckie» (Motu proprio 18 Nov. 1907 in Actis S. Sedis, XL, p. 723). Prócz tego nie jest rzeczą małej wagi przypomnieć, że ci ściągają na siebie ekskomunikę zastrzeżoną w prosty sposób (simpliciter) Papieżowi, którzy bronią któregokolwiek z twierdzeń, zdań i doktryn odrzuconych w dekrecie Lamentabili i w encyklice Pascendi (Ibid.). (1)


Artykuł niniejszy pochodzi z książki: BREVIOR SYNOPSIS THEOLOGIAE MORALIS ET PASTORALIS AUCTORIBUS A. TANQUEREY ET E.-M. QUÉ VASTRE, TYPIS SOCIETATIS SANCTI JOANNIS EVANGELISTAE. Desclé e & Socii. ROMAE – TORNACI (Belg.) – PARISIIS 1912, ss. 68-69.

Z języka łacińskiego tłumaczył Mariusz Gruszeczka

Przypisy:
(1) W związku z szeroko rozpowszechnioną obecnie herezją liberalizmu i modernizmu warto w tym miejscu przypomnieć


© Ultra montes (www.ultramontes.pl) 
Kraków 2004

Kazanie na XIX Niedzielę po Zielonych Świątkach - x. Rafał Trytek, 30 września 2018 r.

sobota, 29 września 2018

29 września - Św. Michała Archanioła

Sancte Michael Archangele, 
defende nos in proelio; 
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. 
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: 
tuque, Princeps militiae Caelestis, 
satanam aliosque spiritus malignos, 
qui ad per peritionem animarum pervagantur in mundo, 
divina virtute in infernum detrude. 
Amen.

Święty Michale Archaniele, 
broń nas w walce, 
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha 
bądźże nam obroną. 
Niech go Bóg poskromić raczy, pokornie prosimy, 
a Ty, Książę wojska niebieskiego, 
szatana i inne duchy złe, 
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, 
Mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


29 WRZEŚNIA
DEDYKACJA ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
Ryt zdwojony   I-ej klasy.    Szaty białe

   Uroczystość dzisiejsza jest rocznicą konsekracji kościoła w Rzymie, poświęconego ku czci aniołów około r. 530. Św. Michał uważany był za opiekuna starotestamentowej Synagogi, dlatego i Kościół czci go jako swego opiekuna, walczącego o chwałę Bożą i o zniweczenie złych wpływów szatana. –Małopolska ma w nim swego głównego patrona.
   Imię Michał znaczy : « któż jak Bóg » przypomina nam walkę jaką stoczyli aniołowie ze złymi duchami. Św. Michał często jest wzywany w liturgii, często przy święceniu kadzidła podczas Mszy św. uroczystej, czy to w modlitwach za konających, wreszcie i w Confiteor przyjmuje on wyznanie naszych win. Radujmy się z opieki św. Archanioła, który « stale widzi oblicze Ojca w Niebiesiech » (Ewangelia).

Źródło: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. G. Lefebvre, Benedyktyn, 1949 r.

Thuc: Życie - część trzecia

Większości misjonarzy udało się pozyskać zaufanie Wietnamczyków, co przyniosło wielkie owoce. Byli jednak i tacy, przeciwko którym obróciła się  ich rzekoma władza na tymi chłopami z pól ryżowych. Jest to jasna odpowiedź dlaczego pierw Francuzi ponieśli porażkę,dlaczego później porażkę ponieśli również Amerykanie. Nie udało im się przemienić Wietnamu w kraj zachodniej kultury. Jak Ekscelencja kilkakrotnie wspomniał w swojej autobiografii, nawet Rzym nie zawsze uznawał, że Wietnamczycy mają własną kulturę. Jednym z powodów tego, że mieszkańcy wioski byli w stanie zachować Wiarę nawet bez kapłanów i sakramentów, jest to, że nikt nie mógł przejąć władzy nad wioską. Jest to istotne nie tylko by zrozumieć sposób myślenia Wietnamczyków, ale by zrozumieć również daremność wysiłków Francuzów oraz, jeszcze bardziej katastrofalnych wysiłków Amerykanów, którzy próbowali poddać Wietnam i zmusić, by stał się demokratyczny,

Wietnamska wioska jest niczym mała republika. Jeżeli Państwo nakłada podatek lub żąda wysłania człowieka do armii, starsi wioski decydują jaką sumę ma zapłacić każdy mieszkaniec wioski. Decydują również kto zostanie wysłany do królewskiej armii. Wg wietnamskiego powiedzenia "Królewskie dekrety kłaniają się zwyczajom wioski". Burmistrz nie był głową wioski. Był reprezentantem rady wioski przed władzami. Jeżeli władze nie były zadowolone z wioski, to na jego głowę spadały ciosy ratanowej laski.

Radnymi wioski były przede wszystkim osoby posiadające tytuł mandaryna. Następnie wyedukowani oraz ci, którzy poddali się co trzyletnim egzaminom na tytuł licencjata lub doctora. Wreszcie, bogaci mieszkańcy. To na radzie inteligencja znaczyła więcej niż bogactwo, tj. pola ryżowe, które było rozdzielane równo między wszystkich obywateli. Pola ryżowe były wspólnym dobrem. Przydzielanie pól odbywało się co trzy lat. Przydziały były równe co do rozmiaru, ale różniły się jeżeli chodzi o żyzność.

Własnością prywatną obywateli była ta ziemia, którą sami oczyścili. Wspólne pola były oczyszczana w momencie zakładania wioski, gdy przedsiębiorczy człowiek odzyskiwał "ziemię niczyją" i werbował ochotników do pomocy przy zakładaniu wioski. Ten społeczny fakt pokazuje ducha niezależności Wietnamczyków od władz, przy jednoczesnym zachowaniu przyjazne relacji między oboma podmiotami.

Wszystko to zostało ewidentnie zniesione przez nowoczesny egalitaryzm. Była to zmiana na lepsze czy gorsze?  Stary system nie był gorszy od nowego ze względu na dwa rodzaje własności: wspólną i publiczną. Mamy również co trzyletni podział własności, bez wprowadzania totalitaryzmu. Wolność obywateli w znajdowaniu miejsca gdzie mogą oddychać, bez całkowitego odrzucenia zalet scentralizowanego państwa. To pragnienie samodzielności płynie w żyłach Wietnamczyków. Wyjaśnia tysiącletnią walkę przeciw Chińczykom, następnie Francuzom, wreszcie i Amerykanom.

Mamy przelotne spojrzenie na to czemu mieszkańcy wietnamskich wiosek nie zdradzali Wietkongu. Członkowie VC byli pierw Wietnamczykami, potem komunistami. Dla porównania, Amerykanie, którzy twierdzili, że są oswobodzicielami, przy użyciu napalmu niszczyli życie i pracę mieszkańców.

Spójrzmy na tę okropną wojnę, która podzieliła USA tak gorzko. Było to politykowanie masonerii, która nie pozwalała generałom prowadzi wojny tak jak powinni, tak samo jak dziś w Iraku czy gdziekolwiek indziej. Masoni w Państwie i Kościele podejmowali decyzje i żądali oddania Belialowi. Arcybiskup napisał: "Niemożliwym było być Katolikiem oraz komunistycznym funkcjonariuszem, więc nie było również możliwe być Katolikiem oraz (masońskim) funkcjonariuszem Amerykanizmu". Myśl ta wypływa z potępiającej amerykanizm encykliki papieża Leona XIII.

Francja skolonizowała Indochiny za czasów dynastii Nguyen, której symbolem jest smok. W Herbie Arcybiskupa znajdują się trzy smoki - bez wątpienia nawiązanie do dynastii Nguyen w Annam, Ojciec Thuca, będąc winnym wierność młodemu królowi w prowincji Thanh-Thai, jednocześnie entuzjastycznie był jednym z pionierów jeżeli chodzi o rozpowszechnianie języka francuskiego w Centralnym Wietnamie, nazywanego w tamtym czasie "Annam". To Ngo-dinh-Kha założył uczelnię swojego kraju: Quoc-Hoc. Ze względu na jego pozycje, jego synowie urośli wysoko, do rangi mandarynów, mimo kilku problemów, co Ekscelencja opisał w swojej autobiografii, o tytule takim samym, jak pierwsze wersy psalmu 88: "Misericordias Domini in Aeternum Cantabo", co znaczy - "Miłosierdzie Pana na wieki wychwalał będę".


Święta zobowiązujące do wysłuchania Mszy świętej.

Znalezione obrazy dla zapytania Sancta Messa

Obecnie obowiązują w całym Kościele następujące święta uroczyste: wszystkie niedziele, święta Bożego Narodzenia, Obrzezania (Nowy Rok), Trzech Króli, Wielkanocy (jeden dzień), Wniebowstąpienia, Zielonych Świąt (Zesłania Ducha Świętego, jeden dzień), Bożego Ciała, Niepokalanego Poczęcia i Wniebowzięcia N.P. Marji, św. Apostoła Piotra i Pawła, Wszystkich Świętych, Wszystkie inne święta są zniesione, chociażby przed ogłoszeniem kodeksu były uroczystemi bądź mocą prawa partykularnego lub zwyczaju stuletniego, bądź mocą osobnego postanowienia papieskiego (c. 1247, Com 17 Feb 1918 A. A. S. X 170).

Święta te obowiązują wszystkich wiernych pod grzechem; zniesione natomiast mogą być nadal dowolnie obchodzone bądź dla zachowania tradycji, bądź z prywatnej pobożności. Biskupi też mogą określić, które z dawniejszych świąt i w jakiej formie mogą być zatrzymane. Zarządzenia biskupie mają dla wiernych charakter rady a nie nakazu, ponieważ prawo ustanawiania świąt jak i przywracania poprzednio istniejącym dawniej mocy zastrzeżone jest Stolicy Apostolskiej. Aby wiernym dać sposobność do spełniania aktów religijnych, mogą być odprawiane w święta zniesione nabożeństwa dawnym trybem. Państwo też świeckie może zatrzymać dawniejsze dnie uroczyste jako czas odpoczynku dla obywateli, oraz by dać wiernym sposobność do spotęgowania ducha pobożności z własnej inicjatywy.

Prawo święcenia dni nakazuje wstrzymywać się od robót służebnych i od takich zajęć, które są niezgodne z uroczystym nastrojem święta, by sprawy sądowe, targi publiczne i być obecnym na Mszy św. w jakimkolwiek obrządku katolickim odprawianej w każdym kościele, kaplicy publicznej, półpublicznej i cmentarnej (c. 1190, 1249, 1639).

Święta zniesione, w które duszpasterze są obowiązani do aplikowania Mszy św. za wiernych, powierzonej swej pieczy, są następujące: Drugi i trzeci dzień po niedzieli Zmartwychwstania i Zielonych Świąt, dalej Znalezienia św. krzyża, Oczyszczenia N. Marji (Gromnicznej), Jej Zwiastowania i Narodzenia, św. Michała, Narodzenia św. Jana Chrzciciela, św. Apostołów, Andrzeja, Jakóba, Jana, Tomasza, Filipa i Jakóba, Bartłomieja, Matuesza, Szymona i Judy, Macieja, św. Szczepana, pierwszego męczennika, Młodzianków, Wawrzyńca, Sylwestra, Anny, Patrona kraju i miejscowości (s. Congr, Concil. 23 Cec, 1919).

Ks. Dr. Ignacy Grabowski ,,Prawo Kanoniczne według nowego kodeksu", Lwów, 1917 rok.

piątek, 28 września 2018

Szokujące słowa antypapieża. Zestawił Polaków w jednym zdaniu z… nazistami: „Część tragicznej historii Litwy przyszła od Niemców i Polaków”.


Antypapież modernistycznego Neokościoła Jorge Bergoglio w trakcie powrotu z Tallina w czasie rozmowy z dziennikarzami stwierdził, że Litwa dużo wycierpiała ze Wschodu i z Zachodu. „Część tej tragicznej historii nadeszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków” - powiedział. ... 
Kiedy pomyśli się o Wschodzie, jest tam wasza trudna historia. Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu
- mówił w rozmowie z dziennikarzami, którą opisuje PAP. 

Bergoglio dodał, że jest wstrząśnięty wizytą w Muzeum Okupacji i Walk o Wolność w dawnej siedzibie KGB w Wilnie, gdzie oglądał cele, sale tortur i egzekucji.... Należy zaznaczyć, że w muzeum odwiedzonym przez Bergoglio, zwanym również Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie, przez lata znajdowały się tablice ekspozycyjne mówiące o „polskiej okupacji” miasta. Informacje te dostępne są również w języku angielskim. Tablica zawierająca kłamliwe informacje jeszcze w ub. roku znajdowała się na wystawie stałej wewnątrz budynku, będącego siedzibą Muzeum. Na specjalnych tablicach przedstawiono historię obiektu, wzniesionego przez Rosjan pod koniec XIX wieku jako siedziba miejscowego sądu gubernialnego. Funkcję z okresu II RP, gdy mieścił się tam sąd wojewódzki, opisano: „1920-1939 – sądy polskiej władzy okupacyjnej”. Napis tej treści znajduje się nie tylko na tablicy w języku litewskim, ale również w języku angielskim.

Źródło: PAP / Kresy.pl

OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Jak widać wyżej, herezjarcha i antypapież Jorge Bergoglio jest zarażony nie tylko straszliwą chorobą umysłową modernizmu i niemieckiej "nowej teologii" połączonej z południowo-amerykańską "teologią wyzwolenia", ale też zarazą typowo lewacko-komuszego fałszowania historii (na korzyść tak samo Niemców jak i komunistów). I raczej nie wynika to z niewiedzy czy ignorancji, co z celowego wpisywania się w tego typu, fałszywą, ohydną retorykę. Wg. pana Bergoglio Polacy odpowiadają za "tragedię Litwinów"... Ale prawda jak wszyscy wiedzą jest taka, że to tzw. "Litwini" (a raczej Żmudzini) w 1939 razem z Hitlerem i Stalinem przyłączyli się do agresji na Polskę i zajęli Wileńszczyznę, następnie represjonując miejscową ludność (mieszkańcami Wilna byli przed wojną w ok 60 % Polacy, ok 30 % Żydzi, a resztę stanowili Rosjanie, Białorusini i Żmudzini, z czego ci ostatni stanowili mniej niż 1 %)... Żmudzini dostali od Stalina Wileńszczyznę, ale natychmiast rozpoczęli współpracę z nazistami, oraz eksterminację Polaków, polegającą na wzorowej "lituanizacji" Wilna (do którego nie byli nawet w stanie przenieść swojej stolicy, gdyż praktycznie nie było tam "Litwinów")... Doszło do takich absurdów, że w 1940 roku Żmudzini wymusili na Stolicy Apostolskiej mianowanie nowego, "litewskiego" Arcybiskupa dla Archidiecezji Wileńskiej (m.in. dlatego że polski Arcybiskup odmówił bicia w dzwony na powitanie wojsk "litewskich"). Papież Pius XII nie odwołał jednak polskiego Arcybiskupa, i miała miejsce bezprecedensowa w historii  sytuacji, w której Wileńska Archidiecezja miała dwóch prawowitych arcybiskupów. Nie trzeba jednak dodawać, że polski Kościół na Wileńszczyźnie był w czasie żmudzińskiej okupacji (która nie różniła się wiele od sowieckiej czy niemieckiej) prześladowany, księża byli wyrzucani z parafii, zakazywano głoszenia kazań w języku polskim etc. A więc można powiedzieć, że to Żmudzini, razem z Niemcami i komunistami, przyczynili się do prawdziwej tragedii prawdziwych Litwinów, czyli Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie! A "tragedią" "Litwinów", która przyszła z zachodu, była chyba wg. Pana Bergoglio chrystianizacja Litwy, zaś wybawieniem, które przyszło ze wschodu, była jej komunizacja...

Thuc: Życie - część druga

Gdyby tylko dzisiejszy katolicy mieli przekonania ojca Pierre Martina, Kościół nie byłby w takim kryzysie w jakim dziś jest.  Zachodnia cywilizacja zawaliła się, jesteśmy zagrożeni. Wiele można powiedzieć o dyscyplinie, lojalności wobec rodziny oraz katolickim wychowaniu orientalnych wiernych, jak stwierdzają własne wspomnienia Jego Ekscelencji: "Było nie możliwym być Katolikiem i komunistycznym funkcjonariuszem". Gdyby tylko nowożytny kościół zdał sobie z tego sprawą, nim Jan XXIII zarządził całkowite przyzwolenie wobec komunizmu, poprzez katastrofalny Pakt z Metz (sierpień 1962). Wróćmy do czasów, gdy na Stolicy Piotrowej zasiadali święci Papieże.  Pierre Martin urodził się w ostatnich latach pontyfikatu dzielnego przeciwnika Czerwonej Groźby - Leona XIII, a dorósł, gdy papieżem był święty papież, Pius X  Jako Arcybiskup napisze: "Jestem Wietnamczykiem. To wyjaśnia mój charakter. Tak jak bycie Francuzem pomaga zrozumieć duchowość "Małego Kwiatka", św. Teresy, tak jak bycie Kastylijczykiem wyjaśnia charakter wielkiej Teresy z Avila".

To zdecydowanie powinno opisywać i uzasadniać to, co zachodnie myślenie może uznać za gorsze. Tak na prawdę, to my jesteśmy gorsi od tego człowieka, który doświadczył od tak wielu ignorantów, tak wielu złośliwości, przykrości i niesłusznych oskarżeń. Jak ten skromny i uczony człowiek ze Wschodu śmiał pouczać dumny Zachód. Było to najbardziej ewidentne w podejście Francuzów wobec Wietnamczyków, dla których ci ostatni byli nie obywatelami, a wasalami. Wietnamczycy mają dobrą pamięć. W ten sam sposób byli traktowani przez Chińczyków. Przez ponad tysiąć lat. Arcybiskup pisał: "Wietnam można podbić, ale nie można go zmusić do zaprzestania oporu". Przez 200 lat Wietnamczycy byli pozbawieni sakramentów, lecz ich Wiara przetrwała, dzięki poświęceniu rodzin, które przekazały ją swoim dzieciom, a te dalej - swoim dzieciom..

Dwa przeciwne światy

Ks. dr Stanisław Trzeciak 

Talmud o gojach, kwestia żydowska w Polsce. 

XXX


Dwa przeciwne światy

 Przebija się tu zatem duch dwóch oddzielnych światów: świata żydowskiego i chrześcijańskiego, duch nienawiści i zemsty u żydów i duch miłości i przebaczenia u chrześcijan. Na tle powyższych zestawień można zrozumieć, dlaczego żydzi w Jeruzalem występowali tak wrogo przeciw Chrystusowi Panu, dlaczego również z taką zawiścią prześladowali Apostoła narodów, dlaczego na podstawie tylko samego podejrzenia, że on, chodząc po mieście z Trofimem Efezjaninem, ochrzczonym, ale nie obrzezanym, a zatem z gojem, mniemali "że Paweł wprowadził go do świątyni" i "kiedy Pawła zobaczyli w świątyni, rzucili się nań wołając: mężowie bracia ratujcie! Ten człowiek, przeciw ludowi i Zakonowi i miejscu temu wszędy wszystkich ucząc, nadto i gojów wprowadził do
tego miejsca świętego... I wzruszyło się wszystko miasto i stało się zbiegowisko ludu i porwawszy Pawła wlekli go poza świątynię, aby go zabić, po drodze go bijąc".

"Kiedy zaś tysiącznik załogi rzymskiej, z oddziałem wojska, przeszkodził temu, wołali ustawicznie: «strać go». Tysiącznik rzymski, przypuszczając, że dostał się do rąk jego jakiś nadzwyczajnie niebezpieczny zbrodniarz, kazał go związać dwoma łańcuchami, Paweł zaś, otrzymawszy pozwolenie na przemówienie do wzburzonego tłumu, rozpoczął mówić po żydowsku i nastała wielka cisza. Słuchali go spokojnie, kiedy mówił o swoim nawróceniu aż do słów, kiedy Jezus, objawiwszy się jemu rzekł: «idź, boja posyłam cię daleko do pogan = gojów». Te słowa na nich tak podziałały, że gwałtownie zaczęli wołać: «zgładź z ziemi tego, nie jest godzien żyć». A gdy oni wrzeszczeli i rzucali szaty swe i rzucali proch w powietrze, rozkazał go tysiącznik wprowadzić do obozu i męczyć, aby się dowiedzieć, dla jakiej przyczyny tak nań wołają".

 Ta próba psychiki tłumu żydowskiego wyjaśnia nam, jak zachowywali się żydzi w praktyce wobec gojów i jak na nich patrzyli pod względem religijnym.
 Z całego zaś powyższego zestawienia zrozumiemy wielkość ducha Apostoła narodów, jego heroiczne wysiłki w niezmordowanej walce przeciw uprzedzeniu, zasklepieniu się narodu żydowskiego w stosunku do gojów, zrozumiemy również te szalone trudności, jakie spotykał wszędzie w swej apostolskiej pracy ze strony żydów, ocenimy zarazem to nadzwyczajne poświęcenie się i hart ducha, że mimo ustawicznych walk i borykania się z przeciwnościami nie ugiął się, przetrwał, głosząc tę samą naukę słowem i piórem nawet w więzieniu, którą wreszcie zapieczętował męczeńską śmiercią.

 Na tle pojęć żydowskich o gojach zrozumiemy również, dlaczego ci stosunkowo nieliczni żydzi, którzy przyjęli chrześcijaństwo, wnosili wszędzie ferment w młodych gminach chrześcijańskich, wywoływali spory religijne i herezje
i szkodzili Kościołowi. W późniejszych zaś wiekach przyjmują chrzest pozornie, a w duszy zostają żydarni, jak marani w Hiszpanii lub frankiści w Polsce, szkodzili nie tylko Kościołowi, ale i tym narodom i państwom, wśród których żyli, bo odgrywali rolę dywersantów, starając się te państwa rozłożyć od wewnątrz.

 Jako naród nie tylko chrześcijaństwa nie przyjęli, ale przeciwnie wrogo się do niego zawsze odnosili i do dziś dnia wrogo się odnoszą.

 Nauka Chrystusa Pana, dająca wszystkim narodom równość praw i równość obowiązków, była według ich podwójnej etyki i podwójnej moralności dla nich nie do przyjęcia. Pozbawiała ich tej urojonej wyższości nad narodami i upstrzonych przywilejów wybranego narodu. Do tolerancji narodowej nie byli nigdy zdolnymi. Ich szowinizm narodowy i fanatyzm religijny, przebijający się tak jaskrawo, jak widzieliśmy na przykładzie w stosunku do Apostoła narodów, świadczy najwidoczniej, jak nienawidzili gojów, z jaką wyłącznością odnosili się nie tylko do nich, ale i do Pana Boga, jak nie mogli pojąć, by ten Bóg był Bogiem wszystkich narodów.

 Dlatego to wystąpili przeciw nauce Chrystusa, bo ona zrównywała wszystkie narody.

 Nauka ta przeciwna była duchowi żydowskiemu i semickiemu w ogóle, podczas gdy aryjskie narody względnie chętnie i łatwo ją przyjmowały.

 Nauka ta trafiała im do ich duszy i do ich usposobienia, gdy tymczasem była ona wprost przeciwną duszy żydowskiej, skażonej podaniami starszych czyli objaśnieniami Starego Testamentu rabinistyczno-talmudycznym sposobem. Talmud zatem jest źródłem zła i źródłem wszystkich nieszczęść żydowskiego narodu. Talmud w swoim zarodku, to jest jako prawo ustne, nieskodyfikowane, oddzielał żydów od Jezusa Chrystusa i dotąd oddziela ich jeszcze od jego nauki.

Chrystus Pan surowo zwalczał talmudyczne zasady, jako podanie starszych. W ciągu wieków całych surowo zwalczał je i Kościół. Obowiązkiem jest zatem i każdego chrześcijanina, który chce naśladować Jezusa, naśladować Go w Jego życiu całym, a również i w zwalczaniu faryzeizmu i talmudyzmu we wszystkich jego przejawach i formach.

 Obowiązek ten jeszcze więcej obciąża Kapłanów. W stosunku zaś do żydów, celem wykazania im niedorzeczności i szkodliwości w życiu społecznym zasad talmudycznych, a raczej celem uchronienia się od zła społecznego pochodzącego z Talmudu, powinno się prawo talmudyczne do nich zastosować, o ile to da się pogodzić z nauką chrześcijańską. "Jaką miarą mierzyć będziecie, taką wam odmierzą", powiedział Zbawiciel. Te zatem Jego słowa upoważniają nas, byśmy prawa talmudyczne, jakie żydzi zastosowują do chrześcijan i my do nich zastosowali. Mierzmy żydów miarą żydowską!

ks. dr Stanisław Trzeciak ,,TALMUD O GOJACH a kwestia żydowska w Polsce". str. 109-111