
Na stronie „Teolog katolicki odpowiada” dra Dariusza Olewińskiego pojawił się kilka dni temu text Papież Dawid I, w którym autor, będący doktorem teologii, uzasadnia, że przełożony generalny FSSPX zlecając udzielenie sakry biskupiej biskupom FSSPX, de facto uzurpuje sobie władzę papieską. Oto fragment tekstu:
Kwestia sakry biskupiej w FSSPX pojawiała się w ostatnich latach co jakiś czas, a w ostatnich tygodniach już dość wyraźnie i półoficjalnie. Niniejszy komunikat jest oficjalną zapowiedzią i potwierdzeniem pogłosek o takim zamiarze. Ten krok właściwie nie dziwi. Tym niemniej w komunikacie zawarte są znamienne elementy. Otóż x. Pagliarani mówi o swojej decyzji - decyzji przełożonego generalnego. Ma to oczywiście związek z dość dziwną sytuacją, że przełożonym - więc w normalnych warunkach ordynariuszem sprawującym jurysdykcję - nad biskupami FSSPX jest zwykły kapłan. Ta dziwna i właściwie niekatolicka konstrukcja hierarchiczna jest przez lefebvrian tłumaczona tym, iż są to jedynie biskupi pomocniczy (episcopi auxiliarii), zaś ustanowienie przełożonym zwykłego kapłana (prezbitera) jest gestem pojednawczym wobec Stolicy Apostolskiej zaznaczającym to, iż FSSPX nie rości sobie statusu hierarchii równoległej oraz jurysdykcji zwyczajnej. To pokrętne tłumaczenie nie zmienia jednak stanu rzeczy, iż faktycznie zwykły prezbiter sprawuje władzę (według lefebvrian: jurysdykcję nadzwyczajną) nad biskupami, którzy de facto podlegają jemu, a nie Stolicy Apostolskiej. O tyle zrozumiałe jest sformułowanie, iż x. Pagliarani podjął decyzję o udzieleniu sakry biskupiej przez jemu podległych biskupów FSSPX. Nie trzeba być wytrawnym teologiem, by zauważyć tutaj poważny zgrzyt eklezjologiczny, niebywały w historii Kościoła. Gdyby x. Pagliarani powiedział, że wspólnie ze swoimi biskupami - co raczej odpowiada prawdzie - podjął taką decyzję, to byłoby bardziej prawidłowe także teologicznie. Natomiast zlecenie biskupom podjęcia sakra biskupiej jest aktem właściwie papieskim. Czy x. Pagliarani zdaje sobie z tego sprawę? W każdym razie jest to kolejny przykład haniebnej nędzy teologicznej w łonie FSSPX.
Nie jest do końca prawdą, że konstrukcja hierarchiczna, w której przełożonym generalnym zgromadzenia (stowarzyszenia życia apostolskiego) jest zwykły kapłan, a do zgromadzenia należą również biskupi, którzy wówczas podlegają kapłanowi, nie posiadającemu pełni kapłaństwa, jest niekatolicka. W Kościołach celtyckich, całkowicie katolickich zdarzało się często, nawet w późnym średniowieczu, że biskup był od konsekracji i ogólnie liturgii a totalną władzę miał opat. Taka konstrukcja nie jest sama w sobie niekatolicka. Mało tego, również współcześnie może się zdarzyć, że papież mianuje administratorem apostolskim diecezji na czas sede vacante zwykłego prezbitera (choć zazwyczaj mianuje się nim jednego z biskupów pomocniczych), i wówczas pozostali biskupi pomocniczy podlegają mu. Również kamerlingiem Kościoła Świętego może zostać teoretycznie nawet zwykły ksiądz, i wówczas jest on pełniącym obowiązki Głowy Kościoła na czas sede vacante, i nawet kardynałowie podlegają jego władzy (choć jest ona oczywiście mocno ograniczona, nie może on np. zmienić prawa dotyczącego wyboru papieża, nie ma żadnego wpływu na przebieg konklawe etc.). Również kardynałowie w dawnych czasach nie musieli być biskupami (kardynałowie prezbiterzy i diakoni), a zdarzało się nawet że urząd kardynała pełniły osoby świeckie, bez żadnych święceń wyższych, mimo to w hierarchii kościelnej były one ponad biskupami. Również w naszych, integralnie katolickich instytutach kapłańskich zdarza się konstrukcja taka sama, jak w FSSPX, przykładem jest Instytut Matki Bożej Dobrej Rady we Włoszech, którego przełożonym generalnym jest x. Francesco Ricossa IMBC, natomiast JE x. biskup Geert (Gerard) Jan Stuyver jest biskupem pomocniczym, i pełni dokładnie taką samą rolę, jak biskupi FSSPX (udziela sakramentów święceń i bierzmowania).
W swojej Deklaracji Doktrynalnej, z 2 lutego 2006 roku, x. Rafał Trytek pisał:
3. Odrzucam system FSSPX, w którym uznawanie Papieża jest czysto iluzoryczne, w którym Papież posiada prymat li tylko honorowy; a jedynym zauważalnym wyrazem uznawania papieskiego prymatu jest okazjonalne zawieszanie podobizny aktualnego okupanta Stolicy Piotrowej, którego FSSPX błędnie uznaje za Papieża, w zakrystiach kaplic i kościołów Bractwa. Natomiast właściwym i legalnym „autorytetem” dla Bractwa, rozstrzygającym ostatecznie co katolik w nauczaniu „kościelnym” ma uznać, a co winien odrzucić, jest Przełożony Generalny FSSPX. Tym samym w Bractwie stawia się jego „autorytet” ponad „autorytetem” tego, którego błędnie uznaje się za prawdziwego Papieża.
Można przytoczyć również fragment wywiadu, którego x. R. Trytek udzielił pięć lat temu, z okazji 15-lecia tejże deklaracji:
Redakcja: W tym roku mija 15 lat odkąd odszedł Ksiqdz z FSSPX przyjmując stanowisko autentycznie katolickie. Czy po upływie tych 15 lat dodałby coś Ksiądz do swojej deklaracji doktrynalnej?
Ksiądz Rafał Trytek: Pewnie można by się pokusić o uściślenie pojęć w tej deklaracji, ale zasadniczo jest ona wciąż aktualna, nawet bardziej niż wtedy. Poza tym ma ona charakter historyczny. Chwalili ją m.in ks. biskup Sanborn i śp. ks. Cekada.
R: Wiele razy uzasadniał Ksiądz swoje motywy odejścia ze struktur Bractwa św. Piusa X, ze względu jednak na poszukujących odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące Kościoła czy mógłby Ksiądz powiedzieć dlaczego stanowisko tzw. lefebrystyczne jest nie do pogodzenia dla katolika i co powinni uczynić ci którzy ciągle się wahają?
Ks. R. T.: Katolik musi być poddanym papieżowi pod groźbą utraty wiecznego zbawienia. Nie można bezkarnie prowadzić apostolatu, który jest równoległy do oficjalnie aprobowanego bo to schizma. Jeżeli jesteśmy zmuszeni by zapewniać wiernym przekazywanie doktryny i sakramenty wbrew modernistycznej pseudo-hierarchii, to musimy uznać że nie reprezentuje ona Chrystusa. Pan Jezus nie zaprzecza sobie i nie tworzy Kościoła po to tylko by być zmuszonym do tworzenia kolejnych struktur celem przekazania Dobrej Nowiny.
Na koniec przypomnę dwa artykuły mojego autorstwa, również napisane pięć lat temu, które stanowią odpowiedź na wywody x. Szymona Bańki FSSPX (znanego, aczkolwiek dość niepoważnego youtubera prowadzącego kanał Szkoły Akwinaty):
- Stawianie swojego "autorytetu" ponad autorytet Kościoła – wspólny bastion lefebrystów i protestantów, oraz wszelkiej maści innych heretyków.
- "Dlaczego nie jesteśmy katolikami" czyli o kolejnych wywodach x. Szymona Bańki [neo]FSSPX.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz