Cytaty
"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache
ks. Coache
„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________
niedziela, 16 września 2018
sobota, 15 września 2018
Ks. Anthony Cekada: Pułapka mszy Motu proprio
Pułapka mszy Motu proprio
KS. ANTHONY CEKADA
Ratzinger "uwalnia" Mszał ′62 roku. Witajcie w jego wielobarwnej tęczy...
"...oznaka tożsamości... ten sposób spotkania ...najlepiej do niego dopasowany..." "...sfera sacrum, która tak ich przyciąga..."
Benedykt XVI, List do Biskupów z okazji publikacji Motu proprio
"Uprawniona różnorodność i odmienne wrażliwości, zasługujące na szacunek... Ożywione Duchem, który łączy w jedno wszystkie charyzmaty"
Jan Paweł II, wypowiedź na temat tradycyjnej Mszy, skierowana do Bractwa Św. Piotra
"...wszystko w ich systemie wyjaśniają dwa słowa: potrzeba i konieczność"
Papież św. Pius X, o modernistach i sakramentach, Pascendi
7 lipca 2007 Benedykt XVI wydał Summorum Pontificum, długo oczekiwane Motu proprio zezwalające na szersze niż dotychczas używanie tradycyjnej łacińskiej Mszy w wersji z 1962 roku. Nie było to z jego strony żadną niespodzianką. Jeszcze jako kardynał, Joseph Ratzinger wielokrotnie wypowiadał się w przychylnym tonie na temat starej Mszy.
Oto kilka znamiennych postanowień zawartych w Motu proprio i towarzyszącym mu liście:
• Nowa Msza ogłoszona przez Pawła VI jest "zwyczajnym" wyrazem zasady modlitwy (Lex orandi) natomiast wersja starej Mszy Jana XXIII jest jej "nadzwyczajnym" wyrazem. Są to "dwie formy tego samego Rytu Rzymskiego". (Motu proprio, Art. 1).
• Każdy ksiądz może używać Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez "bł. Jana XXIII" w mszach prywatnych. (Motu proprio, Art. 2).
• W parafiach, w których istnieje stabilna grupa wiernych "przywiązanych do wcześniejszych tradycji liturgicznych" proboszcz powinien chętnie przyjąć ich prośbę o odprawianie Mszy w rycie Mszału Rzymskiego ogłoszonego w 1962 (Motu proprio, Art. 5, par. 1).
• Takie celebracje mogą mieć miejsce w dni powszednie, „podczas gdy w niedzielę i święta może odbywać się jedna taka Msza”. (Motu proprio, Art. 5, par. 2).
• Czytania mogą odbywać się w języku narodowym. (Motu proprio, Art. 6).
• Na prośbę wiernych można używać starych rytów podczas ślubów i pogrzebów (Art. 5, par. 3), a proboszcz może wyrazić zgodę na użycie starego rytuału również przy sprawowaniu innych sakramentów. (Art. 9, par. 1).
• Biskup diecezjalny może erygować "parafię personalną" dla celebracji według starej formy rytu. (Art. 10).
• Nowa i stara Msza to nie "dwa ryty", lecz raczej podwójne użycie jednego i tego samego rytu. (List do Biskupów).
• Stary Mszał nie został "nigdy prawnie zniesiony i w konsekwencji, co do zasady, był zawsze dozwolony".
• Obie formy rytu mogą się "wzajemnie ubogacać".
• Nowi święci i niektóre z nowych prefacji "powinny zostać uwzględnione w starym Mszale".
• Nie ma "żadnej sprzeczności" pomiędzy starym a nowym wydaniem Mszału Rzymskiego.
• Kapłani wspólnot przywiązanych do starszej Formy "nie mogą z zasady wykluczać odprawiania liturgii zgodnie z nowymi księgami".
Tak więc, gdy nastała w końcu "Msza Motu proprio", cóż nam z nią zatem czynić wypada?
Oto kilka wstępnych przemyśleń.
piątek, 14 września 2018
Papież Grzegorz XVI, Absurdalność i szkodliwość reform
![]() |
| Papież Grzegorz XVI |
ENCYKLIKA MIRARI VOS potępiająca liberalizm
,,Absurdalność i szkodliwość reform"
,,Jeżeli zgodnie ze sformułowaniem Ojców Soboru Trydenckiego, jest jasne, że: "Kościół został pouczony przez Jezusa Chrystusa i jego apostołów i dotąd Duch Święty naucza go wszelkiej prawdy", to jest absurdalne i wielce dlań szkodliwe domagać się w nim jakiegoś odrodzenia i reformy rzekomo potrzebnej do jego własnego ocalenia czy wzrostu, jakby to Kościół mógł ulegać zaciemnieniu, zbłądzeniu lub tym podobnym brakom, takim właśnie wydaje się nowatorom, którzy zamierzają położyć fundamenty pod jego nową czysto ludzką instytucję, i w konsekwencji dokonać tego czym właśnie brzydzi się św. Cyprian, to jest: "Kościół, dzieło Boskie w dzieło ludzkie zamienili". Niech się zastanowią, ci którzy żywią takie zamiary, że według świadectwa św. Leona, jednemu tylko Biskupowi Rzymskiemu powierzono znosić ustawy kanoniczne, tylko on sam a nie jakaś osoba prywatna ma prawo wyrokować o ustawach swoich poprzedników, aby jak pisze św. Gelazy: "rozważać postanowienia kanonów, i oceniać nakazy poprzedników, odnośnie do tego co jest konieczne w danym czasie do odnowienia Kościoła, aby to co wymaga zwolnienia po odpowiednim rozważeniu zostało skorygowane"
DEKLARACJA IDEOWO-POLITYCZNA STRONY TENETE TRADITIONES
W imię Boga Wszechmogącego, w Trójcy Świętej Jedynego,
Niosąc się z zamiarem dbałości o zachowanie kultury, tradycji i historii Polski oraz krzewienie ich wśród młodego pokolenia naszych Rodaków, pomni naszych ponad tysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem, mając na względzie przynależność do kręgu łacińskiej cywilizacji europejskiej, a także mając świadomość, że Święta Religia katolicka jest jedynym fundamentem, na którym wszystko inne musi się opierać, a także wyznacznikiem, który musi mieć wpływ na wszystkie inne dziedziny naszego życia i jasno wyznaczać kierunek naszego działania, także w sferze społecznej i politycznej oraz wiedząc, że nie uda się wprowadzić społecznego panowania Jezusa Chrystusa, mówiąc wyłącznie o samej tylko Religii, zapominając przy tym o jej wpływie społecznym i politycznym, a także o aspektach niezwiązanych z nią bezpośrednio, jednak z niej wynikających, mających istotne znaczenie w życiu społecznym i politycznym Narodu, który ma być Narodem katolickim, w tym szczególnym historycznie roku, w którym już za niespełna miesiąc obchodzić będziemy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów - 7 października 1918 r., mając nadzieję na ponowne, z Bożą pomocą, rychłe odzyskanie niepodległości przez naszą umiłowaną Ojczyznę, po trwającym już ponad 79 lat okresie rozbiorów, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za losy naszej Ojczyzny, niniejszym oświadczamy i ogłaszamy, co następuje:
1. Jesteśmy katolikami nie tylko dlatego, że Polska jest katolicka [...], ale dlatego, że wierzymy, iż [Kościół katolicki] jest Kościołem ustanowionym przez Boga. ~ Jan Mosdrof, Wczoraj i jutro, 1938 r. Naród nasz zawsze był i na wieki pozostać musi Narodem katolickim, ponieważ Katolicyzm jest jedyną Religią przez Boga objawioną i prawdziwą, mogącą zapewnić szczęście doczesne i wieczne wszystkich członków Narodu. Tym samym konsekwentnie i niepodległe Państwo Polskie musi być państwem katolickim w pełnym znaczeniu tego słowa, tj. państwem wyznaniowym, realizując swą misję dla dobra ogólnego Narodu, we współpracy i jedności z Kościołem Świętym. Religią państwową i panującą musi być Święta Wiara Rzymskokatolicka ze wszystkimi jej prawami i przywilejami. Prawo państwowe we wszystkim opierać się musi na niezmiennym prawie Bożym - przyrodzonym i nadprzyrodzonym, które jest jedynym gwarantem odwiecznego łacińskiego ładu i porządku. Tylko katolicka nauka społeczna i państwo kierujące się w swym działaniu zasadami chrześcijańskiej moralności i prawem naturalnym jest w stanie zapewnić całemu Narodowi spokojny i bezpieczny byt w prawdzie, sprawiedliwości i prawdziwym chrześcijańsku pokoju.
Odrzucamy i potępiamy, wraz z Kościołem Świętym, ideę "państwa świeckiego", czyli rozdział Kościoła od Państwa, jako jeden z najbardziej zgubnych, zatrutych owoców demoliberalnej, żydomasońskiej rewolucji. Potępiamy też powszechny błąd "tolerancji religijnej", czyli zrównania w prawach i przywilejach prawdziwej Religii, ze wszystkimi fałszywymi religiami. Tylko Wiara katolicka ma prawo do publicznego wyznawania i praktykowania. Za Katolicyzm uznajemy wyłącznie to, co pod tym pojęciem uznawane było niezmiennie przez dwa tysiąclecia i co znali pod nim nasi przodkowie, którzy tę Wiarę przed wiekami przyjęli i za nią walczyli, oddając bohatersko swe życie, a także wydając na świat wielu wielkich Świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. Stanowczo zaś odrzucamy to, co dziś pod katolicyzm się podszywa, a co stanowi zgubę duchową i moralną dla naszego Narodu. Katolickie Państwo Narodu Polskiego nie może mieć nic wspólnego z modernistycznym Neokościołem.
2. Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu; przeciwnie, kontroluje on go, uświęca i ożywia ~ Papież Pius XI, Caritate Christi Compulsi, 1932 r. My, nacjonaliści polscy, świadomi swej roli i swych obowiązków, wynikających z przykazania miłości Boga i bliźniego, pragniemy swą pracą i poświęceniem przyczynić się do rozwoju wspólnoty narodowej Polaków. Nasze działania opieramy wyłącznie na zasadach wynikających z niezmiennej i nieomylnej nauki Kościoła katolickiego. Naród uznajemy za najwyższą doczesną wartość. Dobrem najwyższym i absolutnym w wymiarze zarówno prywatnym, jak i publicznym może być jedynie sam Bóg, który jest wartością trwałą, niezależną od biegu dziejów. Jest jedynym źródłem norm i praw kształtujących życie jednostki i wspólnoty. Kościół Święty, Matka Nasza - Mistyczne Ciało Chrystusa - jest jedynym ziemskim pośrednikiem w relacji między Bogiem a człowiekiem, przez samego Boga ustanowionym, a więc również w stopniu społecznym, narodowym jest On prawowitym nauczycielem Narodu i strażnikiem przestrzegania przezeń praw Bożych, które stoją ponad każdym ludzkim prawem. Głos Kościoła jest więc głosem Boga i Jego orzeczenia mają zawsze decydujący i ostateczny charakter. Przez nacjonalizm rozumiemy wszelkie działanie mające na celu obiektywne dobro Narodu, nie zaś w każdym przypadku realizowanie jego subiektywnej woli. Przez Naród rozumiemy nie tylko wszystkich obecnie żyjących Polaków, lecz także wszystkie pokolenia przeszłe i przyszłe, które stanowią jedną wspólnotę narodową i mają jeden cel doczesny i wieczny.
Odrzucamy fałszywy rewolucyjny nacjonalizm, polegający na uznaniu Narodu za jedyne dobro najwyższe, będące nim samo w sobie oraz jako jedynego i najwyższego suwerena, który może sam o sobie stanowić we wszystkich sprawach; ignorując, lekceważąc lub odrzucając przy tym Boga i Jego Prawo, na którym winno opierać się życie społeczne i narodowe, a także nauczanie oraz kierownictwo duchowe i moralne ustanowionego przez Niego Kościoła. Wolność Narodu, podobnie jak osobista wolność indywidualna każdego człowieka, polega na wolności w dążeniu do obiektywnej Prawdy i dobra, i jest ściśle ograniczona zasadami Prawa Bożego, moralnego oraz naturalnego.
Odrzucamy i potępiamy, wraz z Kościołem Świętym, ideę "państwa świeckiego", czyli rozdział Kościoła od Państwa, jako jeden z najbardziej zgubnych, zatrutych owoców demoliberalnej, żydomasońskiej rewolucji. Potępiamy też powszechny błąd "tolerancji religijnej", czyli zrównania w prawach i przywilejach prawdziwej Religii, ze wszystkimi fałszywymi religiami. Tylko Wiara katolicka ma prawo do publicznego wyznawania i praktykowania. Za Katolicyzm uznajemy wyłącznie to, co pod tym pojęciem uznawane było niezmiennie przez dwa tysiąclecia i co znali pod nim nasi przodkowie, którzy tę Wiarę przed wiekami przyjęli i za nią walczyli, oddając bohatersko swe życie, a także wydając na świat wielu wielkich Świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. Stanowczo zaś odrzucamy to, co dziś pod katolicyzm się podszywa, a co stanowi zgubę duchową i moralną dla naszego Narodu. Katolickie Państwo Narodu Polskiego nie może mieć nic wspólnego z modernistycznym Neokościołem.
2. Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu; przeciwnie, kontroluje on go, uświęca i ożywia ~ Papież Pius XI, Caritate Christi Compulsi, 1932 r. My, nacjonaliści polscy, świadomi swej roli i swych obowiązków, wynikających z przykazania miłości Boga i bliźniego, pragniemy swą pracą i poświęceniem przyczynić się do rozwoju wspólnoty narodowej Polaków. Nasze działania opieramy wyłącznie na zasadach wynikających z niezmiennej i nieomylnej nauki Kościoła katolickiego. Naród uznajemy za najwyższą doczesną wartość. Dobrem najwyższym i absolutnym w wymiarze zarówno prywatnym, jak i publicznym może być jedynie sam Bóg, który jest wartością trwałą, niezależną od biegu dziejów. Jest jedynym źródłem norm i praw kształtujących życie jednostki i wspólnoty. Kościół Święty, Matka Nasza - Mistyczne Ciało Chrystusa - jest jedynym ziemskim pośrednikiem w relacji między Bogiem a człowiekiem, przez samego Boga ustanowionym, a więc również w stopniu społecznym, narodowym jest On prawowitym nauczycielem Narodu i strażnikiem przestrzegania przezeń praw Bożych, które stoją ponad każdym ludzkim prawem. Głos Kościoła jest więc głosem Boga i Jego orzeczenia mają zawsze decydujący i ostateczny charakter. Przez nacjonalizm rozumiemy wszelkie działanie mające na celu obiektywne dobro Narodu, nie zaś w każdym przypadku realizowanie jego subiektywnej woli. Przez Naród rozumiemy nie tylko wszystkich obecnie żyjących Polaków, lecz także wszystkie pokolenia przeszłe i przyszłe, które stanowią jedną wspólnotę narodową i mają jeden cel doczesny i wieczny.
Odrzucamy fałszywy rewolucyjny nacjonalizm, polegający na uznaniu Narodu za jedyne dobro najwyższe, będące nim samo w sobie oraz jako jedynego i najwyższego suwerena, który może sam o sobie stanowić we wszystkich sprawach; ignorując, lekceważąc lub odrzucając przy tym Boga i Jego Prawo, na którym winno opierać się życie społeczne i narodowe, a także nauczanie oraz kierownictwo duchowe i moralne ustanowionego przez Niego Kościoła. Wolność Narodu, podobnie jak osobista wolność indywidualna każdego człowieka, polega na wolności w dążeniu do obiektywnej Prawdy i dobra, i jest ściśle ograniczona zasadami Prawa Bożego, moralnego oraz naturalnego.
czwartek, 13 września 2018
Bp Oliver Oravec: Prawda o Kościele
Prawda o Kościele
Bp Oliver Oravec
Upłynęło już 33 lata od zakończenia tzw. II Soboru Watykańskiego, 28 lat od wprowadzenia Nowej Mszy i wielu innych zmian w Nowym "Kościele". "Dzięki" temu, że żyliśmy w państwie, w którym totalitarny reżim a przede wszystkim "wszechwładne" KSČ i ŠTB (1) nie pozwalały na utrzymywanie normalnych kontaktów ze światem i z Watykanem, nie mieliśmy pojęcia o okolicznościach wprowadzenia radykalnych zmian w Nowym "Kościele".
Dla wyjaśnienia: Pod pojęciem Nowy "Kościół" rozumiem kościelną społeczność, która pojawiła się po śmierci papieża Piusa XII. Ten Neokościół zapoczątkował "papież" Jan XXIII. "Kościół" ten fałszywie nazywa się Kościołem katolickim. Katolicki Kościół naszych ojców kontynuuje się w małych grupach rozproszonych po całym świecie kierowanych przez swoich biskupów i kapłanów. Są to katolicy zachowujący wiarę naszych ojców, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, z wieku na wiek. Neokościół zniszczył prawie wszystko co było w Kościele święte i niezmienne. Jest to całkowicie inna religia.
Nie znając prawdziwej sytuacji w Watykanie, nasi katolicy przyjęli te zmiany, jakby pochodziły one od Ojca Świętego, czyli z posłuszeństwem należnym Namiestnikowi Chrystusowemu, które legalnie należy się temu Urzędowi. Każdy wierny katolik wiedział, że to sam Duch Święty chroni papieża od błędów w sprawach wiary i moralności dotyczących zbawienia. Co więcej, to komunistyczny reżim i oddany mu ruch kolaboranckich "paxowskich" kapłanów chcieli w latach 50-tych oderwać Kościół od Rzymu, bowiem Ojciec Święty Pius XII był bezkompromisowym bojownikiem przeciw komunizmowi, wyniszczającemu naszą ojczyznę. Dlatego też Rzym i papież byli naszą jedyną nadzieją na przeciwstawienie się tej ateistycznej ideologii, która w naszym narodzie spowodowała tylko moralne i ekonomiczne szkody, które w pełni uświadamiamy sobie aż do teraz. Rzymski papież był dla nas gwarantem naszej wiary katolickiej, którą naród zawsze sobie cenił. Ta wiara była zdolna zjednoczyć naród nawet w jego najcięższych historycznych momentach. Dzisiejsza nowa wiara polaryzuje naród, jak nie miało to miejsca nigdy w jego historii.
Dlatego też jest niezwykle trudno zrozumieć, że od śmierci Piusa XII to Watykan i jego tzw. papieże są tymi, którzy niszczą wiarę katolików na całym świecie oraz że zmiany w Nowym "Kościele" dokonały się nie pod wpływem Ducha Świętego, ale pod wpływem sił ciemności.
środa, 12 września 2018
12 września AD 2018 - 335 rocznica Wiktorii Wiedeńskiej.
![]() |
| Skrzydlaci Polscy Husarze, bohaterowie Bitwy pod Wiedniem, którzy pokonali janczarów Mahometa. |
Bitwa pod Wiedniem – inaczej nazywana Odsieczą Wiedeńską lub rzadziej Wiktorią Wiedeńską. Bitwa stoczona 12 września 1683 pod Wiedniem między wojskami polsko-cesarskimi pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego a armią Imperium Osmańskiego pod wodzą wezyra Kara Mustafy. Bitwa była przełomowym wydarzeniem w wojnie, która zakończyła się klęską Osmanów, którzy od tej pory przeszli do defensywy i przestali stanowić zagrożenie dla chrześcijańskiej części Europy. W nocy po bitwie, w zdobycznym namiocie wezyra, Król Jan napisał dwa listy. Jeden do Papieża Innocentego XI – ze słynnymi słowami Venimus, vidimus et Deus vicit (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył), drugi do małżonki, Marysieńki, zaczynając od słów: Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały. Spotkanie króla z cesarzem wypadło chłodno. Leopold I nie zdjął kapelusza ani w chwili, gdy prezentowano mu królewicza Jakuba, ani gdy podczas przeglądu wojsk pochylały się przed nim polskie sztandary. Oburzyło to Sobieskiego i całe rycerstwo. Od tego spotkania stosunki uległy pogorszeniu. Austriacy przestali wojskom polskim dostarczać prowiant. Nie godzili się również na pochówek żołnierzy polskich w mieście wskazując pola i cmentarze dalej położone, gdzie chowani byli polegli żołnierze z armii tureckiej. Zdarzały się przypadki otwierania ognia do głodnych żołnierzy polskich usiłujących wejść do miasta. Utrudniali też pozyskanie statków potrzebnych do przewiezienia rannych i chorych do zorganizowanego w Preszburgu szpitala. Po tych działaniach wśród żołnierzy polskich pojawiły się opinie, że cesarz niepotrzebnie otrzymał odsiecz, cyt.:
„Niechby ta pycha do szczętu wyginęła”
![]() |
| Pomnik Wiktorii Wiedeńskiej. Gliwice, 12 września 2018 r. |
Tymczasem, 335 lat później... Pomnik, który miał zostać odsłonięty w tym roku na wzgórzu Kahlenberg (po polsku Łysa Góra) we Wiedniu, czyli w miejscu z którego w 1683 roku Król Polski Jan III Sobieski dowodził zwycięską bitwą o Wiedeń z Turkami, do dziś dnia stoi jednak nie w Wiedniu, a na naczepie, na parkingu przed budynkiem Odlewni GZUT'u w Gliwicach... Powód? Według austriackich władz pomnik ma on "wymowę antyturecką"... Ahhh tak? A jaką niby wymowę ma mieć pomnik upamiętniający zwycięstwo nad Turkami? Anty-chińską? Poza tym w czym niby objawia się ta rzekoma "antytureckość"? Bo na tym pomniku widać tylko Króla Jana na koniu, na czele szarży husarskiej... Jakoś przekreślonych czy deptanych przez konie półksiężyców ciężko się na nim dopatrzeć... Widać że po tylu latach nic się nie zmieniło, i niewdzięczność wobec nas jak była kiedyś, tak i nadal jest. Niech że więc ta cała zachodnio-unijna, pseudo "europejska" pycha do szczętu w końcu wyginie!
Jeżeli pomnik ten aż tak nie podoba się Austriakom, to niech zostanie w Polsce! Najlepiej właśnie w Gliwicach. Mamy w końcu w tym mieście, w którym Król Jan zatrzymał się w drodze na Wiedeń, ulicę Jana III Sobieskiego, która zaczyna się pod kościołem św. Krzyża, przy którym w klasztorze (ówcześnie franciszkanów) król nocował. Pod kościołem jest plac, a skrzyżowanie ulic ma być wkrótce remontowane. Idealna okazja żeby umieścić w tym miejscu pomnik jedynego polskiego króla który odwiedził Gliwice! A niewdzięcznych Austriaków niech wkrótce zaleje islam, skoro wstydzą się polskiego Króla i naszej Wiktorii pod Wiedniem!
wtorek, 11 września 2018
Nowy biskup Sedewakantystyczny (czyli Rzymsko-katolicki): x. James Carroll FSSPV zostanie konsekrowany na biskupa w grudniu 2018 roku.
Nowy biskup Sedewakantystyczny:
X. James Carroll, który zostanie konsekrowany na biskupa w grudniu 2018 roku.
Sedewakantystyczne (czyli Rzymsko-katolickie) Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa V (FSSPV) z siedzibą główną w Oyster Bay Cove (kościół p.w. św. Piusa V) w stanie Nowy Jork, ogłosiło dzisiaj oficjalną decyzję o konsekracji nowego biskupa. 27 grudnia 2018 r. - w święto św. Jana Ewangelisty, J. Exc. x Bp. Joseph Santay FSSPV udzieli sakry x. James'owi Carroll'owi FSSPV, wspomagany przez J. Exc. x Bp. Clarence Kelly;ego (przełożonego generalnego FSSPV) jako współkonsekatora. X. Carroll został wyświęcony na kapłana przez x Bp. Santay'a w sierpniu 2007 r.
Seminarium Duchowne Św. Piusa V i Niepokalanego Serca Maryi zostało założone w 1996 roku przez x Bp. Kelly'ego. Sam x Bp. Kelly jest członkiem i przełożonym generalnym Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa V (FSSPV), założonego w 1983 roku przez niego samego i ośmiu innych xięży (m.in x. Antoniego Cekadę, x. [bp] Daniela Dolana i x. [bp] Donalda Sanborna), którzy zostali razem z nim wyrzuceni z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X (czyli tzw. lefebrystów).
J. Exc. x Bp. Kelly został konsekrowany na biskupa przez J. Exc. x Bp. Alfreda Francisa Méndez-Gonzalez'a CSC, w miejscowości Arecibo w Portoryko, 19 października 1993 r. J. Exc. x Bp. Joseph Santay został konsekrowany na biskupa przez x Bp. Kelly'ego 28 lutego 2007 r. Nie należy mylić go z niedawno konsekrowanym J. Exc. x Bp'em. Joseph'em Selway'em z Seminarium Przenajświętszej Trójcy w Brooksville na Florydzie.
Zdjęcie za: http://www.congregationofstpiusv.com/
Tekst uzupełniony i opatrzony zdjęciem przez redakcję Tenete Traditiones.
Deo gratias za nowego Xiędza Biskupa dla Kościoła Świętego! Niech dobry Pan Bóg go strzeże, prowadzi i błogosławi mu na dalsze lata jego owocnej posługi!
Chrystus ważniejszy niż nauka.
Jeśli Chrystus jest naszym Królem, to rozum nie może być naszym Bogiem. Jeśli Chrystus jest naszym Królem, nie możemy kultem otaczać wiedzy! Owszem: szanujmy naukę, ale nie róbmy z niej Boga! Sama wiedza nie wystarcza, by zachować godność ludzką. Ubóstwianie wiedzy oszołomiło człowieka. Czy dopiero w latach ostatnich? O, nie! Oszołomiło już pierwszego człowieka. Od tego czasu każdą niemożliwą myśl ubóstwia tłum, jeśli ją tylko ochrzczą mianem „wiedza".
Bracia, słuchajcie - proszę Was - uważnie moich słów, żebyście później nie powiedzieli, że w akademickim kościele, profesor uniwersytetu występuje przeciwko nauce! Nie! Nie mówię przeciwko wiedzy, ale przeciwko ślepej wierze w naukę? Mówię i odpowiadam za to, że zachwianej równowadze ludzkich stosunków nie wystarcza sama wiedza!
Mam tego dowieść?
niedziela, 9 września 2018
Bp. Mark Pivarunas: Fałszywa tolerancja i bluźnierstwo Franciszka I (Jorge Bergoglio)
![]() |
| J.Exc. x Bp. Mark A. Pivarunas |
Fałszywa tolerancja i bluźnierstwo Franciszka I (Jorge Bergoglio) (1)
BP MARK A. PIVARUNAS CMRI
Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy!
W ostatnich miesiącach, niemały rozgłos wywołały komentarze autorstwa nowego "papieża" Vaticanum II – Franciszka I (Jorge Bergoglio). Wśród jego wypowiedzi, znalazły się zwłaszcza dwa, które przykuły moją uwagę: jego poglądy na homoseksualizm oraz kazanie na temat Najświętszej Maryi Panny.
Jeśli chodzi o pierwszą kwestię – homoseksualizm, Franciszek I powiedział, "Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać?... Ktoś mnie kiedyś zapytał czy aprobuję homoseksualizm. Odpowiedziałem innym pytaniem: Odpowiedz: gdy Bóg patrzy na osobę homoseksualną, czy akceptuje z miłością istnienie tej osoby, czy też odrzuca i potępia tę osobę?". Oto rzekoma głowa katolickiego Kościoła stwierdza, że nie może rozstrzygać w sprawie tak wyraźnie potępionej w Piśmie Świętym, zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. W Starym Testamencie, Bóg zniszczył miasta Sodomę i Gomorę za ten grzech przeciwny naturze (Rodz. XIX) a także Wszechmocny Bóg nazwał go "ohydą" (Księga Kapłańska XVIII, 22) i zapowiedział Mojżeszowi karę za ten występek – "śmiercią niechaj umrą" (Księga Kapłańska XX, 13). W Nowym Testamencie, św. Paweł naucza, że homoseksualizm jest przeciwny naturze, haniebny i przewrotny (Rzym. 1, 27) i że ci, którzy praktykują tę zbrodnię nie wejdą do królestwa Bożego (1 Kor. 6, 10).
Każdy katolik o minimalnym zmyśle katolicyzmu powinien być przerażony, że "The Advocate" magazyn LGBT (lesbijek, homoseksualistów, biseksualistów, transseksualistów) ogłosił Franciszka I "Człowiekiem Roku" za okazywane im "zrozumienie". Tygodnik "TIME" nazwał go "Człowiekiem Roku", ponieważ przesunął stanowisko "Kościoła" w kierunku "miłosierdzia" stroniąc od "potępiania".
W przeciwieństwie do kompromitującego oświadczenia Franciszka I o homoseksualizmie, inna osobistość publiczna wznieciła kontrowersje swoimi uwagami na ten sam temat. Phil Robertson, gwiazdor amerykańskiego programu telewizyjnego "Duck Dynasty", długobrody "red neck" ("czerwony kark"), wytwórca wabików na kaczki, znany z zamiłowania do polowań na kaczki, zauważył, że "Zacznijcie od zachowań homoseksualnych a już przeobrazicie się całkowicie. Zoofilia, sypianie to z tą kobietą to znów z inną, albo z tymi mężczyznami... Nie łudźcie się. Cudzołożnicy, bałwochwalcy, męskie prostytutki, przestępcy homoseksualni, chciwcy, pijacy, oszczercy, oszuści nie posiądą królestwa Bożego. Nie oszukujcie samych siebie. To nie jest w porządku". Jakże to absurdalne, że taki "red neck", gwiazdor "Duck Dynasty" zna lepiej teologię moralną niż człowiek, który rzekomo kieruje Kościołem katolickim!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








