Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

wtorek, 10 marca 2020

Komunikat Instytutu “Mater Boni Consilii” w sprawie zawieszenia celebracji w całych Włoszech.


Komunikat Instytutu “Mater Boni Consilii” w sprawie zawieszenia celebracji w całych Włoszech

Drodzy wierni, przyjaciele i dobroczyńcy,

Wszyscy zdajecie sobie sprawę z trudnej sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się z Chin epidemii znanej jako „corona wirus”. Trudna sytuacja dla zdrowia fizycznego nas wszystkich, ale równie trudna dla duchowego zdrowia dusz, gdyż zgodnie z najnowszymi przepisami prawnymi znaleźliśmy się w momencie największej potrzeby, pozbawieni wygody Najświętszej Ofiary Mszy i Najświętszych Sakramentów.

Od wielu lat nasi kapłani zmagają się z niebezpieczeństwami oraz niedogodnościami związanymi z zapewnieniem możliwości jak największej liczbie osób Mszy, Sakramentów, obecności Kapłana; w tym momencie, ku naszemu wielkiemu bólowi, zostajemy zmuszeni do naszej przynależności wspólnotowej, nie mogąc przynieść wam innej pomocy niż modlitwa i odprawianie prywatnej Mszy Świętej, pamiętając o was wszystkich przy ołtarzu i polecając każdego z was Boskiej Opatrzności oraz wstawiennictwu Matki Boskiej, Matki Dobrej Rady i wszystkich Świętych. Niezdolni - wbrew naszej woli - do udzielenia wam pomocy, musimy zatem zawiesić publiczne odprawianie Mszy i Sakramentów w całych Włoszech, co dotychczas było niespotykane.

Jednak Bóg nigdy nie pozbawia swoich wiernych środków zbawienia: przypominamy wam o niektórych:

MODLITWA. Ci, którzy się modlą, są zbawieni, ci, którzy się nie modlą, są potępieni. Teraz bardziej niż kiedykolwiek trzeba się modlić, aby otrzymać miłosierdzie od Boga. W tym czasie Wielkiego Postu zalecamy wszystkim odmawianie Różańca, Drogę Krzyżową, rozważanie Męki Pańskiej, litanię do św. Józefa. W tym celu pomoże ci książka „Moja modlitwa” wydana przez nasze Centrum Książkowe.

AKT SKRUCHY. Nie mogąc przystąpić do spowiedzi sakramentalnej, przypominamy wszystkim chrześcijanom, że odpuszczenie grzechów można uzyskać, nawet z grzechów śmiertelnych, mają żal doskonały, to znaczy z żalem za grzechy i intencją, by już więcej nie grzeszyć, nie tylko ze strachu przed boskimi karami, ale na Bożą miłość nieskończenie dobrą. W tym celu przydatne będzie mówienie aktu żalu i miłości z właściwą intencją. Oczywiście konieczne jest, aby mieć intencję wyznania śmiertelnych grzechów na spowiedzi sakramentalnej tak szybko, jak to możliwe.

KOMUNIA DUCHOWA. Ciało i Krew Chrystusa są niezbędne do wiecznego zbawienia. Pozbawiony sakramentalnej komunii, powinien, często wzbudzać akty pragnienia Komunii Świętej. W książce „Moja modlitwa” znajdziesz wszystkie informacje na temat tego, jak praktykować komunię duchową.

MSZA ŚWIĘTA i ŚWIĘCENIE ŚWIĄT. Nie mogąc wysłuchać Mszy Świętej, możesz przeczytać codzienne teksty z Wielkiego Postu w mszaliku codziennym oraz teksty Mszy niedzielnych w mszaliku opublikowanym przez nasze Centrum Książkowe. Przygotowujemy usługę śledzącą mszę „streaming” na naszej stronie. 

CHRZEST. Chrzest jest konieczny do życia wiecznego. Przypominamy, że jeśli obecna sytuacja będzie się utrzymywać, i byłoby pewne zagrożenie dla dziecka lub osoby, która musi zostać ochrzczona, świecki może również udzielać chrztu, polewając głowę wodą osobę chrzczącą, jednocześnie wypowiadając słowa: „Chrzczę Cię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.

POST I POKUTA: Bóg oszczędził Niniwczyków przed karą ogłoszoną w jego imieniu przez proroka Jonasza, ponieważ poganie ci pokutowali i pościli. Post w czasie Wielkiego Postu nabiera szczególnego znaczenia w tym czasie, gdy ludzie powinni pamiętać o potrzebie pokuty, nawet jeśli nikt w tym momencie im tego nie przypomina.

Drodzy wierni, staramy się robić wszystko, co możliwe, aby uniknąć chorób ciała, ale jeszcze bardziej uniknąć duchowej choroby czyli grzechu i mentalności niewiary, którą Papież Pius XI nazwał „plagą laicyzmu”.

Módlmy się za siebie nawzajem, za chorych i zmarłych, za rodziny i za tych, którzy są sami, za cały Kościół Boży, Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski. Niech Pan zakończy tę plagę tak szybko, jak to możliwe i pozwoli nam wznowić normalną działalność i apostolat.

Niech Bóg was błogosławi,

Instytut Mater Boni Consilii, Verrua Savoia, 10 marca 2020

Tłumaczono z http://www.sodalitium.biz/comunicato-dellistituto-mater-boni-consilii-sulla-sospensione-delle-celebrazioni-tutta-italia/?fbclid=IwAR2af1SlzgDEhS0ddgP-GhXybXbzqs6k-YiWfEEjtyVBgKz7IOrVxRVWQr4

Tłumaczył Kacper Dobrzyński, współpracownik Tenete i Myśli Katolickiej. (https://mocniwwierzeuplf.blogspot.com/2020/03/komunikat-instytutu-mater-boni-consilii.html)

Papiestwo i Państwo Papieskie.

Największy zasięg Państwa Kościelnego, 1700
Patrimonium Sancti Petri, ojcowizna po świętym Piotrze

Godło Państwa Kościelnego
    Jedna antykatolicka sekta rozpowszechnia pogląd, że ostatnim papieżem był Pius IX.

    Wyjaśnia faktem, że za panowania papieża Piusa IX Państwo Papieskie zostało zdemontowane. Jej członkowie twierdzą, że w ten sposób Bóg „odebrał nam papiestwo”.

    Zobaczmy, czy ta dziwna teza odpowiada naukom Pisma Świętego i Świętej Tradycji na temat papiestwa.

    Teza: „Ostatnim papieżem zgodnie z poświęconą przez Boga sukcesją był Pius IX. Proszę zbadać demontaż państw papieskich, który bezpośrednio wpłynął na powszechne odrzucenie władzy papieskiej. Bóg pozwolił więc usunąć papiestwo”.

     Odpowiedź: Teza ta jest jednoznacznie FAŁSZYWĄ, ponieważ nie została potwierdzona ani przez Pismo Święte, ani przez Świętą Tradycję.

    Przede wszystkim należy powiedzieć, że ta teza sama w sobie zawiera sprzeczność, ponieważ można dojść do wniosku, że papież Pius IX nie był ostatnim papieżem, ponieważ to on został pozbawiony stanów papieskich.

    Jeśli Bóg pozwolił świeckim władcom zabrać papieskie stany Piusowi IX, oznacza to, że Bóg zabrał mu także papiestwo. Jeśli Bóg zabrał papiestwo od Piusa IX, oznacza to, że Pius IX nie był papieżem. Dlatego ostatnim papieżem byłby Grzegorz XVI, a nie Pius IX.

    Co więcej, ta teza zawiera fałszywą ukrytą aluzję, że papiestwo zostało ustanowione najpierw, a następnie zlikwidowane nie przez Boga, ale przez człowieka.

    Z historii Kościoła Katolickiego wiemy, że w 754 roku Pepin, król Franków, obdarzył papiestwo egzarchatem Rawenny, który był prawdziwym początkiem stanów papieskich.

    Jeśli ten fakt historyczny zostanie zinterpretowany w „świetle” wyżej wspomnianej tezy, papiestwo pojawiło się po raz pierwszy w VIII wieku z woli człowieka.

    A kiedy w 1870 roku włoski parlament ograniczył suwerenność praw papieża Piusa IX do granic Watykanu, oznaczałoby, że papiestwo zostało odebrane również z woli człowieka

    Z Ewangelii wiemy coś innego niż to, co ofiaruje nam ta głupia teza:
Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby królestwo moje z tego świata było, wżdyby się bili słudzy moi, żebych nie był wydany żydom: lecz teraz królestwo moje nie jest stąd” (Św. Jan 18: 36).
A ja tobie powiadam, iżeś ty jest opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie zwyciężą go” (Św. Mateusz 16:18).
Paś owce moje. Paś baranki moje” (Św. Jan 21: 15-17).
Sobór Watykański:
O ustanowieniu Prymatu Apostolskiego w Błogosławionym Piotrze
Dlatego UCZYMY i OŚWIADCZAMY, że zgodnie ze świadectwem Ewangelii prymat jurysdykcji nad powszechnym Kościołem Bożym został natychmiast i bezpośrednio obiecany i przekazany błogosławionemu Piotrowi Apostołowi przez Chrystusa Pana. Gdyż to tylko Szymon, do którego już powiedział: „będziesz się nazywał Kefas” (Św. Jan 1: 42), że Pan, po oświadczeniu dokonanym przez Piotra, gdy ten wyznał „Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego”, zwrócił się do niego tymi uroczstymi słowami: ,,Błogosławiony jesteś, Szymonie, Bar-Jona, ponieważ ciało i krew nie objawiły ci tego, ale Mój Ojciec, który jest w niebie. I powiadam ci, że jesteś Piotrem i na tej skale zbuduję Mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I dam ci klucze królestwa niebieskiego. I cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie ono związane także w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane także w niebiesiech” (Św. Mateusz 16: 16, 19). I tylko Szymonowi Jezus po swoim zmartwychwstaniu nadał jurysdykcję Głównego Pasterza i Władcy nad całym s woim owczarnią słowami: „Paś owce moje. Paś baranki moje” (Św. Jan 21: 15, 17). (1)
    Ponieważ Królestwo Chrystusa nie ogranicza się do granic jakiegokolwiek ziemskiego państwa, papiestwo nie jest ograniczone do granic jakiegokolwiek ziemskiego państwa.

    Ponieważ Królestwo Chrystusa nie zależy od chwilowego dobrobytu lub jego braku, papiestwo nie zależy również od tymczasowego dobrobytu ani jego braku.

    Od założenia i przez pierwsze 300 lat Kościół Katolicki, w tym papieże, był prześladowany przez władze pogańskie. Chociaż Kościół i papiestwo nie posiadali ziemi ani innych nieruchomości, nie oznacza to, że one nie istniały.

    Ponieważ Kościół i papiestwo są instytucjami Bożymi, istniały od momentu ich założenia przez Chrystusa i będą istnieć aż do ostatniego dnia tego świata, bez względu na to, czy posiadają świątynie, ziemie lub inne dobra materialne.

niedziela, 8 marca 2020

Bożonarodzeniowy koncert w Watykanie.


Bożonarodzeniowy koncert w Watykanie

"ANTIMODERNIST"

––––––––

    Odkąd pan Bergoglio przejął ster w Watykanie konserwatyści i tradycjonaliści "kościoła – dzieła rąk ludzkich" są mocno doświadczani. Zaledwie dwa miesiące temu – na tak zwanym Synodzie Amazońskim – miało miejsce wiele pogańskich rytuałów, co natychmiast wywołało gwałtowne oburzenie. Wydarzenie to przeminęło oczywiście bez żadnych konsekwencji dla osób odpowiedzialnych i poszkodowanych, jakie w przypadku oburzenia moralnego zazwyczaj się pojawiają. Należy jednak odnotować: niektórzy tradycjonaliści wyciągnęli jakieś wnioski i odbyli jednodniowy post jako zadośćuczynienie za to bezeceństwo dokonane przez Bergoglio, co jednak wydaje się dość mizerne w obliczu tak prowokacyjnego bałwochwalstwa do jakiego doszło w Watykanie. I rzecz jasna nic się nie zmieniło pomimo jednodniowej, tradycjonalistycznej ekspiacji. Niemniej jednak tradycjonaliści ci są usatysfakcjonowani, ponieważ przynajmniej u nich, w ich małym tradi-świecie znów nastał porządek i po raz kolejny uratowali kościół. Jakież to proste w tradi-świecie!


    Przy całym oburzeniu moralnym rzadziej poruszano fakt, że urządzanie lub zezwalanie na takie pogańskie obrzędy jest ciężkim grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu. Najprawdopodobniej dlatego, że miałoby to zbyt dotkliwe konsekwencje. Taki akt bałwochwalstwa jest zawsze jednocześnie i bezdyskusyjnie apostazją, czyli odstępstwem od wiary katolickiej. Albowiem, dla katolika istnieje tylko jeden Bóg – Trójca Przenajświętsza, a wszystkie bożki pogańskie są demonami. Ktokolwiek więc zwraca się do demonów, siłą rzeczy odwraca się od prawdziwego Boga.

    Pierwsi chrześcijanie nie rzucali ziarna kadzidła na cześć cesarza, by w ten sposób uznać jego boską godność. Lecz jeśli twój "papież" – co kuriozalne, członkowie "kościoła – dzieła rąk ludzkich" wciąż uważają pana Bergoglio za papieża ich "Kościoła" – staje się apostatą, bałwochwalcą, czcicielem demonów, to każdy katolik musi zadać sobie pytanie: czy ten człowiek nadal może być Następcą Jezusa Chrystusa, a organizacja, jakiej przewodniczy, Kościołem katolickim?

    Przy takim publicznym akcie apostazji dla każdego, kto wciąż ma oczy do patrzenia, staje się zauważalne – tj. zupełnie oczywiste – że ta instytucja w Rzymie, która wciąż błędnie nazywana jest Kościołem katolickim, na mocy Boskiego Objawienia nie może być Kościołem katolickim, czyli Kościołem prawdziwego i jedynego Boga. Instytucję tę należy raczej nazwać sektą neopogańską, której członkowie są zawsze gotowi sami dopuszczać się bałwochwalstwa. Właściwie nie powinno to nikogo już dziwić. W końcu dlaczegóż neopoganie nie mieliby praktykować bałwochwalstwa – przy czym to bałwochwalstwo praktykowane przez neopogaństwo, jest jeszcze bardziej dziwaczne niż stare pogaństwo. W neopogaństwie starożytna wiara w bogów wymieszana jest bowiem z ezoteryzmem, okultyzmem i satanizmem.


    Ostatecznie jedyną zaskakującą i spektakularną rzeczą podczas pogańskich uroczystości w Ogrodach Watykańskich i Bazylice Św. Piotra był beztroski, bezmyślny i radosny udział "kardynałów", "biskupów", "księży", "zakonnic", "zakonników" i świeckich w tych pogańskich rytuałach. Trzeba zupełnie obiektywnie skonstatować, że bałwochwalstwo stało się częścią "dobrego tonu" w "kościele – dziele ludzkich rąk" – ma już bowiem swoją tradycję. Wystarczy wspomnieć o Karolu Wojtyle, pseudonim "święty Jan Paweł II". Z jaką naturalnością brał udział w pogańskich rytuałach lub zezwalał na ich wykonywanie! Pozwólcie, że przypomnę wam najbardziej spektakularny przykład: w Indiach, na stadionie w New Delhi, pan Wojtyła w oficjalnym stroju i mitrze, przyjmuje na czoło znak "Tilak" od "kapłanki Sziwy" czyli tak zwanej "świętej nierządnicy", co jest niczym innym jak znakiem wdzięczności dla wyznawców Sziwy. Jest to obrzęd inicjacyjny, upamiętniający wielkiego propagatora głównej religii Indii. Dla każdego Hindusa ten gest pana Wojtyły był aktem publicznego odstępstwa od jego wiary. Z drugiej strony tak zwani katolicy z "kościoła – dzieła rąk ludzkich" po prostu zignorowali ten fakt i zachowali się, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Dlaczego miałby się ktoś teraz denerwować kilkoma statuetkami Pachamamy i związanymi z nimi paroma pogańskimi rytuałami? Czyż nie jest prawdą, że po tzw. Vaticanum II wszystkie religie są drogami zbawienia, a zatem są mniej lub bardziej dobre i właściwe?


Apostazja – Pachamama 2019

     Pomimo oczywistości posoborowego chaosu w "kościele – dziele rąk ludzkich" konserwatyści i tradycjonaliści jakoś nie potrafią po prostu uznać tych faktów i wyciągnąć z nich niezbędne wnioski. Raz po raz muszą się z ich powodu moralnie oburzać, inaczej nie czują się komfortowo. Stało się to oczywiste, gdy powtórzono taki pogański rytuał podczas zeszłorocznego "koncertu bożonarodzeniowego" w auli "Pawła VI".


    Aula "Pawła VI" dysponuje miejscami siedzącymi dla 6327 osób, stojących może pomieścić do 25 000, a świąteczny koncert w Watykanie jest znaczącym wydarzeniem w kalendarzu watykańskim. W koncertach występują międzynarodowi muzycy i gwiazdy, a od 1993 roku emitowany jest przez wiele stacji z całego świata. Jest więc coroczną, doniosłą mega imprezą medialną! Wprawdzie Bergoglio osobiście trzymał się z dala od koncertu, ale był przynajmniej na krótko obecny, przy powitaniu.

     Podczas koncertu – ku zaskoczeniu wszystkich artystów i gości – na scenie pojawiła się amazońska Indianka i wygłosiła zupełnie nie-bożonarodzeniową katechezę na temat naturalistycznej religii Pachamamy, którą natychmiast połączyła z praktycznym zastosowaniem. Watykanista Marco Tosatti zrelacjonował to następująco:

     "W wigilię narodzenia Jezusa Chrystusa mogliśmy zobaczyć Indiankę (z Ameryki Łacińskiej), która zaczęła instruować wszystkich – prałatów, biskupów, publiczność, prezentera i telewizyjną widownię – jak krzyżować ręce na piersiach w pewnego rodzaju rytuale, jakiego raczej nie wykonali pasterze wezwani do szopki przez anioła. A dlaczego właśnie tak? Ponieważ, jak wyjaśniła Indianka: «Odczujecie silną wibrację. To serce, wasze serce, ale także serce Matki Ziemi. Po drugiej stronie, tam, gdzie panuje cisza, jest duch. Duch, który pozwala usłyszeć przesłanie Matki. Dla nas rdzennych mieszkańców, Matka Ziemia – Hicha Gueia jest wszystkim. Ona jest Matką, która daje nam pożywienie, świętą wodę, rośliny lecznicze. My natomiast składamy Ziemi w darze na jej cześć: łożysko i pierwsze włosy, które ścięliśmy. Dla nas Matka Ziemia ma fundamentalne znaczenie. Nasz związek z nią jest stały, jak odczuwanie pulsu lub jak bicie serca»".

    Na filmiku można faktycznie zobaczyć, jak wszyscy obecni – "prałaci", "biskupi", dziennikarze i cała publiczność – na polecenie kobiety krzyżują ręce na piersi i wykonują wraz z nią opisany, pogański rytuał! Nie do wiary – chciałoby się powiedzieć. Zastanówmy się co by na to powiedziano 70 lub 80 lat temu! Gdyby taki teatr miał miejsce podczas świątecznego koncertu w Watykanie, co by pomyślał przeciętny katolik? Pomyślałby: co za stek bzdur! Czy oni wszyscy poszaleli? Jestem katolikiem i czczę trójjedynego Boga, Stwórcę nieba i ziemi, nie czczę Matki Ziemi, której składają w ofierze "łożysko i pierwsze włosy, które ścięli"!


    Natomiast Marco Tosatti pyta skonsternowany: "Czy to właściwe, żeby w Wigilię Bożego Narodzenia w Watykanie, w transmisji telewizyjnej emitowanej na cały świat, kobieta uczyła biskupów «odczuwania ducha, który pozwala usłyszeć przesłanie Matki Ziemi», co to właściwie jest?". Odpowiedź na pytanie jest prosta i jasna: to najgłupszy rodzaj neopogaństwa! "Prałaci", "biskupi", "księża" i cała publiczność wyglądają jak dzieci w wieku przedszkolnym postępujące zgodnie z instrukcjami przedszkolanki.

     Teraz ktoś mógłby zabrać głos i zaoponować, że być może osoby odpowiedzialne nic o tym nie wiedziały, tak samo jak rzekomo mogły nie wiedzieć w czasie Synodu Amazońskiego, co właściwie przedstawia ta osobliwa statuetka obnażonej kobiety w ciąży, ciągle obnoszona i wszędzie obecna. Ponieważ koncert został nagrany już 14 grudnia, było dziesięć dni na ukrócenie skandalicznego promowania Pachamamy i tego rytuału. Oczywiście nic takiego się nie wydarzyło, dlaczegóż miałoby się coś wydarzyć? Dlaczego pan Bergoglio miałby się troszczyć o konserwatywne alibi?

Kazanie na II Niedzielę Wielkiego Postu (Suchą) – x. Rafał J. Trytek ICR, 8 marca AD 2020.

sobota, 7 marca 2020

Św. Tomasz z Akwinu: Święty intelektualista.


Koledzy nazywali go “milczącym wołem”, a przy spisywaniu dzieł pomagali mu sekretarze - ponoć miał tak brzydkie pismo, że nie dało się go rozczytać. Zaproponowany przez niego system stał się podstawą nauczania Kościoła. Dziś (7.III) w liturgii Kościoła katolickiego wspominamy św. Tomasza z Akwinu.

Urodził się w zamku Roccasecca, w Italii, w 1225 roku. Kiedy miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Po 10 latach opuścił on jednak ten klasztor i udał się do Neapolu, gdzie zapoznał się z niedawno założonym przez św. Dominika Zakonem Kaznodziejskim.

Rodzina św. Tomasza nie mogła się pogodzić z tym, że chce spędzić życie w zakonie żebraczym. Próbowano go odwieść od tej decyzji. Pewnego razu bracia Tomasza porwali go i przez 2 lata więziony był w rodzinnej posiadłości. Wysłano nawet do niego jego siostrę, Marottę, by wybiła mu dominikanów z głowy. Po rozmowie z bratem ona sama postanowiła wstąpić do zakonu benedyktynek. Tomasz wrócił więc do zakonu i studiował, a kilka lat po święceniach kapłańskich otrzymał najwyższy możliwy wtedy tytuł naukowy Mistrza Świętej Teologii. Pozostawił po sobie ogromną spuściznę literacką.

Św. Albert Wielki, wykładowca Tomasza na uniwersytecie w Kolonii, powiedział kiedyś o nim “Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat”. Tomasz oddał się bez reszty studiom teologicznym, zdobywał rozgłos jako biblista, kaznodzieja i wykładowca. Wszystkie swoje zdolności oddał wyłącznie na służbę prawdy. Sam starał się ją posiąść, skądkolwiek by pochodziła, i ogromnie pragnął dzielić się nią z innymi. Był tez niezwykle skromny – kilkakrotnie odmówił propozycji święceń biskupich.

Życie Tomasza oddaje mocno duchowość dominikańską, uwypuklając znaczenie studium i ucząc, że jedynie nieustanne zgłębianie i odczytywanie prawd Bożych pozwala skutecznie przepowiadać. Wskazuje także, że niezbędnym elementem tego przepowiadania jest pokora i otwarcie się na Bożą łaskę. To właśnie pokora i umiłowanie prawdy doprowadziły Tomasza – choć nie bez trudów – do świętości. Skuteczność tej drogi potwierdzić może również fakt, że Tomasz został kanonizowany niespełna 50 lat po swojej śmierci.

Świętość Tomasza z Akwinu to dowód na to, że można pogodzić poznanie rozumowe z wiarą. W swoim najbardziej znanym dziele, “Summie teologicznej” przedstawił pięć dróg do poznania Boga. Napisał o Bogu wszystko, co mógł powiedzieć, wszystko, co wiedział z własnego doświadczenia i życia wiarą, mając jednocześnie świadomość, że Bóg to niezgłębiona tajemnica miłości.

Jednym z jego przydomków było również “Doktor Anielski” z uwagi na dużą liczbę miejsca, jaką w swych dziełach poświęcił aniołom. Ich istnienie nie było dla niego jedynie faktem, który da się racjonalnie wytłumaczyć, ale też niezwykle ważnym elementem prawdy o Bogu w Trójcy Jedynym. 

Oprócz licznych traktatów z dziedziny teologii i filozofii Św. Tomasz jest również autorem licznych modlitw, w tym jednej do dziś śpiewanej w kościołach jako pieśń eucharystyczna “Zbliżam się w pokorze..” (łac. Adoro te devote, przyp red. T.T.)

Źródło: https://stacja7.pl/swieci/sw-tomasz-z-akwinu/

Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi.


    Pewna antykatolicka sekta, o której wcześniej pisano w artykule zatytułowanym „Papiestwo i państwa papieskie”, szerzy obrzydliwe kłamstwa na temat dwóch papieży - Leona XIII i św. Piusa X. Nie będę wymieniał nazwy sekty, aby ich nie reklamować.

    Członkowie tej sekty deklarują, że obaj Papieże byli „antypapieżami”, ponieważ byli „heretykami”. Według sekciarzy „herezja” polegała na tym, że obaj Papieże wierzyli w „Boga Ojca wszystkich”.

    Sekta twierdzi, że tylko ci dwaj papieże zaczęli głosić taką „herezję” i że przed nimi nie było wiary w Boga jako Ojca wszystkich ludzi.

    Zarzut: „Ten człowiek (Leon XIII) był hipokrytą, ponieważ to on sam w tak subtelny sposób upuszczał truciznę do wody.” - „Jednak Pius X również był głęboko wierzący w Boga jako Ojca WSZYSTKICH na świecie. Zdecydowanie wierzył w herezję, że Bóg jest Ojcem wszystkich. ”-„ Wierzę w Boga Ojca, Stwórcę Nieba i ziemi... ”-„ Tylko Leon XIII i Pius X tworzą tę pierwszą linię Credo Apostolskiego, która wydaje się niejednoznaczna. Otwórzcie każdy katechizm sprzed 1878 roku, a Credo nie zostanie wyjaśnione zgodnie z ich definicją.” (Takie idiotyczne stwierdzenia można zobaczyć na stronie internetowej Sekty).

    „Było kilka osób, które poprosiły o lekcje katechizmu. Z wielką przyjemnością rozpoczynamy ten katechizm w poniższym nagraniu. Zdecydowaliśmy się korzystać z "Familiar Explanation of Christian Doctrine", opublikowanego w 1875 r. i napisanego przez ojca Muellera.” (To jest również napisane na tej samej stronie).

    Odpowiedź: To niewiarygodne, ale sekciarze nazywają ortodoksyjną wiarę dwóch Namiestników Chrystusa i całego Kościoła katolickiego „herezją”.
    Nasz Pan Jezus Chrystus powie każdemu, kto obraża Jego Namiestników: "Z ust twych sądzę cię, zły sługo" (Św. Łukasz 19: 22).
    Nauczanie papieża Leona XIII i papieża św. Piusa X, że Bóg Ojciec jest Ojcem wszystkich ludzi, opiera się na Piśmie Świętym (Św. Mateusz 6: 9; Św. Łukasz 11: 1; Dzieje Apostolskie 17: 22-28 itp.). Jednak w mojej odpowiedzi na zarzuty i obelgi skierowane wobec papieża Leona XIII i papieża św. Piusa X przez sekciarzy, korzystam z katechizmu zaproponowanego przez samą sektę: Familiar Explanation of Christian Doctrine, opublikowanego za panowania papieża PIUSA IX. Jak widać, jest to sprawiedliwe i zasadne potępienie tych „niegodziwych sług”.

niedziela, 1 marca 2020

Kazanie na I Niedzielę Wielkiego Postu (Wstępną) – x. Rafał J. Trytek ICR, 1 marca AD 2020.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Fot. Instytut Pamięci Narodowej, Źródło: ipn.gov.pl

1 marca jest datą symboliczną, która nawiązuje do 1 marca 1951 r. Tego dnia w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Adamie Lazarowiczu, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Rzepce, Franciszku Błażeju, Józefie Batorym i Karolu Chmielu.

W roku największej aktywności podziemia (rok 1945) działało w nim nawet 200 tysięcy konspiratorów. Żołnierzy Wyklętych dotknęły ogromne prześladowania. Wiele tysięcy żołnierzy zginęło bądź zostało zamordowanych skrytobójczo lub na podstawie wyroków komunistycznych sądów.

Źródło: ipn.gov.pl

W dniu dzisiejszym módlmy się za dusze pomordowanych Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Armii Krajowej, i innych grup podziemia antykomunistycznego walczących zbrojnie przeciwko wrogiej agresji sowieckich okupantów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, i zainstalowanemu przez nich, obcemu, siłą narzuconemu nam reżimowi komunistycznemu.


CZEŚĆ WASZEJ PAMIĘCI, ŻOŁNIERZE WYKLĘCI!

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM POLSKI NIEPODLEGŁEJ!