Dziś mija rok od chwili, gdy bp Rodrigo da Silva udzielił mi konsekracji biskupiej sub conditione. Od tego czasu otworzyło się wiele drzwi dla tak upragnionej przez Nas jedności.
Przez sześć lat, które upłynęły od konsekracji udzielonej przez bp. Juana José Squetino, nie byliśmy w stanie poczynić znaczących postępów na drodze do tej jedności z powodu wątpliwości, jakie żywili niemal wszyscy prawdziwie katoliccy biskupi. Dlatego też, kierując się roztropną radą i dostrzegając rzeczywistą podstawę do udzielenia tego sakramentu sub conditione, dnia 12 czerwca 2025 roku, w czwartek Oktawy Zesłania Ducha Świętego, odbyła się ta wzruszająca ceremonia dzięki życzliwości Jego Ekscelencji księdza bpa. Rodrigo.
Niektórzy ignoranci krytykowali ten krok, ponieważ utrzymywałem, że moja pierwsza konsekracja była ważna. Uznali oni, że doszło do powtórzenia sakramentu święceń. Tymczasem, przede wszystkim, gdy sakrament jest udzielany warunkowo, nie dochodzi do jego powtórzenia. Sama warunkowość polega bowiem na tym, że jeśli pierwszy sakrament był ważny, ten drugi nie wywołuje skutku, natomiast jeśli pierwszy nie był ważny, wówczas ten drugi wywołuje swój skutek. Jak widać, formuła sub conditione wyklucza powtórzenie sakramentu. Jest to podstawowa nauka Kościoła. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, jest albo ignorantem, albo działa w złej wierze.
Po drugie, odnośnie do przyczyny i racji takiego działania: nawet gdyby nie istniała żadna szczególna przyczyna, nie dochodziłoby do powtórzenia sakramentu, a zatem nie byłoby również świętokradztwa. Jednakże istniała przyczyna poważna i oczywista. Niemal wszyscy pozostali prawowierni biskupi katoliccy mieli bowiem wątpliwości co do Naszej pierwszej konsekracji. Aby nawiązać z nimi kontakt i osiągnąć możliwą jedność — co jest obowiązkiem każdego katolika pragnącego pozostać w obrębie prawdziwego Kościoła — domagali się oni pewności co do ważności Naszego biskupstwa. Jest to przyczyna więcej niż rozsądna i całkowicie wystarczająca do przeprowadzenia tej ceremonii.
Po trzecie, ignoranci twierdzą, że dla mnie osobiście był to grzech świętokradztwa, ponieważ zapewniałem, iż szczerze wierzę w ważność pierwszej konsekracji, a mimo to dopuściłem do udzielenia konsekracji sub conditione. Odpowiadam, że nie tylko nie jest to grzechem, lecz wręcz uwalnia mnie od wszelkiej winy. Przed tym wydarzeniem sprawowałem swoją posługę szczerze i bez najmniejszych wątpliwości, nigdy nie kwestionując ważności mojego biskupstwa. Ponieważ jednak nie jestem ani nie uważam się za regułę wiary czy też za ostateczną normę właściwego postępowania, powinienem był wysłuchać innych biskupów, którzy niemal jednomyślnie żywili wątpliwości co do ważności mojego biskupstwa. Za ich radą dokonaliśmy więc konsekracji warunkowej.
Niech będzie błogosławiony Bóg, że nie kierują mną żadne osobiste ambicje, lecz wyłącznie pragnienie walki o Święty Kościół Katolicki w zakresie, jaki do mnie należy, oraz wspierania rozszerzania Królestwa Naszego Pana i nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. Pragniemy kierować się tym samym duchem miłości i gorliwości, jaki św. Bernard żywił wobec Kościoła, aby przyczynić się do jego odnowy w tym, co należy do naszego biskupiego obowiązku. Chcemy również naśladować jego maryjną pobożność jako środek do osiągnięcia tego celu. Miłość do Kościoła oraz troska o zbawienie dusz — zarówno waszych, jak i mojej własnej — są moją jedyną ambicją.
Dziękuję bp. Rodrigo da Silvie za jego życzliwość, a was, drodzy Czytelnicy, proszę o modlitwę za mnie, abym był biskupem według Najświętszego Serca Jezusowego.
✠ Mons. Merardo Loya
Biskup Katolicki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz