Czy zapowiedziane konsekracje biskupie w FSSPX są schizmatyckie w swej naturze?
W związku z zapowiedzianymi na 1 lipca br. (święto Krwi Przenajdroższej) konsekracjami biskupimi w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X (FSSPX) pojawiają się głosy określające ten akt mianem „schizmatyckiego w swej naturze”. Takie twierdzenie wydaje się jednak wymagać pewnego doprecyzowania. Nie podzielamy stanowiska Bractwa św. Piusa X wobec kościoła Novus Ordo ani jego hierarchii. Jest jednak niezaprzeczalnym faktem, że konsekracje biskupie udzielane przez biskupów FSSPX są ważne i godziwe. Właśnie dlatego warto precyzyjnie rozróżniać ocenę doktrynalnego stanowiska Bractwa od oceny samych konsekracji biskupich.
Z punktu widzenia sedewakantystycznego (integralnie katolickiego) trudno mówić o schizmie w ścisłym znaczeniu tego słowa. Schizma polega bowiem na odmowie podległości prawowitej władzy kościelnej. Tymczasem jako sedewakantyści utrzymujemy, że osoby zajmujące od czasu Vaticanum II Stolicę Apostolską nie są prawowitymi Papieżami. Jeżeli zatem Leon XIV (Robert Prevost) nie jest rzeczywiście Następcą św. Piotra, wówczas dokonanie konsekracji biskupich bez jego zgody nie może samo przez się stanowić sensu stricto aktu schizmy wobec niego. Dlatego jakakolwiek ekskomunika będzie nieważna. W przeciwnym razie należałoby za schizmatyczne uznać również wszystkie konsekracje dokonywane przez biskupów sedewakantystycznych od dziesięcioleci, czego nikt spośród sedewakantystów przecież nie twierdzi. Nie można przyjmować jednej miary dla konsekracji sedewakantystycznych, a innej dla konsekracji lefebrystycznych.
Również z punktu widzenia samych lefebrystów trudno mówić o formalnej schizmie. Bractwo św. Piusa X nie odrzuca bowiem, przynajmniej w teorii, prymatu papieskiego ani nie głosi, że Papież nie posiada najwyższej władzy w Kościele. Przeciwnie, jego członkowie utrzymują, że działają w stanie wyższej konieczności, który – ich zdaniem – zwalnia ich od obowiązku posłuszeństwa osobie uznawanej przez nich za papieża w konkretnych przypadkach oraz od kar przewidzianych przez prawo kościelne, nawet jeżeli są w błędzie. Można uważać to rozumowanie za błędne lub niekonsekwentne, lecz trudno zaprzeczyć, że jest ono przez nich przyjmowane szczerze i w dobrej wierze (nie można założyć z góry złej woli).
Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje. Tradycyjna teologia katolicka zawsze nauczała, iż nie można jednocześnie uznawać kogoś za Papieża i stale odmawiać mu posłuszeństwa w sprawach należących do jego kompetencji. W tym sensie postawa Bractwa św. Piusa X rodzi poważną trudność oraz niespójność doktrynalną i może być postrzegana jako przejaw tendencji schizmatyckich lub ducha nieposłuszeństwa wobec ludzi uznawanych za najwyższą władzę kościelną.





