Pierwszy rok prezydentury JE Karola Nawrockiego. Kredyt zaufania nie został zmarnowany
Wczoraj, 6 sierpnia AD 2026, minął dokładnie rok od chwili, gdy JE dr Karol Tadeusz Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę i objął urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Rok temu na łamach Tenete Traditiones opublikowaliśmy relację z uroczystości zaprzysiężenia, kończąc ją modlitwą za Ojczyznę i nowego Prezydenta. Jeszcze wcześniej, po drugiej turze wyborów, pisałem, że Polacy udzielili Karolowi Nawrockiemu wysoko oprocentowanego kredytu zaufania.
Nie był on moim kandydatem pierwszego wyboru. W pierwszej turze oddałem głos na Grzegorza Brauna, natomiast w drugiej — podobnie jak wielu narodowych katolików — zagłosowałem na Karola Nawrockiego, aby powstrzymać wybór Rafała Trzaskowskiego i stojącą za nim rewolucję obyczajową. Głos ten nie oznaczał utożsamienia się z całym programem Karola Nawrockiego ani z jego politycznym zapleczem. Był dopuszczalnym moralnie działaniem zmierzającym do powstrzymania znacznie większego zła.
Po upływie roku mogę powiedzieć jednoznacznie: swojej decyzji nie żałuję.
Ocena prof. Jacka Bartyzela
Bardzo trafnego podsumowania pierwszego roku prezydentury dokonał prof. Jacek Bartyzel:
Pierwszy rok prezydentury JE Karola Nawrockiego oceniam pozytywnie, zwłaszcza w zakresie spraw wewnętrznych, gdzie odgrywa rolę prawdziwie katechoniczną wobec ataków zła. Gorzej jest w sprawach zewnętrznych, gdzie kontynuuje bezrefleksyjny „atlantyzm” całej formacji, z której pochodzi. Mimo to, per saldo, nie mam powodów żałować, że oddałem na niego swój głos w drugiej turze zeszłorocznych wyborów. Niech Bóg zachowa w Swojej opiece Pana Prezydenta!
Z tą oceną zasadniczo się zgadzam. Dobrze oddaje ona zarówno znaczenie dotychczasowej prezydentury, jak i jej najważniejsze ograniczenie.
Katechon wobec rewolucji
Określenie funkcji Prezydenta Karola Nawrockiego jako katechonicznej jest wyjątkowo celne. Oczywiście należy rozumieć je analogicznie — jako opis politycznej funkcji powstrzymywania zła, nie zaś przypisywanie Prezydentowi szczególnej roli eschatologicznej.
Karol Nawrocki nie doprowadził do katolickiej odnowy państwa i nie dysponuje środkami pozwalającymi na samodzielną zmianę ustroju Rzeczypospolitej. Może jednak powstrzymywać zło — i właśnie tę funkcję przez pierwszy rok wykonywał konsekwentnie.
Stał się realną zaporą dla wielu projektów obecnej większości parlamentarnej. Korzystał z prawa weta częściej niż jego poprzednicy, blokując ustawy zagrażające suwerenności państwa, wolności obywatelskiej i stabilności ustroju. Już 1 czerwca 2026 roku Kancelaria Prezydenta informowała o 33 zawetowanych ustawach, 20 inicjatywach ustawodawczych oraz siedmiu wnioskach skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego.
Szczególne znaczenie miało zawetowanie ustawy wdrażającej unijny program pożyczkowy SAFE. Prezydent słusznie zauważył, że mechanizm uzależniający bezpieczeństwo Polski od arbitralnych decyzji instytucji unijnych nie może zostać uznany za rzeczywistą gwarancję bezpieczeństwa. Jednocześnie zaproponował własną alternatywę w postaci Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych.
Istotne były również weta wobec rozwiązań prowadzących do rozszerzenia cyfrowej cenzury, zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa, likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz kolejnych ideologicznych eksperymentów w oświacie. Nie wszystkie decyzje Prezydenta muszą budzić jednakowy entuzjazm, ale ich zasadniczy kierunek jest czytelny: powstrzymywanie destrukcyjnych działań rządu i obrona tych elementów porządku państwowego, które nadal można ocalić.
Równie ważne okazały się gesty symboliczne. Państwo istnieje bowiem nie tylko poprzez ustawy i instytucje, lecz również poprzez znaki, pamięć i ceremoniał.
Prezydent Karol Nawrocki nie kontynuował zwyczaju organizowania w Pałacu Prezydenckim żydowskich obrzędów chanukowych. Zamiast tego przed Pałacem stanęła tradycyjna szopka bożonarodzeniowa, przypominająca o chrześcijańskich korzeniach Polski. Z gmachu usunięto okrągły stół — symbol nierozliczonego kompromisu z komunistycznym reżimem. Podczas obchodów rocznicy pacyfikacji kopalni „Wujek” Prezydent przypomniał o bezkarności komunistycznych zbrodniarzy i zakończył swoje wystąpienie słowami: „Niech żyje Polska! Precz z komuną!”.
Tenete Traditiones pozytywnie oceniało również decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego. Był to długo oczekiwany gest wobec przywódcy państwa, które nadal otacza kultem Stepana Banderę i zbrodniarzy z OUN-UPA. Nie przywrócił on życia ofiarom ludobójstwa, ale przerwał kompromitującą sytuację, w której najwyższe polskie odznaczenie pozostawało w rękach człowieka reprezentującego państwo gloryfikujące sprawców antypolskich zbrodni.
Karol Nawrocki okazał się Prezydentem znacznie bardziej samodzielnym i konsekwentnym niż Andrzej Duda. Nie stał się bezwolnym wykonawcą poleceń partyjnego zaplecza. Potrafił podejmować decyzje narażające go na gwałtowne ataki rządu, liberalnych mediów, Brukseli oraz zagranicznych środowisk nacisku.
W tym właśnie sensie wybór Karola Nawrockiego powstrzymał „syna zatracenia” — nie tylko w osobie Rafała Trzaskowskiego, lecz także w postaci całej rewolucyjnej agendy, która po jego zwycięstwie uzyskałaby dostęp zarówno do większości parlamentarnej, jak i do urzędu Prezydenta RP.
Największa słabość: polityka zagraniczna
Pozytywna ocena spraw wewnętrznych nie może przesłonić zasadniczych zastrzeżeń wobec polityki zagranicznej. Tutaj prof. Jacek Bartyzel również trafia w sedno, wskazując na bezrefleksyjny „atlantyzm” środowiska politycznego, z którego wywodzi się Prezydent.
Karol Nawrocki nadal traktuje sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i członkostwo w NATO niemal jak aksjomaty polskiej polityki. Tymczasem żaden sojusz nie może zastępować samodzielnej polityki państwowej, a interes Waszyngtonu nie zawsze jest tożsamy z interesem Warszawy. Polska nie powinna być ani wykonawcą polityki Brukseli, ani wysuniętym posterunkiem Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Podobnie w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej potrzebna jest większa powściągliwość. Prezydent potrafił przeciwstawić się niektórym roszczeniom strony ukraińskiej, sprzeciwia się przyjęciu Ukrainy do NATO i wykonał ważny gest w sprawie Orderu Orła Białego. Weto wobec programu SAFE pokazało ponadto, że jest zdolny do obrony suwerenności państwa przed naciskiem instytucji unijnych.
Nie można więc powiedzieć, że Karol Nawrocki jest całkowicie niesamodzielny w sprawach międzynarodowych. Problem polega raczej na braku konsekwentnej i wielowektorowej doktryny polityki zagranicznej oraz na nadmiernej wierze w trwałą zgodność polskich interesów ze strategią Waszyngtonu.
Polska potrzebuje polityki opartej wyłącznie na własnej racji stanu, bezpieczeństwie Narodu Polskiego i zachowaniu pokoju. Sojusze są narzędziami, nie dogmatami. Każde zobowiązanie międzynarodowe powinno być oceniane według tego, czy rzeczywiście służy Polsce — nie według tego, czy zadowoli Waszyngton, Brukselę, Berlin albo Kijów.
Kredyt zaufania nie został zmarnowany
Kredyt zaufania udzielony Karolowi Nawrockiemu nie został zmarnowany. Nie oznacza to bezkrytycznego poparcia ani utożsamienia się z całością jego polityki. Prezydenta należy wspierać, gdy broni Polski, rodziny, suwerenności i prawdy historycznej, oraz upominać, gdy ulega błędnym założeniom polityki atlantyckiej.
Nie jest katolickim monarchą ani przywódcą zdolnym samodzielnie odwrócić wszystkie skutki kilkudziesięciu lat moralnego, politycznego i ustrojowego rozkładu państwa. Okazał się jednak Prezydentem posiadającym charakter, świadomość historyczną i zdolność przeciwstawienia się złu. Przywrócił też urzędowi Prezydenta RP część należnej mu powagi, narodowej symboliki i związku z chrześcijańskim dziedzictwem Polski.
Po pierwszym roku jego urzędowania nie mam powodów żałować głosu oddanego w drugiej turze. Wybór ten powstrzymał znacznie większe zło i okazał się dobry dla Polski.
Rok temu modliliśmy się, aby Bóg udzielił nowemu Prezydentowi „prawicy niebieskiej pomocy”. Dziś tę modlitwę należy ponowić.
Niech Najświętsza Maryja Panna, Królowa Korony Polskiej, otacza swoją opieką naszą Ojczyznę. Niech Bóg zachowa w Swojej opiece Pana Prezydenta i udzieli mu mądrości, odwagi oraz siły do wiernej służby Narodowi Polskiemu.
Boże, błogosław Polsce i jej Prezydentowi!
Królowo Korony Polskiej — módl się za nami!
Wcześniejsze teksty Tenete Traditiones
- Prezes IPN, dr Karol Nawrocki Prezydentem RP
- Wybory raz jeszcze — komentarz narodowo-katolicki
- Zaprzysiężenie JE dr. Karola Tadeusza Nawrockiego
- Kolejne ważne gesty Prezydenta Karola Nawrockiego
- Lepiej późno niż wcale. Prezydent Karol Nawrocki odebrał W. Zełeńskiemu Order Orła Białego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.