Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
_________________________________________________

czwartek, 15 czerwca 2017

Dziś Uroczystość Najświętszego Ciała Pańskiego - Boże Ciało.


BOŻE CIAŁO

Ryt zdwoj. I kl. z okt. uprzyw.   Szaty białe

   Najświętszy Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej czci Kościół w każdej Mszy świętej ; w Wielki Czwartek obchodzimy rocznicę ustanowienia Eucharystii, ponieważ jednak radosne wspomnienie Ostatniej Wieczerzy tłumiło w Wielkim Tygodniu rozważanie męki Chrystusa, zostało ustanowione osobne święto, którego celem jest publiczne wyznanie wiary w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, oddanie Mu czci należnej i uwielbienia, podziękowanie za łaski płynące przez ten Sakrament, wreszcie przebłaganie Go za zniewagi wyrządzone przez słabość i oziębłość naszą i bluźnierstwa niewiernych.
   Powodem ustanowienia były objawienia jakie miewała św. Julianna augustynka z Cornillon (1193-1258). Po zbadaniu sprawy ustanowiono święto w diecezji Liège (Belgia). Papież Urban IV wprowadził je do Kościoła powszechnego ; jego zarządzenia potwierdził Papież Klemens V i Jan XXII, który dodał oktawę. Oficjum i Mszę ułożył św. Tomasz z Akwinu, który tak dobrał teksty, aby służyły do rozważania najgłówniejszych prawd o Eucharystii. W Sekwencji zaś św. Tomasz zawarł streszczenie nauki katolickiej o Najświętszym Sakramencie. 
   Po Mszy wychodzi z kościoła głównego danej miejscowości procesja na główne ulice miasta. W Polsce istnieje od XV wieku zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach ustawionych w drodze pochodu. Ten śpiew Ewangelii jest wyznaniem wiary, że pod postaciami chleba mamy wśród siebie tego samego Pana Jezusa Chrystusa o którym opowiadają Ewangelie. 

Źródło: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. G. Lefebvre, Benedyktyn . 1949 r.


Poniżej zamieszamy piękne wykonanie wspaniałej Sekwencji św. Tomasza z Akwinu ułożonej specjalnie na święto Bożego Ciała, która jest śpiewana podczas dzisiejszej Mszy Św., przed Ewangelią :


Biorą dobrzy i grzesznicy,
Lecz się losów przyjrz różnicy
Życie tu, zagłada tam.
Złym śmierć niesie, dobrym życie
Patrz, jak w skutkach rozmaicie
Czyn ujawnia się ten sam.

15 czerwca AD 2017 - Boże Ciało w kaplicy MB Królowej Polski w Krakowie

15 CZERWCA 2017
Corpus Christi w kaplicy MB Królowej Polski
© Michał Mikłaszewski

Kazanie na Uroczystość Bożego Ciała - x. Rafał Trytek, 15 czerwca 2017 r.

sobota, 10 czerwca 2017

Jutro Niedziela Trójcy Przenajświętszej (Dominica Sanctissimae Trinitatis)


UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

Ryt zdwoj. I kl.   Szaty białe

   Wiara w Boga w Trójcy świętej jedynego jest podstawą nauki o posłannictwie i odkupieniu Chrystusa. Jest to zasadnicza prawda religii katolickiej. Cały kult zwraca się z uwielbieniem do Trójcy świętej. Dogmat Trójcy Przenajświętszej to przede wszystkim dogmat o Bogu żywym, którego życie polega na wzajemnym posiadaniu, na wzajemnym oddaniu i doskonałej wymianie. Przez Łaskę uświęcającą bierzemy udział w tym życiu trzech Osób Boskich, łącząc się z poznaniem Ojca przez Syna i z Miłością Ducha św.
  Czci Trójcy Przenajświętszej poświęcona jest każda niedziela, więc specjalnego święta poświęconego temu dogmatowi długo nie było. zostało wprowadzone w niektórych diecezjach na początku X wieku.
  « W pierwszą zaraz niedzielę po Zesłaniu Ducha św. obchodzimy uroczystość Trójcy Przenajświętszej ; miejsce to jest dobrze wybrane, mówi św. Rupert w XII w., albowiem wkrótce po zstąpieniu Ducha Bożego nastało opowiadanie i przyjęcie prawdy. a przy Chrzcie św. wiara i wyznanie : w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego ».
   Uroczystość Trójcy Przenajświętszej pochodzi stąd, że święcenia kapłańskie, odbywające się wieczorem w sobotę suchych dni, przedłużały się aż do następnego dnia tj. do niedzieli, która wtedy nie miała jeszcze własnej liturgii. Ponieważ dzień ten w ciągu całego roku jest poświęcony Trójcy św. odprawiano w pierwszą niedzielę po  Zesłaniu Ducha św. wotywę ułożoną w VII wieku na uczczenie tej Tajemnicy. W ten sposób zajmując stałe miejsce w kalendarzu liturgicznym, Msza ta spowodowała powstanie uroczystości Trójcy św. W roku 1334 papież Jan XXI rozciągnął tę uroczystość na cały Kościół.
    Papież Pius X (✝ 1914) nadał świętu ryt zdwojony I-ej klasy.
   Podajemy tekst symbolu św. Atanazego (przypisywany Świętemu), który przepięknie wyjaśnia dogmat Trójcy św. Symbol ten odmawiany jest na Prymę niedzielną.

piątek, 9 czerwca 2017

X. Rafał Trytek o prawdziwym Kościele katolickim.


"Ale zawsze też Kościół święty katolicki sprzeciwiał się herezji i zwalczał herezję. Po tym można rozpoznać Kościół katolicki, prawdziwy Kościół katolicki, że zachowuje Wiarę katolicką niewzruszoną, nienaruszoną, integralnie katolicką, ale też zwalcza i potępia wszystkie błędy i herezje. I widzimy, kiedy dzisiaj, po śmierci Piusa XII, nie mamy już Papieży, którzy zwalczaliby modernizm, mamy za to pseudopapieży, którzy nauczają błędów, to widzimy, że pomimo tego jest pewna grupa ludzi, jest grupa duchownych, biskupów, którzy głoszą prawdziwą, nieskażoną naukę katolicką, którzy nie idą na układy z duchem tego świata, z heretykami, którzy potępiają z całą mocą i z całą siłą wszelkie herezje, wszelkie błędy, które zwalczają zbawienie, które fałszują naukę katolicką, i którzy z całą mocą potępiają również wszelkie układy z heretykami, z modernistami, z błędnowiercami. I tam, gdzie przepowiada się Słowo Boże, słowa Pana Jezusa, niezniekształcone, niesfałszowane, tam, gdzie potępia się herezje, tam jest Kościół katolicki. Nie wystarczy samemu dla siebie zachowywać prawdy Wiary katolickiej, tak jak to robią często indultowcy czy też Bractwo św. Piusa X. Trzeba też z całą mocą potępiać błędy, żeby ludzie wiedzieli, co jest złem, żeby ludzie wiedzieli, co jest złem najgorszym. Bo najgorsze nawet zboczenie obyczajowe nie jest tak złe, jak zboczenie w kwestii doktrynalnej, jak sfałszowanie nauki Jezusa Chrystusa."

[z Kazania na Zesłanie Ducha Św., 4 VI AD 2017]

Bp Donald J. Sanborn: Ioannes Paulus II haereticus est! - Jan Paweł II jest kacerzem!

JP2 całuje Koran potwierdzając, że jest modernistycznym heretykiem

Ioannes Paulus II haereticus est!
– Jan Paweł II jest kacerzem!(a)

BP DONALD J. SANBORN

––––––––

Teraz, gdy już ustaliliśmy, że nie wolno wspominać heretyckich i schizmatyckich duchownych w czasie Mszy, pozostaje tylko udowodnić przesłankę mniejszą: Jan Paweł II jest heretykiem. Dlatego nie może być wspominany w Kanonie Mszy.

Zadanie wykazania faktu, iż jest on heretykiem, muszę pozostawić innym książkom i artykułom. Udowodniono to już przy wielu okazjach, w wielu publikacjach i językach. Wystarczy stwierdzić, że zarówno słowem (verbo), jak i czynem (facto) wykazał swoje przylgnięcie do herezji.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

X. Rafał Trytek: Kazanie na Zesłanie Ducha Świętego, wygłoszone 4 czerwca 2017 r.

X. Rafał Trytek
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen!

Oto drodzy wierni Katolicy jest dzień, w którym świętujemy Zesłanie Ducha Świętego, który, jak naucza nas Pan Jezus, w dzisiejszej Ewangelii ze św. Jana, jest tym, który został posłany, ażeby po widomym odejściu Chrystusa - Wniebowstąpieniu, ażeby był On pocieszycielem dla Apostołów, ale także po to, ażeby przypominał On wszystkie słowa Pana Jezusa. Taka jest szczególna rola Ducha Świętego po Wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Duch Święty ma to szczególne zadanie i Duch Święty jest Trzecią Osobą Trójcy Przenajświętszej, jest Miłością, która łączy Boga Ojca z Bogiem Synem i jest Miłością, która łączy Boga Syna z Bogiem Ojcem. Spodobało się Panu Bogu objawić tajemnicę Trójcy Przenajświętszej dopiero poprzez Pana Jezusa, dopiero poprzez Zesłanie Ducha Świętego. I stąd też Kościół święty katolicki z jednej strony jest zachowywany przez Ducha Świętego od wszelkiego błędu, jest zachowywany w czystości i nieskalaności nauki, po to, żeby wierni, idąc za Kościołem świętym, mieli pewność zbawienia. Pan Jezus wiedział, że nasze umysły są słabe, że powstanie wielka liczba heretyków, inspirowanych przez księcia tego świata, jak mówił Pan Jezus, że będą inspirowani do błędu, a ciało ludzkie jest słabe, i wola jest słaba, są liczne namiętności, co powoduje, że herezje i błędy raz po raz powstawały. Widzimy, w czasie trwania historii bez liku, od pierwszych herezji ebionitów czy też żydujących, którzy uważali, że Stary Testament się nie skończył, po dzisiejszą apostazję modernistyczną. Ale zawsze też Kościół święty katolicki sprzeciwiał się herezji i zwalczał herezję. Po tym można rozpoznać Kościół katolicki, prawdziwy Kościół katolicki, że zachowuje Wiarę katolicką niewzruszoną, nienaruszoną, integralnie katolicką, ale też zwalcza i potępia wszystkie błędy i herezje. I widzimy, kiedy dzisiaj, po śmierci Piusa XII, nie mamy już Papieży, którzy zwalczaliby modernizm, mamy za to pseudopapieży, którzy nauczają błędów, to widzimy, że pomimo tego jest pewna grupa ludzi, jest grupa duchownych, biskupów, którzy głoszą prawdziwą, nieskażoną naukę katolicką, którzy nie idą na układy z duchem tego świata, z heretykami, którzy potępiają z całą mocą i z całą siłą wszelkie herezje, wszelkie błędy, które zwalczają zbawienie, które fałszują naukę katolicką, i którzy z całą mocą potępiają również wszelkie układy z heretykami, z modernistami, z błędnowiercami. I tam, gdzie przepowiada się Słowo Boże, słowa Pana Jezusa, niezniekształcone, niesfałszowane, tam, gdzie potępia się herezje, tam jest Kościół katolicki. Nie wystarczy samemu dla siebie zachowywać prawdy Wiary katolickiej, tak jak to robią często indultowcy czy też Bractwo św. Piusa X. Trzeba też z całą mocą potępiać błędy, żeby ludzie wiedzieli, co jest złem, żeby ludzie wiedzieli, co jest złem najgorszym. Bo najgorsze nawet zboczenie obyczajowe nie jest tak złe, jak zboczenie w kwestii doktrynalnej, jak sfałszowanie nauki Jezusa Chrystusa. I jest wyrazem naturalnego miłosierdzia i miłości bliźniego, jeśli nauczamy Prawdy katolickiej, jeśli protestujemy przeciwko fałszowaniu słów Jezusa Chrystusa. Tam, gdzie się to robi, tam jest Kościół katolicki, tam jest niewzruszona Wiara, tam działa również Duch Święty, który jest Duchem miłości, który przenika Kościół, który naucza, który chroni Kościół od błędu, od popadnięcia w złe rzeczy. Pod wpływem Ducha Świętego Apostołowie wyszli z wieczernika i rozgłaszali wszystkie słowa Chrystusa w językach tym, którzy się zgromadzili, którzy byli przestraszeni, którzy nie wiedzieli, co począć, którzy nie mieli jeszcze mocy, bo otrzymali tę moc z góry, otrzymali Ducha Świętego. I od tej pory otwarcie i odważnie głosili słowa Jezusa Chrystusa. Jest też taka cecha Kościoła katolickiego, nigdy nie było tak, aby Kościół ukrywał swoje przekonania i swoją doktrynę przed innymi. Zawsze rozgłaszał naukę katolicką, w całej jej rozciągłości, zawsze nauczał jej bez względu na to, czy był czas, czy nie był czas. Jedyne, co robił, to oczywiście dostosowywał nauczanie do możliwości pojmowania przez różnych wiernych. Inaczej głosi się katechizm dzieciom przed Pierwszą Komunią, a inaczej naucza się teologii katolickiej na uniwersytetach. Ale Wiary katolickiej nigdy żaden Papież ani hierarchia katolicka się nie zaparła. Mamy zatem Ducha Świętego, który został nam dany, byśmy nie zwątpili, byśmy nie stracili Wiary Jezusa Chrystusa, byśmy nie uronili żadnego z Jego słów, żadnego z Jego postanowień, żadnego z Jego przykazań i rozkazów. Duch Święty działa ciągle w Kościele katolickim, jeśli chcemy korzystać z darów Ducha Świętego, to musimy w Kościele katolickim pozostać. Poza Kościołem nie ma Ducha Świętego, nie ma działania Ducha Świętego, nie ma tych wspaniałych Jego skutków. Duch Święty został objawiony po to, ażeby cała Trójca Przenajświętsza była dostatecznie czczona. W Starym Testamencie, który był niedoskonały, nie wiedziano wielu rzeczy o Panu Bogu. To dopiero w Nowym Testamencie wiemy, jaki Bóg jest. Nie możemy tego pojąć i nigdy do końca nie zrozumiemy Istoty Boskiej, Istoty Boga, ale wiemy, że Bóg istnieje w Trzech Osobach w Trójcy, wiemy, jak nazywać naszego Boga, wiemy, jak Go czcić, jak być po prostu człowiekiem religijnym. Wiemy, jak czcić prawdziwie Pana Boga. I to jest wielki przywilej dla nas, że możemy czcić Pana Boga tak dokładnie, jak On sobie tego życzy, jak On tego chce, tak, jaka jest Jego święta wola, bo naucza nas tego i przekazuje nam to święty Kościół katolicki. Święty Kościół katolicki zachowujący integralnie całą spuściznę, całe dziedzictwo Jezusa Chrystusa i chroniony przez Ducha Świętego przed popadnięciem w błąd. Jesteśmy na tej Arce Zbawienia, jaką jest Kościół katolicki i musimy bardzo uważać, żeby z niej nie wypaść, żeby nie dać się zwieść głosicielom fałszywego pokoju, fałszywego ekumenizmu, którzy tworzą jedną światową religię bez dogmatów, bez prawdziwych dogmatów, religię bez prawdziwej obyczajowości, prawdziwych obyczajów, gdzie wszystko jest relatywne, gdzie stawia się błąd i Prawdę na jednym poziomie. Musimy się koniecznie odłączyć od takiego światowego kościoła, od ducha tego świata, od tego kościoła, który jest inspirowany przez księcia tego świata i w ostateczności służy temu, aby jak najwięcej dusz odciągnąć od Prawdy, od sakramentów, prawdziwych Sakramentów Świętych, od nauczania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Matka Boża jest najlepszą Opiekunką, najlepszą tarczą przed błędami, przed herezjami, jest Pogromicielką wszelkich herezji. Ona nienawidzi grzechu, nienawidzi błędu. Nie może kochać błędu, nie może tolerować błędu. Może tolerować w pewnym sensie i zakresie grzeszników, ale tylko po to, ażeby dać im szansę, by w swoim wstawiennictwie i pośrednictwie ich nawrócić. Tak więc trzymając się Matki Bożej, mając prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, nie upadniemy w grzechy i herezje, nie popadniemy w obojętność, również nie popadniemy w ducha tego świata. Niech Najświętsza Maryja Panna, którą łączyły tak bliskie relacje z Duchem Świętym, która poddawała się Jego natchnieniom w każdej minucie swego życia, która była przepełniona Duchem Świętym, niech Ona nas strzeże, zachowuje od zła i niech nas nauczy prawdziwego nabożeństwa do Ducha Świętego, prawdziwej mądrości Bożej i prawdziwej katolickiej religijności. 
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen! 

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus! 

Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami!

niedziela, 4 czerwca 2017

Dziś Święto Zesłania Ducha Świętego - czyli Zielone Świątki (łac. Pentecoste)


ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO 

STACJA U ŚW. PIOTRA

Ryt zdwoj. I kl. z okt. uprzyw.   Szaty czerwone

    O głębokości bogactw mądrości i wiedzy Bożej (Rzym. II, 33).
   Błogosławieni pokój czyniący, albowiem nazwani będą synami Bożymi (Mat. 5, 9).

    Dar mądrości udoskonala cnotę Miłości.



   Dziś stacja u św. Piotra na Watykanie. Pod przewodnictwem Głowy Kościoła, oczekujemy jak ongiś Apostołowie w wieczerniku, przyjścia Ducha świętego. Jak wołaliśmy w Adwencie do Chrystusa « Przyjdź Panie, zmazać grzechy ludu twego » tak mówimy teraz do Ducha św. : « Przyjdź Duchu święty, napełnij serca twoich wiernych i zapal w nich ogień miłości twojej. »
    Śpiewy dzisiejszej Mszy opisują w sposób nadzwyczaj głęboki skutki działania Ducha świętego. Jedne są bardziej widoczne i świadczą wobec całego świata o obecności Mocy Bożej w Kościele świętym (Introit, Offert., Komunia), są to przede wszystkim : świętość członków Ciała mistycznego Jezusa, wzniosłość nauki, dar cudów i siła duchowa z jaką Kościół rozwija się poprzez wieki wśród prześladowań i niebezpieczeństw tego świata. O innych skutkach mniej widocznych dla oka ludzkiego, ale niemniej istotnych wspominają Oracje, Sekwencja i Ewangelia. Są to owe siedem darów Ducha św. które w sercach wiernych wzmacniają cnoty chrześcijańskie i dają siłę do osiągnięcia ideału wskazanego nam przez Jezusa w ośmiu błogosławieństwach ewangelicznych. Gdy Tertulian określał człowieka jako istotę złożoną z ciała, duszy i ducha św., chciał przez to wyrazić myśl, której poświęcona jest cała liturgia tego tygodnia, że człowiek może otrzymać pełnię swej doskonałości tylko w ścisłym zjednoczeniu z Duchem świętym, który jest również Duchem Chrystusa i Kościoła.

Źródło: Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. G. Lefebvre, Benedyktyn . 1949 r.

Poniżej zamieszamy piękne wykonanie Sekwencji o Duchu Świętym, która jest śpiewana podczas dzisiejszej Mszy Św., przed Ewangelią :

Kazanie na Święto Zesłania Ducha Św. - x. Rafał Trytek, 4 czerwca 2017 r.



piątek, 2 czerwca 2017

Papież Pius XI o nieomylności Kościoła katolickiego

J. Św. Pius XI - Papież w okresie od 6 lutego 1922 do 10 lutego 1939

J. Św., Ojciec Święty, Papież Pius XI, encyklika Mortalium animos (O popieraniu prawdziwej jedności religii) : 

„W rzeczywistości Jednorodzony Syn Boga polecił swym Apostołom, by nauczali wszystkich ludzi; po wtóre wszystkich ludzi zobowiązał, by z wiarą przyjmowali to WSZYSTKO, co im podane będzie „przez świadków od Boga wyznaczonych”, a rozkaz swój przypieczętował słowami: „Kto uwierzy i da się ochrzcić, zbawiony będzie, kto jednak nie uwierzy, będzie potępiony”. Oba te rozkazy Chrystusa, rozkaz nauczania i rozkaz wierzenia, które muszą być wypełnione dla zbawienia wiecznego, byłyby niezrozumiałe, gdyby Kościół nie wykładał tej nauki w całości i jasno, i gdyby nie był wolny od WSZELKIEGO błędu”.

Papież Pius XII o Orędziu Fatimskim i masońskim spisku przeciwko Kościołowi

J. Św. Pius XII (✝ 1958 r.) - Ostatni Papież Kościoła katolickiego

Poniższy cytat pochodzi z rozmowy Piusa XII z jego przyjacielem, Enrico Galeazzi, którą zamieszczono w biografii: ks. prał. Georges Roche i dr Philippe Saint Germain Pie XII devant l'histoire (Pius XII naprzeciw historii) Paris, Editions Robert Laffont, 1972 r. str. 52-53 :

"Zmartwiło mnie przesłanie Matki Bożej skierowane do małej Łucji z Fatimy. Poprzez jednoznaczne słowa Maryi na temat niebezpieczeństw, które zagrażają Kościołowi, Bóg ostrzega nas przed samobójczym w skutkach wypaczaniem wiary, [poprzez dokonywane modyfikacje] w jego liturgii, w jego teologii, w jego duszy. - Pius XII wstrzymuje na moment głos - Wokół mnie słyszę głosy uprawiających dywersję nowinkarzy, pragnących rozebrać Przybytek świątyni, zagasić płomień powszechności Kościoła, odrzucić piękno i ozdoby, które są jego chlubą i sprawić, by poczuł wyrzuty sumienia rozważając swe minione lata. Cóż, moi drodzy, jestem przekonany, że jeśli Kościół Piotrowy odrzuci swoją przeszłość - tym samym wykopie dla siebie grób. Będę prowadził tę walkę z największym zaangażowaniem, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz Kościoła, nawet jeśliby siły Zła któregoś dnia miały przemóc moją osobę, moje poczynania czy też pozostawione przeze mnie pisma, tak jak już dziś próbują zdeformować historię Kościoła, a wszystkie dotychczasowe herezje humanizmu, które fałszowały Słowo Boże, wracają ponownie w świetle jupiterów."

czwartek, 1 czerwca 2017

Pozbądźcie się złudnych nadziei co do Ratzingera

J. Exc. x. Bp. Donald J. Sanborn
OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Pragniemy przedstawić naszym czytelnikom bardzo ciekawy wywiad, przeprowadzony dokładnie 12 lat temu, w maju 2005 roku, a więc dosłownie chwilę po tym, jak x. Józef Ratzinger został wybrany "papieżem" religii Novus Ordo, z J. Exc. x. Bp'em Donaldem J. Sanbornem. 

Wywiad ów, dziś, po 12 latach, jest nadal nader aktualny, i bardzo wielu katolików, lub raczej ludzi uznających samych siebie za katolików, powinno go przeczytać, aby pozbyć się wszelkich złudzeń i iluzji, w których wciąż tkwią i które propagują... 

Niedawno coraz częściej słyszymy, od bardzo wielu konserwatywnych wiernych czy nawet kapłanów, "biskupów" czy "kardynałów" religii Novus Ordo, ostrą krytykę wobec "Franciszka" (Jorge Bergoglio), przy jednoczesnym poparciu i uznaniu dla x. Ratzingera (tzw. "Benedykta XVI"). Niektórzy z nich posuwają się nawet do stwierdzenia, że abdykacja x. Ratzingera z "urzędu papieskiego" była nieważna, a co za tym idzie wybór Jorge Bergoglio na "papieża" również jest co najmniej wątpliwy, jeśli nawet nie wprost nieważny. Coraz większe autorytety zarówno w Polsce jak i za granicą podnoszą tą kwestię, oraz są zwolennikami takiej opinii. Uznają oni zatem, że prawowitym "papieżem" do dnia dzisiejszego pozostaje Józef Ratzinger. Niedawno taką opinię na forum publicznym na portalu Facebook wyraził znany i powszechnie szanowany w środowisku monarchistycznym, narodowym i konserwatywnym, oraz tzw. "tradycji katolickiej" (pojednanej z religią Novus Ordo) Szanowny Pan Profesor (nie będę wymieniać z nazwiska, kto ma wiedzieć ten wie), stwierdzając że "okupant Bergoglio" nie jest prawowitym "papieżem", a jest nim "Benedykt XVI"... Podobnie wypowiedział się również w ostatnim czasie pewien znany bydgoski kapłan, który również na forum publicznym przyznał, że dalej wymienia imię "Benedykta XVI" w Kanonie Mszy Świętej... Ciekawe czy po śmierci Ratzingera, która przecież kiedyś na pewno nastąpi (ma już w końcu 90 lat...) zostaną oni sedewakantystami, czy może będą namawiać konserwatywnych "kardynałów" religii Novus Ordo (na czele z "kard." Burke) do zwołania opozycyjnego "konklawe"... 

My jednak radzimy im i wszystkim innym podzielającym te przekonania, aby wcześniej zaznajomili się dokładnie z poglądami x. Ratzingera, i zastanowili się, czy rzeczywiście jest czego bronić... Bp. Sanborn w tym wywiadzie doskonale, wręcz proroczo przewidział wiele faktów i zdarzeń, które później, na naszych oczach miały miejsce; po pierwsze Ratzinger w czasie całego swojego "pontyfikatu" kontynuował tzw. "dialog ekumeniczny" K. Wojtyły (tzw. "Jana Pawła II"), zorganizował on w 2011 roku kolejne bluźniercze, synkretyczne, "ekumeniczne" spotkanie w Asyżu, podczas którego doszło do podobnych sytuacji jak w 1986 r. a więc do jawnych profanacji i bluźnierstw na miejscu świętym... Bp. Sanborn przewidział że "pontyfikat" Ratzingera będzie krótki, i będzie się starał przyciągnąć wszystkich do jednej synkretycznej religii Novus Ordo, wykonując radykalne gesty zwłaszcza wobec protestantów i schizmatyków (patrz "tradycyjni" Anglikanie i lefebryści [FSSPX]). Co do joty sprawdziły się słowa x. Bpa a propo stosunku Ratzingera wobec pogodzonych już z modernistycznym Rzymem "tradycjonalistów" z FSSP czy indultu. Uczynił on dla nich wiele, wydając mottu proprio "summorum pontificum" w 2007 r., czyli zrównując w prawach w posoborowym "kościele", tzw. "mszę trydencką" z "mszą" Novus Ordo... Sprawdziły się również słowa Bp. Sanborna tyczące się FSSPX. Co prawda Ratzinger nie doprowadził do ostatecznego pojednania bractwa z modernistycznym Neokościołem, natomiast zdejmując w 2009 r. rzekome "ekskomuniki" z biskupów bractwa, oraz rozpoczynając w 2011 r. "rozmowy doktrynalne", poszedł na owe ustępstwa, i udało mu się skutecznie podzielić FSSPX na prawe i lewe skrzydło. Owo lewe skrzydło (oficjalne FSSPX, [a raczej NEO-FSSPX] zarządzane z Metzingen przez bp. Fellay'a) jest już praktycznie pojednane z obecnym Watykanem pod rządami Bergoglio. Natomiast prawe skrzydło (księża i biskupi z linii bp. Williamsona - obecnie jest to już 4 biskupów, a więc więcej niż ma oficjalne FSSPX....) - czyli te pozostałości po [prawdziwym] FSSPX, nadal kontynuuje linie i stanowisko abp. Lefebvre - czyli ciągłego "uznawania i sprzeciwiania się", a więc całkowity brak sensu, zmysłu katolickiego, logiki i spójności teologicznej... 

Tak więc zapraszamy do lektury, Katolikom ku utrwaleniu i przypomnieniu, wszystkim innym ku przejrzeniu, zrozumieniu i nawróceniu...

Władza królewska w koncepcjach św. Brygidy Szwedzkiej


W niniejszym artykule pragnę przybliżyć koncepcję władzy reprezentowaną przez św. Brygidę Szwedzką (1303- 1373), wielkiej mistyczki i jednej z najbardziej wpływowych kobiet w historii Kościoła. Środowisko dworu królewskiego było św. Brygidzie doskonale znane. W 1335 roku przybyła ona na dwór jako magistra królowej Blanki z Namur, żony króla Magnusa Erikssona. Do jej zadań należało przede wszystkim nauka królowej języka oraz obyczajów jej nowego królestwa. Samego króla Magnusa niewątpliwie znała już wcześniej, jej ojciec Birger oraz bliscy krewni byli bowiem członkami rady królewskiej w latach 20., a mąż Ulf od początku lat 30. Z opisów wizji wynika jednak, iż młoda św. Brygida nie czuła się dobrze w towarzystwie pary królewskiej. Nie tolerowała romansów rycerskich, zabaw czy turniejów. Króla Magnusa krytykowała natomiast za lekkomyślność, działania pod wpływem impulsu czy skłonności do grzechu i rozpusty. Błędem w oczach św. Brygidy był również fakt, iż władca odsunął od siebie dawnych, zasłużonych doradców, a otoczył się ludźmi młodymi, którzy mieli na niego zły wpływ. Królowa Blanka miała natomiast lubować się w wesołych rozmowach i uciechach towarzyskich, była też płocha i próżna.

U schyłku lat 30. św. Brygida miała coraz luźniejszy kontakt z dworem. Wraz z mężem, Ulfem, odbyli bowiem pielgrzymki do Nidaros i do Composteli, w 1344 natomiast Ulf zmarł. Na dworze św. Brygida pojawiła się ponownie dopiero w roku 1346, jako wizjonerka przekazująca królowi słowa samego Chrystusa. Co ciekawe, władca był głęboko poruszony wizjami i najprawdopodobniej szczerze w nie wierzył. Zgodnie z prośbą Chrystusa wsparł budowę klasztoru w Vadstena i rozpoczął przygotowania do krucjaty. Gorliwość władcy nie trwała jednak długo. Jego liczne grzechy powodować miały jedno nieszczęście za drugim – klątwa papieska spowodowana niespłaconymi długami w Awinionie, bunt możnych i syna Eryka, podział kraju i niespodziewana śmierć następcy tronu (1359) oraz atak Waldemara Atterdarga i utrata Skanii i Gotlandii (1360-1361). Św. Brygida nie miała co prawda później bezpośredniego kontaktu z królem, niemniej jednak jej krewni i przyjaciele przebywający w Rzymie, na bieżąco informowali ją o porażkach władcy. Po utracie Skannii ponowiła prośbę o opamiętanie i nawrócenie, niestety bezskutecznie.

Judeosatanista Bergoglio zakpił sobie z Fatimy

Franciszek-Bergoglio zakpił sobie z Fatimy w rytuałach które wyglądały dziwnie mrocznie i posępnie, a naprawdę „satanistycznie”.

Czarny „ołtarz” do kanonizacji Novus Ordo w Fatimie wykorzystano
do pozorowania nieważnej Novus Ordo Mszy. 
Cała afera przypominała satanistyczną „czarną mszę”

20 maja 2017 wydarzyło się dużo więcej w Fatimie niż kanonizacja Novus Ordo dwojga dzieci. Uwagę świata ściągały świętokradztwa do jakich doszło w i wokół sanktuarium. Z szanowanego miejsca nabożeństwa zrobiono modernistyczną parodię, która bezcześci Fatimę i Najświętszą Pannę Maryję. Kanonizacje, poza tym że odbyły się przypuszczalnie w nieważnym procesie skorumpowanym przez nieśw. JPII-Wojtyłę w 1984, wystawiła sekta Novus Ordo jako dziwnie mroczną i posępną, a nie okazję do radości.

Wystawiony na zewnątrz „ołtarz” na nieważną Novus Ordo Mszę pozorowanej przez Franciszka-Bergoglio był przykryty świętokradczą czernią jakby był to pogrzeb (choć sam Novus Ordo nie używa na p[pogrzebach tradycyjnej czerni, a protestanckiej bieli). Nad czarnym ołtarzem znajdowały się ciemne obrazy dwojga dzieci trzymających niemal zgaszone lampy, jakby deklarowały, że Neokościół to trup (taki jest). Duży czarny kamienny blok otaczało 6 czarnych kamiennych świeczników. Świece tak są postawione, że wyglądają czarne. Franciszek-Bergoglio miał na sobie dopasowany ciemny paliusz z czarnymi krzyżami. Cała afera przypominała „czarną mszę”, czyli satanistyczną.