Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
_________________________________________________

sobota, 31 grudnia 2016

Zamiast życzeń na Nowy Rok...

Jacek Kowalski „Homilia św. Jacka Odrowąża”



Jeżeli wierzysz w Boga pamiętaj, że prawda jest jedna,
Niezmienna i nieodwołalna i do zbawienia potrzebna.
Te słowa w sercu wyryj i w duszy swej rozważaj, 
A jeśli ktoś ci mówi, że ma własną prawdę – uważaj! 
Albowiem człowiek sam z siebie niczego nie ustanowi: 
Nie ufaj byle komu zaufaj Kościołowi. 

Nie w księdza wierz, ale w Kościół. Nie szukaj podłych błahostek,
Dziś gdy pragnienie prawdy zastąpił głód ciekawostek. 
Toleruj głupców, lecz temp głupotę i podły gust. 
Nie pozwól w imię miłości zamykać sobie ust. 
Niech wiedzą niedoskonali, że są niedoskonali, 
Albowiem prawdziwa miłość w prawdzie się doskonali. 

Nie próbuj naśladować głupoty prostego tumu,
Jeżeli Bóg dał ci rozum, to rób użytek z rozumu. 
Na przekór inteligentnej wulgarnych mędrców armii, 
Niech wiara twa szuka rozumu, a rozum prawda się karmi. 
Niech nie zachwieje tobą dyskurs przewortnie mętny, 
Bo szatan nie ma mądrości jest tylko inteligentny. 

Szatan jest księciem kłamstwa oraz artystą grzechu.
Fałsz miesza pół na pół z prawdą, nie rezygnując z uśmiechu. 
Przedrzeźnia dobroć Boga i Mękę Zbawiciela, 
Ludzkości ułatwia życie, rozgrzeszeń chętnie udziela, 
ale kto sobie i innym prawdę powiada w oczy, 
takiemu człowiekowi i szatan nie podskoczy. 

Lecz nie myśl poznawszy Prawdę,
Że nic ci więcej nie trzeba. 
Najgorszy łajdak może przed Tobą wejść do nieba. 
Bo miłosierdzie Pańskie Sąd Ostateczny uprości: 
Każdemu odmierzy tylko według jego miłości. 
Ty módl się o miłosierdzie i bądź miłosierny dla brata.
A myśląc o dniu dzisiejszym myśl zawsze o Końcu Świata.

Jeżeli wierzysz w Boga pamiętaj, że prawda jest jedna,
Niezmienna i nieodwołalna i do zbawienia potrzebna. 
Te słowa w sercu wyryj i w duszy swej rozważaj, 
A jeśli ktoś ci mówi, że ma własną prawdę – uważaj! 
Albowiem człowiek sam z siebie niczego nie ustanowi: 
Nie ufaj byle komu zaufaj Kościołowi. 

Herod 2016 – ogłoszenie wyników plebiscytu

Internauci uznali, że najbardziej na tytuł Heroda roku 2016 zasługuje Jarosław Kaczyński, który doprowadził do odrzucenia projektu „Stop aborcji”. Mordowanie dzieci niepełnosprawnych w państwowych szpitalach trwa nadal.

Zdaniem głosujących, Jarosław Kaczyński bardziej zasłużył na ten tytuł niż dwie promotorki aborcji, Natalia Przybysz i Barbara Nowacka.


OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Trzeba zawsze jasno i dobitnie powtarzać - PiS jest winny śmierci już ponad 1000 polskich dzieci zamordowanych przez ich ponad roczne rządy. Oni z tym nic nie zrobili mimo że mieli okazję. Gdyby byli naprawdę katolikami jak sami się mienią, to byłaby to ich pierwsza ustawa, wprowadzona w minutę po zaprzysiężeniu. I nie jako "zakaz aborcji" bo od każdego zakazu można by było wymyślić wyjątek, tylko jako prawne zrównanie życia ludzkiego od momentu poczęcia, zarówno przed jak i po narodzeniu. Wówczas karą za umyślne morderstwo powinna być kara śmierci! Jednak w obecnej sytuacji PiS a zwłaszcza Kaczyński ma polską krew na rękach! To nie jest polska władza!

Za Redakcja TENETE TRADITIONES
Michał Mikłaszewski, redaktor naczelny

piątek, 30 grudnia 2016

„Ślązacy przeciwko islamskiemu terrorowi”


W dniu dzisiejszym w centrum Katowic odbyła się manifestacja „Ślązacy przeciwko islamskiemu terrorowi”. Celem jej było pokazanie naszego stanowczego sprzeciwu wobec finansowaniu z naszych podatków, przez miasto Katowice „Centrum Kultury Islamu” – nieoficjalnego katowickiego meczetu zarządzanego przez Ligę Muzułmańską w RP. 

Manifestacja rozpoczęła się o godz. 11.00 pod Urzędem Miejskim, na katowickim Rynku, zgromadziło się na niej ok ponad 100 osób z różnych organizacji, między innymi z Brygady Górnośląskiej Obozu Narodowo-Radykalnego, który był współorganizatorem wydarzenia (obecne były reprezentacje wszystkich oddziałów), Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego, Narodowców RP czy ugrupowania Kukiz’15. Od godziny 11 zaczęły się przemówienia oraz zbieranie podpisów pod petycją do prezydenta Katowic. Tekst petycji, w której szczegółowo zawarte zostały wszystkie nasze postulaty wobec miasta, został odczytany przez obecnego przedstawiciela Ruchu Narodowego. Następnie głos zabrał przedstawiciel Obozu Narodowo-Radykalnego, w skrócie nakreślając przyczyny i cele naszego zgromadzenia. Kolejny przedstawiciel Ruchu Narodowego doskonale nakreślił czym jest islam, na czym polega dżihad a na czym hidżra, podkreślając przede wszystkim że islam nie jest religią, tylko totalitarnym systemem polityczno-religijnym, a jedyną religią, jaka powinna być w pełni uznana na terenie Polski – jest Religia Katolicka, jako religia zdecydowanej większości naszego Narodu. Zaznaczył również że obecne pojęcie „tolerancji” jest wytworem politycznej poprawności, i nie ma nic wspólnego z pierwotnym, prawdziwym znaczeniem tego słowa.

67 rocznica śmierci kpt. Romualda Rajsa "Burego"

30 grudnia 1949 r. został zamordowany kpt. Romuald Rajs, ps. "Bury" - Cześć i Chwała Bohaterowi!

Hańba pieskom stalinowskim, zdrajcom Ojczyzny!




67 lat temu, 30 grudnia 1949 r., w białostockim więzieniu został zamordowany przez komunistycznych katów kpt. Romuald Rajs ps.„Bury”, żołnierz ZWZ - AK, dowódca 1.Kompanii Szturmowej 3. Wileńskiej Brygady AK, pod dowództwem Gracjana Fróga ps. "Szczerbiec", dowódca 2. Szwadronu 5. Wileńskiej Brygady AK, pod dowództwem Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka", dowódca 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jego doczesnych szczątków do tej pory nie udało się odnaleźć... Chwała Bohaterom! Cześć Jego Pamięci!




ZA: https://web.facebook.com/zznsz/?pnref=story

Kończymy Rok Pański 2016 - tysiąc pięćdziesiąt lecie Państwa Polskiego!


Aktem chrztu w 966 roku Mieszko I wprowadził młode, kształtujące się państwo polskie w obręb cywilizacji europejskiej. Uznawany za pierwszego historycznego władcę Polski był postacią wybitną: znacznie rozszerzył granice oraz nawiązał kontakty z czołowymi przedstawicielami świata zachodniego– cesarzem i papieżem. Swoim następcom przekazał silny, dobrze zarządzany kraj, czego świadectwo mamy w dokumencie Dagome iudex odnalezionym w papieskiej kancelarii.

Wielka wizja Wyspiańskiego - szkoda, że wizja nie zrealizowana...

Tak mógłby dziś wyglądać Zamek Królewski na Wawelu,
gdyby przed ponad 100 laty zrealizowana została wizja Wyspiańskiego...
Może jednak jeszcze kiedyś się uda, miejmy nadzieję.
Gdzie: Wzgórze Wawelskie
Co: "Akropolis"
Kto: Stanisław Wyspiański, Władysław Ekielski
Kiedy: 1904-1907 (tylko plany)


W latach 1904-1907 Stanisław Wyspiański i architekt Władysław Ekielski opracowali plan zabudowy wzgórza, noszący nazwę Akropolis. Ta nigdy niezrealizowana idea zakładała umieszczenie na Wawelu m.in. polskiego sejmu i senatu, Muzeum Narodowego, Akademii Umiejętności i Kurii Biskupiej. Całość miała wzorować się na starożytnej architekturze – autorzy założyli wybudowanie np. teatru greckiego czy posągu Nike.

Makieta przedstawiająca projekt Wyspiańskiego i Ekielskiego
Makieta przedstawiająca projekt Wyspiańskiego i Ekielskiego
Plan Akropolis

czwartek, 29 grudnia 2016

Antypapież Bergoglio jest gorszy od Lutra - neguje już nawet Pismo Święte!

''Bez wiary zaś nie można się Bogu podobać''
 /św Paweł Apostoł/.

Jorge Bergoglio - "Papież" religii Novus Ordo

„Wiara jest początkiem ludzkiego zbawienia, podstawą i korzeniem wszelkiego usprawiedliwienia; bez wiary niepodobna podobać się Bogu (Żyd. 11, 6) i do towarzystwa dzieci Bożych się dostać”.
(Sobór Trydencki, Sess. VI c. 8. Denzinger: Enchiridion n. 801)

Jorge Bergoglio stwierdził już że "nie ma katolickiego Boga", a także był w stanie wypowiedzieć niedawno cztery herezje w trzech zdaniach (czytaj tutaj), przy okazji oddając hołd herezjarsze Lutrowi, więc nie dziwi mnie już za bardzo to co on mówi oraz robi. Dziwi mnie natomiast ogromnie, całkowicie niezrozumiała dla świadomego katolika postawa tak wielu zwiedzionych wiernych i duchownych, którzy wciąż uznają go za prawdziwego Papieża... Dlaczego są oni aż tak zaślepieni i zamknięci na Prawdę? Dlaczego wciąż nie dociera do nich kogo uznają za Następce Św. Piotra i Namiestnika Chrystusa Pana na Ziemi? Dlaczego częściej oburzają się oni na jego (oczywiście również oburzające) wypowiedzi w sprawach moralności, ale całkowicie pomijają jego wypowiedzi w sprawach Wiary, które przecież dalece bardziej obrażają Boga, i oddalają go od prawdziwego Kościoła katolickiego?

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w nadchodzącym Nowym Roku Pańskim 2017, roku maryjnym, w którym będziemy obchodzić rocznicę 300 lat koronacji koronami papieskimi Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej - Królowej Polski, oraz 100 lat od Objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie, nasza Pani i Królowa raczy wyprosić przed Tronem Bożym Narodowi Polskiemu łaskę prawdziwego nawrócenia, przylgnięcia do Katolickiej Prawdy, i wytrwania w niej w tych wyjątkowo ciężkich i niespokojnych czasach, w jakich przyszło nam żyć. 

Michał Mikłaszewski 

Czterej kardynałowie Novus Ordo i cztery herezje Bergoglio (1)

BP DONALD J. SANBORN

–––––––

"Nauczyciel: Wierzycie, że jest piekło, to jest ogień wieczny, w którym

bez końca goreć będą umierający w grzechu ciężkim, i w niełasce u Boga...

i we wszystko w co wierzy i wyznaje Święty Kościół Rzymski?

Odpowiedzą: We wszystko to z Łaski Bożej wierzymy".

(Św. Franciszek Ksawery, Listy, cz. I. Kalisz 1777, s. 112)

––––

Czterech kardynałów Novus Ordo "przestrzega" Bergoglio

Ostatnio wyszło na jaw, że dwa miesiące temu czterej kardynałowie Novus Ordo wysłali do Bergoglio list z prośbą o "wyjaśnienie" Amoris laetitia, dokumentu pozwalającego na udzielanie "komunii świętej" członkom Novus Ordo, którzy się rozwiedli i zawarli kolejny związek. Kardynałowie Novus Ordo o których mowa to: Caffarra, Burke, Brandmüller i Meisner.

Ponieważ nie otrzymali od Bergoglio odpowiedzi, to upublicznili swój list. Kardynał Burke zapowiada teraz dokonanie "formalnego aktu korekty" Bergoglio.

Kardynał Novus Ordo Raymund Burke w
nieprzystających do modernistycznej organizacji
tradycyjnych kardynalskich szatach

Wszystko to jest kompletnym nonsensem. Przede wszystkim, Amoris laetitia nie wymaga żadnej "klaryfikacji". Jest prosty i łatwy do zrozumienia, co wynika nie tylko z samej treści dokumentu, ale również ze słów samego Bergoglio, który potwierdził interpretację – jako jedyną możliwą – że opłatka komunijnego można udzielać tym, którzy żyją w grzechu ciężkim.

Co więcej, jedyną katolicką reakcją na tę oczywistą moralną herezję jest formalne oskarżenie o herezję i wezwanie innych kardynałów do ogłoszenia stanu sede vacante. Nie ma czegoś takiego jak "formalne skorygowanie" czyli coś, co zwalniałoby tych ludzi z ich obowiązku wobec katolickiej prawdy. To tak, jakby życie mogło toczyć się dalej pod warunkiem, że heretyk zostanie "skorygowany" przez kardynałów. Kogóż zatem mamy słuchać? "Ojca Świętego" czy "poprawiaczy" "Ojca Świętego"? To czyni farsę z magisterium Kościoła katolickiego.

Należy przypomnieć, że ci kardynałowie Novus Ordo są ludźmi, którzy wychowali się przed Vaticanum II, ale pogodzili się z Vaticanum II jako seminarzyści i całe życie funkcjonowali jako kapłani i dostojnicy Novus Ordo. Akceptują oni herezje Vaticanum II. Są ślepi na skandaliczne świętokradztwo zawarte w kodeksie prawa kanonicznego Jana Pawła II z 1983 roku pozwalające niekatolikom na przyjmowanie komunii. Udzielanie komunii niekatolikom jest o wiele, wiele większym świętokradztwem niż komunikowanie przez parę rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach katolików.

wtorek, 27 grudnia 2016

27 grudnia 1655 roku, wojska szwedzkie zakończyły nieudane oblężenie Jasnej Góry


27 grudnia AD 1655 miało miejsce oblężenia Jasnej Góry przez wojska szwedzkie. W momencie, gdy Szwedzi byli u szczytu powodzenia, stojący na czele klasztoru jasnogórskiego ojciec Augustyn Kordecki zdecydował się 7 listopada uznać władzę Karola Gustawa, szukając jednocześnie pomocy u Jana Kazimierza i polskich wojskowych. Kordecki otrzymał od Szwedów list żelazny, czyli tzw. „salwagwardię”, gwarantujący bezpieczeństwo twierdzy. Pomimo tego nie dowierzano Szwedom i cudowną ikonę oraz najcenniejsze precjoza wywieziono 7.XI. AD 1655 roku do Lublińca, a potem do klasztoru o. paulinów w Mochowie koło Głogówka, a w kaplicy umieszczono kopię. Pomimo wcześniejszych obietnic Szwedzi zażądali wpuszczenia do twierdzy swego garnizonu (pretekstem miała być pacyfikacja pogranicza śląskiego), jednak paulini stanowczo odmówili. Licząc się z możliwością oblężenia zakonnicy zakupili 60 muszkietów i wzmocnili załogę do 160 żołnierzy. Już 8 listopada Szwedzi podjęli próbę opanowania klasztoru i sanktuarium, licząc na zaskoczenie. Na czele oddziału liczącego 200 jeźdźców przybył w tym celu hrabia Jan Wejhard Wrzesowicz, lecz po odmowie zakonników odszedł następnego dnia do Wielunia.

W południe 18 listopada pod klasztor podszedł korpus gen. Burcharda Müllera, a wraz z nim polski oddział pułkownika Wacława Sadowskiego. Szwedzki korpus liczył 2250 żołnierzy (w tym 800 jazdy polskiej) i 8 lekkich dział. Niewpuszczenie Szwedów do klasztoru oznaczało początek oblężenia, trwającego od 18 listopada do nocy z 26 na 27.XII.AD 1655 roku.

Załoga twierdzy jasnogórskiej liczyła 300 ludzi oraz kilkanaście dział. Wiedząc, że wśród załogi jest wielu zwolenników kapitulacji, wódz szwedzkiego korpusu podjął rokowania oraz działania psychologiczne w celu osłabienia morale załogi W nocy 25 listopada oblężeni pod wodzą Piotra Czarnieckiego (zob. Czarnieccy herbu Łodzia) zorganizowali wypad z twierdzy, podczas której zagwoździli dwa działa i wycięli ich załogę. Potem doszło do rokowań, w czasie których Szwedzi uwięzili dwóch wysłanych do nich w poselstwie zakonników. By ich uwolnić Kordecki obiecał układy, co też nastąpiło. Po uwolnieniu zakonników doszło do rokowań, jednak ksiądz Kordecki twardo odrzucał żądania poddania twierdzy. W końcu listopada Szwedzi otrzymali posiłki w postaci 600 ludzi i 3 armat. Wystosowano kolejne żądanie kapitulacji, które tak jak poprzednie zostało odrzucone przez przeora Kordeckiego. Informacje o niezadowoleniu wojsk polskich w służbie szwedzkiej, które przekazał obrońcom przysłany nieopatrznie przez Szwedów podstoli rawski Piotr Śladkowski, wzmocniły wolę obrony klasztoru. Paulini wpuszczali na nabożeństwa Polaków, których oddziały znajdowały się przy Szwedach, lecz nie brały bezpośredniego udziału w oblężeniu (poza pracami pomocniczymi). Jednym z żołnierzy służących w polskich chorągwiach był Tatar, który ostrzegł obrońców, by nie poddawali „świętej twierdzy ludziom plugawym i wiarołomnym”.

Twierdza znajdowała się pod ostrzałem, jednak lekkie działa jakimi dysponowali Szwedzi nie mogły zaszkodzić oblężonym. Dopiero 11 grudnia dotarła pod Jasną Górę artyleria oblężnicza, która dawała oblegającym możliwość zburzenia murów klasztornych. Składały się na nią dwie wielkie półkartauny 24-funtowe i cztery ćwierćkartauny 12-funtowe wraz z którymi przybyły 2 kompanie (200 zaciężnej piechoty niemieckiej) z polskiego regimentu pułkownika Fromholda Wolffa, które przeszły na służbę szwedzką. Po przybyciu ciężkich dział wzrosła intensywność bombardowania twierdzy, jednak z powodu braku amunicji Szwedzi musieli przerwać ostrzał. Podczas ostrzału zniszczono częściowo mury od strony północnej i w rejonie bastionu św. Trójcy. Mimo tego okres wymiany ogniowej nie był dla Szwedów zbyt korzystny, gdyż artyleria klasztorna zadała oblegającym duże straty. Twardy i skuteczny opór twierdzy zdumiewał przyzwyczajonych dotąd do łatwych sukcesów najeźdźców.

Maksymalny stan liczebny, jaki osiągnęła armia oblężnicza, wyniósł 17 dział i około 3200 żołnierzy (w tym 2400 zaciężnych żołnierzy niemieckich oraz 800 polskiej jazdy jeszcze lojalnej wobec króla szwedzkiego). W odpowiedzi na dokonane zniszczenia Polacy 14 grudnia zniszczyli jedną z redut wraz z półkartauną. Następnie Szwedzi zaczęli ostrzeliwać kurtynę południową i kopać tunel. 20 grudnia (w świetle dnia około godziny 13), Polacy pod wodzą Jana Zamoyskiego dokonali brawurowego wypadu z twierdzy, podczas którego zagwoździli dwa działa i wybili kopiących tunel olkuskich górników. 24 grudnia Kordecki odrzucił kolejne żądanie poddania twierdzy, dlatego następnego dnia Szwedzi zbombardowali klasztor ponownie od strony północnej. Ostrzał był tak intensywny, że Szwedom pękła armata oblężnicza. Król Jan Kazimierz wyruszył pod koniec AD 1655 z Głogówka i przez Racibórz, Cieszyn, Podoliniec (gdzie 1.I.AD 1656 roku spotkał się z marszałkiem wielkim koronnym Jerzym Sebastianem Lubomirskim) dotarł do Lwowa, gdzie 1.IV.AD 1656 roku złożył w katedrze śluby lwowskie, obierając właśnie Matkę Boską Częstochowską za patronkę i Królową Polski.

98 rocznica Powstania wielkopolskiego – zapomniane zwycięstwo

W Poznaniu po drodze do Warszawy, mimo protestu władz niemieckich zatrzymuje się Ignacy Paderewski. Witają go przystrojone domy i tłumy na ulicach. Paderewski wygłasza przemówienie do rodaków, a ci w narodowościowym zrywie rozpoczynają powstanie.


Wszystko to dzieje się 27 grudnia 1918. W odpowiedzi niemieccy mieszkańcy miasta organizują własne demonstracje. Wówczas dochodzi do zamieszek i padają pierwsze strzały. Dwa dni później prawie cały Poznań był już w rękach Polaków.

Oczekiwanie na wyzwolenie

I wojna światowa dała Polakom nadzieje na odzyskanie tak długo oczekiwanej niepodległości. Nawet po kapitulacji Niemiec na froncie zachodnim nie wyjaśniała sytuacji Polaków w Wielkopolsce. – Poznań był wówczas jeszcze miastem niemieckim, a losy ziemi wielkopolskiej miały rozstrzygnąć się na konferencji pokojowej w Paryżu – mówił w aud. "Kronika Polska" w 2001 roku dr Janusz Osica.

Na początku grudnia w zaborze pruskim obradował Sejm Dzielnicowy, który uznał, że należy poczekać z decyzjami dotyczącymi Wielkopolski do konferencji pokojowej z Niemcami. Rosnące niezadowolenie i nastroje rewolucyjne dały jednak w końcu o sobie znać. 

25 grudnia 1916 roku, car Mikołaj II obiecał utworzyć po wojnie niepodległą Polskę

25 grudnia 1916 roku car Rosji Mikołaj II wydał ukaz, który zawierał obietnicę utworzenia po wojnie niepodległej Polski.

Była to odpowiedź na akt wydany przez władców Niemiec i Austrii, którzy 5 listopada 1916 roku, którzy również zaproponowali przywrócenie królestwa Polskiego.

piątek, 23 grudnia 2016

Msze Święte w okresie Bożego Narodzenia

24 grudnia Wigilia (obowiązuje Post Ścisły)

Msza Św. w Oratorium NMP Królowej Polski w Krakowie, ul. J. Sarego 18/2, o godz. 7.20

25 grudnia Boże Narodzenie

Pasterka o godz. 0.00

Msza Św. o świtaniu o godz. 8.00

Suma o godz. 10.00

26 grudnia Św. Szczepana — Pierwszego Męczennika

Msza Św. w Oratorium w Krakowie o godz. 10.00

Msza Św. w Oratorium Św. Jana Apostoła i Ewangelisty we Wrocławiu, ul. Drohobycka 34/1, o godz. 17.00

Za: http://www.legitymizm.org/ogloszenie-msze-boze-narodzenie-2016

Życzenia z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego


Wszystkim Wiernym, Rzymskim Katolikom życzę błogosławionych, radosnych i szczęśliwych Świąt Narodzenia Naszego Pana, Jezusa Chrystusa, które wraz z całym Świętym Kościołem Rzymsko-Katolickim - Matką i Nauczycielką naszą, obchodzić będziemy pojutrze, zaczynając w dniu jutrzejszym od Wigilii Narodzenia Pańskiego. Niech nowonarodzony Chrystus Pan wraz z Matką Najświętszą i Św. Józefem raczą nam pobłogosławić, abyśmy przede wszystkim pozostali wierni Świętej Wierze ojców naszych, Wierze Rzymsko Katolickiej, Wierze w Boga Trójjedynego, jedynego prawdziwego, którego wyznaje i czci tylko Święty Kościół katolicki, poza którym nie można należycie czcić Boga, ani znaleźć zbawienia. Niech Boża Dziecina da światu Pokój, ale nie ten fałszywy, który daje świat, ale Pokój prawdziwy, Pokój Boży, oparty na Prawdzie, w społecznym Królestwie Jezusa Chrystusa. Niech Bóg w Trójcy Świętej Jedyny zmiażdży wszystkich wrogów Katolickiej Wiary, zwłaszcza zaś masonów, żydów, heretyków i pogan. Tym zaś wszystkim, którzy są poza Kościołem, a zwłaszcza wszystkim ateistom, komunistom, poganom i innym, którzy nie mają żadnych moralnych praw do obchodzenia tego Święta, życzę aby dobry Bóg oświecił ich serca i umysły, iżby i oni uznali Jezusa Chrystusa, Pana Naszego, oraz Święty Kościół katolicki - Jego Mistyczne Ciało! Niech dobry Bóg ma w opiece naszą Ojczyznę, zwłaszcza w nadchodzącym Nowym Roku Pańskim 2017, który z całą pewnością będzie rokiem szczególnym, rokiem wielkiego przełomu i wielkich wydarzeń. Módlmy się do naszej Pani i Królowej - Najświętszej Maryi Panny, o opiekę nad Nami, nad całym Narodem i Kościołem Świętym.

Za Redakcja TENETE TRADITIONES 
Michał Mikłaszewski, redaktor naczelny

czwartek, 22 grudnia 2016

Chcą państwowego pogrzebu dla polskiego kierowcy


Łukasz Urban to polski kierowca, dzięki któremu w poniedziałkowym zamachu zginęło o wiele mniej osób. Polak do samego końca wałczył z terrorystami próbując ich powstrzymać. W Niemczech uznano go za bohatera. Natomiast w Polsce pojawiły się propozycję pośmiertnego odznaczenia i zorganizowania mu państwowego pogrzebu.

Niemieckie media i społeczeństwo jest pod wrażeniem bohaterstwa 37-letniego Łukasza Urbana, którego ciężarówka została ukradziona przez terrorystów i użyta do ataku na jeden ze świątecznych jarmarków w Berlinie.

Polak – według ustaleń niemieckiej policji – żył aż do momentu zamachu. W tym czasie walczył z terrorystami w kabinie ciężarówki próbując przeszkodzić im w bestialskim mordowaniu ludzi. Urban miał próbować wyrwać terrorystom kierownicę z rąk. Polak został wtedy wielokrotnie ugodzony nożem i zastrzelony. Dzięki niemu wielu ludzi nie straciło życia podczas zamachu.

Niemieckie media i społeczeństwo uznało naszego rodaka za bohatera i chcą mu postawić pomnik w hołdzie jego bohaterstwu.


Polskie władze nie wiedzieć czemu nie tylko milczą ale też wydają się być w ogóle nie zainteresowane całą sprawą, o czym pisaliśmy tutaj.

Mimo wszystko pojawiły się propozycje pośmiertnego odznaczenia Łukasza Urbana. Poseł Robert Winnicki skierował w tej sprawie list do prezydenta Andrzeja Dudy.



Z kolei Artur Dubiel z Europejskiego Instytutu Bezpieczeństwa zaapelował do polskich władz o zorganizowanie Łukaszowi Urbanowi państwowego pogrzebu.


ZA: http://pikio.pl/chca-panstwowego-pogrzebu-dla-polskiego-kierowcy/

„Wszystko co narodowe, jest nasze”, czyli o historii i doktrynie Action Française (wykład)


12 grudnia 2016 roku pan Mikołaj Golema wygłosił prelekcję poświęconą Akcji Francuskiej i jej współtwórcy, Karolowi Maurrasowi, prezentując dzieje ruchu i idee nacjonalizmu integralnego na tle panoramy historii politycznej Francji w drugiej połowie XIX wieku i w pierwszej połowie następnego stulecia. Spotkanie odbyło się w sali konferencyjnej Civitas Christiana we Wrocławiu.
Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem.

SZOKUJĄCE INFORMACJE PO SEKCJI ZWŁOK! POLAK ŻYŁ W CZASIE ZAMACHU! DO OSTATNICH CHWIL PRÓBOWAŁ POWSTRZYMAĆ TERRORYSTĘ...

Szokujące wyniki sekcji zwłok polskiego kierowcy, który został zamordowany w bestialski sposób przez terrorystę. Gdy jego ciężarówka wjechała w berliński jarmark świąteczny, mężczyzna wciąż żył. Prawdopodobnie do ostatnich chwil próbował powstrzymać zamachowców.


Pierwotnie sądzono, że Polak zginął przed dokonaniem ataku na jarmark świąteczny. Sekcja zwłok wykazała, że 37 letni Łukasz Urban żył gdy terrorysta dokonywał zamachu. Prawdopodobnie usiłował powstrzymać napastnika do ostatnich chwil swojego życia.

Niemieckie media donoszą , że Łukasz Urban żył w trakcie ataku terrorystycznego. Jedna z osób przeprowadzających obdukcję miała nawet stwierdzić, że Polak trzymał ręką za kierownicę, próbując do ostatnich chwil powstrzymać barbarzyński zamach.

Policja przypuszcza, że Polak został ugodzony nożem, jednak wciąż żył i walczył z terrorystą. Został zastrzelony juz na jarmarku. 

Przypomnijmy, że odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie Państwo Islamskie

wRealu24.pl

źródło: niezalezna.pl

środa, 21 grudnia 2016

Rok 2017 będzie rokiem wielkiego przełomu, WIELKIEGO STARCIA dobra ze złem. ZOBACZ!!!


Rok 2017 to czas wielkiego przełomu - ostrzega ks. Dominik Chmielewski. Do przełomu szykują się masoni, protestanci, a do tego to setna rocznica Objawień Fatimskich.


Autor: TPT
Źródło: You Tube
21:02 15 grudnia 2016


OD REDAKCJI: Pomijając zbytnią ufność prelegenta w różne współczesne, niepotwierdzone przez Kościół, a więc wątpliwe objawienia i wizje, oraz autorytet takich osób jak s. Faustyna Kowalska, stwierdzić należy, iż film stanowi świetną interpretację faktów i wydarzeń, jakie już wystąpiły i jakie najprawdopodobniej niedługo nastąpią, oraz idealną analizę obecnej sytuacji w której się znajdujemy, zwłaszcza w odniesieniu do Objawień w Fatimie, Apokalipsy św. Jana czy dzieł Św. Ludwika Marii Grignion de Monforta. Serdecznie polecamy obejrzeć!

Polski kierowca do końca dzielnie walczył z terrorystą


Polski kierowca do końca walczył z terrorystą (być może napastników było więcej). Niestety nie udało mu się przeżyć. Najpierw został brutalnie pobity, a potem zastrzelony. Był silnym i postawnym mężczyzną. 

To miała być ostatnia podróż Łukasza przed świętami. Pragnął wrócić do swojej rodziny – żony i 17-letniego syna. Niestety nie było mu to dane. Rodzina długo żyła w nadziei, ale niestety medialne komunikaty zostały potwierdzone przez policję – to ciało Polaka znaleziono w ciężarówce.

Początkowo niemiecka telewizja ZDF podała, że to Polak rozjeżdżał ludzi. Rodzina i przyjaciele z pracy od początku była przekonani, że to niemożliwe. I słusznie. Łukasz został napadnięty w muzułmańskiej dzielnicy, w której zatrzymał się na kebaba. Był wściekły, bo Niemcy odmówili mu rozładunku towaru aż do wtorku. Jego szef ubolewa, że gdyby tego nie zrobili, to do tragedii by nie doszło.

Policja podała, że mężczyzna do końca dzielnie walczył z terrorystą lub większą ilością napastników. Wskazują na to obrażenia zbadane na jego ciele. Identyfikacji zwłok dokonał członek rodziny. Na twarzy znaleziono liczne siniaki oraz rany od ostrego narzędzia. Zginął od strzału z broni palnej.

Wyrazy współczucia dla rodziny.


Módlmy się za duszę ś.p. Łukasza

Requiem aeternam dona eis, Domine, 
et lux perpetua luceat eis. 
Requiescant in pace. Amen

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

sobota, 17 grudnia 2016

Brygada Górnośląska ONR: 35 rocznica pacyfikacji Kopalni „Wujek”


Brygada Górnośląska ONR:

35 rocznica pacyfikacji Kopalni „Wujek”, Katowice 16.12.2016 r.

Wczoraj Oddział Katowice wraz z Oddziałem Częstochowa Obozu Narodowa-Radykalnego wzięły udział w obchodach rocznicowych, upamiętniających zamordowanie przez komunistów 9 górników strajkujących po wprowadzeniu stanu wojennego, 16 grudnia 1981 r. w Kopalni Wujek w Katowicach na Brynowie.

Oficjalne uroczystości z asystą honorowego oddziału Wojska Polskiego, z udziałem władz państwowych, samorządowców, oraz licznie przybyłych pocztów sztandarowych, górników, i przedstawicieli związków zawodowych, rozpoczęły się od mszy w intencji pamięci ofiar stanu wojennego, a zwłaszcza za dusze 9 zamordowanych górników z Wujka, odprawionej w kościele przy ul. Pięknej na Brynowie, o godz. 16.00.

Po mszy spod kościoła wyruszył pochód pod Krzyż — pomnik pamięci pomordowanych górników, pod Kopalnią Wujek, otwarty kolumną wojskową, za którą podążało kilkadziesiąt sztandarów górniczych, jak też i innych delegacji, oraz kilkaset osób z flagami i transparentami, wśród nich obecni na uroczystościach narodowcy z Obozu Narodowo-Radykalnego oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Na miejscu, po przywitaniu zebranych, i kilku przemówieniach, odmówiono modlitwę za duszę zamordowanych 35 lat temu górników, a następnie odczytano, według ceremoniału wojskowego, apel poległych, i wykonano salwę honorową. Na samym końcu nastąpiło uroczyste złożenie kwiatów przed pomnikiem, najpierw przez oficjalne delegacje państwowe i samorządowe, a następnie przez wszystkich zgromadzonych, w tym także przez delegację Brygady Górnośląskiej Obozu Narodowo-Radykalnego.

Niech pamięć ofiary górników, którzy zginęli wówczas niewinnie, z rąk komunistycznych okupantów, na zawsze pozostanie w naszych sercach i umysłach. Chwała Bohaterskim Górnikom! Cześć ich pamięci!

piątek, 16 grudnia 2016

Pierwsza rocznica śmierci J. E. x Bpa Roberta Fidelisa McKenna'y OP . +R.I.P.+


J. Exc. x. Biskup Robert Fidelis McKenna OP 
(ur. 8 czerwca 1927, zm. 16 grudnia 2015)

W 1958 został, będąc członkiem Zakonu Kaznodziejskiego (dominikaninem), wyświęcony na kapłana przez J.E. x. Abp. Amleto Giovanni Cicognani. 22 sierpnia 1986 został wyświęcony na biskupa przez J.E. x. Bp. Guerarda des Lauriers OP.

Nie żyje Pan Bohdan Smoleń. +R.I.P.+

15 grudnia AD 2016 w Poznaniu zmarł wybitny polski aktor, piosenkarz komediowy, artysta kabaretowy, członek słynnego w okresie PRL kabaretu „Tey” z Poznania, filantrop, założyciel „Fundacji Stworzenia Pana Smolenia” - ś.p. Pan Bohdan Smoleń (ur. 9 czerwca 1947 w Bielsku) –Przez 5 lat prowadził polonijny program Ludzie listy piszą w TVP Polonia. Nagrał także „Smoleniowe bajanie, czyli całkiem dorosłe bajki” – zbiór przerobionych satyrycznie bajek, np. Bajka o pronitce z płytami, Szklana rura i tym podobne


Requiem aeternam dona eis, Domine, 
et lux perpetua luceat eis. 
Requiescant in pace. Amen

czwartek, 15 grudnia 2016

Eligiusz Niewiadomski pamiętamy, Twoje czyny wysławiamy!


16 XII przypada rocznica najgłośniejszego zabójstwa politycznego w całej Polskiej historii. 16 grudnia 1922 w czasie otwarcia wystawy w warszawskiej Zachęcie Eligiusz Niewiadomski zastrzelił pierwszego prezydenta Polski Gabriela Narutowicza.

"morderstwo acz straszne, było konieczne, a sam Niewiadomski był mścicielem krzywd zdrowej większości narodu, zagrożonej przez Piłsudskiego, lewicę, Żydów i masonów"

16.12.16 - Widzimy Się Pod Krzyżem!


Przed nami kolejna - 35 już - rocznica wprowadzenia w Polsce Stanu Wojennego oraz przeprowadzenia pacyfikacji Kopalni "Wujek".

Jak co roku zapraszamy wszystkich kibiców GieKSy do udziału w obchodach, spotykamy się o 16:45 pod Krzyżem KWK Wujek w tym samym miejscu co zawsze. 

wtorek, 13 grudnia 2016

Aleppo odzyskane! Miejmy nadzieję, że Syria jak dawniej będzie cieszyć się pokojem.

Aleppo odbite - siły rządowe kontrolują niemal całe miasto [+FOTO]

To była prawdopodobnie najbardziej krwawa bitwa konfliktu syryjskiego. Znaczną część Aleppo ugrupowania walczące z władzami Syrii opanowały jeszcze w 2012 roku.

Już dziś popołudniu źródła w syryjskiej armii poinformowały, że jej oddziały kontrolują już 98% powierzchni Aleppo. Agencja informacyjna Reuters w komunikacie sprzed godziny pisze o całkowitym "załamaniu" obrony antyrządowych ugrupowań. Dość szybko bojownicy wycofali się na zachodni brzeg rzeki Aleppo płynącej przez miasto o tej samej nazwie. Rosyjska agencja RIA Nowosti twierdzi, że walki trwają już tylko w dzielnicy Salah ad-Din. Jednak według naświeższych informacji walki w mieście wygasają. Żołnierze strzelają na wiwat. Wroga prezydentowi al-Asadowi izraelska gazeta "Haaretz" publikuje na swoim ptofilu zdjęcia mieszkańców Aleppo fetujących zwycięstwo armii na jego ulicach.





haaretz.com/reuters.com/ria.ru/kresy.pl

35 rocznica wprowadzenia przez W. Jaruzelskiego stanu wojennego, oraz 9 rocznica podpisania przez L. Kaczyńskiego traktatu lizbońskiego.


W dniu dzisiejszym obchodzimy kolejną podwójną, smutną dla naszego Narodu rocznicę. Po 1. jest to kolejna już rocznica haniebnego aktu, mianowicie wprowadzenia przez "generała" PRL - Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego na obszarze całego Kraju. Po 2. jest to także rocznica równie haniebnego aktu, jakim było podpisanie przez "prezydenta" tzw. "III RP" (czyli PRL-bis) Lecha Kaczyńskiego tzw. "Traktatu Lizbońskiego", czyli aktu oficjalnego włączenia tzw. "III RP" do supermocarstwa jakim jest od tej pory tzw. "Unia Europejska" - czyli inaczej ZSRE (Związek Socjalistycznych Republik Europejskich). Jest to więc akt gorszy nawet, poniekąd, od aktu W. Jaruzelskiego, który nie stanowił oficjalnego włączenia PRLu do ZSRR. "III  RP" (będąca prawną i formalną spadkobierczynią PRLu) została natomiast oficjalnie włączona do federacyjnego, anty-europejskiego (sprzecznego z łacińską cywilizacją Europejską i z zasadą suwerenności Narodów Europy) tworu, jakim jest tzw. "Unia Europejska". Był to więc w zasadzie "5 rozbiór Polski". Potępiamy obydwa te akty jako równie haniebne, stanowiące zdradę Narodu i Państwa Polskiego, i z równą mocą potępiamy obydwu sprawców tych aktów (Wojciecha J. i Lecha K.). Z racji tego że obaj sprawcy winni niewątpliwie zdrady Ojczyzny - jednaj z najgorszych zbrodni zasługującej bez wątpienia na karę śmierci - już nie żyją, należy się im natychmiastowa, pośmiertna degradacja z wszelkich godności, tytułów i odznaczeń (zdobytych zresztą, najczęściej, bezprawnie, za pośrednictwem "rządów" PRLu lub "III RP"), jak również niezwłoczne ich przeniesienie z dotychczasowych miejsc spoczynku, gdyż miejsca te są zwyczajnie sprofanowane faktem, że te osoby tam spoczywają. Żądamy oczyszczenia warszawskich Powązek, oraz Grobów Królewskich na Wawelu, z ciał zaprzedanych obcym interesom zdrajców naszej Ojczyzny!

Za Redakcja Tenete Traditiones,
Michał Mikłaszewski, redaktor naczelny

czwartek, 8 grudnia 2016

8 grudnia - Święto Niepokalanego Poczęcia NMP


"[...] Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy [3].

Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia. [...]"

Papież Pius IX, Bulla Ineffabilis Deus (List apostolski ogłaszający dogmat 
o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny) z 8 grudnia 1854 r.

środa, 7 grudnia 2016

Św. Ambrożego, Wyznawcy, Arcybiskupa Mediolanu, Ojca i Doktora Kościoła, Obrońcy Bożego Prawa, Patrona pszczelarzy.


7 GRUDNIA
Św. Ambrożego, Bisk. Wyzn. i Dokt.
Ryt zdwojony.    Szaty białe.

Św. Ambroży urodzony w Trewirze około 333 r. jest jednym z większych Doktorów Kościoła łacińskiego. Z godności rządcy Mediolanu, którą piastował będąc jeszcze katechumenem, został cudownym zrządzeniem Opatrzności powołany na tron biskupi (dziś rocznica sakry biskupiej). Św. Ambroży odegrał olbrzymią rolę w dziejach Kościoła, jako nieustraszony bojownik o prawa Kościoła. Ces. Teodozjusza, który niesłusznie zdziesiątkował ludność Tesalonik, nie wpuszcza do Kościoła i skłania do pokuty. Wzbogacił liturgię pięknymi hymnami, antyfonami i śpiewem. Umarł w samą noc Zmartwychwstania 4 kwietnia 397 r. Śpiewy Mszy dzisiejszej słusznie podkreślają wielkość tego znamienitego biskupa, niezmordowanego głosiciela słowa Bożego, o którym mówi Epistoła i Ewangelia.

Źródło: Mszał Rzymski z dodaniem Nabożeństw Nieszpornych, O.G. Lefebvre, Benedytktyn, 1949 r.

Legenda mówi, że gdy Ambroży był dzieckiem, pewnego razu przyleciały do niego pszczoły i zaczęły wchodzić mu do ust, ale zaraz wylatywały i unosiły się w górę nic złego mu nie czyniąc. Przez jego ojca zostało to odczytane jako znak-przepowiednię, że Ambroży będzie kimś wielkim. Święty Ambroży uchodzi za patrona pszczelarzy, co wiąże się z legendą o pszczołach składających miód na jego ustach.


Dziś także Wigilia Niepokalanego Poczęcia NMP. W Kościele katolickim dzisiaj jest post ścisły. 

"Post ścisły czyli tak co do ilości jak co do jakości zachować należy: w środę popielcową, piątki i soboty Wielkiego Postu, w Suche Dni, w Wigilię Zielonych Świąt i Bożego Narodzenia, oraz 7 grudnia (7) (kan. 1252 § 2). 

Post ścisły przypadający na wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny został dekretem Kongregacji Soboru z 25 VII 1957, AAS, 49 (1957), 638, przeniesiony na 7 grudnia". 

wtorek, 6 grudnia 2016

Nieznany epizod z życia św. Mikołaja

W Roku Pańskim 325, podczas obrad Soboru Nicejskiego zdarzył się następujący wypadek. Cesarzowi Konstantynowi zależało, by zachować jedność chrześcijaństwa i przychylał się on raczej ku jego ariańskiej, czyli łatwiejszej dla ogarnięcia rozumem wersji. Władca zawezwał więc biskupów do azjatyckiej Nicei, by wypowiedzieli się na ten temat. Warto dodać, że zdecydowana większość hierarchów chciała się przychylić do cesarskiej woli "zarianizowania" chrześcijaństwa.

Pomiędzy zebranymi stanął Ariusz, heretycki kapłan z Aleksandrii i zaczął perorować: "Był taki czas, kiedy Logos (Chrystus) nie istniał, a więc nie jest równy Bogu Ojcu, a zatem Logos nie jest przedwieczny, nie jest Bogiem, jest tylko pierwszym ze stworzeń". Na te słowa poderwał się z ław Mikołaj biskup Miry i przed całym zgromadzeniem uderzył Ariusza w twarz tak, że aż tamten padł na ziemię... Był to moment przełomowy na soborze, ponieważ biskupi zdali sobie sprawę z tego, że nie wolno jest kupczyć prawdą, by przypodobać się komukolwiek, nawet samemu cesarzowi.

Wniosek z tej historii płynie taki: Dobroć nie polega na pobłażliwości w akceptowaniu wszelkich postaw i dopasowywaniu obiektywnej prawdy do zmiennych okoliczności. A świętym zostaje się nie tylko za dobre serce, ale również za odwagę z jaką broni się wiary.

Św. Bp Mikołaju z Miry - módl się za nami.

ZA: http://rzymski-katolik.blogspot.com/2016/12/nieznany-epizod-z-zycia-sw-mikoaja.html


Na Soborze Nicejskim w wieku IV, Św. Mikołaj strzelił z liścia Ariuszowi,
 heretykowi , który zaprzeczał boskość Chrystusa

OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Oto prawdziwy przykład katolickiej świętości i dobroci. Tak prawdziwi święci Kościoła traktowali heretyków i odstępców od prawdziwej Wiary i jedności katolickiej! Zdjęcia poniżej przedstawiają natomiast antytezę świętości - heretyk Wojtyła, niczym Ariusz, modli się z heretykami (a "kto modli się z heretykami, sam staje się heretykiem" - św. Agaton, Papież), i uczestniczy w pogańskim, fałszywym kulcie, obrażając Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

Heretyk Karol Wojtyła podczas wspólnych modłów z heretykami,
żydami, muzułmanami i poganami w Asyżu, 1986 r.

piątek, 2 grudnia 2016

Wypadek w kopalni Rudna w Polkowicach


Wypadek w kopalni Rudna w Polkowicach pochłonął 8 ofiar śmiertelnych. Dlaczego górnicy zginęli? Dlaczego doszło do wstrząsu? To najtragiczniejsza katastrofa górnicza w tym roku. Akcja ratownicza trwała prawie 24 godziny. Ratownicy wieczorem w środę dotarli do ostatnich trzech poszukiwanych górników. Już nie żyli. Kondolencje rodzinom zmarłych złożył prezydent Andrzej Duda. Uroczystości barbórkowe odwołane. Do wstrząsu doszło we wtorek około godz. 21.10. Ratownicy cały czas mieli nadzieję na znalezienie żywych, bo odebrali sygnały z lokalizatorów. Górników szukało 13 zastępów górników, z których 9 cały czas było w akcji. W chwili wstrząsu w rejonie pracowało około 30 górników. 3 z nich trafiło do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W KGHM ogłoszono 4-dniową żałobę.

środa, 30 listopada 2016

Protestantyzm a katolicyzm. Rewolucja wymierzona w Boski porządek świata (1) - Bp Donald J. Sanborn

Drodzy katolicy,

Na zdjęciu widzicie Franciszka stojącego obok figury Marcina Lutra, która została umieszczona w watykańskiej auli Pawła VI, gdzie odbywają się środowe audiencje generalne Franciszka oraz organizowane są inne ważniejsze spotkania. Pretekstem było spotkanie z liczną grupą luteranów. W przyszłym roku – czyli 500 lat po ogłoszeniu przez Marcina Lutra jego dziewięćdziesięciu pięciu tez w wigilię Wszystkich Świętych roku 1517 – możemy się niewątpliwie spodziewać jeszcze liczniejszych ekumenicznych obrzydliwości.

Myślę, że niewielu katolików uświadamia sobie rozmiar niegodziwości protestanckiej rewolty. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że całe moralne i społeczne zło w naszym społeczeństwie wywodzi się z tego strasznego wydarzenia.

Prof. Bartyzel: Mikołaj II królem Polski?

Widzę namiętne spory o to czy imperator Wszechrusi (i niewątpliwy męczennik) Mikołaj II był czy nie był "ostatnim królem Polski". A mon avis błędy większości dyskutantów (pomijam tych, co w imieniu wyimaginowanych "włościan" wygrażają stryczkami albo nazywają konserwatystów debilami i wysyłają ich do tiurmy, bo z tymi nie da się i nie ma po co dyskutować) biorą się z nierozróżniania pozytywnego LEGALIZMU od PRAWOWITOŚCI. Moje stanowisko natomiast jest następujące.

Nie ma żadnych podstaw, aby kwestionować LEGALNOŚĆ dwóch pierwszych (licząc od 1815 r.) Romanowów jako władców Królestwa Polskiego, utworzonego na Kongresie Wiedeńskim. Tę legalność uznawali zresztą praktycznie wszyscy Polacy w tej epoce – nawet uczestnicy spisków, tyleż "narodowych", co liberalnych w treści (jak choćby mjr Łukasiński). Nie da się także obronić legalności uchwały detronizacyjnej Sejmu z 1831 r., bo Sejm, zwołany z woli króla, nie miał żadnych uprawnień do dysponowania koroną (pomijając aspekt stricte polityczny, czyli że autorzy uchwały zgubili tym Polskę, jak powiedział nie kto inny, jak nasz największy mąż stanu XIX wieku, ks. Adam J. Czartoryski). Ale na czym opierała się ta legalność? Na dwu podstawach: (a) decyzji mocarstw rozstrzygających o kształcie Europy, (b) nadaniu temu tworowi politycznemu konstytucji przez króla Aleksandra (nazbyt liberalnej skądinąd, ale to nie ma tu nic do rzeczy). I to wszystko: siła + prawo pozytywne. Realizm nakazywał uznać ten stan rzeczy, bo nic lepszego nie mogło się wtedy zdarzyć. Natomiast ten twór polityczny, wykrojony ze skrawka ziem dawnej Rzplitej (bez historycznych stolic: Gniezna, Poznania i Krakowa) nie mógł wykazać się żadną prawowitością, ani w sensie (a) dynastycznym) – bo tego w ogóle w Polsce od Jagiellonów nie było, ani (b) historycznym, bo nie istniała żadna ciągłość między królewsko-wielkoksiażęcą Rzeczpospolitą Obojga Narodów; po jej likwidacji lata 1795-1815 są "czarną dziurą".

Prof. Bartyzel: O powstaniu listopadowym słów kilka

Tym, co mnie najbardziej zdumiewa w zacietrzewionej (i niestroniącej od insynuacji a przynajmniej szantażu moralno-patriotycznego) obronie naszych XIX-wiecznych spisków, konspiracji i ruchawek powstańczych przez ludzi, którzy na co dzień i w odniesieniu do współczesnych kwestii uważają się za prawicowców, konserwatystów, tradycjonalistów etc. jest to, że w tamtych historycznych ocenach kompletnie abstrahują właśnie od kontekstu ideowego, metapolitycznego, teologiczno-politycznego, podczas gdy winno być dla każdego myślącego człowieka oczywiste, że owe spiski i ruchawki były częścią antychrześcijańskiej, antymonarchicznej i antytradycjonalistycznej rewolucji.

Rewolucji, dla której sprawa narodowa była w najlepszym razie i dla niektórych tylko fragmentem sprawy rewolucyjnej, ale znacznie częściej poręcznym narzędziem do niepolskich również celów, żerującym na naiwności "myślących sercem" Sarmatów.

Jakże można uwierzyć w patriotyzm takich kanalii, jak Adam Gurowski czy Jan Czyński, o którym przecież nawet Mickiewicz napisał, że był pół-Żydem i pół-Polakiem, lecz za to całym łajdakiem.
Głoszona przez moich oponentów teza, iż bez kolejnych, podejmowanych z coraz bardziej beznadziejnych pozycji, powstań nie byłoby odbudowania państwa polskiego po I wojnie światowej jest tak samo mądra i przekonująca, jak twierdzenie, że nie mógłby powrócić do zdrowia i pełnej sprawności fizycznej człowiek, który by uprzednio sam nie odrąbywałby sobie kolejnych kończyn i organów.

wtorek, 29 listopada 2016

Corneliu Zelea Codreanu – In memoriam


30 listopada 1938 roku został zamordowany przywódca rumuńskiego Legionu Świętego Michała Archanioła oraz jej zmilitaryzowanej formacji – Żelaznej Gwardii. Corneliu Zelea Codreanu, który zwany był przez Legionistów Kapitanem, stworzył ruch będący ewenementem pośród licznych europejskich ugrupowań narodowo rewolucyjnych w 20. i 30. latach. Kapitan kładł nacisk na rewolucję duchową swoich Legionistów, u których dominować miał kult walki, pracy, poświęcenia i męczeństwa. Wzrastająca liczba Legionistów niosła za sobą wzmożone represje ze strony Systemu – dochodziło do konfiskat, organizacja była wielokrotnie delegalizowana, a jej działacze aresztowani i mordowani. W nocy z 29/30 listopada 1938 roku żandarmi wyprowadzili skutego Corneliu Codreanu na dziedziniec wojskowego więzienia Doftana, gdzie czekała ciężarówka. Kapitan został wywieziony wraz z trzynastoma Legionistami do lasu Baneasa. To właśnie tam na ich szyje zostały zarzucone linki, które zaciskane przez żandarmów udusiły swe ofiary. Zwłoki zamordowanych zakopano, lecz wcześniej przestrzelono, oblano kwasem siarkowym i przykryto warstwą niegaszonego wapna. Następnie dół zalano betonem oraz zakryto ziemią i mchem.

Corneliu Zelea Codreanu cieszy się obecnie na świecie niesłabnącym szacunkiem wśród wielu europejskich ruchów nacjonalistycznych, które wzbogacają swoją ideę z pozostawionej przez niego spuścizny. Również na naszym portalu znajdziecie materiały dotyczące Kapitana oraz Legionu.

Polecamy również: Corneliu Zelea Codreanu

Adrian Nikiel: Hańba listopadowa

Szkoła romantyczna wzywając naukowej rewolucji wzywała i politycznej.1

W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. w Warszawie doszło do bratobójczych mordów. Z rąk zbuntowanych podchorążych zginęli polscy generałowie, bohaterowie wojen napoleońskich, elita armii Królestwa Polskiego. Generałowie Stanisław Trębicki, Maurycy Hauke, Ignacy Blumer, Józef Nowicki, Tomasz Siemiątkowski (wszyscy to kawalerowie Orderu Virtuti Militari), gen. Stanisław Potocki i płk Filip Meciszewski (także kawaler Orderu Virtuti Militari) musieli umrzeć, gdyż chcieli ratować Polskę przed wybuchem szaleństwa młokosów i judzonego przez nich tłumu. Te czyny splamiły na zawsze honor powstańców i pozostają krwawym znamieniem na pamięci o ich dokonaniach.

Narodowa tragedia, która doprowadziła wyłącznie do likwidacji polskiej państwowości, rozpoczęła się zatem od zbrodni. Zabijano na oczach żon i dzieci ofiar, mordowano także bezbronnych oficerów rosyjskich. Jeden z generałów z powodu pomyłki co do nazwiska został… zamordowany przypadkowo (sic!). Innych oficerów bito lub grożono im śmiercią. Polski żołnierz, który bez najmniejszego powodu, bezmyślnie zabija narodowych bohaterów, to dla Polaków powód do gniewu i wstydu. 29 listopada 1830 roku sprawa polska została zhańbiona, a naród nasz – niezależnie od rzeczywistego rachunku krzywd — zyskał jedynie reputację siewców anarchii w Europie. I choć oczywiście – śladem Wyspiańskiego w Nocy listopadowej – trzeba uwzględnić, że podchorążowie subiektywnie „chcieli dobrze”, tragizm ich motywacyj nie jest usprawiedliwieniem czynów.

Co gorsza, o czym należy pamiętać, polską krew przelewano, gdy rebelianci podążali do Belwederu, w którym mieli zamiar zgładzić wielkiego xięcia Konstantego, człowieka, który pokochał Polskę tak mocno, iż dla możliwości pobytu i sprawowania władzy w Królestwie poświęcił cesarski tron Imperium Rosyjskiego. Człowieka, który w uznaniu dla swoich polskich poddanych nie chciał nawet z nimi walczyć, a wręcz pobłogosławił adiutanta, gdy ten zgłosił mu swój akces do powstania2.

O Armii, która niesłusznie pozostaje w cieniu Legionów Piłsudskiego. Oraz o zapomnianym fakcie, że jej Naczelnym Wodzem był Roman Dmowski


Praca Edwarda Węgierskiego pokazuje jeden z najważniejszych aspektów walki Polaków w czasie I wojny światowej, walkę polskich formacji wojskowych z Niemcami.
Najbardziej znaną z tych formacji jest utworzona we Francji, dzięki staraniom Romana Dmowskiego, Armia Błękitna (zwana tak od koloru mundurów), dowodzona przez gen. Józefa Hallera. Jej zasługi są pomijane i zapominane, chociaż była największą i najlepiej uzbrojoną polską siłą zbrojną podczas I wojny światowej, znacznie przewyższającą liczebnością i uzbrojeniem Legiony Józefa Piłsudskiego, walczące u boku Niemiec i Austrii, czyli państw, które tę wojną przegrały.
Armia błękitna walczyła po stronie państw ententy (m.in. Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji), które zwyciężyły w tej wojnie i które, poza Rosją pogrążoną w rewolucji, decydowały o powojennym podziale Europy.
Warto też podkreślić, że armia była dowodzona przez gen. Józefa Hallera, ale jej Naczelnym Wodzem był Roman Dmowski, prezes Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu.
Armia błękitna przyczyniła się do pokonania Ukraińców w Małopolsce Wschodniej, biła się także z Armią Czerwoną. Polacy toczyli walkę z Niemcami także w szeregach Legionu Bajońskiego, Legionu Puławskiego, w Brygadzie i Dywizji Strzelców Polskich, w Korpusach Polskich na Wschodzie oraz w zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim i Powstaniach Śląskich.

Edward Węgierski, Polacy w orężnej walce z Niemcami w wojnie o niepodległość w latach 1914­-1921, Dom Wydawniczy „Ostoja”, Krzeszowice 2012,


książkę można zamówić przez stronę internetową www.ostoja.pl lub telefonicznie (12) 2826301.