„Tylko kardynałowie mogą wybrać prawdziwego papieża”
Odpowiedzi na zarzuty
2/5
Głównym celem zgromadzenia Niedoskonałego Soboru Powszechnego jest rozwiązanie problemu istniejącego na szczycie Kościoła. Dlatego też, zanim mogłoby dojść do jakiegokolwiek wyboru, Sobór Powszechny musi najpierw zająć się postawieniem diagnozy obecnego kryzysu dotyczącego zwierzchnictwa Kościoła. Następnie, jeśli Sobór Powszechny dojdzie do wniosku, że Stolica Apostolska jest wakująca, kolejnym krokiem będzie rozważenie, w jaki sposób można dziś dać Kościołowi prawdziwego papieża. W związku z tym Sobór Powszechny będzie musiał określić, kto obecnie jest prawowitym elektoratem oraz jak można przeprowadzić ważny wybór. Unam Sanctam, działając na rzecz zgromadzenia Soboru Powszechnego, nie pragnie narzucać wszystkim, co należy uczynić, lecz uważa raczej, że będzie to należało do Kościoła zgromadzonego w Duchu Świętym.
Aby jednak odpowiedzieć na ten zarzut, należy rozważyć kilka kwestii.
Istnieją trzy zasadnicze punkty odpowiedzi na ten zarzut:
a) Kwestia prawowitości dzisiejszych kardynałów będzie musiała zostać rozstrzygnięta przez Sobór Powszechny.
b) Prawo stanowiące, że kardynałowie muszą być elektorami, podlega zmianom.
c) Samo prawo przewiduje alternatywne rozwiązania dla naszej obecnej sytuacji.
Ponadto odniesiemy się do twierdzenia, jakoby Papież Pius XII nieodwołalnie postanowił, że wyłącznie kardynałowie mogą dokonywać wyboru papieża.
a) Kwestia prawowitości dzisiejszych kardynałów będzie musiała zostać rozstrzygnięta przez Sobór Powszechny
To pierwsza rzecz, którą należy jasno stwierdzić. Gdybyśmy wszyscy mogli być pewni ważności samych kardynałów oraz dokonywanych przez nich wyborów, nie byłoby o czym dyskutować. Jednakże samo prawo dostarcza poważnych podstaw do kwestionowania ważności dzisiejszych kardynałów. Aby to dostrzec, zacznijmy od definicji kardynała według prawa kanonicznego:
Kan. 232 § 1:
„Kardynałowie są mężami swobodnie wybranymi przez Biskupa Rzymskiego z całego świata, posiadającymi przynajmniej święcenia prezbiteratu i odznaczającymi się szczególnie nauką, pobożnością oraz roztropnością w prowadzeniu spraw.”
A zatem kardynałowie są wybierani przez Biskupa Rzymskiego, posiadają przynajmniej ważne święcenia kapłańskie i wyróżniają się „nauką oraz pobożnością”. Czy obecni kardynałowie Novus Ordo odpowiadają temu opisowi?
Po pierwsze, musielibyśmy już wcześniej założyć, że domniemani Biskupi Rzymscy po Soborze Watykańskim II byli prawowici, aby móc uznać ich nominacje kardynalskie za prawowite. Jeżeli Sobór Powszechny uzna brak prawowitości niektórych lub wszystkich pretendentów do papiestwa z ostatnich dziesięcioleci, ich nominacje kardynalskie również musiałyby zostać uznane za nieważne. To pierwszy punkt.
Po drugie, wielu uważa nowy ryt święceń za wątpliwy. Jest to kolejny problem wymagający rozstrzygnięcia przez Sobór Powszechny. Święcenia kapłańskie kardynałów wyświęconych według nowego obrzędu mogą okazać się nieważne. [1]