Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

sobota, 20 czerwca 2026

Nowe oświadczenia bp. Piotra Roya i o. Michała Marii F.Ss.R. dotyczące planowanej konsekracji biskupiej.

OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Po ogłoszeniu, że Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Roy dokona 25 lipca 2026 roku konsekracji biskupiej Wielebnego o. Michała Marii F.Ss.R., magazyn Integrity Magazine zwrócił się do obu duchownych z prośbą o komentarz. Poniżej publikujemy tłumaczenie ich pełnych oświadczeń, zawierających wyjaśnienie motywów tej decyzji oraz ocenę obecnej sytuacji kryzysu w Kościele, kwestii jurysdykcji etc. Zapraszamy do lektury!

„Biskupi FSSPX są konsekrowani jako wyłącznie «biskupi sakramentalni» (...) podczas gdy my rozumiemy nasze konsekracje biskupie jako udzielające rzeczywistej władzy biskupiej” – powiedział Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Roy.

Papa Stronsay 2026 — konsekracja biskupia o. Michała Marii F.S.S.R.
Bp Piotr Roy i o. Michał Maria
Zdjęcie pochodzi z magazynu Integrity Magazine (dozwolony użytek).

 Po ogłoszeniu, że bp Piotr Roy dokona konsekracji biskupiej o. Michała Marii F.Ss.R., magazyn Integrity zwrócił się do obu duchownych z prośbą o komentarz. W przekazanych redakcji oświadczeniach bp Piotr Roy oraz o. Michał Maria przedstawili dodatkowe wyjaśnienia dotyczące planowanej na 25 lipca konsekracji, a także swoje spojrzenie na obecny kryzys w Kościele.

 Redakcja zwróciła się również do diecezji Aberdeen, na terenie której znajduje się klasztor Redemptorystów Zaalpejskich, czyli Synów Najświętszego Odkupiciela (Filii Sanctissimi Redemptoris, F.Ss.R.) na wyspie Papa Stronsay. Chociaż diecezja początkowo nie udzieliła komentarza, jej ordynariusz, [modernistyczny - przyp. T.T.] bp Hugh Gilbert OSB, opublikował później oświadczenie, w którym określił planowaną konsekrację jako „niezgodną z prawem i stanowiącą poważny akt nieposłuszeństwa oddzielający uczestników od komunii z Kościołem katolickim”.

 Bp Piotr Roy podkreślił, że planowanej konsekracji nie należy postrzegać przez pryzmat zapowiedzianych na 1 lipca konsekracji biskupich w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X. Według niego oba wydarzenia wynikają z odmiennych założeń. Biskup, który utrzymuje, że Stolica Apostolska pozostaje nieobsadzona od śmierci Papieża Piusa XII, przeciwstawił stanowisko swojego środowiska stanowisku FSSPX. Zwrócił uwagę zarówno na odmienne rozumienie stanu konieczności, jak i na różnice dotyczące natury władzy biskupiej oraz roli biskupów w obecnym kryzysie Kościoła. Bractwo Kapłańskim Świętego Piusa X rzeczywiście stwierdziło, że ich konsekracje „nie wynikają z jakiejkolwiek chęci roszczenia sobie prawa do jurysdykcji lub ustanowienia równoległej władzy w Kościele”.

 Artykuł zwraca również uwagę, że różnice zdań występują nie tylko pomiędzy sedewakantystami a FSSPX, lecz także wewnątrz samego środowiska sedewakantystycznego. Niektóre grupy, takie jak Instytut Rzymskokatolicki bp. Donalda Sanborna oraz Instytut Mater Boni Consilii, odrzucają pogląd, jakoby biskupi konsekrowani bez mandatu papieskiego mogli posiadać jurysdykcję. Bp Roy utrzymuje natomiast, że biskupi powinni służyć potrzebom wiernych jako całości, a nie jedynie pojedynczym wspólnotom czy apostolatom.

 W swoim oświadczeniu 72-letni o. Michał Maria, ujawnił, że w ciągu zaledwie dwóch tygodni marca pięciu biskupów, działających niezależnie od siebie, wyraziło przekonanie, że powinien zostać konsekrowany na biskupa. Założyciel Redemptorystów Zaalpejskich wyjaśnił, że okoliczności te, wraz z potrzebami sakramentalnymi zgromadzenia i koniecznością obrony Wiary katolickiej w obecnym kryzysie, doprowadziły go do przyjęcia tej decyzji.

 Ogłoszenie konsekracji następuje niespełna dwa miesiące po opublikowaniu przez Redemptorystów Zaalpejskich dokumentu Dogmat, którym należy się kierować (The Dogma to Steer By), w którym stwierdzono, że posoborowi pretendenci do papiestwa nie mogą być prawowitymi następcami św. Piotra. W dokumencie tym wspólnota wyraziła również poparcie dla wezwania bp. Piotra Roya do zwołania Niedoskonałego Soboru Powszechnego w celu rozwiązania obecnego kryzysu w Kościele. Sama idea Niedoskonałego Soboru Powszechnego, wraz z możliwością wyboru Papieża, wzbudziła w ostatnich miesiącach liczne kontrowersje i spotkała się ze sprzeciwem części środowisk sedewakantystycznych, w tym bp. Sanborna.

 Poniżej znajdują się pełne oświadczenia, które Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Roy i Wielebny Ojciec Michał Maria F.Ss.R. przekazali Integrity:

Bp Piotr Roy

 „Ogłoszenie konsekracji o. Michała Marii następuje w kontekście zbliżających się konsekracji biskupich w FSSPX, chociaż obie konsekracje nie są ze sobą związane.

 Jest to okazja do podkreślenia kilku różnic pomiędzy naszą perspektywą a perspektywą FSSPX.

 Konsekrujemy biskupów pod nieobecność prawdziwego Najwyższego Pasterza. Jako takie, konsekracje te można łatwo usprawiedliwić stanem konieczności Kościoła. Trudno wręcz pojąć, delikatnie mówiąc, w jaki sposób stan konieczności, w przypadku FSSPX, może być przywoływany przeciwko Najwyższemu Pasterzowi. Czy jest to w ogóle możliwe? Nie, nigdy nie jest to możliwe.

 Biskupi FSSPX są konsekrowani jako wyłącznie «biskupi sakramentalni». Jako tacy, biskupi ci są powołani do podróżowania po świecie i wykonywania czynności sakramentalnych zlecanych im przez kapłanów kierujących ich wspólnotą, a więc biskupi pozostają pod władzą kapłanów. Trudno ponownie zrozumieć, w jaki sposób taka sytuacja miałaby być zgodna z Boską konstytucją Kościoła. Choć uznajemy obecną dramatyczną sytuację Kościoła, rozumiemy nasze konsekracje biskupie jako udzielające naszym biskupom rzeczywistej władzy biskupiej, aby mogli rzeczywiście nauczać, rządzić i uświęcać kapłanów oraz wiernych świeckich gromadzących się wokół nich, bez uwzględniania obecnie aspektu terytorialnego, z uwagi na nieobecność Najwyższego Pasterza. Jest to zatem całkowicie odmienne spojrzenie.

 Biskupi FSSPX, według mojego doświadczenia, są konsekrowani wyłącznie dla dobra apostolatu FSSPX. Aby korzystać z ich opieki duszpasterskiej, trzeba należeć do FSSPX lub do wspólnoty z nim związanej. Wyjaśnia to, dlaczego — poza przypadkiem bp. Licínia Rangela — FSSPX nigdy nie konsekrowało i prawdopodobnie nie będzie konsekrować biskupów dla kogokolwiek poza własną wspólnotą. My natomiast postrzegamy naszych biskupów jako będących na służbie całego Kościoła. Oznacza to, że jeśli można wykazać, iż ktoś jest członkiem Kościoła katolickiego, ma on pełne prawo otrzymać opiekę duszpasterską naszych biskupów, niezależnie od jakiejkolwiek przynależności poza samą katolicką komunią wszystkich członków Kościoła. Dlatego też nie wahamy się nawet dać biskupa innej wspólnocie katolickiej, gdy zostanie wykazane, że jest to konieczne.

 Takie różnice przychodzą mi obecnie na myśl. Ujmując je krótko: FSSPX konsekruje swoich biskupów z perspektywy, że Novus Ordo jest Kościołem, podczas gdy my konsekrujemy ich z perspektywy, że nim nie jest.

 Modlimy się, aby FSSPX doszło do zrozumienia, że jedyną rzeczą mogącą usprawiedliwić ich działanie jest wakat Stolicy Piotrowej.”

O. Michał Maria Sim

 „Pomiędzy 4 a 16 marca, z trzech niezależnych źródeł, pięciu biskupów powiedziało mi albo, że chcą konsekrować mnie na biskupa, albo że powinienem zostać konsekrowany na biskupa. Z pewnością nigdy nie rozważałem możliwości, że miałbym zostać biskupem. Te niezależne źródła, które zbiegły się w tak krótkim okresie trzynastu dni, wprawiły mnie w osłupienie. Żadne z tych trzech źródeł nie kontaktowało się ze sobą. Kiedy wziąłem pod uwagę, że nie mamy Papieża, doszedłem do wniosku, iż wola naszego Pana wyraża się poprzez biskupów — a tym bardziej wtedy, gdy niezależnie od siebie mówią to samo i niemal jednocześnie. Od tego czasu uznałem, że nie mogę zignorować tego, co uważam za powołanie i drogę, którą powinienem przyjąć. Jestem wdzięczny za czas, jaki otrzymałem, aby dojść do tego punktu akceptacji.

 Jako biskup muszę służyć każdemu, kto będzie poszukiwał mojej posługi. Będę mieszkał w Nowej Zelandii, jednak nadal będę przybywał na Papa Stronsay, jak czynię to zwykle dwa razy w roku. Uznaję, że dla naszego zgromadzenia ważne jest posiadanie biskupa do udzielania sakramentu święceń. Kiedy pojawiają się powołania, konieczne jest, abyśmy posiadali możliwość udzielania niższych święceń, subdiakonatu, diakonatu oraz święceń kapłańskich. Nie ulega wątpliwości, że gdy zostanie to w pełni włączone w życie naszego zgromadzenia, zawsze będziemy posiadać biskupa do tego celu. Istnieje jednak również potrzeba posiadania biskupa dla udzielania sakramentu bierzmowania.”

 Jeszcze głębiej sięgając, istnieje potrzeba głoszenia i obrony Wiary, co jest zadaniem biskupa, który nosi mitrę. Kościół nakłada mitrę na głowę biskupa, nazywając go «bojownikiem» i modląc się, aby «wydawał się groźny dla przeciwników prawdy». Dlatego jestem zobowiązany być «groźny dla przeciwników prawdy». Sam z siebie nie byłbym dostatecznie «groźny». Lecz dzięki łasce biskupstwa, dzięki mocy płynącej z tego sakramentu, modlę się, abym mógł walczyć w obronie naszego Pana i naszej Pani oraz aby Oni, w swoim miłosierdziu, nie byli zgorszeni moją obecnością ani moimi wysiłkami.”

  W odpowiedzi na zapowiedź konsekracji modernistyczny „ordynariusz” Aberdeen, pseudobiskup Hugh Gilbert OSB, opublikował oświadczenie, w którym określił planowaną konsekrację jako akt niezgodny z prawem kanonicznym. Pełna treść jego stanowiska dostępna jest w oryginalnym artykule magazynu Integrity.

Źródło:  https://integritymagazine.org/2026/06/19/exclusive-bishop-roy-fr-michael-mary-issue-statements-to-integrity-on-upcoming-consecration/

2 komentarze:

  1. Analizując determinację, z jaką Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Roy dąży do przezwyciężenia wieloletniego stanu Sede vacante (1958-?) poprzez zwołanie Niedoskonałego Soboru Powszechnego, trudno uciec od głębszych pytań natury eschatologicznej. W kontekście tak bezprecedensowych kroków w historii Kościoła, w umysłach wielu katolików integralnych rodzi się śmiała hipoteza: Czyżby Piotr II Rzymianin?

    Wydarzenia te w niepokojący, a zarazem fascynujący sposób korespondują z powszechnie znanym, choć otoczonym nimbem tajemnicy Proroctwem św. Malachiasza. Opisując kres czasów i ostatniego prawowitego Następcę św. Piotra, tekst ten głosi:

    „In persecutione extrema Sanctae Romanae Ecclesiae sedebit Petrus Romanus, qui pascet oves in multis tribulationibus, quibus transactis civitas septicollis diruetur, et Iudex tremendus iudicabit populum suum. Finis”.

    („Podczas ostatecznego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie pasł owce pośród wielu udręk; po ich ustaniu miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone, a Sędzia Straszliwy osądzi swój lud. Koniec”).

    Jeśli koncepcja przywrócenia rządu papieskiego przez katolickich biskupów odrzucających modernistyczny neokościół dojdzie do skutku, postać inicjatora tego przedsięwzięcia bez wątpienia zapisze się w historii Kościoła (niezależnie od tego, kto zostanie wybrany na Papieża). Choć do wszelkich prywatnych objawień i proroctw należy podchodzić z teologiczną ostrożnością, to w obliczu przedłużającego się bezkrólewia i faktu, że bez widzialnej głowy w dłuższej perspektywie ciało kościelne ulega coraz większemu rozkładowi, hipoteza o dziejowym posłannictwie biskupa Roya staje się tematem wartym poważnej refleksji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciekawą refleksję. Osobiście podchodziłbym jednak do takich interpretacji z dużą ostrożnością. Jedną z zasadniczych różnic pomiędzy inicjatywą Unam Sanctam a różnymi ruchami mistycznymi czy konklawistycznymi czy sektami pokroju Palmar de Troya jest właśnie to, że staramy się opierać na teologii katolickiej, prawie kanonicznym i historycznej praktyce Kościoła, a nie na prywatnych objawieniach czy proroctwach. Nie twierdzę oczywiście, że proroctwo św. Malachiasza jest fałszywe. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy ono do depozytu wiary i nie może stanowić podstawy dla naszych przekonań dotyczących ustroju Kościoła. Historia pokazuje zresztą, dokąd prowadzi nadmierne przywiązywanie się do takich spekulacji. W Palmar de Troya również doszukiwano się wypełnienia różnych proroctw. Tamtejszy „papież Grzegorz XVII” (Clemente Domínguez y Gómez) miał rzekome objawienia prywatne, wg. których miał on odegrać szczególną rolę w wydarzeniach ostatecznych (włącznie z „przepowiedzianą” mu śmiercią na krzyżu w Jerozolimie), później podobne nadzieje wiązano z „Piotrem II”. Obaj jednak zmarli śmiercią naturalną (ten drugi chyba nawet zrezygnował z pełnionej fukcji i uciekł z Palmar de Troya), a dziś istnieje już „Piotr III”. Właśnie dlatego staram się unikać budowania jakichkolwiek teorii wokół rzekomych znaków, wizji czy proroctw. Historia pokazuje, że niemal wszystkie ruchy, które zeszły na tę drogę, prędzej czy później popadły w błędy, kompromitację albo wręcz sekciarstwo. Tymczasem Kościół katolicki przez dwa tysiące lat opierał się nie na prywatnych objawieniach, lecz na Objawieniu publicznym, Tradycji, Magisterium i prawie kościelnym. Niezależnie od tego, czy proroctwo św. Malachiasza jest autentyczne, czy nie, uważam, że inicjatywę bp. Piotra Roya należy oceniać przede wszystkim przez pryzmat argumentów teologicznych i kanonicznych, a nie eschatologicznych spekulacji. Nawet gdyby uznać autentyczność proroctwa św. Malachiasza, odnosiłoby się ono raczej do przyszłego Papieża niż do biskupa podejmującego działania zmierzające do przywrócenia papieskiego rządu w Kościele. Nie wiemy czy w ogóle dojdzie do wyboru papieża, ani kto nim zostanie. Nie zmienia to jednak faktu, że sama inicjatywa bp. Roya może mieć ogromne znaczenie historyczne. Jeżeli rzeczywiście doprowadzi ona do przezwyciężenia trwającego od dziesięcioleci wakatu Stolicy Apostolskiej i przywrócenia widzialnej głowy Kościoła, jej miejsce w historii będzie trudne do przecenienia. Pamiętajmy jednak, że obowiązkiem katolików jest opierać się przede wszystkim na wierze, teologii i prawie Kościoła, a nie na domysłach dotyczących różnych prywatnych wizji, objawień i proroctw.

      Usuń