Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
_________________________________________________

piątek, 16 stycznia 2026

Minął już rok. Krótkie podsumowanie 16.01.25–'26.


   Dokładnie rok temu, 16 stycznia AD 2025, informowałem na stronie o doniosłym fakcie, iż Grzegorz Braun oficjalnie potwierdził swój start w wyborach prezydenckich AD 2025. Było to, jak się później okazało (i jak się spodziewałem od samego początku) wydarzenie przełomowe, które spowodowało ostateczny rozłam dwóch Konfederacji (Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna i Kompromitacji, pardon, Konfederacji WiN Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka). W wyniku tego podziału, Konfederacja Korony Polskiej o której rok temu mało kto słyszał i która funkcjonowała w granicach błędu statystycznego, jest dziś czwartą, a wg. niektórych sondaży, nawet trzecią siłą polityczną w Polsce, zrównując się lub wyprzedzając Konfederację WiN. Grzegorz Braun w wyborach prezydenckich 18 maja zdobył 4 miejsce, głosowało na niego 1 242 917 (6,34%) wyborców.

   Również 16 I AD 2025 wysłałem formularz zgłoszeniowy do Konfederacji Korony Polskiej. Kilka dni później otrzymałem odpowiedź i zostałem przyjęty na staż kandydacki. Wiedziałem, że ostateczny rozwód ze skompromitowaną formacją Mentzena, Bosaka i Wiplera jest już tylko kwestią czasu (ostatecznie do ukonstytuowania się rozłamu doszło w marcu 2025 r., na tragikomicznym kongresie Kompromitacji. Patrz: Ostateczna kompromitacja neo-Konfederacji.). 

    Tuż po zakończeniu kampanii prezydenckiej i po wyborach, 7 czerwca zostałem oficjalnie przyjęty w poczet członków KKP. Poinformowałem o tym w Komunikacie z dnia 15 czerwca AD 2025. Miałem następnie zaszczyt i przyjemność wziąć udział w V Kongresie Sprawozdawczo-Wyborczym partii, który odbył się 21 czerwca 2025 r. w Bełchatowie w woj. łódzkim. Był to okres bardzo intensywny i owocny, po którym nastąpił mniej intensywny okres wakacyjny.

    W krótkim podsumowaniu mogę stwierdzić, że Korona jest pierwszym środowiskiem politycznym, w którym rzeczywiście w pełni mogę się realizować i nie muszę naginać się pod czyjąś wizję i odmienny światopogląd. Jak pisałem rok temu, w komentarzu od redakcji, tak również i dziś nie mogę bez obaw powtórzyć: nie ma polityków doskonałych, a zwłaszcza nie ma doskonałych partii czy stowarzyszeń politycznych. Jedyną społecznością doskonałą na ziemi jest Święty Kościół katolicki, który przez samego Boga został założony, i dlatego jest nieomylny i niezniszczalny. Wszystkie organizacje założone przez ludzi są ułomne, bo my ludzie jesteśmy ułomni przez grzech pierworodny, jesteśmy tylko biednymi grzesznikami. 

   Konfederacja Korony Polskiej kieruje się jednak zasadami katolickimi i tradycyjnym nauczaniem Kościoła, a jej mottem i hasłem przewodnim jest AD MAIOREM DEI GLORIAM (na większą chwałę Bożą) – hasło św. Ignacego Loyoli, czyli mojego patrona z Bierzmowania, i założonego przez niego Towarzystwa Jezusowego (SI). Wszystkie organizacje, do których wcześniej należałem (a które wymieniam w swojej Autobiografii) w kluczowych sprawach różniły się światopoglądem od mojego, albo coś co dla mnie jest ważne, stanowiło dla nich problem. W Młodzieży Wszechpolskiej problemem był mój narodowy–radykalizm i antydemokratyzm, podczas gdy oni wyznawali narodową demokrację. W Narodowym Odrodzeniu Polski problemem był mój monarchizm, podczas gdy oni wyznawali nacjonalizm rewolucyjny. W Obozie Narodowo-Radykalnym problemem był mój sedewakantyzm, podczas gdy oni byli fanatycznie związani z FSSPX. W Koronie takich problemów nie ma, bo Szeroki Front Gaśnicowy nikogo nie wyklucza. Wciąż jestem narodowym-radykałem, nacjonalistą integralnym, tradycjonalistą, monarchistą i sedewakantystą (katolikiem integralnym). 

    Niektórzy zarzucają Grzegorzowi Braunowi i KKP poglądy liberalne gospodarczo (choć nie tak skrajne jak Mentzena), kapitalizm, leseferyzm etc., twierdzą że „braunizm to taki trochę uładzony korwinizm.” Otóż jestem żywym przykładem tego, że nie tylko. Nigdy nie byłem korwinistą. Daleko mi do ideologii liberalnej, wolnorynkowej etc. Zawsze popierałem i promowałem katolickie koncepcje ekonomii, tj. Terceryzm – tzw. Trzecia Pozycja bądź Trzecia Droga (korporacjonizm, dystrybucjonizm etc.) Stoję twardo na stanowisku, że nie da się być w pełni tradycjonalistą bez odrzucenia leseferyzmu. W państwie katolickim lichwa ma być zakazana, banki mają być wspólnikiem w interesach, a nie poborcą haraczy. Konkurencja musi być zastąpiona polubownym rozwiązywaniem sporów między przedsiębiorcami oraz między przedsiębiorcami, a pracownikami. Będąc katolikiem integralnym trzeba bezwzględnie zajmować integralnie katolickie stanowisko w sprawach etyki społecznej. Parafrazując klasyka : Katolicka Nauka Społeczna nie jest dodatkiem do Idei, ale stanowi jej istotę! Narodowy solidaryzm, czy też jak kto woli, orientacja pro-socjalna, powinna być istotnym elementem działalności politycznej konserwatywnych tradycjonalistów. Drugą sprawą jest właśnie sedewakantyzm, niektórzy zarzucali, że w Koronie nie ma i nie może być sedewakantystów. Tutaj znowu jestem żywym przykładem na to, że to nie prawda. Oczywiście nigdy nie liczyłem na to, że w KKP będą tylko sedewakantyści, albo nawet tylko tradycyjni katolicy, albo nawet tylko katolicy. Partia polityczna to z definicji nie jest stowarzyszenie pobożne czy bractwo różańcowe. Natomiast partia polityczna do której katolicy mogą należeć musi kierować się zasadami katolickimi, przynajmniej w ogólności, i w tym przypadku ten warunek jest spełniony. 


   Mam nadzieję że ten nowy rok będzie jeszcze bardziej owocny. Ubiegły rok był niewątpliwie w polskiej polityce ROKIEM BRAUNA, niech nowy, 2026 rok Pański będzie Rokiem Konfederacji Korony Polskiej! Czego sobie i nam wszystkim życzę!

Została ostatnia iskra nadziei
Na to by uratować nasz kraj.
Został ostatni płomień z tamtych dni
Gdy Polak walczył o wolność.

W godzinie gdy upada świat
Potrzeba dusz ostrych i twardych jak skała.

O które rozbiją się fale zdradzieckie
Żywiołu, który rozkłada nas.

AD MAIOREM DEI GLORIAM!

Michał Mikłaszewski, redaktor naczelny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.