Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
_________________________________________________

niedziela, 5 lutego 2017

PRECZ Z JAŁTĄ!


Bracia Węgrzy nie pogodzili się z utratą znacznej części ich ziem na rzecz państwa ościennych. Urządzają demonstracje pod hasłem „Precz z Trianon!” Protestują przeciwko rozbiorowi ich Ojczyzny. Postulują odbudowę Wielkich Węgier. (...)

Do tej pory [w Polsce] takich protestów nie zauważyłem, a przecież to tam [w Jałcie] sprzedano naszą Ojczyznę komunie i zdecydowano o utracie znacznej jej części na rzecz okupanta, a w konsekwencji rozwoju sytuacji politycznej na rzecz jego szowinistycznych dziś spadkobierców, prześladujących dziś pozostałych na ziemiach zabranych Polaków i tępiących wszelkie ślady polskości na tych terenach. 

Potrzeba nacisku sił narodowych na władze, żeby porzuciły kontynuowaną od lat politykę chowania głowy w piasek wobec przeprowadzanych tam procesów depolonizacji, zmuszenia władz do wystąpienia w obronie kresowych Polaków, a w dalszej perspektywie do przywrócenia tych ziem prawowitemu ich spadkobiercy – Rzeczypospolitej. 

Wiem, ze to proces niełatwy do przeprowadzenia i długotrwały, ale od czegoś trzeba zacząć. Trzeba zrobić pierwszy krok na drodze do odbudowania potęgi Rzeczypospolitej. Będzie to proces rozłożony na lata, kto wie, czy nie na pokolenia. Ale ruszmy z miejsca! 

Rysuje się po temu szansa. Rozpoczyna się proces destrukcji Ukrainy. Obudzili się niedawno Rusini na Pokarpaciu. Wraz z Węgrami dążą do ekonomicznej (mam nadzieję, że to na początek) autonomii. Może to stać się kamieniem uruchamiającym lawinę. Ich śladem pójdą następni. Nie możemy się temu tylko przyglądać i biernie czekać na rozwój wypadków. Nie uczestniczenie w nich postawi nas na marginesie i szansa na odbudowę Wielkiej Polski znów przejdzie nam koło nosa, jak to już miało miejsce w chwili upadku Sowietów, gdy zmarnotrawiono możliwość powstania autonomicznej polskiej republiki na Kresach Północno-Wschodnich, a nastepnie gdy pozostawiono samym sobie Polaków dążących do utworzenia autonomicznego rejonu na terenach obecnego państwa litewskiego. 

Ta postawa skutkuje dziś systematyczną depolonizacją tamtych terenów. A państwo polskie daje na to milczące przyzwolenie. 

Trzeba powiedzieć „Dość!” Trzeba jasno postawić sprawę – chcemy odbudowy Wielkiej Polski! Nie w rozumieniu etnicznym, ale w duchu idei narodowej ukształtowanej na podstawie bagażu wspólnej historii i wielowiekowego rozwoju niepowtarzalnej kultury, do której asymilowały się przez stulecia ościenne nacje.
Jest szansa na pozyskanie do tej idei Białorusinów, prawdziwych spadkobierców ducha Wielkiego Xięstwa Litewskiego, z którymi łączą nas liczne związki, z którymi nigdy nie mięliśmy konfliktów, którzy dziś do polskości odnoszą się życzliwie. 

Jest nas wielu. Każdy dysponuje nie lada potencjałem intelektualnym. Czy nie nadszedł najwyższy czas, by ten potencjał uruchomić w jakże szczytnym celu przywrócenia naszej Ojczyźnie wielkości? Następne pokolenia będą nam za to wdzięczne. Przejdziemy do historii jako ci, którzy zatrzymali proces upadku Polski. 

Przekażcie Państwo informację o tej inicjatywie swoim znajomym, a będzie nas jeszcze więcej! (...)

Nic nie jest niemożliwe! Naszym Dziadom śniła się Polska Niepodległa, gdy skuwały ją kajdany niewoli trzech najpotężniejszych naonczas światowych potęg. I powstała, gdyż Historia dała im taką szansę. Ale Oni nie czekali biernie. Przygotowywali się na taką chwilę. W różny sposób, różnymi drogami, ale cel był jeden – Wolna Polska. Dla Niej pracowali, walczyli i ginęli.

Weźmy z Nich przykład! Stwórzmy zawczasu warianty postępowania gotowe na różny obrót sytuacji międzynarodowej. Nie dajmy się uśpić krótkowzrocznej perspektywie bieżącego politycznego interesu. Myślmy dalekowzrocznie. Stwórzmy szkołę politycznego myślenia, jakiej dotąd nie było, a której celem będzie przywrócenie potęgi Polski. 

Ale zacznijmy od pierwszego kroku – od negacji postanowień zbrodniczej wobec Polskiego Narodu Jałty. Niech będzie on początkiem drogi ku odbudowie wielkości i potęgi Polski. 

Za nim pójdą następne – manifestacje i petycje do władz. Powstanie i ukształtowanie się środowiska, które bez względu na zapatrywania i zaangażowanie polityczne będzie dążyło do stworzenia warunków do przywrócenia naszej Ojczyźnie należnej Jej pozycji w Europie i świecie. Jak nasi Przodkowie, których wiele dzielić mogło, ale łączył jeden cel. 

Niech żyje Najjaśniejsza Rzeczpospolita!

Piotr Kolanowski

OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Jak już nie raz oświadczaliśmy, pisaliśmy i informowaliśmy, nie uznajemy granic ustanowionych przez Stalina w Teheranie i w Jałcie, podobnie jak nie uznajemy tworu państwowego jaki w 1945 roku na mocy tych konferencji powstał na ziemiach polskich. PRL nigdy nie była państwem polskim, była państwem okupacyjnym, niczym nie różniącym się od założonego przez Niemców Generalnego Gubernatorstwa. Znacznie bardziej Polskim i niepodległym państwem było Królestwo Polskie (tzw. "kongresowe") w latach 1815 - 1832. PRL była państwem okupacyjnym i nielegalnym, ponieważ cały czas istniał legalny i prawowity Rząd Polski na Uchodźstwie. Dlatego zarówno PRL jak i jej bezpośrednia formalno-prawna spadkobierczyni - tzw. "III RP" (lub raczej PRL-bis, lub "trzecia replika") nigdy nie była, nie jest i nie będzie prawdziwym, niepodległym i suwerennym Państwem Polskim. Czekamy wciąż na prawdziwą Trzecią Rzeczypospolitą, która będzie godną i legalną następczynią i spadkobierczynią I i II Rzeczypospolitej, w jej autentycznych, prawdziwych granicach, wraz z zawłaszczonym nam przez sowietów Polskim Wilnem oraz Lwowem!