Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
_________________________________________________

środa, 3 maja 2017

BP OLIVER ORAVEC: Problemy z Bractwem Św. Piusa X (FSSPX) ("GŁOS KATOLICKIEJ TRADYCJI")

J.Exc. x. Bp. Olivier Oravec
J. Exc. x. Bp. Oliver Oravec (ur. 31 maja 1941 - zm. 9 lipca 2014) – słowacki Biskup Rzymsko-Katolicki (sedewakantysta). Duszpasterz polskich środowisk sedewakantystycznych (przed 2006 r.) (Przyp. od red. T. T.)

––––––

Katolicy, którzy chcą zachować swoją drogocenną wiarę stykają się w swoim życiu z przeróżnymi postawami, jakie ludzie zajmują wobec obecnej sytuacji w Kościele i muszą im stawić czoła. Ponieważ szatan chce – jeśli mu się tylko uda – zwieść nawet tych wybranych, dlatego w obecnych czasach niezbędna jest czujność i dobra znajomość nauki katolickiej. W dzisiejszych czasach potrzeba wykształconych i oddanych katolików, którzy wiedzą, czego chcą. Nie jest to też łatwa sytuacja dla księży i biskupów, gdyż muszą wskazać bezpieczne światło na drodze zbawienia.

Po zakończeniu tzw. II Soboru Watykańskiego a szczególnie po zdeformowaniu Mszy Świętej i innych sakramentów dużą liczbę katolików opanowała apatia i stopniowo stali się członkami bezmyślnego tłumu, który zaczął przyjmować zmiany w Kościele bez żadnego zastanowienia, ślepo polegając na kapłanach, biskupach i na fałszywych papieżach. Z biegiem lat tacy katolicy przeobrazili się w nowy gatunek protestantów, których Papież św. Pius X nazwał modernistami. Obecnie nie widać już różnicy między tymi modernistami a protestantami. Właściwie oni są słabsi w wierze od wielu protestantów i tak oto na własne oczy widzimy jak staliśmy się świadkami powstania nowej sekty, sekty modernistów. Takie rozwiązanie sytuacji nie jest rozwiązaniem katolickim, ponieważ oznacza całkowite przystosowanie się do różnych błędów już wcześniej odrzuconych przez Kościół.

Właściwe katolickie rozwiązanie dzisiejszej sytuacji polega na tym, by po prostu zachować wiarę naszych ojców, czyli nienaruszoną doktrynę Kościoła i niezmienione sakramenty przy jednoczesnym odrzuceniu zwodzicieli, którzy zaprowadzili wielką część katolików w sidła modernistycznych błędów. To jest właśnie rozwiązanie, które nie dopuszcza żadnych kompromisów dotyczących naszej drogocennej wiary. Właśnie z tego powodu zarysowały się podziały. Modlimy się, byśmy doczekali się znowu katolickiego papieża, któremu posłusznie się poddamy.

Oprócz innych istnieje także rozwiązanie reprezentowane przez Bractwo Św. Piusa X (FSSPX), założone przez świętej pamięci arcybiskupa Lefebvre'a, którym chcę się zająć w tym numerze "Głosu Katolickiej Tradycji". Bractwo to działa już także w Europie środkowej i wielu ludzi myli ich z nami nazywając nas lefebrystami, jednakowoż nie możemy przyjąć ich stanowiska, gdyż jest schizmatyckie i heretyckie. W dalszej części mówiąc o Bractwie będę używał skrótu FSSPX.

Dlaczego musimy odrzucić FSSPX?

Na wstępie krótko przypatrzmy się podstawowym punktom nauki arcybiskupa Lefebvre'a, a zatem głównym elementom stanowiska FSSPX, czyli lefebrystów:

a. FSSPX uznaje czterech ostatnich okupantów Stolicy Piotrowej i to pomimo ich heretyckich nauk.

b. FSSPX uznaje ważność tzw. II Soboru Watykańskiego.

c. FSSPX uznaje ważność nowej mszy i nowych "sakramentów".

d. FSSPX uznając prawowitość współczesnego "Magisterium" odrzuca dogmat o nieomylności Kościoła.

e. FSSPX nie chce się podporządkować "papieżom", których prawowitość uznaje.

f. FSSPX nie dopuszcza do święceń kapłańskich tych kleryków, którzy by pod przysięgą nie uznali treści w/w punktów.

Teraz zajmijmy się dokładniej poszczególnymi punktami.

Czterej ostatni "papieże"

FSSPX nieustępliwie twierdzi i naucza, że Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł I oraz Jan Paweł II są prawowitymi zastępcami żywego Boga – Jezusa Chrystusa, który jest Prawdą, Drogą i Życiem. Nie dopuszczają nawet dyskusji o tym, że może ci ludzie nie byli papieżami. Gdyby ksiądz FSSPX publicznie oświadczył, że JP II nie jest prawdziwym papieżem zostałby wykluczony z Bractwa, tak jak już wielu zostało usuniętych przez arcybiskupa.

Z drugiej strony FSSPX na całym świecie obwinia tych "papieży" o zniszczenie Kościoła, podpisanie heretyckich dokumentów tzw. II Soboru Watykańskiego, o to, że w ogóle nie myślą po katolicku i nie postępują jak katolicy. Po haniebnym spotkaniu w Asyżu FSSPX w swoich karykaturach wysyłało JP II do piekła. FSSPX głosi, że "papieże" ci zniszczyli Mszę Świętą i inne sakramenty. FSSPX uczy, że w swoich wypowiedziach i "encyklikach" szerzą oni błędy a przy tym jednocześnie – co jest niezwykłe – wciąż są prawowitymi reprezentantami Boga żywego, czyli Prawdy na ziemi. Ukazuje to niewiarygodną zatwardziałość ich teologicznego tyraństwa. Oznacza to, że człowiek, który zaprzecza nieomylnym artykułom wiary katolickiej i właściwie podkopuje ich fundamenty, człowiek bratający się z odwiecznymi wrogami chrześcijaństwa, który sprawuje nieważne sakramenty jest w Bractwie Św. Piusa X uważany za katolika i papieża. Papieża, którego powinnością jest utwierdzanie swoich braci w wierze.

Widzimy tu zatem wyraźnie, że FSSPX bardzo się myli uznając prawowitość "papieży" niszczących fundamentalne wartości katolicyzmu.

Czy heretyk może być katolickim papieżem?

Odpowiedź na to istotne pytanie odnajdziemy w nauczaniu Kościoła. Dopóki nie został zdefiniowany dogmat o nieomylności papieskiej między teologami Kościoła trwały różne dyskusje nad tym zagadnieniem. Jednakże poglądy teologów, którzy sobie wzajemnie przeczą nie mogą być dla nas głównym kryterium prawdy.

Papież św. Hormizdas: Wyznanie wiary (517), Denzinger (1) nr 171:

"...Wiara katolicka zawsze była zachowana nieskalaną na Stolicy Apostolskiej...".

Papież św. Leon IX: List "In terra pax hominibus" do Michała Cerulariusza (1053), Denz. nr 351:

"Czyż Stolica Księcia Apostołów, mianowicie Kościół rzymski, nie potępił, nie odrzucił i nie przezwyciężył błędów wszystkich herezji, tak przez samego Piotra jak i przez jego następców? Czyż nie utwierdził serc braci w wierze Piotra, która dotąd nie zachwiała się i do końca nie osłabnie?...".

Papież Pius IX, Sobór Watykański: Konstytucja dogmatyczna o Kościele Chrystusowym "Pastor aeternus" (1870), Denz. nr. 1836-1837:

"Albowiem następcom Piotra Duch Święty został obiecany nie w tym celu, by na podstawie Jego objawienia podawali nową naukę, lecz aby przy Jego pomocy święcie strzegli i wiernie wyjaśniali Objawienie przekazane przez Apostołów, czyli depozyt wiary. Ich apostolską naukę przyjęli wszyscy czcigodni Ojcowie, a święci i prawowierni Doktorzy mieli ją w poważaniu i szli za nią. Wiedzieli doskonale, że ta Stolica Piotrowa jest zawsze wolna od wszelkiego błędu, zgodnie z Boską obietnicą uczynioną przez naszego Pana i Zbawcę głowie swoich Apostołów: «Ja prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja: a ty kiedyś nawróciwszy się, utwierdzaj braci twoich» (Łk. 22, 32).

Ten więc nigdy nie ustający charyzmat prawdy i wiary został przez Boga udzielony Piotrowi i jego następcom na tej Stolicy po to, aby sprawowali swój wzniosły urząd dla zbawienia wszystkich, aby cała owczarnia Chrystusowa, odwrócona przez nich od zatrutego błędem pokarmu, karmiona była strawą niebiańskiej nauki, aby usunąć okazję do schizmy i cały Kościół zachować w jedności tak, by wsparty na swoim fundamencie trwał silny przeciwko mocom piekła".

Wniosek jest jasny: Prawowity Papież nie może być heretykiem.

Historia Kościoła: Aż do Jana XXIII nigdy nie mieliśmy w Kościele papieża-heretyka.

Również ci moralnie najgorsi Papieże nigdy nie nauczali żadnego błędu, tak jak to widzimy u ostatnich czterech "papieży".

Papież jest zawsze nieomylny, kiedy definiuje naukę Kościoła a także, gdy ze swojego urzędu nauczycielskiego potwierdza naukę, która zawsze była nauką Kościoła. Omylny jest [jako osoba prywatna] w tych kwestiach, których Kościół dotychczas jeszcze nigdy nie zdefiniował albo w tych sprawach, które nie są związane z Objawieniem bądź zbawieniem.

Prawowitość II Soboru Watykańskiego

Absolutnie niekatolickie jest zachowanie FSSPX, gdy oceniają oni papieży albo sobór. Jak wszyscy wiemy, w momencie gdy dekrety albo dokumenty soborowe zostaną podpisane przez prawdziwego papieża, to musimy je przyjąć jako obowiązujące. Jest to gwarancją, że nie mogą zawierać nic przeciwnego wierze katolickiej.

FSSPX skrytykowało trzy dokumenty, nazywając je heretyckimi: "O Kościele w świecie współczesnym", "O ekumenizmie" i "O wolności religijnej".

Czyniąc tak, FSSPX postawiło się ponad soborem i papieżem, co jest niedopuszczalne dla żadnego człowieka. Albo odrzucamy cały sobór, albo go w całości przyjmujemy. My odrzucamy go dlatego, że został zatwierdzony przez nieprawowitego papieża Pawła VI, a także z powodu heretyckich twierdzeń zawartych w tych trzech dokumentach.

Nowa msza

Głównym celem ruchu tradycjonalistycznego jest obrona tradycyjnej Mszy Świętej, jako że jest to obrona rzeczywistej obecności naszego Zbawiciela w Eucharystii, która jest źródłem największych łask udzielanych nam przez Pana Jezusa w Jego Ciele i Krwi. Również FSSPX występuje w obronie tradycyjnej Mszy i wydało nawet piękną kolorową broszurkę zawierającą 62 powody, dla których odrzucamy nową mszę. Jednak osobliwe jest, że pomimo tego FSSPX uznaje nową mszę za ważną. Cała nasza walka i opór wobec modernizmu straciłyby sens, jeżeli mielibyśmy uważać, że nowa msza jest tak samo ważna jak Msza, którą odprawiali bądź słuchali nasi święci, wyznawcy i męczennicy. O nieważności nowej mszy pisałem szczegółowo w numerze 2 "Głosu Katolickiej Tradycji".

Szczytem duchowego tyraństwa FSSPX jest to, że przed uroczystościami święceń kapłańskich ich kleryków zmusza się do tego, by przed otwartym tabernakulum złożyli pisemną przysięgę na to, że wierzą w ważność nowej mszy, ważność nowych sakramentów oraz w prawowitość aktualnego "papieża".

Pomimo powagi przysięgi złamała ją i opuściła FSSPX już przynajmniej jedna trzecia kapłanów.

Także tradycyjna Msza, która jest odprawiana w FSSPX jest w większości przypadków tzw. Mszą Jana XXIII, a co jest w tym wszystkim jeszcze gorsze, jest to Msza una cum. Oznacza to, że FSSPX we wstępnej modlitwie Kanonu Te igitur modli się w taki sposób: "quae tibi offerimus pro Ecclesia tua sancta catholica, quam pacificare, custodire, adunare... una cum famulo tuo Joanne Paulo Secundo...", co w tłumaczeniu znaczy, że proszą by niebieski Ojciec zjednoczył swój Kościół święty z heretykiem. Czyli tak jakbyśmy się modlili, aby niebieski Ojciec zjednoczył swój Kościół z Lutrem albo Kalwinem. Pojawia się świętokradzka prośba a tym samym Msza odprawiana przez FSSPX staje się także świętokradzka.

Magisterium Kościoła i jego nieomylność

Magisterium Kościoła to nauczycielski urząd Kościoła obejmujący Papieża i biskupów pozostających z nim w łączności. Kościół zawsze nauczał, że Magisterium w swojej oficjalnej działalności, w kwestiach dotyczących Bożego Objawienia oraz zbawienia człowieka jest nieomylne, jako że Kościół jest nieomylny (2). A tymczasem FSSPX twierdzi, że papież i biskupi a także sobór powszechny głoszą błędy; tym samym staje się oczywistym, że FSSPX zaprzecza dogmatowi o nieomylności Kościoła. Jest to typowa protestancka postawa, której my katolicy nie możemy przyjąć.

Papieska jurysdykcja i posłuszeństwo wobec papieża

JP II w 1988 roku zabronił arcybiskupowi Lefebvre dokonania konsekracji czterech biskupów, czego się on domagał. JP II zezwolił tylko na jednego i to pod warunkiem, że arcybiskup podpisze dokument, w którym uzna legalność JP II, ważność nowej mszy i innych sakramentów oraz soboru, a ponadto wyraźnie zadeklaruje swoje posłuszeństwo wobec Watykanu. Arcybiskup podpisał ten dokument, ale dlatego, że nie dostał pozwolenia na konsekrację całej czwórki to zdecydował, że konsekruje ich wbrew woli "papieża". Za ten czyn został ekskomunikowany z kościoła. FSSPX nie uznało tej ekskomuniki, dlatego że oni są przecież dobrymi ludźmi i ich to nie może dotyczyć. Jest to schizmatycki akt nieposłuszeństwa wobec papieża, którego uznają.

I Sobór Watykański: Konstytucja dogmatyczna o Kościele Chrystusowym "Pastor aeternus" (1870), Denz. nr 1831:

"Jeżeli zatem ktoś mówi, że Biskup Rzymski posiada tylko urząd nadzorczy lub kierowniczy, a nie pełną i najwyższą władzę jurysdykcji nad całym Kościołem, nie tylko w rzeczach wiary i moralności, lecz także w tym, co dotyczy karności i rządzenia Kościołem na całym świecie; albo jeśli mówi, że ma on tylko większą część, a nie całą pełnię tej najwyższej władzy; albo że ta jego władza nie jest zwyczajna i bezpośrednia bądź w odniesieniu do wszystkich poszczególnych kościołów, bądź wszystkich poszczególnych pasterzy i wiernych – niech będzie wyklęty".

Taką postawą samo FSSPX w oczywisty sposób przyłączyło się do heretyckich i schizmatyckich społeczności niesłusznie nazywających się katolickimi. Nie jest dozwolone uczestniczenie w niedzielnej Mszy Bractwa Św. Piusa X, ponieważ mamy tu do czynienia ze schizmatycką grupą, która się wyłączyła z Kościoła.

Należy tylko ubolewać, że FSSPX okazuje tak wrogi stosunek wobec innych tradycyjnych grup, których członkowie kierując się swoim szczerym sumieniem nie mogą uznać nowej mszy z tyloma jej aberracjami, eksperymentami, naruszeniami wszelkich liturgicznych zasad i zwyczajów, którzy nie mogą uznać za papieża człowieka, który swoim ekumenizmem i synkretyzmem daje świadectwo, że nie wierzy w prawdziwość Kościoła katolickiego stawiając go na równi z pogańskimi religiami (spotkanie w Asyżu, gdzie JP II pozwolił Dalajlamie na oddawanie czci posążkowi Buddy postawionemu na naszym ołtarzu i tabernakulum), który wspiera szalony dekret tzw. II Soboru Watykańskiego "O wolności religijnej" mówiący o tym, że człowiek może sobie wybrać religię zgodnie z własnym sumieniem, itd.

Łatwo przychodzi FSSPX zjednywanie sobie dużych grup ludzi. FSSPX oferuje im wszystko: zarówno "papieża" jak i jego krytykę, Mszę tradycyjną jak i ważność nowej mszy, swoją hierarchię jak i watykańską, itp. Każdy znajdzie coś dla siebie; wygląda to jak bazar, na którym wszystko można kupić z wyjątkiem odrzucenia szerzycieli destrukcji w Kościele.

Wierzymy, że w FSSPX jest wielu szczerych wiernych i kapłanów i gdyby nie było w tej organizacji tej nietolerancyjnej postawy wobec innych stworzylibyśmy o wiele większą siłę, którą dzisiejszy Watykan musiałby poważnie traktować.

I właśnie ten stan rozproszenia sił tradycyjnych jest dobitnym świadectwem na to, że nie mamy papieża, ponieważ tylko on mógłby zjednoczyć wszystkich szczerych katolików.

Ten brak katolickiego papieża jest ciężką karą za nasze grzechy i dlatego musimy się wszyscy szczerze nawrócić do Pana Boga.

Czas Wielkiego Postu jest do tego najlepszą okazją. Wszyscy musimy czynić pokutę, nie tylko za siebie, ale również za innych.

Bp Oliver Oravec

Artykuł powyższy ukazał się w czasopiśmie "Hlas Katolíckej Tradície" (Głos Katolickiej Tradycji), nr 21 (1997), ss. 1-6. (3)

Z języka słowackiego tłumaczył Mirosław Salawa.

(Tytuł artykułu oraz przypisy od red. Ultra montes).


Przypisy:



(1) "Denzinger" = Henricus Denzinger, Enchiridion symbolorum, definitionum et declarationum de rebus fidei et morum, quod a Clemente Bannwart denuo compositum iteratis curis edidit Iohannes Bapt. Umberg S. J. (Professor in Universitate Oenipontana). Editio 18-20. Friburgi Brisgoviae MCMXXXII (1932).









4) Abp Antoni Szlagowski, Papiestwo na przełomie dwóch wieków.

5) Hr. Maurycy Dzieduszycki, Staropolska wiara w nieomylność Papieża.

6) Z "Tygodnika Soborowego", Biskupi wobec Soboru i Papieża.




2) Katolickie Przymierze Biskupów, Deklaracja doktrynalna.

3) Bp Robert Fidelis McKenna OP, Nieomylność papieska.






( PDF )

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)

Cracovia MMV, Kraków 2005

Za: http://ultramontes.pl/fsspx_problemy.htm