Cytaty

"Pogodnie przyjmuję krzyż, który mi został ofiarowany, (ale) będziemy walczyć nadal o honor Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła świętego i niepokalanego... i nigdy nie pomylimy go z nową religią, która głosi szczęście ziemskie, uciechy, rewolucję i wolność wszelkich uczynków, która obala mszę, kapłaństwo, katechizm i wszystko, co nadprzyrodzone: to antyteza chrześcijaństwa"
ks. Coache

„Wszelka polityka, która nie jest Tradycją, jest z pewnością zdradą”
Arlindo Veiga dos Santos
_________________________________________________

wtorek, 27 grudnia 2016

98 rocznica Powstania wielkopolskiego – zapomniane zwycięstwo

W Poznaniu po drodze do Warszawy, mimo protestu władz niemieckich zatrzymuje się Ignacy Paderewski. Witają go przystrojone domy i tłumy na ulicach. Paderewski wygłasza przemówienie do rodaków, a ci w narodowościowym zrywie rozpoczynają powstanie.


Wszystko to dzieje się 27 grudnia 1918. W odpowiedzi niemieccy mieszkańcy miasta organizują własne demonstracje. Wówczas dochodzi do zamieszek i padają pierwsze strzały. Dwa dni później prawie cały Poznań był już w rękach Polaków.

Oczekiwanie na wyzwolenie

I wojna światowa dała Polakom nadzieje na odzyskanie tak długo oczekiwanej niepodległości. Nawet po kapitulacji Niemiec na froncie zachodnim nie wyjaśniała sytuacji Polaków w Wielkopolsce. – Poznań był wówczas jeszcze miastem niemieckim, a losy ziemi wielkopolskiej miały rozstrzygnąć się na konferencji pokojowej w Paryżu – mówił w aud. "Kronika Polska" w 2001 roku dr Janusz Osica.

Na początku grudnia w zaborze pruskim obradował Sejm Dzielnicowy, który uznał, że należy poczekać z decyzjami dotyczącymi Wielkopolski do konferencji pokojowej z Niemcami. Rosnące niezadowolenie i nastroje rewolucyjne dały jednak w końcu o sobie znać. 

Walka szybka i zdecydowana 

– W ciągu kilkunastu dni powstańcy kontrolowali już obszar ok. 25 tys. km2. – mówił dr Janusz Osica. – Powstańcy zdołali, mimo potężnej ofensywy niemieckiej utrzymać swe pozycje do czasu, gdy z odsieczą, choć niemilitarną, pospieszyła Ententa.

Do walki zbrojnej przygotowano się w oparciu o różnorodne organizacje o charakterze paramilitarnym oraz działającą również w Wielkopolsce Polską Organizację Wojskową. Wojskami powstańczymi dowodził major Stanisław Taczak, a od połowy stycznia 1919 roku gen. Józef Dowbor- Muśnicki. Broń wówczas była towarem dość powszechnym, więc jej zdobycie nie stanowiło problemu dla powstańców.

Sukces dyplomacji 

Kiedy w połowie stycznia 1919 roku Niemcy zgromadzili większe siły i przygotowywali się do wznowienia ofensywy. Wówczas marszałek Ferdynand Foch swoją zdecydowaną postawą wymógł na Niemcach zawieszenie broni. 
Niemcy nie miały dosyć siły by przeciwstawić się również państwom Ententy, które wsparły powstańców rozciągając warunki rozejmu z 11 listopada 1918 także na tereny Wielkopolski. – Był to chyba jedyny w dziejach polskich powstań narodowych przypadek, gdy Zachód skutecznie wsparł naszą zbrojną ofensywę – podkreślał dr Janusz Osica. 
Walki przerwano 16 lutego 1919. Linia frontu stała się niebawem z niewielkimi zmianami przyszłą granicą wolnej Polski. 
Powstanie wielkopolskie jest jednym z niewielu zwycięskich polskich zrywów wolnościowych.